Niedawno odwiedził nas w szkole jaśnie pan prezydent pruszkowski (oczywiscie nie obylo sie bez kilkukrotnego przekladania wizyty). Miałem okazję zadać mu kilka pytań, między innymi dotyczące stadionu (niestety nic nie wiedziałem jeszcze o możliwości zamknięcia stadionu

).
Oto co ten kretyn powiedział (a dokładnie wybełkotał, bo publicznie wypowiadać się on niestety się jeszcze nie nauczył):
Na temat stadionu:
Właściwie nic nowego... pochwalił się oczywiści co już zostało zrobione (większość wypowiedzi) i powiedział, że jest budżet na na remont itd. Ciekawostką, przynajmniej dla mnie, jest to, że krzesełka mają być zamontowane w pierwszej kolejności (w tym roku) "na tzw. żylecie"

Dla mnie jest to zupełna głupota... chyba nie muszę pisać dlaczego. Będzie większa porażka niż z budą
Zapytałem się go "czy pojemność 11tys, to nie zamało jak na miasto kandydujące do roli metropolii". Oto co odpowiedział...
NIE, w Lublinie nie ma zapotrzebowania na sport! Na najlepsze mecze w zeszłym sezonie przychodziło maksymalnie 3 tysiące widzów. Poza tym w innych miastach w Europie o porównywalnej wielkości nie są budowane stadiony większe niż na kilkanaście tys.
Napiszę jeszcze kilka rodzynek z jego wymyślnych wypowiedzi:
Na stwierdzenie, że Lublin jest miastem prowincjonalny (np. pod względem kultury): jeśli porównamy do Krakowa czy do Warszawy to rzeczywiście - jesteśmy miastem prowincjonalny, ale proszę porównać Lublin do Chełma lub Zamościa, na ich tle wyglądamy na prawdę imponująco!
Według niego:
Tunalem pod al. Racławickimi będzie można przejechać wiosną w przyszłym roku.
Najpóźniej w sierpniu 2006 będzie można pójść do Multikina na Lipowej (inwestycja trwa już od półtora roku - jak na razie zdążono przesadzić drzewa... niestety i to nie udało się gdyż większość z tych biednych drzewek już uschła)
Koszt lotniska w Niedźwiadzie - 1 miliard, a koszt lotniska w Świdniku - 40mln.
Z jego wypowiedzi o możliwościach uzyskania przez Lubelszczyznę statusu metropolii, wynikało, że nasz region jest właściwie zadupiem i nie kwalifikuje się do tego miana. Zresztą po co się starać o to, czy to takie ważne? (to ostatnie akurat prawie dosłowanie powiedział).
Na koniec "najlepsze"...
Na stwierdzenie, że Lubelszczyzna jest najbiedniejszym regionem Europy:
Teraz rzeczywiście jesteśmy najbiedniejszym regionem (najniższy PKB), ale proszę się nie martwić za dwa lata do Unii wejdzie Bułgaria i Ruminia, a wtedy Lubelszczyzna będzię się plasowała dość wysoko!
Jak go słuchałem to otwierałem oczy ze zdziwienia... jak taki kretyn może być prezydentem Lublina?

Gość był poprostu beszczelny w swoich wypowiedziach... aż żal. Szczególnie, że wcześniej byłem dość pozytywnie do niego nastawiony.
To tylko fragmenty jego prawie dwugodzinnego pierprzenia bez sensu. Było jeszcze bardzo dużo wypowiedzi "kontrowersyjnych" ale niestety nie wszystkie udało mi się zapamiętać, a i przedstawiłem tylko te najbardziej rażące według mnie.
PS. Przy każdej nadarzającej się okazji wrzucał na Kurier Lubelski, ma z nim wojnę ?