Dziękujemy Wam drogie urzędasy...

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

#151 Postautor: Manitou » 25 marca 2005, o 12:56

lucki73, zgadzam się z Tobą w zupełności, i nie nazwałbym tego inaczej niż nieudolnością. Moja wypowiedź była skierowana do Krzysia, który twierdzi, cyt.:"ludzie którzy podnieśli lubelski żużel z desek robią teraz wszystko aby go znokautować."

Owszem, działania zarządów obu klubów( T.Ż. i L.K.P.) okazały się nieudolne, ale jakim prawem ktoś stwierdza taką idiotyczną bzdurę jak Krzyś :?: :evil: :!: To, że działania dyrektora Siwka nie przyniosły rezultatu nie upoważnia do stwierdzeń, typu krzysiowa teoria....Tylko i wyłącznie o TO mi chodziło.
Pozdrawiam i kłaniam się nisko.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#152 Postautor: Lublin_Fan » 25 marca 2005, o 13:14

KrzyÅ›, Luki i inni teoretycy speedwaya.

Zza klawiatury wszystko jest piękne i klarowne. Jednakże nie zdajecie siebie sprawy jak niesłychanie odporny na wszelkie argumenty i prośby jest dyrektor Mosiru - Marian Drabko. Ten człowiek jak cos sobie ubzdura to się uprze i nijak nie można zmienić jego podejścia do danej sprawy. To sie w głowie nie mieści, że ten człowiek jeszcze piastuje tak wysokie stanowisko. Wam tym bardziej nie mieści się to w głowach bo nigdy nie mieliście z nim do czynienia.

Skoro uważacie, ze sprawę można było załatwić to przyjdzcie wreszcie do klubu i oświećcie dyr Siwka a najlepiej skończcie pier**** i weźcie się za czyny.

Wybaczcie, ale od waszego wymądrzania po prostu zbiera sie na żyganie.



Pozdr.

Siwek Patataj

#153 Postautor: Siwek Patataj » 25 marca 2005, o 13:47

Lublin_Fan pisze:KrzyÅ›, Luki i inni teoretycy speedwaya.

Zza klawiatury wszystko jest piękne i klarowne. Jednakże nie zdajecie siebie sprawy jak niesłychanie odporny na wszelkie argumenty i prośby jest dyrektor Mosiru - Marian Drabko. Ten człowiek jak cos sobie ubzdura to się uprze i nijak nie można zmienić jego podejścia do danej sprawy. To sie w głowie nie mieści, że ten człowiek jeszcze piastuje tak wysokie stanowisko. Wam tym bardziej nie mieści się to w głowach bo nigdy nie mieliście z nim do czynienia.

Skoro uważacie, ze sprawę można było załatwić to przyjdzcie wreszcie do klubu i oświećcie dyr Siwka a najlepiej skończcie pier**** i weźcie się za czyny.

Wybaczcie, ale od waszego wymądrzania po prostu zbiera sie na żyganie.

Pozdr.


Lublin_Fanie :) :) :), po pierwsze to rzyganie, a nie żyganie, po drugie: gdybym mieszkał w Lublinie nie musiałbyś mnie długo namawiać na działanie w klubie, albo przynajmniej na podjęcie prób działania, po trzecie: nikogo, a zwłaszcza kibiców to nie obchodzi, że dyr. Siwek i świta nie ma siły przebicia (może handlować pietruszką w Elizówce, a nie brać się za kierowanie klubem), po czwarte: od tego są umowy by je zawierać i opatrzać klauzulami, sankcjami, karami.

Jeśli Siwek nie potrafi sobie poradzić z Drabko, to Drabko ma chyba zwierzchnika, a i ten zwierzchnik ma kolejnego zwierzchnika. A wydaje mi się, że zwierzchnik zwierzchników siedzi w Ratuszu, a do Ratusza ponoć Siwek dobre ma dojścia. To jak to jest? Te dobre dojścia to tylko PR czy rzeczywistość? Widzę, że PR i w dodatku jakże skuteczny (w końcu się czegoś nauczyli) ale... do czasu, bo prędzej czy później ten brak udolności musiał znaleźć światło dzienne.

