#684 Postautor: Flagg » 24 sierpnia 2022, o 09:07
A ja się zgodzę z CKMem. W 2020 mieli pakę na finał. Doyle + wystrzał formy Miskowiaka i powolny rozwój Świdnickiego. No ale Misio postanowił bawić sie w boga + Grzybowe rozdzielnie swoje zrobiły.
W zeszłym roku pisałem, że marzenia Włókniarza o medalu i PO skończą się wraz z kompletami MIskowiakami. A te musiały sie skończyć, bo to nie jest Zmarzlik, żeby cały sezon klepać 13-14 pkt w meczu. Budowa składu w oparciu o Smyka, Worynę, Lidngrena i Jeppesena była bardzo ryzykowna. Potencjał to jedno, ale jego wykorzystanie to co innego. Woryna przychodził po słabiutkim sezonie w Rybniku, Lidngren od lat jedździł na poziomie 1-8-1.9, Jeppesena to w ogóle szkoda komentować, bo to jeden z największych niewypałów Świącika. Z tego grona Smektała jednak rokował najlepiej, bo już na seniorce w Unii wykręcił 1.8. Wiadomo, istniało ryzyko związane ze zmiana otoczenia i opuszczeniem Leszna, gdzie Smyk miał jak u Pana Boga za piecem. Sam nie uważałem go za wybitnie utalentowanego rajdera, ale jednak takiego zjazdu się nie spodziewałem.
A i nazywanie Madsena drugim po Zmarzliku na przestrzeni ostatnich sezonów jest mocno na wyrost. Madsen miał fenomenalne sezony 2018 i 2019 ze średnimi ponad 2.4, ale kolejne dwa to już srednie na poziomie 2.2 W tym roku przypominam, ma nieznacznie groszą od Michelsena. Na pewno dużo solidniejszymi i pewniejszymi punktami byli choćby Emil (nie licząc poprzedniego), Artiom i chyba Janowski.
Tak czy siak, Włókniarz 2021 i 2022 zostały zbudowane na potencjale. Potencjale, że Woryna wróci do sezonu w Elidze z czasów juniorskich, że Smyk przeskoczy poziom wyżej, że Lidngren nagle w lidze zacznie jechać jak w SGP i że Jeppesen okaże się być ukrytym talentem. Dużo tych "jeśli". I bardzo rzadko takie składy wypalają w w 100%. Przecież nawet u nas, choć przegraliśmy jeden mecz na 15, od początku roku nie jest idealnie. Najpierw problemy Hampela, potem Drabika. KUbera w lidze też pierwsze spotkania miał dalekie od tego, co jeździ teraz. Juniorzy od dłuższego czasu jadą powiedziałbym minimum przyzwoitości z pojedynczymi wyskokami.
Nie ma się co oszukiwać, żse klubem, który najbardziej skorzystał na wykluczeniu Rosjan jest właśnie Włókniarz. Z wóch powodów: naturalne osłabienie Sparty, Apatora i Motoru + Lewicki u Woryny. Ja nie mam wątpliwości, że gdyby nie pomoc Lewickiego, to Woryna nawet nie stałby koło obecnych wyników. A to właśnie progres Kacpra + ponowne wyskoki Miśkowiaka ciagną Włókniarz z meczu na mecz. Bo Madsen jedzie swoje, Lidgren w sumie też. Podobnie Smyk. Oczywiście ogarnięcie kwestii domowego toru też pomogło. Bez dwóch zdań.
Ale Włókniarz jest maksymalnie uzależniony od juniorów. Obu. Zresztą musi być przy takiej seniorce. Wiecie jaka jest główna różnica miedzy Motorem i Włókniarzem? Cierniak z Lampartem robią łącznie 6 pkt i Motor zdobywa w Lesznie 47 i 49 pkt. Cierniak z Lampartem robią 4 oczka i Motor remisuje na Olimpijskim. Włókniarz nie wygrał w tym roku żadnego meczu, w którym para Miskowiak - Swidnicki zrobiła mniej niż 10 pkt.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski