Żużlowe różności

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Żużlowe różności

#19776 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 14 lipca 2024, o 20:35

Ge(L)o pisze:Z jednej strony go rozumiem. No bo ile można udawać, że sprawia Ci to wszystko frajdę. Z drugiej mam żal, bo w Częstochowie został olany mój osobisty pięciolatek, który jest na etapie Bartuś Bartuś i Dominik. No i Bartuś wolał z kimś sobie gadać niż wyciągnąć rękę do wystawiającego pione zza krat dziecka.

Tylko, że Zmarzlik chyba nigdy nie udawał. To gość maksymalnie zafiksowany na tematach żużlowych/motocyklowych i świata poza tym nie widzi. Mógłby jednak czasami zobaczyć ten świat, gdy właśnie jest czas dla fanów. To nie jest tak, że Zmarzlik spędza niesamowite ilości czasu z fanami. Takie sesje autografowe czy wyjście po meczu trwa pewnie max kilkanaście, może 30-60 minut (autografy). W tym czasie fajnie skupić się na fanach. No i przecież Zmarzlik to też nie jest Lewandowski czy Adam Małysz w peaku popularności, który nie ma życia. Raczej jak wejdzie do marketu w większym mieście, to nie ma wianuszka fanów do zdjęć czy autografów.

Szkoda, bo to prawdopodobnie największa gwiazda w historii żużla, a bardzo trudno jest się z nim identyfikować. Nawet nie chodzi tu o kibiców Motoru, a ogólnie jest to taka postać, która raczej nie zostaje idolem właśnie przez takie sytuacje.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#19777 Postautor: Ge(L)o » 14 lipca 2024, o 20:52

Nie wiem jak było wcześniej. Może mu się już mocno to przejadło, bo jednak od pierwszego dnia startów na torze jest na żużlowym świeczniku. Szukam usprawiedliwień mimo, że nie lubię dziada :). Ale rozumiem.

Haron90
Kadrowicz
Posty: 1703
Rejestracja: 4 lipca 2021, o 11:03

Re: Żużlowe różności

#19778 Postautor: Haron90 » 14 lipca 2024, o 21:30

Pomijając klasę żużlowa to Zmarzlik zawsze wydawał mi się sztuczny i tylko z pozoru sympatyczny. Takie urywki z jego interakcji z fanami to potwierdzają. Nie przybić piątki z małolatem na obchodzie po meczu? To po co w ogóle wychodzić do fanów, nie rozumiem.

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Żużlowe różności

#19779 Postautor: tezetomaniak » 14 lipca 2024, o 21:36

Nie obejdzie się chyba bez jakiegoś listu Zmarzlika do pięciolatka :-x Tylko niech koniecznie w nim użyje nazwy Motor Lublin, a nie "mój obecny klub".

ezbeg
Trener
Posty: 3145
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Żużlowe różności

#19780 Postautor: ezbeg » 15 lipca 2024, o 07:16

Nie wiem czy trybuny mogą być punktem odniesienia, ale Zmarzlik ulubionym zawodnikiem naszej drużyny to nie jest. Robi punkty, ale sprzedać się kibicom nie potrafi. Być może przez jego zachowania. Mało jego czapeczek u kibiców. Już Kubery czy Bańbora dużo więcej się przewija. Ale to tylko takie moje obserwacje.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Żużlowe różności

#19781 Postautor: kdsz » 15 lipca 2024, o 08:05

Kilka lat temu przed rundami Grand Prix moja córka zawsze ciągnęła mnie na sesję autografów. I zazwyczaj wyglądało to tak, jak na zalinkowanym filmie. Większość zawodników podpisuje programy nie podnosząc nawet wzroku na kibiców. Szczególnie negatywnie zapamiętałem Martina Vaculika. Facet ma całkiem sympatyczny wizerunek medialny, a odstawiał pańszczyznę w wersji hard. Żadnych fotek, przybijania piątek, uśmiechu. Nie - podpis i do widzenia. Na zimną relację z fanami stawiali też Jason Doyle i Piotr Pawlicki, ale akurat tutaj nie spodziewałem się niczego innego. Z kolei bardzo fajnie wspominam Lindgrena. Poproszony o zdjęcie zaprosił córkę za stolik, ładnie zapozował do fotki, podarował pocztówkę, zbił żółwika i życzył dobrej zabawy na zawodach. Nie muszę dodawać, że córka kibicuje Freddiemu do dziś.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Haron90
Kadrowicz
Posty: 1703
Rejestracja: 4 lipca 2021, o 11:03

