
Mikkel Michelsen
Re: Mikkel Michelsen
Poczytalem komentarze kibicow z Czewy sprzed 2 lat. XD Nastroje zgoła odmienne niz dzis. Filmik z przywitania MM tez sie dobrze nie zestarzal 
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Mikkel Michelsen
Cudownie.
Miał wszystko w Lublinie, to zachciało się szukać miodu w dupie.
Ja będę utrzymywał, że 2022 to był szczyt jego możliwości i w Ekstralidze lepszego wyniku nie osiągnie nigdy. Cóż, nie jest mi przykro :)
Miał wszystko w Lublinie, to zachciało się szukać miodu w dupie.
Ja będę utrzymywał, że 2022 to był szczyt jego możliwości i w Ekstralidze lepszego wyniku nie osiągnie nigdy. Cóż, nie jest mi przykro :)
Re: Mikkel Michelsen
Miałeś złoty róg, miałeś czapkę z piór. Ostał ci się ino...
Re: Mikkel Michelsen
Spokojnie, fajnie się zasypuje tego MM, ale mówimy o gościu, który jest aktualnie 5 w SGP i jeden cienki sezon w drużynie w której trudno o motywację nie zmienia faktu, że potencjał (duży) wciąż jest.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Mikkel Michelsen
Cooper pisze:Spokojnie, fajnie się zasypuje tego MM, ale mówimy o gościu, który jest aktualnie 5 w SGP i jeden cienki sezon w drużynie w której trudno o motywację nie zmienia faktu, że potencjał (duży) wciąż jest.
Potencjal jest ale jego marzenie o liderowaniu jakos nie moze sie ziscic. W Apatorze tez juz mu wybijaja z glowy ze bedzie rzadzil, takze nie wiem czy te ambicje i urazona duma nie beda sie znowu odbijac na wyniku.
Re: Mikkel Michelsen
Tak, bo MM wybierając Apator na pewno sobie myślał, że będzie tam numerem jeden :)
Wy cały czas patrzycie na MM przez pryzmat jego pierwszych sezonów w Motorze i fochowania. Jako w 2022 fochów nie było, a z filmików wynika, ze w parku maszyn rzadził nie MM, a raczej Dominik.
Wy cały czas patrzycie na MM przez pryzmat jego pierwszych sezonów w Motorze i fochowania. Jako w 2022 fochów nie było, a z filmików wynika, ze w parku maszyn rzadził nie MM, a raczej Dominik.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Mikkel Michelsen
Ale na torze to Mikkel był numerem 1, nawet mimo kontuzji i znacznie słabszych wyników pod koniec. To że Domin żył w parku maszyn nie zmieniało tego, że MM był główna postacią
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2024, o 11:23 przez papi, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Mikkel Michelsen
Flagg pisze:Tak, bo MM wybierając Apator na pewno sobie myślał, że będzie tam numerem jeden :)
Nie wiem co sobie myslal, ale fakt, ze go ustawiaja na 3 pozycji (za Emilem i Robertem), poki co i czekaja czym sie wykaze.
Re: Mikkel Michelsen
Tor w Toruniu mu leży. W samej drużynie raczej nie będzie kreowany na lidera. Tam są inni do tej roli. Ale pożyjemy zobaczymy.
Re: Mikkel Michelsen
Lindgren czy Holder też nie liderują, a kręcą medale i ponad 2.0
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Mikkel Michelsen
ezbeg pisze:Tor w Toruniu mu leży.
Częstochowa chyba też leżała ;)
Re: Mikkel Michelsen
Facet jeździł tu 4 lata ze średnią ponad 2,0, był kapitanem historycznej, bo pierwszej mistrzowskiej i zarazem (moim zdaniem) najfajniejszej drużyny, cisnął do końca nawet zaliczając upadki ze złamaną nogą - naprawdę dziwi mnie, że nie cieszy się tu powszechnym szacunkiem.
Odszedł w słabej atmosferze, ale przecież nikt nie wie, jak było naprawdę. Nawet zakładając, że znane fakty rzeczywiście się wydarzyły, to dodając inne fakty można utkać historię, która będzie się przedstawiała zupełnie inaczej. Więc nie wiemy, jak było - nawet jeśli uzgodnił warunki, a następnie zmienił zdanie. Nie w każdym przypadku "zmiana zdania" jest dowodem niedojrzałości, chciwości, czy głupoty.
Też bym chciał, żeby starty w Motorze do końca życia kojarzyły mu się z najlepszymi czasami w karierze, ale do tego nie trzeba mu źle życzyć. Nie wiem w ogóle, jak można źle życzyć komuś, kogo się szanuje. Michelsen w pełni zasłużył na to, żeby od każdego lubelskiego kibica zawsze dostać brawa i życzenia powodzenia.