Czy Ty, jak będziesz miał swoją rodzinę, to będziesz jej tłumaczył konieczność wyprowadzenia się z wynajmowanego mieszkania niemal z dnia na dzień (bo w przypadku klubu żużlowego miesiąc czasu to jest właśnie niemal z dnia na dzień) twierdząc, że nie mogłeś dogadać się z właścicielem i dlatego musicie natychmiast opuścić zajmowany lokal? Jeśli tak się będziesz tłumaczył, to współczuję przyszłej żonie. Mąż, ojciec, który dba o rodzinę tak będzie postępował, by do takiej sytuacji w ogóle nie doszło. Proste. A ojciec-Siwek siły przebicia nie ma i teraz snuje idiotyczne wizje przeniesienia żużla do Warszawy. To świadczy, że chyba coś mu się poplątało w głowie (nie pierwszy raz zresztą), bo już widzę te tłum ciągnących samochodami i autokarami kibiców na Racławicką w Warszawie :) i te tłumy po 10 tysięcy osób na stadionie Gwardii :) Nie podsumuję tego jednym słowem, bo musiałbym tego pana obrazić. Zastanawia mnie wszakże też fakt, na czym oparto tegoroczny budżet klubu, bo skoro nie na kibicach, których chce się wyekspediować do Warszawy, to na czym?

I moje ostatnie retoryczne pytanie: od kiedy wiadomo było, że stadion ma warunkową homologację tylko do końca kwietnia? Od wczoraj czy od 2 lat? Ale to jest postępowanie wedle tego co napisałem ostatnio: jakoś to będzię, ktoś coś może załatwi i jakoś się uda (zwykła spychologia stosowana).

ukłoniki
lucki73

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#154 Postautor: rob7 » 25 marca 2005, o 13:48

do tych wszystkich na "nie" ludzie zastanówcie się chwile zanim coś napiszecie, a jaki wpływ może mieć dyrektor klubu żużlowego na decyzje urzędników miejskich czy też wojewódzkich ...tam też "idą " pewne gry bo p.Kurczuk ma większą siłę przebicia i nic a to dotyczy też piłki
ja nie wiem w jakim świecie niektórzy żyją chyba faktycznie wyłącznie w wirtualnym...
zamiast się cieszyś że jest ta drużyna, że nie poszło to jak np
w Warszawie, to wszystko wam źle, Lublin jest biednym miastem i prawdopodobnie wielkiego żużla tutaj nie będzie więc cieszmy się tym co jest

Awatar użytkownika
major
Posty: 78
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 20:53
Lokalizacja: Lublin/Ostrów Maz.

#155 Postautor: major » 25 marca 2005, o 16:08

rob7 pisze:zamiast się cieszyś że jest ta drużyna, że nie poszło to jak np
w Warszawie, to wszystko wam źle, Lublin jest biednym miastem i prawdopodobnie wielkiego żużla tutaj nie będzie więc cieszmy się tym co jest

Ale może być tak jak w W-wie i tej drużyny może nie być, a wszystko idzie w tym kierunku. Oby nie ...

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#156 Postautor: papi » 25 marca 2005, o 16:57

to co mowi siwek przpomina szantaz emocjonalny, bo nie ma szans zeby wszyscy kibice jezdzili do wawy na mecze, poza tym jak przecztalem ze ostatecznosc to wycofanie druzyny z 1 ligi to zabrzmialo strasznie ale tez nierealnie, Siwek to człowiek ktory zrobil bardzo duzo dla lubelskiego zuzla (w mojej opini gdyby nie on to zuzla u nas by wogle nie bylo) lecz tutaj przynajmnie część winy na pewno ponosi, skoro od 2 lat jezdza na warunkowym to ile mozna bylo miec te zludne nadzieje, wiadomo ze rownie duzo winy ponosi Drabko, ale to nie Drabko, ale Siwek i Paszkowski maja interes w tym zeby stadion zostal dopuszczony, a pomysl z przeniesieniem motoru na kresową bardzo mi sie podoba, bo bedzie szansa na stadion typowo zuzlowy :wink:

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#157 Postautor: $korzen$ » 25 marca 2005, o 17:18

Ja Siwka w sumie nie winie, ale Lucki ma po czesci racje. Wynika z tego wszystkiego ze na "warunkowym" jezdzimy juz od 2 lat, wiec sorry ale negatywna decyzja wojewody byla tylko kwestia czasu. Wiec w takim razie, czy Siwek nie powinnien byl wywierac presji na MOSiR-e ? ponoc tak dobrze "uklada" mu sie z Pruszkowskim, to nie mogli tego zalatwic juz jakis czas temu ? Oczywiscie sa to pytania raczej retoryczne bo w sumie nie znam sedna sprawy, ale jezeli jest tak jak pisza Gazety i Portale, Siwek tez troche zawinil.

