Co dalej Panie Dyrektor ??

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#176 Postautor: Kiry » 4 lipca 2005, o 11:01

Shack pisze: (...) Lucki jak zawsze Pan dobra rada, tylko jak było walne to szkoda było zapłacić 100 zł przyjechac do Lublina i zabrac głos (...)

A jakbyś mnie zagadnął "Znajdź dla mnie radę, Wuju" to juz Ci mówie, przecież to dziecinnie proste. Przenies sobie literata do sekcji ignorowanych i masz z głowy 8)
Ile razy mozna napisac cos w stylu "Balcerowicz musi odejsc" i ile razy mam na to trafiać na forum.
Identyczna sytuacja jak z Gollobem na SB. Co wÄ…tek to "Gollob ch..". Szlag czlowieka trafia.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#177 Postautor: Gelo » 4 lipca 2005, o 11:07

To i ja coś dorzucę od siebie - ta porażka mnie nie dziwi, mało tego, na forum grudziądzkim wywróżyłem Fajce 10 oczek, czyli tyle ile zdobył we wszystkich meczach razem wziętych. I można powiedzieć, że się nie pomyliłem Zawsze łajzy muszą punktować na naszych łajzach - jeszcze większych.
Co do dyra - oczywiste, że nie siądzie na motor za Franka lub Pietraszkę - ale w końcu to dzięki niemu obaj są w tym klubie. A że nie ma w klubie Knappa, Trumińskiego, Śledzia, Stachyrów, Petera - to też "zasługa" tylko i wyłącznie dyra. Można się tłumaczyc brakiem kasy - bo to najłatwiej. Ale było wiadomo w zimie że jej nie będzie. Trzeba było ruszyć cztery litery i ją zdobyć - ja tego nie zrobię i nikt na tym forum. Ktoś musi być dyrektorem żeby kibicować mógł ktoś - sorry taki "lajf".
Błąd jest jeden i będę to powtarzał do upadłego - nie mamy zawodnika który ciągnie wynik. Byliśmy w czubie w tabeli a nasze sukcesy nazywały się odpowiednio Lee Richardson i Peter Karlsson. Z całym szacunkiem dla Joonasa, którego bardzo lubię ale to zawodnik dobry na mecze u siebie i to z rywalami z dolnej połówki tabeli. Obcokrajowiec ma przede wszystkim dowozić trójki a nie męczyć się na trasie z ligowymi przeciętniakmi. I to jest podstawowy błąd dyra - należało przepłacić i za wszelka cenę zatrzymać Petera. Dzisiaj mielibyśmy 4 punkty wiecej i nie musielibyśmy się oglądać na popisy pseudożużlowców krajowych. Skoro działacze nie potrafią zapewnić składu krajowego i kupić kogoś naprawdę wartościowego, trzeba to nadrabiać znakomitym obcokrajowcem. Do tej pory zdawało to egzamin i nawet przy takich miernotach jak Franków, Piszcz, Jeleniewski i Stachyra można było wygrywać mecze.

Siwek Patataj

#178 Postautor: Siwek Patataj » 4 lipca 2005, o 11:10

Shack pisze:Lucki jak zawsze Pan dobra rada, tylko jak było walne to szkoda było zapłacić 100 zł przyjechac do Lublina i zabrac głos. Przeciez sam mogłeś zaostać dyrektorem. A tak było walne nie było żadnego chętnego do objęcia tej funckji (wszyscy krzykacze czekali na forum na rozwój wypadków). I powiedz mi jeszcze tylko jednym zdaniem, jesli nie Siwek to kto ??? A jesli juz nie będziesz miał kandyda to powiedz co Siwek ma w tej sytuacji zrobić ? Siaść na motor za łajze franka czy za Pietraszke ? A możwe weźmy na dyra Kowalika to jak sie zdenrwuje to sam pojedzie z Krosnem.



Gdyby mądra głowa dyr. Siwka chciała wysłuchać choć dziesiątej części rad od Forumowiczów (nie piszę tylko o sobie), to dzisiaj nie mielibyśmy przedostatniego miejsca w tabeli, uciekających jak szczury szkółkowiczów i pustej klubowej kasy.