Odszedł w słabej atmosferze, ale przecież nikt nie wie, jak było naprawdę. Nawet zakładając, że znane fakty rzeczywiście się wydarzyły, to dodając inne fakty można utkać historię, która będzie się przedstawiała zupełnie inaczej. Więc nie wiemy, jak było - nawet jeśli uzgodnił warunki, a następnie zmienił zdanie. Nie w każdym przypadku "zmiana zdania" jest dowodem niedojrzałości, chciwości, czy głupoty.
Też bym chciał, żeby starty w Motorze do końca życia kojarzyły mu się z najlepszymi czasami w karierze, ale do tego nie trzeba mu źle życzyć. Nie wiem w ogóle, jak można źle życzyć komuś, kogo się szanuje. Michelsen w pełni zasłużył na to, żeby od każdego lubelskiego kibica zawsze dostać brawa i życzenia powodzenia.
Re: Mikkel Michelsen
Oho!
Lont odpalony
Lont odpalony
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4063
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Mikkel Michelsen
Ale, że do końca ukrywał fakt odejścia ustalony jeszcze bodaj w lipcu, przez co nawet nie pozwolił kibicom na pożegnanie swojej osoby, to akurat nie było ładne 
Re: Mikkel Michelsen
Jak by powiedział Flagg, quality content ;)
Zdania nie zmieniam.
Zdania nie zmieniam.
Torsen pisze:A, że to szczyt jego możliwości. A, że w przyszłym sezonie wyżej 1,8 nie podskoczy. A, że w sumie to playoffy i tak bez niego jechaliśmy. A, że ostatecznie, to niech spada, bo się nie tak, czy nie wtedy pożegnał.
No, i oczywiście to, że tylko mazgaje go żałują.
Wszystko to jest nic innego, jak tylko racjonalizowanie porażki.
Odszedł świetny zawodnik, do tego taki, którego kariera rozwijała się wraz z poziomem sportowym lubelskiej ekstraligowej i finalnie mistrzowskiej drużyny. Drugiego takiego na świecie nie ma, choć z pewnością są lepsi. Warto się nad tym zatrzymać i pomyśleć, bo niewątpliwie coś fajnego się kończy. Kibice powinni dostrzegać takie niuanse, a od patrzenia wyłącznie w statystyki są inni.
Kończy się romantyczny okres w istnieniu naszego klubu. Już pewnie nikt nie będzie przypominał, jak drużyna powstała z niebytu. Nikt nie wspomni, jak to przeciętnymi i niechcianymi zawodnikami pięliśmy się ku mistrzostwu. Nie będą już opowiadać o tym, że w każdym kolejnym sezonie Motor odnotowywał progres. Teraz będziemy mistrzem, do którego trzeba równać i którego trzeba bić; ze Zmarzlikiem, którego pokonanie, choćby u siebie, jest ambicją każdego żużlowca na świecie; rekinem na rynku transferowym, wielkim graczem, grubą rybą.
Co kto lubi. Mnie ta część romantyczna podobała się znacznie bardziej.
Przyjście Zmarzlika znamionuje zmianę epoki dokładnie w tym samym stopniu, co odejście Michelsena - dla którego zawsze będę miał sentyment, ponieważ na zawsze będzie mi się kojarzył z tym, co w żużlowej historii Motoru było najpiękniejsze.
Odejście niezrozumiałe i niewyjaśnione. Nie wiadomo, ani w jakim celu, ani z jakich przyczyn. Ani po co tak zwlekano z jego ogłoszeniem. Zadziałał menedżer? Zwolniono mechanika. I to, właściwie, podsumowuje wątek i publiczną wiedzę na temat tego odejścia.
Ja Mikkelowi dziękuję i zapewniam, że nigdy nie odniosę się do niego z antypatią.
Aha, i jest mi smutno - można się śmiać.
Re: Mikkel Michelsen
Tak jest.Torsen pisze:Michelsen w pełni zasłużył na to, żeby od każdego lubelskiego kibica zawsze dostać brawa i życzenia powodzenia.
Nigdy nie byłem wielkim fanem MM'a, ale facet zasłużył sobie na szacunek lubelskich kibiców. Nie rozumiem eksplozji radości na forum po każdym nieudanym występie Mikkela w barwach Częstochowy.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Mikkel Michelsen
Mikkel to fałszywa kutwa. Niby kapitan, a zapatrzony w siebie narcyz. Odmawiał jazdy jak mu się coś nie spodobało (vide ZG). Serduszka pod publiczkę, wyznawanie miłości klubowi i kibicom, a potem szantażowanie prezesa, łamanie danego słowa, nie pojawianie się na umówionych spotkaniach.