Awatar użytkownika
WojtekF
Szkółkowicz
Posty: 238
Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
Lokalizacja: Łódź/Zielona Góra

#158 Postautor: WojtekF » 25 marca 2005, o 17:36

rob7 pisze:do tych wszystkich na "nie" ludzie zastanówcie się chwile zanim coś napiszecie, a jaki wpływ może mieć dyrektor klubu żużlowego na decyzje urzędników miejskich czy też wojewódzkich ...tam też "idą " pewne gry bo p.Kurczuk ma większą siłę przebicia i nic a to dotyczy też piłki
ja nie wiem w jakim świecie niektórzy żyją chyba faktycznie wyłącznie w wirtualnym...
zamiast się cieszyś że jest ta drużyna, że nie poszło to jak np
w Warszawie, to wszystko wam źle, Lublin jest biednym miastem i prawdopodobnie wielkiego żużla tutaj nie będzie więc cieszmy się tym co jest


Chyba troche rob7 przesadzasz. Lublin moze nie jest bogatym miastem, ale na pewno ma znacznie wieksze tradycje zuzlowe niz Warszawa. W Lublinie jest znacznie lepszy klimat do zuzla niz w Wawie. Zielona Gora, Torun, Gorzow, Rzeszow czy Leszno tez bogatymi miastami nie sa a ze znalezieniem hojnych sponsorow w regionie nie ma tam problemu.
Pozdrawiam wszystkich!!!!
Jest super!!!
Wojtek Fan Falubazu!!!

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#159 Postautor: motorlublin » 25 marca 2005, o 17:57

$korzen$ pisze:Ja Siwka w sumie nie winie, ale Lucki ma po czesci racje. Wynika z tego wszystkiego ze na "warunkowym" jezdzimy juz od 2 lat, wiec sorry ale negatywna decyzja wojewody byla tylko kwestia czasu. Wiec w takim razie, czy Siwek nie powinnien byl wywierac presji na MOSiR-e ? ponoc tak dobrze "uklada" mu sie z Pruszkowskim, to nie mogli tego zalatwic juz jakis czas temu ? Oczywiscie sa to pytania raczej retoryczne bo w sumie nie znam sedna sprawy, ale jezeli jest tak jak pisza Gazety i Portale, Siwek tez troche zawinil.


Jeśli już to wina jest wspólna Prezesa i dyrektora...Prezes TŻ Sipma jest typowym figurantem! To nie sztuka zajrzeć na stadion od wielkiego DZWONA :wink:

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#160 Postautor: rob7 » 25 marca 2005, o 18:03

WojtkuF w Lublinie są fantastyczni kibice natomiast zarówno władze miejskie jak i wojewódzkie zajmują się wyłącznie sobą...
według ostatnich badań /miasta 100tys do 500tys/ Lublin jest już na 23 miejscu / 3 Rzeszów , 21 Białystok/ ... według prognoz jak tak dalej pójdzie miasto będzie się wyludniać...
i trzeba przy ocenie działań brać to pod uwagę a pewne zagrania medialne muszą zaistnieć aby ten monitoring i nagłośnienie w końcu zostały założone
wesołych, ciepłych Świąt Wielkiej Nocy..
pozdrawiam

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#161 Postautor: papi » 25 marca 2005, o 19:50

najpierw Siwek straszy rozwiazaniem klubu, teraz Sipma, ze sie wycofa, zaczynają wywierac presje tylko szkoda ze tak pozno, bo przez cięzkim sezonem nadmiar emocji raczej nie jest wskazany, mozna tylko zalowac ze tej sprawy nie alo sie zalatwic wczesniej, ale wojewoda w koncu sie zlamie, i miejmy nadzieje ze zlamie sie tez miasto w sprawie stadionu na kresowej, to zapowiadany "generalny remont" da nam stadion tylko dla żula :D, i w koncu pozbedziemy sie krat