A co ma zrobić Siwek??? Odpowiadam: NIECH ZAPŁACI ZAWODNIKOM NAJPIERW ZA PUNKTY!!!

A gdybym mieszkał w Lublinie, to wraz z kilkoma innymi osobami z tego szacownego miejsca już wiedziałbym co robić. Przykro mi więc bardzo, że mieszkam poza Lublinem, bo już patrzeć na to nie mogę co zrobiono z tym klubem.

ukłony
lucki73

Siwek Patataj

#179 Postautor: Siwek Patataj » 4 lipca 2005, o 11:18

Ten sezon miał być na uporządkowanie spraw w klubie, a nie na jego upadek!!!

Gdzie więc te porządki, w jakim obszarze działania klubu, się pytam???

ukłony
lucki73

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#180 Postautor: go! » 4 lipca 2005, o 11:39

Gelo pisze:Błąd jest jeden i będę to powtarzał do upadłego - nie mamy zawodnika który ciągnie wynik. Byliśmy w czubie w tabeli a nasze sukcesy nazywały się odpowiednio Lee Richardson i Peter Karlsson. .


Zawsze twierdziłem że dyrektor popełnia błąd twierdząc że "nazwiska na żużlu nie jeżdżą" bo się okazuje po raz kolejny że jednak jeżdżą !!!!! I tu się z Gelem zgadzam w 100%. Tym bardziej że i Max i Peter byli na wyciągnięcie ręki. A kwestia kasy może by wyglądała lepiej niż teraz - kiedy w 12 wyścigu ZZ za Jelenia się wstawia Śmieje co się nie zna na zegarku

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#181 Postautor: Kiry » 4 lipca 2005, o 11:55

A czy Jensen na koniec roku 2004 nie miał nazwiska?
Oczywiscie ze nigdy nie powiem ze jest lepszy czy nawet niemal taki sam jak Karlik, bo nie był, nie jest i nie będzie.
Ale liczył sie w swiatku zuzlowym.

Druga sprawa to bzdurne ograniczenie stranieri w I lidze, o którym nie raz sie tu pisalo. A Karlik tylko jeden.

PS Richardsson jak do nas przychodzil to też nie mial nazwiska (i raczej nadal go nie ma) a jednak dyro go zatrudnił...

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#182 Postautor: rob7 » 4 lipca 2005, o 12:18

problem w tym że w ub.sezonach juniorzy coś tam punktów przywozili no i był Śledz, Knapp
więc można było podejmować ryzyko co do "obco"
natomiast jeżeli nie ma sie juniorów oszczędza się na seniorach to bezwzględnie należało zatrudnić "obco" z górnej półki za każdą cenę co do Jensena, ub.sezon w Polsce nie jeździł
a w innych ligach nie błyszczał więc było wiadomo że liderem drużyny nie będzie...
dzisiaj jest problem obronienia ligi i Dyrektor musi zrozumieć że tanim kosztem tego się nie da zrobić i żadne męskie rozmowy z zawodnikami nic nie dadzą potrzebny jest szybki sprzęt, nie wiem, może trzeba pożyczyc /podobno u Weissa silnik 2,5 tys./ bo same rozmowy i treningi nic nie dadzą
PS.
i jak zarządowi zależy na utrzymaniu ligi to bez tekstów że zawodnicy są zawodowcami i sami mają dbać o sprzęt

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#183 Postautor: kdsz » 4 lipca 2005, o 12:32

Kiry pisze:A czy Jensen na koniec roku 2004 nie miał nazwiska?
Nie

Obawiam się, że nie w zawodnikach tkwi problem. Uważam, że nie mamy gorszego składu od Grudziądza, a od Krosna i Opola na pewno lepszy, ale jakoś nie widać tego na torze. Pytanie brzmi: dlaczego wszyscy zawodnicy przychodzący do Lublina z miejsca zamieniają się w strasznych przeciętniaków? Nie oszukujmy się - nawet w zeszłym sezonie nasi seniorzy pod względem "biegówki" znajdowali się wśród pierwszoligowych średniaków, a byliśmy czołową drużyną I ligi.

