grzesieck pisze:Oczywiscie, ze Hans jest w Lublinie ikona niewzruszalna, ale to nie oznacza, ze trzeba przypisywac mu jakies akcje z kosmosu, ktore nigdy nie mialy miejsca.
Dzięki.
I nigdzie nie kwestionowałem ani kunsztu legendarnego Duńczyka, ani jego zasług. Stwierdziłem jedynie, że nie jeździł jak kaskader, a został bożyszcze lubelskiej publiczności. Ktoś z poprzedników, chyba źle interpretował.
kibicLBN pisze:Gelu ja wszystko rozumiem i sam uznaję Hansa Nielsena za ikonę tego sportu, najlepszego ridera w okresie lat 90', ale jego jazda do wybitnie widowiskowych nie należała. Chyba się zgodzisz?
Ja żużel do roku '98 czy '99 kojarzę jedynie z nagrań, w tej chwili jest ich w otchłani internetu całkiem sporo i nie daje to kompletnego obrazu, ale widać jaki kto miał styl.
I to właśnie wkład punktowy i to jaką był dla nas siłą i ostoja, spowodował jego kult w Lublinie.
Więc o co chodzi Panowie?