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#162 Postautor: meesha » 25 marca 2005, o 19:58

papi pisze:i miejmy nadzieje ze zlamie sie tez miasto w sprawie stadionu na kresowej, to zapowiadany "generalny remont" da nam stadion tylko dla żula :D, i w koncu pozbedziemy sie krat
Prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie niż "Zawsze wierni i oddani z Zygmuntowskich chuligani" dadzą się przenieść na Tatary :roll:

A o którego żula konkretnie chodzi :?: :wink:

Bimmer pisze:chciałbym dodać, że jeśli dojdzie do przeprowadzki drużyny do innego miasta, to sponsor strategiczny wycofa się ze współpracy z Klubem. Takie oświadczenie złożył dziś Prezes wobec wszystkich pracowników, a wcześniej wobec właściwych urzędników
Czyli prezes Sipma S.A. Leszek Kępa złożył oświadczenie j.w. ale miejmy nadzieję, że prezes TŻ Sipma Leszek Kępa nie dopuści do tego, żeby strategiczny sponsor wycofał się z lubelskiego żużla :D Oby obaj panowie szybko się w tej sprawie porozumieli :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Siwek Patataj

#163 Postautor: Siwek Patataj » 25 marca 2005, o 20:17

Bimmer pisze:
Johnny Bravo pisze:Szkoda, że GTW na forum ostatnio skromnie się udziela, wszak nieobecni nie mają racji.

A niektórzy twierdzą, że się udziela, tylko pod innym nickiem.

Nawiązując natomiast do tematu, chciałbym dodać, że jeśli dojdzie do przeprowadzki drużyny do innego miasta, to sponsor strategiczny wycofa się ze współpracy z Klubem. Takie oświadczenie złożył dziś Prezes wobec wszystkich pracowników, a wcześniej wobec właściwych urzędników. Myślę, że można to potraktować jako lobbing za Klubem, bo urzędnik, który przypieczętuje jego przenosiny będzie wiedział, że ma jego "krew" na rękach. Bo nikt chyba nie ma złudzeń, że TŻ w Warszawie miałby jakiekolwiek szanse przetrwania, tym bardziej bez swojego beznadziejnego (jak ciągle czytam na tym forum) sponsora tytularnego.


A przepraszam Bimmerku, czy nie leżało przypadkiem w gestii Prezesa TŻ Motor Lublin, pana Leszka Kępy zaintersować się, czy drużyna której on prezesuje będzie miała gdzie startować? - na to pytanie z pewnością winieneś znać odpowiedź.

I czy zechcesz mnie oświecić, w czyjej gestii to leżało i kto ewentualnie powinien ponieść odpowiedzialność służbową za tak ewidentne niedopatrzenia? (o ile wiesz oczywiście)

ukłoniki
lucki73

Siwek Patataj

#164 Postautor: Siwek Patataj » 25 marca 2005, o 21:38

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:czy nie leżało przypadkiem w gestii Prezesa TŻ Motor Lublin, pana Leszka Kępy zaintersować się, czy drużyna której on prezesuje będzie miała gdzie startować? - na to pytanie z pewnością winieneś znać odpowiedź.

Nie zawiodę Cię, mam odpowiedź. Moim zdaniem raczysz żartować sugerując, że sprawdzanie pozwoleń należy do prezesa. Podobnie jak załatwianie dwóch karetek pogotowia na mecz, drukowanie biletów, zapewnienie integralności ogrodzenia i sprawdzanie dyspozycyności Pana Gienia z pierwszego wirażu. Nie trzeba chyba dodawać, że każda z tych spraw jest konieczna dla zorganizowania meczu i, tym samym, istnienia Klubu, mimo to jednak, mój sposób rozumienia tej organizacji nakazuje mi sądzić, że to nie prezes za tym wszystkim biega.


Oczywiście, że nie uważałem że prezes Kępa powinien biegać, latać, jeździć czy też wydeptywać ścieżki w urzędach. Od tego ma swoich podwładnych. Ale... skoro działalność klubu stoi pod znakiem zapytania z powodu indolencji jednej z osób funkcyjnych, nad którą pieczę sprawuje nie kto inny jak ów prezes Kępa, wobec tego to on odpowiada przed akcjonariuszami (w tym przypadku przed kibicami) za niesprawność pełnionego przez siebie urzędu, czy tak? Moim zdaniem tak. I to świadczy, że albo prezes Kępa nie wie co się dzieje na jego podwórku (czyli jest "malowanym prezesem"), albo nie potrafi dobrać sobie odpowiednich kadr i też jest nienajlepszym prezesem dla naszego klubu.

