Maksym Drabik

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Maksym Drabik

#126 Postautor: dannie » 30 sierpnia 2022, o 14:12

KrzyczącyK1b1c pisze:
dannie pisze:Czy dla Kępy istotna jest "marketingowa" dyspozycyjność Drabika.

Tu raczej nie chodzi o Kępę, a o sponsorów. Przecież wiemy, że połowę, jak nie większość gaży zawodnika pokrywają sponsorzy indywidualni. A taki nie będzie chciał być z Drabikiem, gdy ten nie eksponuje marki w żaden sposób.


Dlatego też "chodzi o Kępę". Bo to dla niego ważne, jaką część wynagrodzenia Drabika musi "wrzucić" w budżet klubu, a jaką może przerzucić na sponsorów.
Obrazek

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Maksym Drabik

#127 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 30 sierpnia 2022, o 14:14

dannie pisze:
KrzyczącyK1b1c pisze:
dannie pisze:Czy dla Kępy istotna jest "marketingowa" dyspozycyjność Drabika.

Tu raczej nie chodzi o Kępę, a o sponsorów. Przecież wiemy, że połowę, jak nie większość gaży zawodnika pokrywają sponsorzy indywidualni. A taki nie będzie chciał być z Drabikiem, gdy ten nie eksponuje marki w żaden sposób.


Dlatego też "chodzi o Kępę". Bo to dla niego ważne, jaką część wynagrodzenia Drabika musi "wrzucić" w budżet klubu, a jaką może przerzucić na sponsorów.

Okej, w ten sposób to racja :)

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#128 Postautor: Saint » 30 sierpnia 2022, o 14:56

Flagg pisze:
Kshyhu pisze:
Flagg pisze:Mozna mieć Drabika, który jest jaki jest, ma swoje jazdy, ale na żużlu jeździć umie, a talentem w stawce bije go chyba tylko Zmarzlik.

Nie wiem, skąd to przekonanie, że Drabik jest nie wiadomo jakim kozakiem na motocyklu. 1.840 to średnia przyzwoita, ale nie jest półbogiem, nawet ćwierćbogiem nie jest. Nie mam pojęcia, czym sobie zasłużył na taką renomę, zwłaszcza w naszych barwach.
Bo wystarczy popatrzeć na to, jak na tym motocyklu jeździ? Nie tylko w Motorze, ale przede wszystkim w swoich juniorskich sezonach w Sparcie? A jak już odnośnisz się do średniej, to za juniora wykręcił 2.136 w Elidze. Od czasów Zmarzlika nikt takiej średniej w takim wieku nie zrobił.

Skoro Drabik jest humorzasty i odpuchający to jak to sie mówi "wymieniamy siekierke na kijek", bo młody Holder ma opinię aroganckiego i chamskiego szczeniaka. Do tego w tym roku ma średnią gorszą od Przemka Pawlickiego i Jakobsena.

Tyko że my niewiele w sumie wiemy o samym nastawieniu Drabika do jego jazdy na żużlu i tego w jaki sposób traktuje swoja karierę. Ja tam nie widze w tej kwestii niczego niepokojącego. Chłop gryzie tor w kazdym biegu. Nie wazne, czy jedzie pierwszy, czy czwarty. Walczy, szuka, nie odpuszcza. Jak ktoś na wyje***ne, to puszcza manetkę i kończy jazdę np. po 3 okrążeniach.

Tak czy siak, jeśli z takim podejściem kręci średnia w okolicach 2.0, go strach pomysleć co będzie robić, jak zacznie do tego wszystkiego podchodzić poważnie i dogada się całkowicie ze sprzętem. Wynikowo Drabik nie zawiódł, a raczej pojechał na miarę tego, co można było sie spodziewać bo rocznej przerwie. Mimo to, już go skreśliliśmy. Bo najwyraźniej nie przystaje do "standardów" Motoru Lublin.Co sie powoli staje normą wśród "najlepszych kibiców na świecie".