W obecnym sezonie Piszcz i Focus świetnie punktują zagranicą, przyjeżdżają do Polski i jest dupa zbita. Trudno uwierzyć, że cała wina leży po stronie zawodników. Może po prostu w Lublinie nie ma warunków do ścigania się na wysokim poziomie? A jeżeli tak jest w istocie, to nic dziwnego, że w okresie transerowym wszyscy uciekają z Motoru jak z tonącego okrętu. Nikt nie lubi firmować swoim nawiskiem takiego dziadostwa. A dziadostwo jest na każdym kroku - zaczynając od drużyny, sprzętu, stadionu, a na Gienku z pierwszego wirażu kończąc.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#184 Postautor: Gelo » 4 lipca 2005, o 12:37

Kiry pisze:
PS Richardsson jak do nas przychodzil to też nie mial nazwiska (i raczej nadal go nie ma) a jednak dyro go zatrudnił...

Niezupełnie - identycznie jak Jensen był mistrzem świata juniorów. Lublin to taki klub, w którym są tylko dobre nazwiska, ale zawodnicy którzy się za nimi kryją są bardzi słabi. Dlatego nie stać nas na eksperymenty z obcokrajowcami, bo to za duze ryzyko. Raz się opłaci (Lee) a dziesięć razy nie. Dlatego warto inwestować w zawodników pewnych - takich jak Peter.

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#185 Postautor: Kiry » 4 lipca 2005, o 13:04

nie chce mi sie zaśmiecać statystykami jak kilka osob lubi to robic ale zeby poprzec swoje zdanie o Duńczyku:
2004 Jesper B. Jensen - 18sty zawodnik w klasyfikacji ogólnej GP zaraz za Maxem (I liga Stal Rzeszów) i Loramskim (I liga Gorzów)

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#186 Postautor: yamahaR1 » 4 lipca 2005, o 13:14

A mnie już coraz bardziej denerwuje ten bzdurny przepis o 1 obco w meczu. Trzeba to jak najszybciej zmienić a przy odpowiednim i szybkim zorganizowaniu i uporządkowaniu naszej sytuacji w klubie za rok możemy miec znowu szansę na wyższy poziom w naszej drużynie. Kompletnie irytuje mnie sytuacja, że praktycznie zawodników na rynku jest tak mało, że Franków po tym sezonie może chcieć jeszcze wiecej kasy i gdzieś miejsce znajdzie :roll:

Dyrektor musi teraz to wszystko jakoś ogarnąć, zmusić te nasze gwiazdy do treningu i znaleźć na to $ , a po sezonie oddać ster komuś dla kogo przygotowania do kolejnego sezonu tuż po zakończeniu obecnego nie będą za wczesne

Siwek Patataj

#187 Postautor: Siwek Patataj » 4 lipca 2005, o 13:25

A czy jak podpisywano z nim kontakt, to nikomu nie rzuciło się w oczy, że facet wygląda jak "pasibrzuch"??? Nie było obiekcji co do jego formy w związku z tym??? Z Bajerskiego wszyscy się śmiali, że gruby, tłusty i nie gwarantuje w związku z tym pokaźnych zdobyczy punktowych. Jensen przytył w tydzień???

lucki73

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#188 Postautor: Gelo » 4 lipca 2005, o 13:52

lucki73 pisze:A czy jak podpisywano z nim kontakt, to nikomu nie rzuciło się w oczy, że facet wygląda jak "pasibrzuch"??? Nie było obiekcji co do jego formy w związku z tym??? Z Bajerskiego wszyscy się śmiali, że gruby, tłusty i nie gwarantuje w związku z tym pokaźnych zdobyczy punktowych. Jensen przytył w tydzień???