Re: Żużlowe różności

#19782 Postautor: Haron90 » 15 lipca 2024, o 09:08

Kiedyś na takim jednym, pamiętnym GP we Wrocławiu w latach 90 zabrał mnie ojciec do parku maszyn po zawodach. Mam fotkę z każdym zawodnikiem. Chris Louis nawet busa zatrzymał i strzelił fotkę z kabiny. Dziś nie do pomyślenia, profesjonalizacja sportu zbudowała ogromną ścianę między zawodnikami a fanami.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5260
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Żużlowe różności

#19783 Postautor: Kargolo » 15 lipca 2024, o 09:57

To i ja dorzucę moje wspomnienia :)

Miło wspominam Grześka Walaska. W 2006 roku zlał TŻ w Lublinie z Falubazem w błotnistym meczu, a po zawodach, jak było już naprawdę późno, wyjeżdżał ze stadionu jako ostatni, wysiadł z busa, zamienił słowo, rozdał swoje fotki w barwach Poole. Podobnie "normalnie" zachowywał się po meczu Polska-Ukraina w 2014 roku. Za to Tomek Gollob zachowywał się tego dnia jakby ktoś go zesłał do Lublina za karę.
Zawsze sympatyczny był też Janek Kołodziej.

Nie wiem czy Bartkowi przejadła się sława czy taki po prostu jest, ale takimi drobnostkami zyskuje się sympatię lub niechęć kibiców.
Dlatego jak kiedyś Motor opuści Cierniak, Kubera czy Freddie to będzie mi szkoda utraty tych zawodników, podobnie jak było w przypadku Hampela. Jak odejdzie Zmarzlik to szkoda mi będzie "tylko" jego punktów i akcji na torze.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Żużlowe różności

#19784 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 15 lipca 2024, o 12:24

ezbeg pisze:Nie wiem czy trybuny mogą być punktem odniesienia, ale Zmarzlik ulubionym zawodnikiem naszej drużyny to nie jest. Robi punkty, ale sprzedać się kibicom nie potrafi. Być może przez jego zachowania. Mało jego czapeczek u kibiców. Już Kubery czy Bańbora dużo więcej się przewija. Ale to tylko takie moje obserwacje.

Myślę, że trybuny są najlepszym wyznacznikiem. Kubera, Hampel czy Mikkel to zdecydowanie ulubieńcy trybun na przestrzeni lat. Udało się to im, bo dokonywali ważnych rzeczy na torze, a poza nim każdy z nich budował tożsamość w Lublinie. Zmarzlik za to jest wyrachowany, chłodny, nastawiony wyłącznie na punkty. I nie mówię, że to źle. To jego największe i główne zadanie. Ale przez to raczej nigdy dzieciaki nie będą w Lublinie miały go za idola i właśnie nie sprzeda się go trybunom do merchu chociażby. W sumie chyba nie da się zbudować do niego przywiązania. Mam wrażenie, że podobnie jak ja, wielu na niego patrzy po prostu jak nabijacza seryjnych punktów. A szkoda, bo jest to epokowa postać tej dyscypliny.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#19785 Postautor: papi » 15 lipca 2024, o 13:33

kdsz pisze:Szczególnie negatywnie zapamiętałem Martina Vaculika. Facet ma całkiem sympatyczny wizerunek medialny, a odstawiał pańszczyznę w wersji hard. Żadnych fotek, przybijania piątek, uśmiechu. Nie - podpis i do widzenia. Na zimną relację z fanami stawiali też Jason Doyle i Piotr Pawlicki, ale akurat tutaj nie spodziewałem się niczego innego.