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:I czy zechcesz mnie oświecić, w czyjej gestii to leżało i kto ewentualnie powinien ponieść odpowiedzialność służbową za tak ewidentne niedopatrzenia? (o ile wiesz oczywiście)

Wiem, że bardzo szerokie pełnomocnictwo do jednoosobowego działania posiada Dyrektor Siwek i że składa on Zarządowi rachunek ze swoich poczynań na każdym posiedzeniu. Do jakiego typu czynności jest umocowany, tego niestety nie pamiętam, ale nie zdziwiłbym się, gdyby kontakty z właścicielem stadionu do tych czynności należały.


Ja przekonany jestem, że jest to w gestii dyrektora z cygarem, choć tak daleko jestem od klubu, by nie rzec że poza kibicowaniem nie mam z nim nic wspólnego. Ale z kontekstu rozmów, które toczył tutaj Harry jasno wynikało, że to on w swoim ręku skupia uprawnienia, by nawet nie rzec prerogatywy, do prowadzenia negocjacji, rozmów, dialogów i innych wszelkich czynności związanych z funkcjonowaniem klubu.


Bimmer pisze:Na marginesie jednak chciałbym dodać, że moim zdaniem głównym winowajcą zaistniałej sytuacji jest właściciel obiektu, MOSiR, który na każdym kroku robi łaskę, że w ogóle pozwala w tym mieście istnieć czemuś takiemu jak żużel. Klub, teoretycznie, o warunkowej decyzji Wojewody mógł w ogóle nie wiedzieć i to do właściciela należało zadbanie, by stadion mógł być używany zgodnie z przeznaczeniem (czyli organizowania meczów), a nie tylko spotkań Jehowych. To miasto jest właścicielem obiektu i to miasto było uczestnikiem postępowania administracyjnego. Teraz jednak widać, jak mu zależy na lokalnym sporcie. Jak dla mnie, to po czymś takim całe kierownictwo MOSiRu kwalifikuje się do wykopania, bo trudno wyobrazić sobie większą wtopę "ośrodka sportu" niż pogrążenie dwóch Klubów sportowych, ściągających w mieście największą publiczność. I to za jednym pociągnięciem.


Bimmer, zastanów się proszę tak logicznie:
1. Klub jest stowarzyszeniem użyteczności publicznej.
2. MOSIR również jest instytucją użyteczności publicznej.
3. Nad MOSIR-em pieczÄ™ sprawuje "miasto".
4. Nad "miastem" pieczÄ™ sprawuje wojewoda.
5. Klub ponoć ma świetne układy z "miastem" (czyt. Pruszkowskim).
5. Pruszkowski jest zwierzchnikiem MOSIR-u.
6. To w czym był problem???

Piszesz, że to do właściciela obiektu należy dbałość o stadion. A przecież właścicielem obiektu jest nie kto inny jak "miasto". To, że administruje tym MOSIR, to jest sprawa wtórna. Tak naprawdę stadion jest miejski!!! i gdyby dyrektor z cygarem chciał coś konstruktywnego zrobić i zależałoby mu na tym, albo nie uciekałby od tego, to winien dreptać w te pędy nie do Drabków tylko prosto do Ratusza.

Ale tak to jest Bimmerku, jeśli zamiast zajmować się tym co należy, siedzi się na Forum i pierdzieli za przeproszeniem głupoty wdając się w pyskówki z gimnazjalistami - w zdecydowanej większości. Gdyby Siwek potrafił zarządzać profesjonalnie klubem, to... nigdy taka sytuacja nie miałaby miejsca i miejsca mieć nie powinna!!!

A to, że Motor nie będzie mógł jeździć na torze przy Zygmuntowskich jest tylko kolejnym kamyczkiem do ogródka uświadamiającym mi, że nasz klub nigdy przy tych zarządcach nie wygrzebie się z I ligi i o e-lidze możemy zapomnieć na wieki.