lucki73

A czy komuś przyszło do głowy prześledzenie wyników ligowych Jensena z całego sezonu 2004 i wyniki z turniejów na początku 2005? Czy komuś przysżło do głowy, że jak facet nie jezdził rok w Polsce, to kontraktowanie go może być ryzykowne? Max też nie jezdził, ale w ligach zagranicznych widac było progresję wyników i jednak jakby nie było był swego czasu piątym zawodnikiem świata. Reasumując - jak sięma w skłądzie czterech seniorów krajowych gwarantujących po 8-10 punktów w meczu to można ryzykować Iversenów czy Bjerrów. Ale jak się ma zawodników, którzy nic nie gwarantują oprócz wkurzania kibiców - trzeba mieć w obcokrajowcu lokomotywę, która pociągnie mierne wagoniki.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#189 Postautor: papi » 4 lipca 2005, o 14:06

nie wiem jak Jensen wyglądał kiedy podpisywano z nim kontrakt. Jednak byl zawodnikiem GP, bardzo chimerycznym, ale też o dużych umiejetnościach. I wydaje mi się, że wtedy podpisując z nim kontrakt ryzyko było dużo mniejsze niż przed przeszło 2 laty zatrudniając Richardsona. Rzeczywistośc okazała się inna. Lee był 100%-owym zawodowcem, wiedział że jeździ po to by zarobić, tymczasem Jensen kombinował a jak wyszlo wszyscy widzieli. Z teorią o magii nazwisk zgadzam się w dużym stopniu, ale jak wiadomo od każdej reguły są wyjątki, niestety TZ na taki wyjątkowy okaz miał nieszczęście trafić :x . Jeśli chodzi o Polakow to naprawde wygląda to bardzo dziwnie. Kiedy Frankow przychodzil do Lublina miał za sobą sezon w e-lidze i średnią biegową ok. 1,5. Piszcz, Pietraszko jeżdża za granicą całkiem nieźle, Jeleń narazie ma pecha, ale z tego co opowiada Gawrzyk wcale nie jest źle i można liczyć na lepszą przyszłość. Więc w czym tkwi problem :?: Dlaczego mamy takie problemy z utrzymaniem się w 1 lidze :x skoro możliwości każdego z zawodnikow sa dużo wyższe niż to co pokazują na torze :roll:

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#190 Postautor: go! » 4 lipca 2005, o 14:16

papi pisze:. Więc w czym tkwi problem :?: Dlaczego mamy takie problemy z utrzymaniem się w 1 lidze :x skoro możliwości każdego z zawodnikow sa dużo wyższe niż to co pokazują na torze :roll:


Wydaje mi sie że Gelo odpowiedział na Twoje pytanie. Chodzi o to że nie ma kto pociągnąć tego zespołu, nie ma kasy, nie ma motywacji, ogólny burdel i brak ducha drużyny. Każdy jedzie sobie. I przypominają się słowa piosenki "ryby tylko na niby, żaby na aby - aby, a rak byle jak" . Dobrze że sobie nawzajem jeszcze świń nie podkładają... :(

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#191 Postautor: auganoff » 4 lipca 2005, o 18:44

1. Lucki - dzięki za wyczerpującą odpowiedź! Twoja propozycja, która wyłania się z kilku postów, które przeczytałem, a brzmi mniej więcej "Niech Siwek odejdzie natychmiast, bo wokół klubu na pewno znajdą się ludzie, którzy to pociągną i zrobią to lepiej niż on, a w ogóle gdybym był w Lublinie to ho ho!!!" niczego nie wnosi do dyskusji, spodziewałem się więcej. Opierasz się na domysłach i przypuszczeniach porzucając logiczną precyzję wywodu, której wymagasz od innych.