Absolutny top zawodników, których nie lubię, jakbyś jeszcze coś dodał o Artemie to byłbym wniebowzięty ;)
No i Drabik do kompletu, ale tu nawet nie trzeba nic mówić ;)

mema
Senior
Posty: 831
Rejestracja: 21 marca 2004, o 20:06

Re: Żużlowe różności

#19786 Postautor: mema » 15 lipca 2024, o 13:48

papi pisze:
kdsz pisze:Szczególnie negatywnie zapamiętałem Martina Vaculika. Facet ma całkiem sympatyczny wizerunek medialny, a odstawiał pańszczyznę w wersji hard. Żadnych fotek, przybijania piątek, uśmiechu. Nie - podpis i do widzenia. Na zimną relację z fanami stawiali też Jason Doyle i Piotr Pawlicki, ale akurat tutaj nie spodziewałem się niczego innego.

Absolutny top zawodników, których nie lubię, jakbyś jeszcze coś dodał o Artemie to byłbym wniebowzięty ;)
No i Drabik do kompletu, ale tu nawet nie trzeba nic mówić ;)

I to może być zaskoczenie bo co do Drabika mam inne zdanie.Nie odmówił nigdy foty czy to moim dzieciom czy znajomego pod hotelem.Raz nawet wysiadł z busa po treningu żeby zrobić zdjęcia.Nawet zamienił kilka słów i chwalił się psem.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#19787 Postautor: boxing » 15 lipca 2024, o 19:16

Ja czy bardziej mój młody mamy sympatyczne doświadczenia z zawodnikami - od Daniela Jeleniewskiego (który uśmiechnięty zapozował z młodym i stał się dla niego idolem na lata :) ), Pawła Miesiąca, Sama Mastersa, Dawida Lamparta, Jespera Jensena / Monberga - po współczesnych GP Riderów. Fakt, że teraz trzeba się ostać czasem do 23 - ale udało się strzelić fotkę m.in. z Bewleyem, Woffindenen, Michelsenem, Lambertem, Lindgrenem, z Kołdim, i z Bartkiem - podszedł, uśmiechnął się, życzył spokojnej nocy - młody szczęśliwy. Fakt, że następnego dnia nie miał żadnego GP ani innych zawodów. Reszta też do fotek uśmiechnięta. Faktem jest, że Bartek - choć nie tylko on - nie jest zbyt medialny, wielu jest takich którzy machają nawet nie patrząc na kibiców. Mamy tylko jedno negatywne doświadczenie - z Zagarem. Syn stał pół metra od niego, ze 3 razy zapytał czy może zrobić zdjęcie - a komandos wpierdzielał jakąś nektarynkę i nic. A nie był po żadnym dzwonie czy innym wstrząsie mózgu :/ młodego pocieszałem tym, że ma foty z lepszymi - choć wyjaśnić postawy Słoweńca nie umiałem. A jak ktoś chce się / dzieciaka pocieszyć po jakiejś zlewce gwiazdy - proponuję poprosić o fotkę Oskara Palucha, ten się chyba zawsze zgodzi, zawsze będzie pięknie uśmiechnięty - no i mam wrażenie, że to ogólnie bardzo grzeczny i sympatyczny człowiek :) tylko trzeba trafić na gorzowskie zawody ;)
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Żużlowe różności

#19788 Postautor: Cooper » 16 lipca 2024, o 13:32

Ze Zmarzlikiem może być tak jak z Gollobem. W dużym tłumie on jest trochę "robotem" i tyle, co raczej sprawia wrażenie chłodu i wręcz olewki.

