Turbo pisze:Powiedz szczerze,ile tych meczy w latach 90-tych widziałeś na żywo? Ja mnóstwo, pamiętam do dzisiaj sporo mijanek na Z5 , a ŚP Robert Dados co robił to już był prawdziwy hit, i to wyobraź sobie ,że na pierwszym łuku. Owszem były robione ścieżki pod gospodarzy i to był taki przywilej. Zdarzały się mecze do jednej bramki, ale takowe są i teraz. Skoro te tory są takie znakomite i jednakowe dla wszystkich to powiedz mi dlaczego Maciej Janowski, będąc w owym czasie najszybszym zawodnikiem na świecie nie wygrał biegu w Lublinie? Lata 90-te to fajny oldschool, inny warkot motocykli, inna atmosfera, brak pikników i sezonowców. Wtedy wysysało się żużel z mlekiem matki, a nie od kolegi z fejsa czy insta. I to miało swój urok.
Bzudra. Lata 90-te to lata własnie pikników i sezonowców. Chcesz mi powiedzieć, że te rzekome 30 tysiecy na Z5 na debiucie Hansa to wszystko zagorzali fani żużla w Lublinie?
Akurat w latach 90-tych trochę spotkań widziałem, bo to początek mojej przygody z żużlem i nie pamiętam tych wspaniałych spotkań i mijanek. Jeśli takowe były, to głównie za sprawą miejscowych, którzy skopali start i wiedzieli, gdzie na torze jest kazda spreparowana dziura. A akurat nasi fachowcy przy Z5 byli specjalistami w "przygotowaniu toru pod siebie". Zresztą nie trzeba być oldschoolem, bo Youtube prawdę Ci powie.
I oczywiście wkładasz w mojego posta słowa, których nie napisałem. Bo nigdzie nie wspomniałem, że obecne tory są znakomite i jednakowe dla wszystkich. Natomiast na pewno są równiejsze.
To jest trochę tak jak ze ś.p Janem Ciszewskim. Wszyscy wspominają go jako fenomenalnego komentatora, wzór i przykład. A prawda jest taka, że Ciszewski komentatorem był mocno średnim. Robił mase byków, mylił zawodników na potęgę, nie nadąrzał za wydarzeniami na boisku, czesto komentował bez polotu i emocji. Ale kojarzony jest ze złotymi czasami polskiej piłki, wiec wszyscy odgórnie zakładają, że był znakomity. A Nie był.
Żużel w latach 90-tych pod względem ścigania się na torze też nie był znakomity. Ale całą robotę robi własnie to o czym piszesz. Ten Oldschool i klimat. Taki troche beztroski i dziewiczy. Bez tej doskonałości, bez fur odpicowanych do granic możliwości. Taki trochę amatorski klimat.