2.Nazwiska nie jadą, a w każdym bądź razie nie jest to zasada. Przyznaję, że Karlsson i Max to potwierdzenie tej tezy - oni praktycznie nie notują wpadek, zwłaszcza Mikael.Ale czy w 2002 mieliśmy nazwiska?Żadnej rewelacji nie było, a już od Warszawy teoretycznie byliśmy sporo słabsi.Smith, Jankowski, a w meczu u nas Boyce - to naprawdę w warunkach II-ligowych robiło wrażenie! I co? To my wygraliśmy ligę. Czy przez ostanie 2 lata mieliśmy taki gwiazdorski skład? Nie! Średnie biegowe poszczególnych zawodników krajowych były przeciętne, oprócz Grzesia, który miał dobrą. To fakt, obcokrajowcy nie zawodzili, ale Joonas też nie zawalił żadnego meczu, a wyniki, oprócz zwycięstw z Opolem, są tragiczne!
Mam wrażenie,że coś się posypało, przez 3 ostatnie sezony właśnie my potwierdzaliśmy zasadę, że nazwiska nie jadą - osiągaliśmy wyniki lepsze niz można się było spodziewać patrząc na skład. U siebie byliśmy prawie nie do ruszenia, w poprzednim sezonie 2 zwycięstwa z bardzo mocnym Wybrzeżem, którego liderzy zwłaszcza Chrzanowski, mający rewelacyjną średnią i awans do Grand Prix, pokazali niewiele!Podobnie bywało z Jędrzejakiem, a to nazwiska na I ligę znaczące! Obecnie nasi mają problemy na własnym torze z Czechowiczem i Rembasem!
Ja to kojarzę z odejściem Janusza Stachyry, mam wrażenie, że przy wszystkich swoich wadach potrafił wyzwolić w zawodnikach waleczność i wiarę we własne możliwości.Nie twierdzę, że działa to akurat w tę stronę - możliwe, że Janusz odszedł, bo czuł, że pewien układ się wypalił i wolał dać sobie z tym spokój.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#192 Postautor: rob7 » 4 lipca 2005, o 19:26

odpowiedź na Twoje pytania jest prosta, w poprzednich sezonach atutem był tor przyczepny, dziurawy na którym szybki sprzęt nie miał takiego znaczenia, bieg juniorski raczej wygrawyliśmy a i seniorzy też nie rewelacja ale równi /Śledź, Knapp, Piszcz/ ...
jak ważne są punkty juniorów i super obco to widać na przykładzie Apatora (1) i Atlasu (6)
gdyby został zatrudniony Maks to nawet w tym sezonie z tym składem co mamy to piąte miejsce byłoby bez problemu a i ludzi przychodziłoby więcej tak więc na jego honorarium pewnie by wystarczyło i to był największy błąd

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#193 Postautor: Fork » 4 lipca 2005, o 19:38

Przez ostatnie trzy-cztery sezony nasz tor byl handicapem dla "swoich" zawodnikow !!!
Przypomnijmy jak w 2002 i w 2003 roku jezdzil p.Jurek Mordel nie wspominajac o meczuz ubieglego sezonu z Wybrzezem kiedy to "ojciec"wystrzelil jak z katapulty i po "orbicie" przeszedl pare gosci i G.Knapa a pozniek pech i kontuzja. Przywozil on cenne punkty nie tylko u nas ale na wyjezdzie to samo tyczy sie do Sebastiana truminskiego i innych wychowankow !!!
A teraz nawet u siebie (np. mecz z KMO) widac bylo ze zawodnicy lubelscy poprostu ODSTAJA SPRZETOWO !!! chocby walka Jelenia z Jedrzejakiem lub Adama z Wegrzykiem i wiele innych !. W rybniku to samo, co drugi start i w pierwszym luku para gosci na prowadzeniu, a pozniej juz 1:5 bo na dystansie naszych "rekiny" objezdzaly jak furmane z sianem.
No ale co tu duzo mowic, slyszalem na forum ze od paru kolejek zawodnicy z lublian nie dostaja wyplaty, do tego jezdza za granica i jak oni maja inwestowac w sprzet ?? Przeciez to co zarobia na obczyznie musza odkladac na ZYCIE !!!
Wiecej slow nie mam.
Normalnie rece opadaja...
Do czego pije, chodzi o to ze wina lezy nie tylko po stronie zawodnikow ale w wiekszosci sprzetu.
tyle odemnie
Pozdrawiam. :)
trening czyni mistrza.

Siwek Patataj

#194 Postautor: Siwek Patataj » 4 lipca 2005, o 19:57

Auganoff, czego Ty chcesz?