Wyobrażasz sobie, że u Maślanki, Dowhana czy też Ruski jest taki problem??? :) :) :), ja mimo że mam bujną wyobraźnię, to wyobrazić sobie tego nie potrafię.

ukłoniki
lucki73

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#165 Postautor: prt » 25 marca 2005, o 22:32

garsc luznych moich uwag do tematu:

1. /spiskowa teoria dziejow/ ktos najwyrazniej wyczul, ze Lublin ma szanse na Ekstralige juz w tym sezonie. i temu komus jest bardzo z tego powodu zle. ten ktos wie, ze to dla niego bedzie wielka kompromitacja, gdyby sie udalo i postanowil zrobic cos, zeby nie bylo tak latwo. i stad ta heca ze stadionem. :lol:

2. /spiskowa teoria dziejow - uzupelnienie/ a moze chodzi o to, co juz niektorzy sugerowali na tym forum, czyli polaczenie klubu z Lublina z klubem z Rzeszowa. :evil: zawodnik/zawodnicy, "trener" i kierownik druzyny juz poczuli bluesa. teraz czas na tak zwana infrastrukture - przeciez do Rzeszowa z Lublina jest plus minus tyle samo co z Lublina do Warszawy. :lol:

3. MOSiR znam, rzec mozna, od wewnatrz. pracowalem pare lat temu na obiekcie MOSiRu (niektorzy mowia na to "basen"), zatrudniony przez MOSiR. powiem jedno: "ja tu widze niezly burdel".

4. olbrzymia wiekszosc publicznych instytucji powolanych do zwalczenia czegos, do naprawienia czegos, do zlikwidowania czegos jest nieefektywna nie tylko z tego powodu, ze biurokracja, urzedasy, spychologia i tak dalej, ale glownie z tego powodu, ze dla pana Y zatrudnionego w specjalnym zespole ds. usuniecia negatywnych skutkow czegos-tam nie jest korzystne usuniecie skutkow czegos-tam. bo taki Y, gdy juz wypelni swoja "misje" traci robote. wiadomo, ze jesli dostal nominacje od kumpla, to kumpel cos wymysli i znajdzie sie kolejny specsztab do walki z innym-czyms-tam. ale przeciez nie mozna w nieskonczonosc wszystkiego naprawiac, bo jak sie nic nie bedzie psulo, to co beda jadly dzieci Ygreka?

5. widzac polemike kilku aktywnych uzytkownikow forum (pomijam niewiele wnoszace wpisy nawolujace do burd, wandalizmu i agresji w sensie scislym), musze przyznac, ze wszystkie strony maja swoje racje.
moim zdaniem jednak, wina najwieksza lezy po stronie MOSiRu ewentualnie urzedu wobec MOSiRu nadrzednego, troche winy lezy tez po stronie dyrektora Siwka (akurat wierze, ze probowal wymoc na odpowiednich osobach konkretne dzialania, ale tez w pewnym momencie, gdy wiadomo bylo, ze nic sie nie ruszy, trzeba z tym bylo walic jak najwyzej i robic raban, ze moze byc kataklizm. a na to sie zapowiada, jezeli stadion nie zostanie dopuszczony), najmniejsza wina (symboliczna?) lezy po stronie prezesa Kępy, ktory mogl wiedziec o problemie duzo wczesniej i go zbagatelizowac albo tez nie zostal na czas powiadomiony o tej sytuacji albo tez zlecil komus zajecie sie ta sprawa i ten ktos nie dal sobie rady.

6. czy ktos sie moze orientuje czy monitoring to wymysl wojewody czy ustawy o imprezach masowych czy moze wynik dostosowywania prawa do unii europejskiej?

7. na koniec dodam ze jestem optymista i ze ostatecznie wszystkie mecze odbeda sie przy Zygmuntowskich, dodatkowo w swietnej atmosferze i na coraz lepszym stadionie. wszystkie oczywiscie zwycieskie! :)
bedzie troche przepychanek przy biurkach, ale chlopaki dadza rade.

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#167 Postautor: Lublin_Fan » 25 marca 2005, o 23:17

lucki73 pisze:od tego są umowy by je zawierać i opatrzać klauzulami, sankcjami, karami.


Między kim te umowy??? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że między Mosirem a klubem??

częsci o domu i rodziny szerzej komentować nie będę bo moim zdaniem nie ma sensu operować na wymyślonych przykładach, gdy mamy pod ręką klarowną sytuację. W tej kwestii dodam, że obecnie mieszkań na wynajem jest tyle, że jak mi jeden właściciel zacznie cuda wyprawiać to sie przeprowadze gdzie indziej. Z tym problemu nie ma żadnego. Klub żużlowy takiego wyboru nie ma. Albo Al. Zygmuntowskie albo nic.


