Nie wiem, czy ktos z Was sie orientuje (moze
Pan Prezydent Pruszkowski), ale czy plan remontu stadionu oparty na przedstawionym projekcie i kosztorysie 37 mln jest juz nieodwolalny?
Czy miasto dopuszcza jeszcze inne rozwiazanie?
Powiem szczerze, ze caly czas nie pozbylem sie swych watpliwosci patrzac na budowany stadion kielecki czy zamierzenia Rzeszowa. I - o ile projekt i kosztorys rzeszowski jest realny - to przyszly stadion Stali robi wrazenie. Dlatego wlasnie na miejscu naszych wladz jeszcze raz bardzo gleboko bym sie zastanowil, czy nie wybudowac stadionu od podstaw. Nie upieram sie na 35 tys jak ma to byc w Rzeszowie, ale dobrze by bylo miec
stadion na ~20 tys widzow i
kryty tor (!!!):
- nie bedzie wowczas problemow w wczesnym "wejsciem w treningi" na wiosne
- nie bedzie odwolywania treningow
- najwazniejsze - nie bedzie odwolywania spotkan - przez wiele lat pozwoli to klubowi zaoszczedzic naprawde potezne pieniadze na kosztach organizacji meczow (angazowanie ochrony, drukowanie biletow, rozne osoby funkcyjne za odwolany mecz tez kosztuja), a przede wszystkim - przy uwolnieniu rynku i zatrudnianiu wielu obcokrajowcow - pozwoli to ograniczyc koszty zwiazane z niepotrzebnym sciaganiem stranieri na mecze, ktore pozniej sa przekladane z powodu pogody.
Wazna sprawa - oprocz pojemnejszego stadionu i zadaszenia trybun i toru - to zadbanie o odpowiednia liczbe
miejsc parkingowych.
Oczywiscie, jezeli miasto dopuszcza wariant calkowicie nowego stadionu, to aby powyzsze zalozenia zrealizowac, potrzebna by byla inna lokalizacja - na Zygmuntowskich jest chyba po prostu za ciasno na realizacje tych zamierzen.
Miasto ma jeszcze chyba jakies grunty w posiadaniu, szczegolnie na obrzezach, gdzie bez trudu mozna by zmiescic spory obiekt? W dyskusji ktos juz wspomnial o okolicach
Czechowa, sa powazne zamierzenia na
Felinie, jest troche miejsca w okolicach
toru kartingowego w rejonie ulic Zemborzycka/Diamentowa. Jezeli juz pomysl nowego stadionu zyska akceptacje - to pomyslimy o jego optymalnej lokalizacji, miasto (czy goszczacy na forum Prezydent Lublina) wskaze mozliwe warianty, a my podyskutujemy, gdzie stadion najlepiej postawic albo tradycyjnie zrobimy ankiete;) Aha, jeszcze jedna rzecz przy okazji - budujac stadion od zera mozna zrobic cos, co nie podraza kosztow inwestycji a czego nie ma chyba zaden tor w Polsce: to cos to ...
asymetryczne wiraze: taki tor z pewnoscia bylby trudniejszy dla zawodnikow, zmuszalby do bledow, ale i zawody przez to bylyby ciekawsze, no i bylibysmy u siebie niezwyciezeni
Gdyby projekt stadionu na obrzezach zostal zaakceptowany, to rodzi sie pytanie, co zrobic z obiektem na Zygmuntowskich? Jest tor, park maszyn, szatnie - idealne miejsce na zuzel ...juniorski! Wewnatrz obecnego toru mozna bez trudu zmiescic bezpieczny
tor do mini-speedwaya, ktory mialby swoista strefe bezpieczenstwa na zewnatrz. I zuzla na mini-motocyklach mogliby sie uczyc kilkuletnie dzieciaki. I moze za kilka lat nie musielibysmy sie zastanawiac nad czeskimi czy szwedzkimi juniorami... Jest jeszcze jedno (wg mnie gorsze) rozwiazanie - czyli sprzedaz dzialki na Zygmuntowskich i dofinansowanie z tych srodkow nowego obiektu - ale nie wiem, czy srodki ze sprzedazy w znaczacym stopniu wspomoglyby finansowanie nowego obiektu. Poza tym - jak widac ponizej, chcialbym w przyszlosci doczekac w Lublinie mini-speedwaya i moc widziec rozwijajace sie kariery przyszlych mistrzow zuzlowych aren. Czekam na Wasze opinie na temat powyzszej koncepcji i
odpowiedz Pana A.Pruszkowskiego. Pozdrawiam:)

[/quote]