Owszem, działania zarządów obu klubów( T.Ż. i L.K.P.) okazały się nieudolne, ale jakim prawem ktoś stwierdza taką idiotyczną bzdurę jak Krzyś
Pozdrawiam i kłaniam się nisko.
Lublin_Fan pisze:KrzyÅ›, Luki i inni teoretycy speedwaya.
Zza klawiatury wszystko jest piękne i klarowne. Jednakże nie zdajecie siebie sprawy jak niesłychanie odporny na wszelkie argumenty i prośby jest dyrektor Mosiru - Marian Drabko. Ten człowiek jak cos sobie ubzdura to się uprze i nijak nie można zmienić jego podejścia do danej sprawy. To sie w głowie nie mieści, że ten człowiek jeszcze piastuje tak wysokie stanowisko. Wam tym bardziej nie mieści się to w głowach bo nigdy nie mieliście z nim do czynienia.
Skoro uważacie, ze sprawę można było załatwić to przyjdzcie wreszcie do klubu i oświećcie dyr Siwka a najlepiej skończcie pier**** i weźcie się za czyny.
Wybaczcie, ale od waszego wymądrzania po prostu zbiera sie na żyganie.
Pozdr.
rob7 pisze:zamiast się cieszyś że jest ta drużyna, że nie poszło to jak np
w Warszawie, to wszystko wam źle, Lublin jest biednym miastem i prawdopodobnie wielkiego żużla tutaj nie będzie więc cieszmy się tym co jest
rob7 pisze:do tych wszystkich na "nie" ludzie zastanówcie się chwile zanim coś napiszecie, a jaki wpływ może mieć dyrektor klubu żużlowego na decyzje urzędników miejskich czy też wojewódzkich ...tam też "idą " pewne gry bo p.Kurczuk ma większą siłę przebicia i nic a to dotyczy też piłki
ja nie wiem w jakim świecie niektórzy żyją chyba faktycznie wyłącznie w wirtualnym...
zamiast się cieszyś że jest ta drużyna, że nie poszło to jak np
w Warszawie, to wszystko wam źle, Lublin jest biednym miastem i prawdopodobnie wielkiego żużla tutaj nie będzie więc cieszmy się tym co jest
$korzen$ pisze:Ja Siwka w sumie nie winie, ale Lucki ma po czesci racje. Wynika z tego wszystkiego ze na "warunkowym" jezdzimy juz od 2 lat, wiec sorry ale negatywna decyzja wojewody byla tylko kwestia czasu. Wiec w takim razie, czy Siwek nie powinnien byl wywierac presji na MOSiR-e ? ponoc tak dobrze "uklada" mu sie z Pruszkowskim, to nie mogli tego zalatwic juz jakis czas temu ? Oczywiscie sa to pytania raczej retoryczne bo w sumie nie znam sedna sprawy, ale jezeli jest tak jak pisza Gazety i Portale, Siwek tez troche zawinil.
Prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie niż "Zawsze wierni i oddani z Zygmuntowskich chuligani" dadzą się przenieść na Tatarypapi pisze:i miejmy nadzieje ze zlamie sie tez miasto w sprawie stadionu na kresowej, to zapowiadany "generalny remont" da nam stadion tylko dla żula :D, i w koncu pozbedziemy sie krat
Czyli prezes Sipma S.A. Leszek Kępa złożył oświadczenie j.w. ale miejmy nadzieję, że prezes TŻ Sipma Leszek Kępa nie dopuści do tego, żeby strategiczny sponsor wycofał się z lubelskiego żużlaBimmer pisze:chciałbym dodać, że jeśli dojdzie do przeprowadzki drużyny do innego miasta, to sponsor strategiczny wycofa się ze współpracy z Klubem. Takie oświadczenie złożył dziś Prezes wobec wszystkich pracowników, a wcześniej wobec właściwych urzędników
Bimmer pisze:Johnny Bravo pisze:Szkoda, że GTW na forum ostatnio skromnie się udziela, wszak nieobecni nie mają racji.
A niektórzy twierdzą, że się udziela, tylko pod innym nickiem.
Nawiązując natomiast do tematu, chciałbym dodać, że jeśli dojdzie do przeprowadzki drużyny do innego miasta, to sponsor strategiczny wycofa się ze współpracy z Klubem. Takie oświadczenie złożył dziś Prezes wobec wszystkich pracowników, a wcześniej wobec właściwych urzędników. Myślę, że można to potraktować jako lobbing za Klubem, bo urzędnik, który przypieczętuje jego przenosiny będzie wiedział, że ma jego "krew" na rękach. Bo nikt chyba nie ma złudzeń, że TŻ w Warszawie miałby jakiekolwiek szanse przetrwania, tym bardziej bez swojego beznadziejnego (jak ciągle czytam na tym forum) sponsora tytularnego.