Nie zarzucaj mi proszę bezproduktywności wpisów. Sięgnij sobie do archiwum. I ja i przynajmniej 5 innych osób podawało "recepty" i wskazywało co należy zmienić i... jak grochem o ścianę. To teraz nie widzę innego wyjścia, jak zmiany personalne. W każdej normalnej firmie gdy zupełnie "nie idzie" i notuje się regres wyników sięga się po nowych ludzi, którzy z dystansem będą umieli spojrzeć na zastaną sytuację. To normalne i nikogo nie dziwi. Bo to managerowie ponoszą główną odpowiedzialność i to ich się wymienia w pierwszej kolejności, gdy firma upada. A przynajmniej tak powinno być.

Nie wiem kogo tu bronić, skoro "jaka szkapa jest każdy widzi". Wynik nędzny, szkółki brak, sponsor nie zaintersowany należytym finansowaniem klubu, w dodatku mający figuranckiego prezesa na głównym stołku w klubie. To kto Twoim zdaniem ponosi za to odpowiedzialność? Ja???

Koniec strzępienia języka w tym temacie. Mnie się nie chce powtarzać wciąż w kółko tego samego. Znamienne jest tylko to, że im bliżej końca tego sezonu, tym więcej osób się przekonuje do tego, co kilka osób próbowało przekazać kierownictwu tego klubu dobre pół roku temu.

edit
I powiem Ci, że ja osobiście dziwię się kierownictwu klubu, że nie podało się do dymisji. Dla mnie byłoby dyshonorem dalej piastować funkcje w klubie nie mając absolutnie żadnego dobrego pomysłu na uratowanie klubu przed degradacją. Bo ileż można wciąż obiecywać, że będzie lepiej i wykonywać jakieś śmieszne pozorne ruchy, mające przysłonić tę wszechobecną nędzę. I nie ja jestem tutaj od wskazywania na nowe osoby. Ja jestem zwykłym, szarym kibicem.

Amen
lucki73

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#195 Postautor: auganoff » 4 lipca 2005, o 23:14

Ok Lucki, niech Ci będzie, koniec dyskusji na ten temat, choć szkoda, że nie odniosłeś się do moich tez, a jedynie do tych, które sam mi przypisałeś.

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#196 Postautor: Regdal » 4 lipca 2005, o 23:40

auganoff pisze:Ok Lucki, niech Ci będzie, koniec dyskusji na ten temat, choć szkoda, że nie odniosłeś się do moich tez, a jedynie do tych, które sam mi przypisałeś.


Taki właśnie jest ten cały Lucky.

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#197 Postautor: go! » 5 lipca 2005, o 00:02

Regdal pisze:
Taki właśnie jest ten cały Lucky.


Chyba nie czaisz drugiego dna w nicku Lucki'ego :wink: :P
Bo byś się chyba nie mylił...
A może ja się doszukałem czegoś czego nie ma??

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#198 Postautor: auganoff » 5 lipca 2005, o 16:47

Fork pisze:Przez ostatnie trzy-cztery sezony nasz tor byl handicapem dla "swoich" zawodnikow !!!
Przypomnijmy jak w 2002 i w 2003 roku jezdzil p.Jurek Mordel nie wspominajac o meczuz ubieglego sezonu z Wybrzezem kiedy to "ojciec"wystrzelil jak z katapulty i po "orbicie" przeszedl pare gosci i G.Knapa a pozniek pech i kontuzja. Przywozil on cenne punkty nie tylko u nas ale na wyjezdzie to samo tyczy sie do Sebastiana truminskiego i innych wychowankow !!!
A teraz nawet u siebie (np. mecz z KMO) widac bylo ze zawodnicy lubelscy poprostu ODSTAJA SPRZETOWO !!! chocby walka Jelenia z Jedrzejakiem lub Adama z Wegrzykiem i wiele innych !. W rybniku to samo, co drugi start i w pierwszym luku para gosci na prowadzeniu, a pozniej juz 1:5 bo na dystansie naszych "rekiny" objezdzaly jak furmane z sianem.
No ale co tu duzo mowic, slyszalem na forum ze od paru kolejek zawodnicy z lublian nie dostaja wyplaty, do tego jezdza za granica i jak oni maja inwestowac w sprzet ?? Przeciez to co zarobia na obczyznie musza odkladac na ZYCIE !!!
Wiecej slow nie mam.
Normalnie rece opadaja...
Do czego pije, chodzi o to ze wina lezy nie tylko po stronie zawodnikow ale w wiekszosci sprzetu.
tyle odemnie
Pozdrawiam. :)

