Retrospeedway pisze:a obecnie panowie Buczkowski i Pawlicki powoli wracają do formy.
no rzeczywiscie Nostradamus
choc pewnie ktos napisze, ze to Pawlicki wygral mecz GKM-owi, bo gdyby nie jego 5 punktow, to bla bla bla
Retrospeedway pisze:a obecnie panowie Buczkowski i Pawlicki powoli wracają do formy.
Torsen pisze:Inaczej definiujemy "szanse" - Wy chyba matematycznie. Dla mnie to żaden argument, że przed ostatnim biegiem był remis, skoro szanse na wygranie ostatniego biegu były bliskie zeru. W piętnastym mieli jechać Pedersen i A. Łaguta, do których zasadniczo przez cały mecz nie mieliśmy podejścia, z wyjątkiem Hampela, który wychodząc świetnie ze startu zdołał raz pokonać Artioma. Ale już nie Nickiego.
Szanse by były, nawet spore, bo 50-procentowe, gdyby o wyniku 15 biegu miał zadecydować rzut monetą. Ale o wyniku miała zadecydować kolejność na mecie, przy czym gospodarzy reprezentowali zawodnicy, którzy wcześniej robili z nami, co chcieli.
Torsen pisze:Nie mieliśmy szansy w meczu z tego samego powodu, co w samym 15. biegu - Grudziądz miał trzech gości gwarantujących, że nie zdobędziemy przewagi, a w piętnastym dostaniemy łomot.
Torsen pisze:I tylko z tym założeniem można powiedzieć zasadnie, że mieliśmy szanse, tak jak każdy z każdym w każdym meczu - ale chyba nie o to chodzi.
istred pisze:Torsen pisze:I tylko z tym założeniem można powiedzieć zasadnie, że mieliśmy szanse, tak jak każdy z każdym w każdym meczu - ale chyba nie o to chodzi.
Dlaczego nie o to chodzi?
Jednak mówienie, że szans w meczu nie miała drużyna, która przegrała 46:44, remisując na bieg przed końcem meczu, to już mocne przegięcie.
Torsen pisze:istred pisze:Torsen pisze:I tylko z tym założeniem można powiedzieć zasadnie, że mieliśmy szanse, tak jak każdy z każdym w każdym meczu - ale chyba nie o to chodzi.
Dlaczego nie o to chodzi?
Bo nie po to o nadchodzących meczach wypowiadają się ludzie znający się na sporcie, żeby skonstatować, że każdy wynik jest możliwy, bo to tylko sport.Jednak mówienie, że szans w meczu nie miała drużyna, która przegrała 46:44, remisując na bieg przed końcem meczu, to już mocne przegięcie.
Nie zgadzam się w ogóle z założeniem, że rozmiar porażki decyduje o tym, czy przegrany miał szanse wygrać. Tak, miał matematyczne. Tak, miał przy założeniu czynników losowych, takich jak defekt, taśma, upadek, błędna decyzja sędziego itp.
Grudziądz miał zawodników blokujących nam możliwość zdobycia przewagi - ktoś zaprzeczy?
Grudziądz miał zawodników, którzy jadąc w końcu w parze "prawie na pewno" wygrają - ktoś zaprzeczy?
Jeśli nie, to w czym upatrywaliście szans? W przypadkach losowych. A nie na tym polega poważna rozmowa o sile drużyn i ich szansach w bezpośrednim starciu.
Łoptymista pisze:