Bimmer pisze:lucki73 pisze:czy nie leżało przypadkiem w gestii Prezesa TŻ Motor Lublin, pana Leszka Kępy zaintersować się, czy drużyna której on prezesuje będzie miała gdzie startować? - na to pytanie z pewnością winieneś znać odpowiedź.
Nie zawiodę Cię, mam odpowiedź. Moim zdaniem raczysz żartować sugerując, że sprawdzanie pozwoleń należy do prezesa. Podobnie jak załatwianie dwóch karetek pogotowia na mecz, drukowanie biletów, zapewnienie integralności ogrodzenia i sprawdzanie dyspozycyności Pana Gienia z pierwszego wirażu. Nie trzeba chyba dodawać, że każda z tych spraw jest konieczna dla zorganizowania meczu i, tym samym, istnienia Klubu, mimo to jednak, mój sposób rozumienia tej organizacji nakazuje mi sądzić, że to nie prezes za tym wszystkim biega.
Bimmer pisze:lucki73 pisze:I czy zechcesz mnie oświecić, w czyjej gestii to leżało i kto ewentualnie powinien ponieść odpowiedzialność służbową za tak ewidentne niedopatrzenia? (o ile wiesz oczywiście)
Wiem, że bardzo szerokie pełnomocnictwo do jednoosobowego działania posiada Dyrektor Siwek i że składa on Zarządowi rachunek ze swoich poczynań na każdym posiedzeniu. Do jakiego typu czynności jest umocowany, tego niestety nie pamiętam, ale nie zdziwiłbym się, gdyby kontakty z właścicielem stadionu do tych czynności należały.
Bimmer pisze:Na marginesie jednak chciałbym dodać, że moim zdaniem głównym winowajcą zaistniałej sytuacji jest właściciel obiektu, MOSiR, który na każdym kroku robi łaskę, że w ogóle pozwala w tym mieście istnieć czemuś takiemu jak żużel. Klub, teoretycznie, o warunkowej decyzji Wojewody mógł w ogóle nie wiedzieć i to do właściciela należało zadbanie, by stadion mógł być używany zgodnie z przeznaczeniem (czyli organizowania meczów), a nie tylko spotkań Jehowych. To miasto jest właścicielem obiektu i to miasto było uczestnikiem postępowania administracyjnego. Teraz jednak widać, jak mu zależy na lokalnym sporcie. Jak dla mnie, to po czymś takim całe kierownictwo MOSiRu kwalifikuje się do wykopania, bo trudno wyobrazić sobie większą wtopę "ośrodka sportu" niż pogrążenie dwóch Klubów sportowych, ściągających w mieście największą publiczność. I to za jednym pociągnięciem.
lucki73 pisze:od tego są umowy by je zawierać i opatrzać klauzulami, sankcjami, karami.
sting126 pisze:prt pisze:6. czy ktos sie moze orientuje czy monitoring to wymysl wojewody czy ustawy o imprezach masowych czy moze wynik dostosowywania prawa do unii europejskiej
wymog ustawy o organizacji imprez masowych... Takze i tak sie trzeba cieszyc,ze wojewoda wydal taka decyzje dopiero teraz a nie w momencie, gdy ustawa wchodzila w zycie...
Art. 15.
2. Wojewoda, w uzgodnieniu z komendantem wojewódzkim Policji i komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej oraz po zasięgnięciu opinii właściwego polskiego związku sportowego, sporządza wykaz stadionów, obiektów lub terenów, na których utrwalanie przebiegu imprezy masowej za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest obowiązkowe. Umieszczenie w wykazie określonego stadionu, obiektu lub terenu następuje w drodze decyzji administracyjnej.
3. W decyzji, o której mowa w ust. 2, określa się w szczególności termin, od którego utrwalanie przebiegu imprezy masowej za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest obowiązkowe.
meesha pisze:Sting, wszystko się zgadza - impreza masowa to taka w której uczestniczy co najmniej 1000 osób, ale nie wszystkie imprezy masowe muszą być monitorowane.
boxing pisze:Jak dobrze zrozumialem, wojewoda naklada obowiazek monitoringu po konsultacji z policja, straza i wlasciwym zwiazkiem sportowym. Czyzby wiec GKSZ pozytywnie zarekomendowala koniecznosc monitoringu na meczach zuzlowych Motoru? Policja chyba nie miala zastrzezen do kibicow zuzlowych.
sti pisze:przeciez to oczywiste ze wina lezy po stronie zlodzieji z mosiru czyli DRABKI i RUPERTA czy jak mu tam!!! nonsensem jest zeby winic za to klub.
...a kolega lucki to potrafi tylko siedziec w kilkaset kilometrow od lublina i pieprz... jak popazony !!!
przyjedz kolego do Lublina i zalatw nam wszystko... bo gadac to kazdy moze
Lublin_Fan pisze:lucki73 pisze:od tego są umowy by je zawierać i opatrzać klauzulami, sankcjami, karami.
Między kim te umowy??? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że między Mosirem a klubem??