Wszystko w punkt - zgadzam sie w pełni.
Dodatkowo nikt nie bierze pod uwagę, że po zmianie przepisów zrobiło się miejsce dla Lingrena w Czestochowie i dla Jacka w Toruniu…. Bo nie są już „skazani” na Pawła

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#129 Postautor: papi » 30 sierpnia 2022, o 15:23

nie wiem jakie są relacje Drabika z jego kolegami od L4, ale bracia Pawliccy (mimo dużego talentu) nie zrobili kariery. Janowski choć kilka lat ocierał się o medal IMŚ to go nie zdobył, a wydaje mi się, że tak prostej drogi jak ostatnie lata (Anlasy 2020, 2 rundy we Wrocławiu 2021, brak Rosjan 2022) mieć już nie będzie. Więc talent to nie wszystko, a jego najbliższe grono (przynajmniej do zawieszenia, bo teraz wygląda jakby odizolował się od wszystkich) raczej pracowitością nie grzeszyło.

Haron90
Kadrowicz
Posty: 1703
Rejestracja: 4 lipca 2021, o 11:03

Re: Maksym Drabik

#130 Postautor: Haron90 » 30 sierpnia 2022, o 15:53


Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7782
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Maksym Drabik

#131 Postautor: kibicLBN » 30 sierpnia 2022, o 16:19

Maksym udowodnił że to nie Złotówa, to ktoś znacznie gorszy. Szerokiej drogi. Przecież ten człowiek nawet po ewentualnym wygranym finale nie wyjdzie, albo pod przymusem. Chcecie kogoś takiego? Ja nie. Nawet jakby trzepał po 12pkt
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

CKM1946
Zawodowiec
Posty: 1312
Wiek: 32
Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Maksym Drabik

#132 Postautor: CKM1946 » 30 sierpnia 2022, o 17:01

Czyli historia się kończy tak jak można sie było spodziewać. On jest trudny i nie do ogarnięcia.

Ale na pocieszenie pomyślcie sobie jak to będzie wyglądało za rok gdzie po parkingu będzie chodził Sławek i coś tam nie zagra. Jedno wielkie XD

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1668
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Maksym Drabik

#133 Postautor: Karamba » 30 sierpnia 2022, o 17:06

CKM1946 pisze:Czyli historia się kończy tak jak można sie było spodziewać. On jest trudny i nie do ogarnięcia.

Ale na pocieszenie pomyślcie sobie jak to będzie wyglądało za rok gdzie po parkingu będzie chodził Sławek i coś tam nie zagra. Jedno wielkie XD



dwóch Dunów i Miś he he taki tam żart sytuacyjny

mema
Senior
Posty: 831
Rejestracja: 21 marca 2004, o 20:06

Re: Maksym Drabik

#134 Postautor: mema » 30 sierpnia 2022, o 17:09

Już dawno na nikogo w historii Motoru nie wylało się tyle jadu co na Maksyma.Moze tylko po akcji Oskara w Gnieźnie.Wyszedł na murawę po ostatnim meczu ukłonił się na środku murawy,pomachał wrócił.Po czym stwierdził że zrobił co do niego należało.Wiem że Roman dostał nową fuchę od C+ jest bliżej zawodników, po co to wywlekać na światło dzienne.Drabik jest jaki jest ale dajmy trochę na luz bo to dobry zawodnik.Swoje przeszedł przez ostatnie półtora roku przemielony i wypluty przez Rusko.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4063
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Maksym Drabik

#135 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 30 sierpnia 2022, o 17:13

mema pisze:Już dawno na nikogo w historii Motoru nie wylało się tyle jadu co na Maksyma.Moze tylko po akcji Oskara w Gnieźnie.Wyszedł na murawę po ostatnim meczu ukłonił się na środku murawy,pomachał wrócił.Po czym stwierdził że zrobił co do niego należało.Wiem że Roman dostał nową fuchę od C+ jest bliżej zawodników, po co to wywlekać na światło dzienne.Drabik jest jaki jest ale dajmy trochę na luz bo to dobry zawodnik.Swoje przeszedł przez ostatnie półtora roku przemielony i wypluty przez Rusko.