I jeszcze raz powtórze: Drabko ma w d*** zarówno kibiców, kluby jak i UM z Prezydentem na czele. Skoro facet przez wieeele lat był nietykalny to poczuł sie Bogiem i robi co mu sie podoba.


Ps. Odnoście Leszka Kępy ustalny jedną rzecz (chociaż zapewne Bimmer doda swoje 3 grosze): Dostał on stanowisko w zarządzie klubu bo taką miał zachciankę. Jego zadanie polega na sypnięciu kasą a następnie na opalaniu zębów do zdjęc podczas prezentacji.

Pozdr.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#168 Postautor: meesha » 26 marca 2005, o 09:50

sting126 pisze:
prt pisze:6. czy ktos sie moze orientuje czy monitoring to wymysl wojewody czy ustawy o imprezach masowych czy moze wynik dostosowywania prawa do unii europejskiej


wymog ustawy o organizacji imprez masowych... Takze i tak sie trzeba cieszyc,ze wojewoda wydal taka decyzje dopiero teraz a nie w momencie, gdy ustawa wchodzila w zycie...

Nie do końca można to nazwać "wymogiem" ustawy:
Art. 15.
2. Wojewoda, w uzgodnieniu z komendantem wojewódzkim Policji i komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej oraz po zasięgnięciu opinii właściwego polskiego związku sportowego, sporządza wykaz stadionów, obiektów lub terenów, na których utrwalanie przebiegu imprezy masowej za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest obowiązkowe. Umieszczenie w wykazie określonego stadionu, obiektu lub terenu następuje w drodze decyzji administracyjnej.
3. W decyzji, o której mowa w ust. 2, określa się w szczególności termin, od którego utrwalanie przebiegu imprezy masowej za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest obowiązkowe.

Ustawa nie określa na jakiej podstawie wojewoda decyduje o zakwalifikowaniu lub nie danego obiektu do monitorowania. Nie jest określone jak wojewoda ustala, że trzeba monitorować stadion Motoru, a nie trzeba Lublinianki, Budowlanych czy Avii Świdnik :?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

meridol

#169 Postautor: meridol » 26 marca 2005, o 10:35

przeciez to oczywiste ze wina lezy po stronie zlodzieji z mosiru czyli DRABKI i RUPERTA czy jak mu tam!!! nonsensem jest zeby winic za to klub.
...a kolega lucki to potrafi tylko siedziec w kilkaset kilometrow od lublina i pieprz... jak popazony !!!
przyjedz kolego do Lublina i zalatw nam wszystko... bo gadac to kazdy moze

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#171 Postautor: meesha » 26 marca 2005, o 11:18

Sting, wszystko się zgadza - impreza masowa to taka w której uczestniczy co najmniej 1000 osób, ale nie wszystkie imprezy masowe muszą być monitorowane. To już zależy tylko od wojewody. A tu ustawa nie precyzuje jakie są kryteria wg których jedna impreza wymaga monitoringu a inna nie... A co jeśli na jakiś mecz powiedzmy Budowlanych przyjdzie 1100 osób - to wtedy trzeba montować na gwałt kamery :?:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#172 Postautor: boxing » 26 marca 2005, o 12:37

Jak dobrze zrozumialem, wojewoda naklada obowiazek monitoringu po konsultacji z policja, straza i wlasciwym zwiazkiem sportowym. Czyzby wiec GKSZ pozytywnie zarekomendowala koniecznosc monitoringu na meczach zuzlowych Motoru? Policja chyba nie miala zastrzezen do kibicow zuzlowych. Najprosciej byloby zapytac samego wojewode, kto rekomendowal mu koniecznosc zainstalowania monitoringu na naszym stadionie. Mam jeszcze jedna teorie z cyklu spiskowych - to wszystko przez swiadkow jehowy, ktorzy tlumnie wala na stadion Motoru i podobno odstawiaja takie hece, jak wrzucania ludzi do wody :lol: i pan wojewoda nie mogl dluzej patrzec bezczynnie na te extrawagancje :wink: Swiadkom jehowy mowimy (jak zawsze) stanowcze NIE :!:
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
major
Posty: 78
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 20:53
Lokalizacja: Lublin/Ostrów Maz.

