#13492 Postautor: Torsen » 9 maja 2022, o 10:35
Zgadzam się z Gelem, mam generalnie podobne odczucia, natomiast dostrzegam też chyba przyczynę takiego stanu rzeczy. Moim zdaniem, Lublin nie jest postrzegany jak zasłużony ośrodek żużlowy, raczej jak nuworysz, nowobogacki, albo gorzej - jak dwudziestoparolatek, któremu bogaty tata kupił porsche. Przez lata funkcjonowania klubu, jego jedynym wyszkolonym zawodnikiem na jako-takim poziomie jest Oskar Bober. Z drugiej strony, Lubelszczyzna jako region nie ma zaplecza gospodarczego dla zakupów, które Motor robi, a wszystko finansowane jest przez państwowe spółki z przyczyn czysto politycznych. Wkład Motoru Lublin w żużel jest zatem mizerny - brak wartości dodanej w postaci własnych zawodników i "własnych", tzn. pochodzących od lokalnych sponsorów, pieniędzy. Naszym jedynym wkładem jest jakość kibiców i jakość zarządzania - i to akurat powszechnie spotyka się z poklaskiem. Każdy ma jednak świadomość, że zniknięcie pieniędzy z państwowych spółek spowoduje i odejście ludzi zarządzających klubem (bo za miskę ryżu to oni pracować nie będą i słusznie) i kibiców, którzy w przytłaczającej większości są tu z powodu mody wywołanej sukcesami sportowymi, i oczywiście zawodników, którzy pójdą po prostu wykonywać swoją robotę gdzie indziej. Zostanie gołe nic.