Co innego gdy uda się go "trafić" bardziej kameralnie. Miałem taką historię z Gollobem, który ogólnie miał przecież opinię gbura itd. W 2014 byłem na SECu w Gustrow, Gollob był tam superstar, witany naprawdę z wielkim zachwytem (SEC w Gustrow był tam po raz pierwszy bodajże, więc i frekwencja duża i obsada konkret). Miał prawo poczuć się wyjątkowo i być zmęczony, autografów też na stadionie rozdał pewnie sporo. Po zawodach wracaliśmy do Berlina, po jakimiś czasie z przerwą na tankowanie. Leję sobie benzynkę i patrzę a obok podjeżdża sprinter na blachach CB, no i już wiedziałem kogo spotkam ;] TG wyskoczył raźno z tyłu busa i zaczął myć szybę przednią, więc zagaduje nieśmiało, dobry wieczór Panie Tomku, fajne zawody. Spodziewałem się jakiejś zdawkowej odpowiedzi typu "dzięki, spierdalaj", a ten zaczął przeżywać, że mógł wygrać w finale (wziął to wtedy Nicki). No miła pogawędka, pamiętam, że byłem pod wrażeniem, jak bardzo emocjonalnie podchodził do tego finału Gollob, autentycznie było widać, że żałuje, że nie wygrał. Po chwili na stację wjechał jakiś samochód na gorzowskich blachach i wyskoczyły z niego rozkrzyczane nastolatki, więc nasza rozmowa się zakończyła a Gollob zaczął pozować do zdjęć itd. Wyjął też z busa pocztówki za autografem i im porozdawał. W międzyczasie Gaszyński akurat odjechał busem pod budynek stacji zapłacić. Gollob skończył sesje, no i podszedł jeszcze do nas, więc też zrobiliśmy sobie fotę no i on mówi "kurde skończyły mi się te pocztówki ale mam jeszcze w busie, poczekajcie to skoczę po kluczyki", no i poszedł w stronę budynku stacji, gdzie akurat wychylił się Gaszyński z tekstem w stylu "chodź już bo zamawiamy". Wrócił, otworzył busa, wygrzebał pocztówki i wręczył po czym zbiliśmy piątkę i każdy w swoją stronę. Niby nic szczególnego, ale kto by się tego po Gollobie spodziewał :)

Przy drugim dystrybutorze niedługo potem zaparkował Vaculik ale ani on nie wylazł z busa, ani ja nie podchodziłem :P


Wykopałem nawet zdjęcie flagi którą wtedy wywiesiłem na Gustrow Arena :)

Obrazek
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Żużlowe różności

#19789 Postautor: tezetomaniak » 16 lipca 2024, o 15:56

Fajna historia. Reakcja Golloba była prawidłowa ;)

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 5007
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: Żużlowe różności

#19790 Postautor: Perez » 16 lipca 2024, o 17:25

Ja to miałem stycznosc po jakiś zawodach, prawdopodobnie indywidualnych co najmniej kilka lat temu z Kołodziejem na naszym stadionie gdy spytałem: "Przepraszam czy mógłbym z Panem zrobić sobie zdjecie?". Na co Kołodziej, jasne ale na Pan to trzeba mieć wygląd, pieniądze i klase, gdzie mi tam do Pana. Wszystko z uśmiechem. Fotka strzelona bez problemu.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

Ramian1
Senior
Posty: 552
Rejestracja: 25 kwietnia 2021, o 20:48

Re: Żużlowe różności

#19791 Postautor: Ramian1 » 16 lipca 2024, o 21:28

To i ja się pochwale, szedłem zygmuntowskimi jak było gp w lublinie i nie zauważylem jak mijaliśmy jakąś grupę, że to ekioa Zmarzlika, moja małzonka mnie szarpie i pyta widziales kto poszedł? Ja, że nie. Zmarzik! To ja ją za rękę i odwrót, dobiegłem do ekipy mistrza świata i poprosiłem o fote, nie odmówił, choć wyglądał jakby trochę był niezadowolony, że mu przerwałem rozmowę ;) ale fotę z 4 krotnym mistrzem świata mam :)

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7782
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Żużlowe różności

#19792 Postautor: kibicLBN » 16 lipca 2024, o 21:39

boxing pisze:JaMamy tylko jedno negatywne doświadczenie - z Zagarem. Syn stał pół metra od niego, ze 3 razy zapytał czy może zrobić zdjęcie - a komandos wpierdzielał jakąś nektarynkę i nic. A nie był po żadnym dzwonie czy innym wstrząsie mózgu :/ młodego pocieszałem tym, że ma foty z lepszymi - choć wyjaśnić postawy Słoweńca nie umiałem.