#173 Postautor: major » 26 marca 2005, o 14:03

meesha pisze:Sting, wszystko się zgadza - impreza masowa to taka w której uczestniczy co najmniej 1000 osób, ale nie wszystkie imprezy masowe muszą być monitorowane.

Zgoda, że nie wszystkie. Ale imprezy z udziałem pseudokibiców piłkarskich Motoru niestety tak. Tak sie składa, że o ich zachowaniu słychać w całej Polsce, mimo że to tylko 3 a do niedawna 4 liga. Myślę, że gdyby mecze piłki kopanej odbywały sie na Kresowej, to Zygmuntowskie miałyby szanse obyć się bez monitoringu. Wpływ na decyzje wojewody miały opinie Policji i obserwatorów PZPN. Wojewoda też w jakimś stopniu odpowiada za bezpieczeństwo na swoim terenie. Tak jest we wszystkich województwach, nie tylko na lubelszczyźnie. I uważam, że dobrze sie dzieje, że monitoring jest zakładany, bo na niektóre stadiony strach wejść.

boxing pisze:Jak dobrze zrozumialem, wojewoda naklada obowiazek monitoringu po konsultacji z policja, straza i wlasciwym zwiazkiem sportowym. Czyzby wiec GKSZ pozytywnie zarekomendowala koniecznosc monitoringu na meczach zuzlowych Motoru? Policja chyba nie miala zastrzezen do kibicow zuzlowych.


Monitoringiem objety jest obiekt a nie dyscyplina, więc jeśli na danym obiekcie odbywaja się: mecze żużlowe, piłkarskie i imprezy rozrywkowe (imprezy masowe) to jeżeli nałożony jest obowiazek monitoringu na ten obiekt, to dotyczy on każdej odbywającej się tam imprezy.

Siwek Patataj

#174 Postautor: Siwek Patataj » 26 marca 2005, o 14:39

sti pisze:przeciez to oczywiste ze wina lezy po stronie zlodzieji z mosiru czyli DRABKI i RUPERTA czy jak mu tam!!! nonsensem jest zeby winic za to klub.
...a kolega lucki to potrafi tylko siedziec w kilkaset kilometrow od lublina i pieprz... jak popazony !!!
przyjedz kolego do Lublina i zalatw nam wszystko... bo gadac to kazdy moze


Odezwał się ten, co jest na miejscu, hehehehe :) :) :)

ukłoniki dla kolegi z dalekiej Kanady :)
lucki73

PS. Zatrudnij mnie jak w każdym normalnym kraju bywa, na stanowisku dyrektora ds. sportowych, zmieniając jednocześnie tych nierobów na górze, by nie blokowali decyzji swoimi partykularnymi interesami, zapłać mi normalną pensję jak w normalnej firmie, a zobaczysz ile można zrobić, nie chęciami (którymi jest piekło wybrukowane) tylko poprzez odpowiednią motywację.

Aha, Wy koledzy tam za Oceanem zbyt mocni z geografii nie jesteście, więc Ci wytłumaczę, że Warszawa leży od Lublina nie kilkaset, a jedynie 160 km :) :) :)

Siwek Patataj

#175 Postautor: Siwek Patataj » 26 marca 2005, o 14:47

Lublin_Fan pisze:
lucki73 pisze:od tego są umowy by je zawierać i opatrzać klauzulami, sankcjami, karami.


Między kim te umowy??? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że między Mosirem a klubem??


I tak to jest Konrad, jak wszystko załatwiają wszystko na "ryj", bez dokumentów, bez umów. Wyobrażasz sobie, że wynajmujesz cokolwiek oficjalnie nie mając na to podpisanych stosownych papierków? Jak sobie wyobrażasz, że można później cokolwiek egzekwować, jeśli wszystko jest "na słowo"? I później są takie kwiatki jakie są, że MOSIR ma w dupie Motor Lublin, a Motor Lublin może naskoczyć MOSIR-owi, bo nie zadbał o to by najmować teren w oparciu o umowy zabezpieczające i chroniące jego interes. W biznesie nie do pomyślenia. Ale zapomniałem, że panowie zarządzający tym klubem są "harcerzami" a nie biznesmenami, przynajmniej jeśli chodzi o działalność klubową.

ukłoniki
lucki73