Na Mikkela znacznie więcej jadu się wylało ;). Przez kilka dni chyba ze 20-30 stron powstało na jego temat. A co do słów Romana...dlaczego miałby o tym nie mówić? To jest akurat ciekawe, jak postrzega Drabik wychodzenie do kibiców. Teraz już wiemy, że po prostu trzyma się obowiązków zawartych w kontrakcie i nie zamierza robić nic ponad to.

Sebekmotor
Kadrowicz
Posty: 1572
Rejestracja: 1 czerwca 2021, o 18:56

Re: Maksym Drabik

#136 Postautor: Sebekmotor » 30 sierpnia 2022, o 17:18

CKM1946 pisze:Czyli historia się kończy tak jak można sie było spodziewać. On jest trudny i nie do ogarnięcia.

Ale na pocieszenie pomyślcie sobie jak to będzie wyglądało za rok gdzie po parkingu będzie chodził Sławek i coś tam nie zagra. Jedno wielkie XD

Może się pogodzą? Tego im życzę. W końcu ojciec i syn. Uporządkowanie spraw rodzinnych, wsparcie taty może dać mega kopa jego karierze.

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#137 Postautor: Saint » 31 sierpnia 2022, o 08:48

kibicLBN pisze:Maksym udowodnił że to nie Złotówa, to ktoś znacznie gorszy. Szerokiej drogi. Przecież ten człowiek nawet po ewentualnym wygranym finale nie wyjdzie, albo pod przymusem. Chcecie kogoś takiego? Ja nie. Nawet jakby trzepał po 12pkt

A dla mnie może się wcale nie „bratać”jeśli taka jego wola. On jest tu żeby wykonać swoją pracę a ta przede wszystkim jest zdobywanie punktów - pozostałe zadania wyznacza mu prezes i to on go z nich rozliczy. Wole autentyczność Maxa- bycie takim jaki jest niż wymuszone uśmiechy - bo tak je odbieram i „fasadowe” machanie do kibiców tak opłakiwanego tutaj MM. Mleko sie rozlalo, podjął taka a nie inna decyzje - niech nie robi teraz przedstawienia .. jak zrobi do konca na torze co do niego należy - moge go nie ogladać na zadnej rundzie honorowej. Jeśli Drabik po przykladowo - zdobyciu DMP ma ochote świętować ten sukces w domu np z psem - jego sprawa i ma do tego prawo - po wypelnieniu obowiązków jakie nakłada na niego kontrakt. Jakie są wie pewnie niewielu. Jestem pewny , że nie ma tam serduszek i uśmiechów do „kibiców” bo się obrażą….

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#138 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 10:34