Przecież Zagar uchodzi za największego buraka w środowisku żużlowym od dawna. On nawet przed kamerami nie ma za grosz taktu. Ja do tej pory się zastanawiam jak w naszym klubie znaleźli z nim wspólny język.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

ezbeg
Trener
Posty: 3145
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Żużlowe różności

#19793 Postautor: ezbeg » 16 lipca 2024, o 23:01

Można wiele złego mówić o Grigoriju Łagucie, że dziadował na sprzęcie, że złotówa, że fałszywy ale jak go parę razy spotkałem na mieście i życzyłem mu przed meczem powodzenia to zawsze podziękował, uśmiechnął się (już nie oceniam czy fałszywie czy nie, ale w sumie dobry występ to więcej pieniędzy na koncie). Wprawdzie trochę na zasadzie "dobry chłopak był na klatce dzień dobry mówił", ale nigdy nie odburknął od niechcenia. Ale też z tego co słyszałem od paru osób to i zdjęcia nie odmówił i autografu. Co nie zmienia mojej opinii na jego temat - zawodnik z umiejętnościami wielkimi ale inne sprawy oj (tu zostawiam ocenę każdemu wedle własnego doświadczenia życiowego).


Z Zagarem umieli, a z Drabikiem już nie. Ale to chyba zupełnie dwa różne bieguny.

ezbeg
Trener
Posty: 3145
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Żużlowe różności

#19794 Postautor: ezbeg » 17 lipca 2024, o 09:02

Może i sympatyczny według tego co napisałem, ale osobiście i tak miałem do niego dystans. Za dużo kontrowersji w przeszłości. Uśmiech był gdy kasa się zgadzała na koncie. Jeździecko top, jakby mu się chciało to byłby w GP, ale reszta oj. Ale ktoś musiał jechać w tym sezonie 2019. Wyboru to nie mieliśmy, bo Hancock to był na miejscu nr 1 na czarnej liście. Zresztą on i tak się wycofał z jazdy z uwagi na chorobę żony.

Swoją drogą. W sezonie 2019 nie byłoby też uniknięcia baraży, gdyby nie "ustawka" Apatora ze Stalą. Gorzów w dziwny sposób przegrał u siebie bonusa a w wcześniej dostali dziwnej niemocy w Toruniu a zatem tych punktów im zabrakło do bezpośredniego utrzymania.

Podejrzewam, że do takiego zachowania klub ostatecznie zostałby zmuszony z góry. Groźby bojkotów naszych spotkań, groźby odejścia sponsorów itp. Media rozkręciłyby temat. Ale nie chce już wchodzić w politykę itp. Ode mnie koniec na ten temat.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Żużlowe różności

#19795 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 17 lipca 2024, o 12:01

Czarek pisze:
ezbeg pisze:Jak Franek Dolas rozpętał II wojnę światową tak tutaj znowu nieumyślnie wywołałem wojnę o Rosjan

Tu nie chodzi o Rosjan, ale o tępą nienawiść i podwójne standardy. Chwilę po tym jak nasz zawodnik pomógł nam uratować ligowy byt, a potem zdobyć medal, gdy cały czas zachowywał się bardzo w porządku wobec kibiców, zostaje opluty, bo tępy motłoch, który widzi belki w swoim oku, naoglądał się seansów nienawiści w proamerykańskich TVN i TVP.

Nikt nie podważa zasług sportowych Griszy w Motorze. Został za nie słusznie wielokrotnie oklaskiwany, nawet otrzymał zaszczytną funkcję kapitana drużyny. Nie ma to nic wspólnego z głupimi wypowiedziami, które narażały klub na straty wizerunkowe i prawdopodobnie finansowe. Dziwne, że nie chcesz tego zrozumieć. Skoro Kępa cały czas działa na rzecz interesu klubu, to trzeba jemu zaufać, że ta decyzja też taka była.