Pytanie brzmi - czy nie jest winą zawodników, że sprzęt nie jedzie - Shack konsekwentnie twierdzi, że mają świetny sprzęt robiony u najlepszych tunerów!Jak jest naprawdę, nie wiem, ale ktoś powinien za to beknąć!!! :evil: :evil: :evil:

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#199 Postautor: kdsz » 5 lipca 2005, o 17:54

Obawiam się Auganoff, że nawet przy budżecie Rickardssona Franek męczyłby się ze sprzętem cały sezon. Po prostu klasowych zawodników od patałachów odróżnia to, że wiedzą czego chcą. Tego wymagają i za to płacą.

Zastanawiam siÄ™ ciÄ…gle jak ocenić Focusa. Z jednej strony Jego postawa jest ostatnio żenujÄ…ca, z drugiej jednak strony uważam, że jest najlepiej technicznie jeżdżącym zawodnikiem naszego team’u [moim skromnym laickim zdaniem!]. Trzeba pamiÄ™tać, że przyszedÅ‚ do nas w trybie awaryjnym. Sam zakÅ‚adaÅ‚, że bÄ™dzie startowaÅ‚ w Kolejarzu i sÄ…dzÄ…c po wystÄ™pie Adasia w meczu wyjazdowym z Opolem – byÅ‚ Å›wietnie przygotowany do startów w tej drużynie. Kto wie jak by dziÅ› wyglÄ…daÅ‚y Jego wyniki, gdyby zostaÅ‚ naszym zawodnikiem dwa miesiÄ…ce wczeÅ›niej? Gdybanie.....

auganoff
Szkółkowicz
Posty: 235
Rejestracja: 20 kwietnia 2005, o 19:04
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#200 Postautor: auganoff » 5 lipca 2005, o 18:34

kdsz pisze:Obawiam się Auganoff, że nawet przy budżecie Rickardssona Franek męczyłby się ze sprzętem cały sezon. Po prostu klasowych zawodników od patałachów odróżnia to, że wiedzą czego chcą. Tego wymagają i za to płacą.

Zastanawiam siÄ™ ciÄ…gle jak ocenić Focusa. Z jednej strony Jego postawa jest ostatnio żenujÄ…ca, z drugiej jednak strony uważam, że jest najlepiej technicznie jeżdżącym zawodnikiem naszego team’u [moim skromnym laickim zdaniem!]. Trzeba pamiÄ™tać, że przyszedÅ‚ do nas w trybie awaryjnym. Sam zakÅ‚adaÅ‚, że bÄ™dzie startowaÅ‚ w Kolejarzu i sÄ…dzÄ…c po wystÄ™pie Adasia w meczu wyjazdowym z Opolem – byÅ‚ Å›wietnie przygotowany do startów w tej drużynie. Kto wie jak by dziÅ› wyglÄ…daÅ‚y Jego wyniki, gdyby zostaÅ‚ naszym zawodnikiem dwa miesiÄ…ce wczeÅ›niej? Gdybanie.....

Co do Frankowa to myślę, że bez względu na budżet męczyłby się U NAS :)
Jeśli chodzi o Adama, to występ w Opolu też nie musiał być do końca miarodajny, choć szacunek bez wątpienia mu się należy. W tym meczu nałożyło się na siebie kilka czynników, które pomogły Focusowi wznieść się na wyżyny:
- ambicja i chęć udowodnienia czegoś byłemu pracodawcy
- sprzęt przygotowany przed sezonem na ten właśnie tor
- charakterystyka toru - fakt, że jest krótki i bardziej przypomina angielskie tory, na których ściga się na co dzień.
Ale zgadzam się z Tobą, że to niczego już nie wyjaśni.
Żeby nie było całkiem OT, to dodam, że za problemy z zawodnikami ostatecznie odpowiada jednak Dyrektor - on ich przed sezonem dobiera, on wraz z trenerem powinien egzekwować wypełnianie obowiązków z odpowiednim zaangażowaniem.