Wiele osób, szczególnie prymitywnych, ma wewnętrzną potrzebę układania innych pod własną normę. Nie znoszą inności, bo inność burzy im ich własny porządek i budzi niepokój, że może to oni robią coś źle. A ludzi "innych" nie brakuje. Nie muszą być psychiczni, aroganccy, homo, ani nie muszą być złośliwi - są po prostu inni. Co innego ich motywuje, co innego sprawia im radość, nie lubią okazywać uczuć bo ich to obnaża, a obnażać się nie lubią, bo i tak od zawsze są wyśmiewani - przyczyn może być bardzo wiele.
Drabik jest świetnym zawodnikiem z ogromnym potencjałem. I to potencjałem, którego uwolnienie jest nie jakąś mglistą promesą, tylko kwestią czasu. Przypominam sygnały, jakie dochodziły już z pierwszych jazd Maksa w Lublinie - że leje wszystkich, że kręci się wokół rekordu toru. Jest to zawodnik, który prawdopodobnie za chwilę i przez wiele lat nie zejdzie poniżej 2,0, a przecież nadal jest bardzo młody.
Kluczową kwestią jest komunikacja. Musi być ktoś, kto będzie umiał do niego dotrzeć. Wydawało się, że właśnie w Lublinie będzie miał spokojne warunki, bez presji, z taryfą ulgową, z "kordonem sanitarnym" odgradzającym od mediów, które na nic przed tym sezonem nie czekały bardziej, niż na możliwość porozmawiania z Drabikiem. Wydaje się jednak, że to nic nie dało, bo kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.
Ale moim zdaniem oznacza to, że po prostu trzeba szukać innego sposobu dogadania się z nim, a nie pozbywać z drużyny. Pomijam truizm, że o dobrego Polaka coraz trudniej, ale to jest po prostu świetny zawodnik, który za moment na długie lata zamelduje się w czołówce ligi. Czy można kogoś takiego wypuścić tylko dlatego, że jest dziwakiem?
Mnie osobiście zupełnie nie interesuje, co zawodnicy robią po meczu. Czy wychodzą do kibiców, czy nie - sam nawet na to nie czekam, chyba że namówiony przez dziecko. Drabik ostatnio wychodzi w sposób ostentacyjny, przerysowany, podobnie jak udziela wywiadów. To jest kpiarz. Nie tylko po meczu z Lesznem wyszedł pierwszy, wydaje mi się, że podobnie było po meczu z Gorzowem. "Chcą, żebym wychodził i machał, to będę to robił, chociaż tego nie lubię, wyjdę nawet jako pierwszy".
Może Drabik nie cieszy się wynikiem drużyny, bo czuje, że za mały ma w nim udział? Że za mało dokłada od siebie, że jedzie za słabo? Może z jakiegoś powodu, np. "sprzężenia zwrotnego" (traktują mnie protekcjonalnie) nie dość czuje się częścią drużyny? Może się cieszy, ale nie lubi tego okazywać? Może w ogóle nie lubi obcym osobom okazywać jakichkolwiek uczuć? Może go to żenuje? Dla większości wspólna radość ze wspólnego sukcesu jest naturalna, ale nie wszyscy są tacy sami. Pozwólmy każdemu reagować na mecz tak, jak chcą.
Wzorem prowadzenia drużyny złożonej z indywidualistów jest Phil Jackson, trener Chicago Bulls w latach 90, a później L.A. Lakers. Pewnie większość osób interesujących się sportem, a już na pewno pamiętających lata 90, obejrzała serial dokumentalny "Ostatni taniec". Ten trener do każdego miał indywidualne podejście. Do każdego docierał w sposób dla niego swoisty. Po to, żeby na parkiecie każdy z nich dał z siebie wszystko. Dennis Rodman w trakcie sezonu dostał zgodę na wyjazd i kilkudniowe ciężkie imprezowanie, za co odpłacił się w grze. Grając wcześniej dla Spurs natomiast, gdzie podejście było inne i na wzór prusko-polski próbowali ujarzmić dziwaka, skończyło się próbą samobójczą. Rodman był facetem, który chodził w sukienkach, był cały wydziergany, codziennie miał inny kolor włosów - a mówimy o latach 90. Nikt z tego nie robił problemu, bo Jackson wiedział, że tylko pozwalając mu być sobą, dostanie najlepszego defensywnego zawodnika, jakiego widział świat koszykarski.
Tu jest podobnie. A nawet łatwiej. Drabik nie chce szokować, przeciwnie - chce się schować. No i mamy lata 20. XXI wieku, kiedy świadomość różnych niuansów, jej powszechność, powinna być znacznie większa.
Ja Drabika bardzo lubię. Na motocyklu prezentuje się wspaniale, za chwilę będzie gwiazdą tego sportu i jest nietuzinkowy. Takich od machania kibicom i mówienia "jedziemy dalej" już wystarczy. Niech chociaż jeden będzie inny.