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1668
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Żużlowe różności

#19796 Postautor: Karamba » 17 lipca 2024, o 12:32

Adepci rzemiosła żużlowego powinni do znudzenia oglądać mecz z Włókniarzem u nas kiedy to Grisza dawał wielokrotną lekcję Madsenowi "Jak się nie dać objechać jadąc na Wigry 3 " Innych Leon notorycznie robi tym samym zagraniem .

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Żużlowe różności

#19797 Postautor: kdsz » 17 lipca 2024, o 13:17

Cooper pisze:Miałeś szansę Czarek podzielić się jakąś ciekawą anegdotką i kontynuować fajny wątek, ale jak zawsze wolałeś się zesrać.

Ciekawe anegdotki to chyba raczej nie o grigoriju łagucie, co nie? No chyba że za takie uznamy doping farmakologiczny, szereg debilnych wypowiedzi, na czele ze słynnym cytatem "nowa formuła Speedway Best Pairs Cup jest atrakcyjna, ponieważ walczymy dla naszych sponsorów", czy film, w którym kacap chwali się jazdą po polskich drogach z prędkością 300 km/h.
Co za wstyd, że taki tłuk startował w naszych barwach.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Żużlowe różności

#19798 Postautor: Cooper » 17 lipca 2024, o 13:30

To też ciekawe :) Na pewno lepsze niż filozofowanie czarkowe nt. dyskryminacji biednych Rosjan odc. 2137 ;]


A co do Griszy, to też miałem okazję gadać z nim chwilę i przysłuchiwać się jak gada z innymi na sparingu z Tarnowem, gdy był jeszcze zawieszony. Mega zakręcony koleś, nawet nie wiedział kiedy kończy mu się zawieszenie, ale fakt, że w bezpośrednim kontakcie ma w sobie sporo uroku osobistego i ciągle sobie żartuje, naprawdę spory autentyczny luz (który może bardziej przeszkodził mu w karierze niż pomógł)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Żużlowe różności

#19799 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 17 lipca 2024, o 16:30

Czarek pisze:Podsumowując G. Łaguta niczym nie zasłużył sobie na takie traktowanie, w tym zniszczenie mu kariery. Jest dobrym zawodnikiem i był filarem niesamowitego utrzymania w Ekstralidze, a potem pierwszych sukcesów Motoru. Gdyby nie on to być może bylibyśmy tam gdzie teraz jest ROW Rybnik. Jest sympatycznym człowiekiem, który miał rewelacyjny kontakt z naszymi kibicami. Najwyraźniej pomylił się co do tej ostatniej kwestii. Bractwo, które na niego pluje nigdy nie życzyłoby sobie i uznałoby za skrajną niesprawiedliwość gdyby ktoś wezwał je do rachunku sumienia w związku z polityką rządu RP, a potem za to wyrzucił z pracy.

Ale dlaczego Ty jesteś adwokatem Łaguty, skoro on sam tego nie potrzebuje? Kępa w Kanale Sportowym mówił, że regularnie rozmawia z Griszą, Grisza jako jeden z pierwszych zadzwonił do prezesa i pogratulował pierwszego mistrzostwa Kubie i wychodzi na to, że Łaguta zrozumiał decyzję Kepy. On serio nie potrzebuje tego, byś był jego adwokatem. Gdyby było inaczej, to przecież by obraził się na Kępę, który mu "zniszczył karierę" i wyrzucił z pracy. To wygląda tak, jakby Ciebie bardziej zabolała decyzja Kępy o wyrzuceniu Łaguty niż samego Łagutę, który to stracił pracę.

blajar
Trener
Posty: 2959
Rejestracja: 5 października 2017, o 16:01
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#19800 Postautor: blajar » 17 lipca 2024, o 21:36

Jeśli dobrze usłyszałem w Kolegium słowa red. Puki, to Motor ma skład na 2025, seniorzy zostają (ponoć mocno o Freddiego zabiegał Falubaz).
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa" :lol:
Czytał Łukasz Benz