To nie było jakiego nabożeństwa w kościele, czy jak?
Chyba faktycznie ta moda na żużel coraz bardziej zmienia ten nasz żużel. ,,Sędzia ch***" padało nie raz nie dwa i nikt nie miał z tym problemu. Fakt , że wczoraj nie było ku temu okazji, bo de facto wszystkie decyzje były słuszne, no ale litości. Sporadycznie wulgaryzmy się pojawiały. Dziwne, że Grudziądza nie pożegnano legendarnym ,, Ekstraliga dla Grudziądza..." w obecnej sytuacji, aż się ciśnie na usta. A tutaj lament ,,matko bosko, przeklinajo".
W Toruniu sektor dopingujący jest zgrany, nie muszą nikogo wyganiać, motywować do podnoszenia tyłka. U nas człowiek, który nie ma zamiaru dopingować pcha się na ten sektor - szeroko pojętego fanklubu, który jest sektorem dopingowym od co najmniej 20 lat (tyle ja chodzę na żużel więc tyle mogę poświadczyć). I dziwicie się, że chłopaki się denerwują że im ktoś doping rozbija. Bo rozbija, jak w grupie więcej niż 10% olewa doping to ten doping się nie rozkręca. Po prostu, oni chcą dopingować z grupą, a nie być jednostkami pokrzykującymi w tłumie relaksujących się ludzi. Odbijcie od nich. Większość z nich była, jak klub był w czarnej d**** w II lidze, a większość lamentujących to w tej samej d**** miało wtedy żużel.
ermen pisze:Gość wyraźnie uwierzył, że jest ważny. Intonacja na sędziego i " się schlamy" już była słusznie wytknięta i zjechana po całości. Ja jeszcze dodam absurdalną i po prostu głupią przemowę do zawodników, w której zamiast mówić o wsparciu kibiców w play-off, jakie otrzyma drużyna, mówi czego oczekuje od zawodników. Całość żenująca.
Jeśli coś takiego ktoś wymyślił, to faktycznie pomysł kiepski.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.