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

Re: Maksym Drabik

#139 Postautor: Apocalips » 31 sierpnia 2022, o 10:41

Szacun Torsen za tego posta. Podpisuję się pod nimi rękami i nogami. Muszę przyznać, że dużo bardziej żałuję odejścia Maksyma niż Mikkela. Ten gość już jest po prostu jednym z najlepszych żużlowców pod względem techniki, jeździ widowiskowo, nie odpuszcza... a że jest inny? Takich ekscentryków potrzeba w żużlu!
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Maksym Drabik

#140 Postautor: grzesieck » 31 sierpnia 2022, o 10:45

Torsen pisze:Wiele osób, szczególnie prymitywnych, ma wewnętrzną potrzebę układania innych pod własną normę. Nie znoszą inności, bo inność burzy im ich własny porządek i budzi niepokój, że może to oni robią coś źle. A ludzi "innych" nie brakuje. Nie muszą być psychiczni, aroganccy, homo, ani nie muszą być złośliwi - są po prostu inni. Co innego ich motywuje, co innego sprawia im radość, nie lubią okazywać uczuć bo ich to obnaża, a obnażać się nie lubią, bo i tak od zawsze są wyśmiewani - przyczyn może być bardzo wiele.
Drabik jest świetnym zawodnikiem z ogromnym potencjałem. I to potencjałem, którego uwolnienie jest nie jakąś mglistą promesą, tylko kwestią czasu. Przypominam sygnały, jakie dochodziły już z pierwszych jazd Maksa w Lublinie - że leje wszystkich, że kręci się wokół rekordu toru. Jest to zawodnik, który prawdopodobnie za chwilę i przez wiele lat nie zejdzie poniżej 2,0, a przecież nadal jest bardzo młody.
Kluczową kwestią jest komunikacja. Musi być ktoś, kto będzie umiał do niego dotrzeć. Wydawało się, że właśnie w Lublinie będzie miał spokojne warunki, bez presji, z taryfą ulgową, z "kordonem sanitarnym" odgradzającym od mediów, które na nic przed tym sezonem nie czekały bardziej, niż na możliwość porozmawiania z Drabikiem. Wydaje się jednak, że to nic nie dało, bo kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.
Ale moim zdaniem oznacza to, że po prostu trzeba szukać innego sposobu dogadania się z nim, a nie pozbywać z drużyny. Pomijam truizm, że o dobrego Polaka coraz trudniej, ale to jest po prostu świetny zawodnik, który za moment na długie lata zamelduje się w czołówce ligi. Czy można kogoś takiego wypuścić tylko dlatego, że jest dziwakiem?
Mnie osobiście zupełnie nie interesuje, co zawodnicy robią po meczu. Czy wychodzą do kibiców, czy nie - sam nawet na to nie czekam, chyba że namówiony przez dziecko. Drabik ostatnio wychodzi w sposób ostentacyjny, przerysowany, podobnie jak udziela wywiadów. To jest kpiarz. Nie tylko po meczu z Lesznem wyszedł pierwszy, wydaje mi się, że podobnie było po meczu z Gorzowem. "Chcą, żebym wychodził i machał, to będę to robił, chociaż tego nie lubię, wyjdę nawet jako pierwszy".
Może Drabik nie cieszy się wynikiem drużyny, bo czuje, że za mały ma w nim udział? Że za mało dokłada od siebie, że jedzie za słabo? Może z jakiegoś powodu, np. "sprzężenia zwrotnego" (traktują mnie protekcjonalnie) nie dość czuje się częścią drużyny? Może się cieszy, ale nie lubi tego okazywać? Może w ogóle nie lubi obcym osobom okazywać jakichkolwiek uczuć? Może go to żenuje? Dla większości wspólna radość ze wspólnego sukcesu jest naturalna, ale nie wszyscy są tacy sami. Pozwólmy każdemu reagować na mecz tak, jak chcą.
Wzorem prowadzenia drużyny złożonej z indywidualistów jest Phil Jackson, trener Chicago Bulls w latach 90, a później L.A. Lakers. Pewnie większość osób interesujących się sportem, a już na pewno pamiętających lata 90, obejrzała serial dokumentalny "Ostatni taniec". Ten trener do każdego miał indywidualne podejście. Do każdego docierał w sposób dla niego swoisty. Po to, żeby na parkiecie każdy z nich dał z siebie wszystko. Dennis Rodman w trakcie sezonu dostał zgodę na wyjazd i kilkudniowe ciężkie imprezowanie, za co odpłacił się w grze. Grając wcześniej dla Spurs natomiast, gdzie podejście było inne i na wzór prusko-polski próbowali ujarzmić dziwaka, skończyło się próbą samobójczą. Rodman był facetem, który chodził w sukienkach, był cały wydziergany, codziennie miał inny kolor włosów - a mówimy o latach 90. Nikt z tego nie robił problemu, bo Jackson wiedział, że tylko pozwalając mu być sobą, dostanie najlepszego defensywnego zawodnika, jakiego widział świat koszykarski.
Tu jest podobnie. A nawet łatwiej. Drabik nie chce szokować, przeciwnie - chce się schować. No i mamy lata 20. XXI wieku, kiedy świadomość różnych niuansów, jej powszechność, powinna być znacznie większa.
Ja Drabika bardzo lubię. Na motocyklu prezentuje się wspaniale, za chwilę będzie gwiazdą tego sportu i jest nietuzinkowy. Takich od machania kibicom i mówienia "jedziemy dalej" już wystarczy. Niech chociaż jeden będzie inny.