Nie fałszujmy i nie zaklinajmy rzeczywistości.
Nie fałszujmy i nie zaklinajmy rzeczywistości.
Re: Mikkel Michelsen
Ale jeździł ze złamaną nogą! (Którą złamał sobie sam w najgłupszy możliwy sposób czym prawie załatwił nam finał).
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Mikkel Michelsen
RadeKas pisze:Ale jeździł ze złamaną nogą! (Którą złamał sobie sam w najgłupszy możliwy sposób czym prawie załatwił nam finał).
1) to jego robota i jedyny zarabiania kasy,
2) jak sam stwierdziłeś - sam złamał bez niczyjej pomocy,
3) jakby nie mógł, to by nie pojechał.
Re: Mikkel Michelsen
Mój wpis miał charakter ironiczny.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Mikkel Michelsen
RadeKas pisze:Mój wpis miał charakter ironiczny.
A no i szalik nosił Motoru...
Re: Mikkel Michelsen
Nogę sobie złamał w ten sam sposób, co Domin kręgosłup - jak widać się zdarza i trudno z tego czynić komuś zarzut.
A „szantażowanie prezesa, łamanie danego słowa, nie pojawianie się na umówionych spotkaniach” to po pierwsze plotki, a po drugie - jeśli prawda - to zapewne nie cała. Tej nie znamy. A że historię można opowiedzieć inaczej, to wynika nawet z wypowiedzi, którą MM żegnał się z Lublinem.
A „szantażowanie prezesa, łamanie danego słowa, nie pojawianie się na umówionych spotkaniach” to po pierwsze plotki, a po drugie - jeśli prawda - to zapewne nie cała. Tej nie znamy. A że historię można opowiedzieć inaczej, to wynika nawet z wypowiedzi, którą MM żegnał się z Lublinem.
Re: Mikkel Michelsen
Torsen pisze:Nogę sobie złamał w ten sam sposób, co Domin kręgosłup - jak widać się zdarza i trudno z tego czynić komuś zarzut.
A „szantażowanie prezesa, łamanie danego słowa, nie pojawianie się na umówionych spotkaniach” to po pierwsze plotki, a po drugie - jeśli prawda - to zapewne nie cała. Tej nie znamy. A że historię można opowiedzieć inaczej, to wynika nawet z wypowiedzi, którą MM żegnał się z Lublinem.
Dla Ciebie plotki, dzięki temu jest Ci łatwiej. Mogę z czystym sumieniem potwierdzić, że nie żadne plotki. Jedyna "okoliczność łagodząca" jest taka, że chłopak bezkrytycznie słuchał rudego menago, który z resztą teraz jeździ po komisariatach tłumacząc się ze swoich zapędów bokserskich. To jakimi ludźmi się otacza, to również jego odpowiedzialność.
Oczywiście, że można historię opowiadać na różne sposoby. Chłopak dba o wizerunek, od niego również dużo zależy w show biznesie.
Re: Mikkel Michelsen
Przestańcie patrzeć tylko 0-1-0-1
Był absolutnym topem ligi dwa lata temu kapitanem mistrza Polski tylko ptasiego mleka brakowało. Odejść nie umiał zrobił w trąbę Kubę , który robił łapankę za niego z niechcianych zawodników. Nam się udało a Mikkel zleciał z pieca na łeb . Nie będę ołtarzyków robił za lata spędzone w Motorze choć wdzięczny oczywiście jestem .Daleki też jestem od euforii bo zera przywoził we Włókniarzu . Myślę ,ze wielu jest zaskoczonych tym jego zjazdem .Takie coś po środku . Postawa Hampela cieszy mimo ,ze dla Falubazu jeździ . Jednak trzeba było umieć odejść bez robienia wiochy .
Był absolutnym topem ligi dwa lata temu kapitanem mistrza Polski tylko ptasiego mleka brakowało. Odejść nie umiał zrobił w trąbę Kubę , który robił łapankę za niego z niechcianych zawodników. Nam się udało a Mikkel zleciał z pieca na łeb . Nie będę ołtarzyków robił za lata spędzone w Motorze choć wdzięczny oczywiście jestem .Daleki też jestem od euforii bo zera przywoził we Włókniarzu . Myślę ,ze wielu jest zaskoczonych tym jego zjazdem .Takie coś po środku . Postawa Hampela cieszy mimo ,ze dla Falubazu jeździ . Jednak trzeba było umieć odejść bez robienia wiochy .