brawo, 100% zgody
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#141 Postautor: papi » 31 sierpnia 2022, o 10:46

zgadzam się, szacunek za podejście. Ale chcąc nie chcąc, przemyciłeś jedną kwestię, która dla wielu osób (pewnie również albo nawet zwłaszcza dla działaczy) jest kluczem - nieprzewidywalność.

Torsen pisze:kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Maksym Drabik

#142 Postautor: Flagg » 31 sierpnia 2022, o 10:48

To i ja się podłączę, bo lepiej bym tego nie napisał.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#143 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 10:58

papi pisze:zgadzam się, szacunek za podejście. Ale chcąc nie chcąc, przemyciłeś jedną kwestię, która dla wielu osób (pewnie również albo nawet zwłaszcza dla działaczy) jest kluczem - nieprzewidywalność.

Torsen pisze:kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.

Czyli trzeba zmienić podejście. Ja psychologiem nie jestem, ale dotrzeć można do każdego, nawet Hitler miał narzeczoną.
Powinna zostać przeprowadzona rozmowa, której efektem będzie ustalenie priorytetów. Prędzej czy później Drabik zrozumie, że te priorytety są zbieżne po obu stronach. Bo niezależnie od tego, do czego dąży w życiu poprzez jazdę na żużlu, im lepiej będzie to robił, tym pełniej będzie realizował cele klubu. Czy to jest przyjemność, czy pieniądze, czy robienie sobie samemu na złość i stawanie się sławnym - osiągnie to, dając drużynie punkty i ekspozycję sponsorów.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Maksym Drabik

#144 Postautor: kdsz » 31 sierpnia 2022, o 11:09

Apocalips pisze:Muszę przyznać, że dużo bardziej żałuję odejścia Maksyma niż Mikkela.

Ja również. Oczywiście podpisuję się też pod tym, co napisał Torsen.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 11:09 przez kdsz, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#145 Postautor: istred » 31 sierpnia 2022, o 11:09

A ja się nie zgodzę :P
Oczywiście podpisuję się pod całą częścią o odmienności, dlatego właśnie mam bardzo dużo tolerancji zarówno do Michelsena, któremu wielu zarzucało, że jest konfliktowy, zbyt ambitny, a nawet że jest bucem, czy dla Laguty, który miał być złotówą i zawodnikiem bez ambicji. Każdy ma inne podejście do tego sportu i każdy ma do tego prawo.

Uważam jednak, że ogół zachowania Drabika wymyka się spoza obszaru tolerancji. I nie chodzi o to, że nie wyszedł do kibiców (uważam, że powinien, ale nie to jest decydujące), ale o podejście do wykonywania swoich obowiązków. O całokształt. To co wiemy, to że Drabik nie pojechał na zgrupowanie drużyny przed sezonem, nie garnie się do współpracy (i czerpania z niej) z pozostałymi zawodnikami - dzielenia się spostrzeżeniami dotyczącymi toru, przełożeniami itd., chce "odbębnić swoje" (swoiście rozumiane) i wracać do domu. Jest pewnie jeszcze jakaś część, o której nie wiemy. Uważam, że nie pomaga to w uzyskiwaniu dobrych wyników obecnie i może utrudnić osiąganie ich w przyszłości.

Generalnie to, że Drabik osiągnie sukces taki jaki jest mu przypisywany (średnia powyżej 2.0 na wiele lat) to się dopiero okaże. Moim zdaniem prawdopodobieństwo, że tak właśnie się stanie jest podobne do prawdopodobieństwa, że nagle zakończy karierę, bo uzna, że żużel jednak nie sprawia mu radości. I to nie z tego powodu niskiego prawdopodobieństwa tego pierwszego, a raczej stosunkowo wysokiego prawdopodobieństwa tego drugiego.

Prędzej czy później Drabik zrozumie, że te priorytety są zbieżne po obu stronach.
Albo zrozumie, albo nie zrozumie. Być może rozmowy zostały już przeprowadzone i nie dały oczekiwanego rezultatu.

Odnośnie pozostania Maksyma w drużynie to oczywiście to bardzo utalentowany zawodnik i żal byłoby oddawać taką perełkę, ale z drugiej strony to sztab szkoleniowy i zarząd klubu musi ocenić czy ta współpraca ma sens i czy ryzyko współpracy z Drabikiem się opłaci.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 11:12 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Maksym Drabik

#146 Postautor: kdsz » 31 sierpnia 2022, o 11:12

Torsen pisze:nawet Hitler miał narzeczoną.
I kochał swojego psa. Chociaż to może uwaga nie na miejscu, bo Maksym też chyba swojego psa kocha, a absolutnie nie chcę obu panów zestawiać ze sobą.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#147 Postautor: papi » 31 sierpnia 2022, o 11:24

jeszcze jedna rzecz po drugim przeczytaniu ;)

Nie do końca zgodzę się z tym zdaniem, po fragmencie o Rodmanie:
Torsen pisze:Tu jest podobnie. A nawet łatwiej. Drabik nie chce szokować, przeciwnie - chce się schować.

Drabik jest trochę jak Dr Jekyll/Mr Hyde. Przez długi czas się ukrywa, unika ludzi, a jeśli już idzie do wywiadu to robi krótkie show, o którym wszyscy mówią, ale którego większość (większość, bo na pewno znajdą się ludzie, którzy to lubią) nie chce oglądać ponownie. I tutaj wpisuje się w to co napisałeś, gość chce się schować, żeby mu ludzie dali spokój. Ale później jest jakaś obecność publiczna, przy okazji której Maks zakłada wielki kapelusz, ciemne okulary i eksponuje biżuterie. I tu nie przypomina gościa, który chce się schować, wręcz przeciwnie.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#148 Postautor: istred » 31 sierpnia 2022, o 11:29

Dokładnie tak.
Rodman był skandalistą i wszyscy to wiedzieli.

Drabik natomiast z jednej strony wybiera zawód, który wiąże się z koniecznością występów publicznych, z drugiej strony chce się schować. Z jednej strony usiłuje odgonić od siebie media, a z drugiej robi wszystko, aby te media przyciągnąć (usiłuje być kontrowersyjny swoimi wypowiedziami, wyglądem czy zachowaniem). Jeśli chce mieć spokój to wystarczy zachować pozory względnej normalności. Szczególnie, że Drabik pojawił się nie rok temu, a jeździ na żużlu wiele lat. Ja uważam (wbrew temu co przyjął Torsen), że to nie jest normalne jego zachowanie tylko jakaś gra. Nie wiadomo na co i po co, ale z pewnością nie pomagająca mu.
Ja mam wrażenie, że on sam do końca nie wie czego chce i ma problem ze sobą, który może mu przeszkodzić w karierze.

Oczywiście lekarzem nie jestem i daleki jestem od wydawania jakichś kategorycznych sądów co do jego osobowości, a piszę jedynie o swoich obserwacjach.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 11:33 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#149 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 11:30

istred pisze:To co wiemy, to że Drabik nie pojechał na zgrupowanie drużyny przed sezonem

Ale nie znamy przyczyny. Czyli co wiemy na ten temat? Nic.
Przede wszystkim jednak, nie każdy tego potrzebuje i nie każdemu to pomoże. Może Drabik jest lepszym zawodnikiem, kiedy stoi z boku? Może nie lubi pedałować? Może się boi, bo np. (spekuluję) ma traumę z dzieciństwa, kiedy o mało nie przejechał go samochód? Może uzgodnił to z kierownictwem i dla nikogo nie było to problemem, z wyjątkiem kibiców, również tych, którym "nie chodzi o to, że nie wyszedł do kibiców"?
Co do traum i zaskakujących nieumiejętności - Michael Jordan nie potrafi pływać. W dzieciństwie się topił i trauma nie pozwoliła mu przełamać strachu i się nauczyć. Trudno w to uwierzyć, ale to prawda.
nie garnie się do współpracy (i czerpania z niej) z pozostałymi zawodnikami - dzielenia się spostrzeżeniami dotyczącymi toru, przełożeniami itd.,

To jest ewidentna manipulacja oparta na jednej sytuacji pokazanej w telewizji, zresztą dość rzetelnie, bo pokazano też jej epilog. Czym miał się dzielić? Tym, że jest w dupie z ustawieniami? O co miał pytać, skoro np. znał przyczynę problemu, a jego ręce były potrzebne do pracy przy motocyklu?
I jak w ogóle można na podstawie jakiegoś urywka z "kuchni meczu" wyrabiać sobie opinię na temat profilu psychologicznego zawodnika? Jestem zdumiony.
Nawiasem, bardzo mi się podobała odpowiedź Drabika na pytanie dziennikarza dotyczące tej sytuacji, czy będzie się w przyszłości pojawiał na zebraniach drużyny. Odpowiedział, że będzie się pojawiał zawsze i wszędzie - czy coś w tym stylu. Widać podobieństwo do machania kibicom po meczu, co obecnie Drabik wykonuje jako pierwszy ze wszystkich.
chce "odbębnić swoje" (swoiście rozumiane) i wracać do domu.

Znów manipulujesz. "Odbębnienie swojego", jak rozumiem w nawiązaniu do niedawnych rewelacji "redaktora Romana", dotyczyło machania kibicom po meczu, a nie jazdy. Odmawiasz Drabikowi ambicji na torze? Szok i niedowierzanie.
Ja uważam, że ambicja u Drabika jest wręcz chorobliwa. Uważam, że absolutnie nie znosi porażek, czego kulminacją było niedojechanie do mety za przeciwnikiem w którymś tam meczu. Nie był w stanie przekroczyć mety na ostatnim miejscu, zaakceptować faktu, że w uczciwej walce przegrał. Moim zdaniem, wyrazem dokładnie tego samego jest niechęć do uśmiechów i machania po meczu, który drużyna co prawda wygrała, ale samemu znów zrobiło się 7 punktów.


Edit
A niektórzy to np. lubią krzywdzić osoby, które kochają, robić na złość samemu sobie. Co poradzisz?
To są rzeczy, w których - moim zdaniem - nie należy Drabikowi przeszkadzać. Dobrze mu w sombrero? Niech nosi. Jak mu zakażesz, to się zamknie w sobie i zabraknie mu motywacji; jak pozwolisz, będzie zadowolony, że ktoś go wreszcie rozumie, nawet jeśli tak nie jest.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 11:34 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.

Sebekmotor
Kadrowicz
Posty: 1572
Rejestracja: 1 czerwca 2021, o 18:56

Re: Maksym Drabik

#150 Postautor: Sebekmotor » 31 sierpnia 2022, o 11:31

Może za jakiś czas dowiemy się jak to z tym odejściem Maksyma jest.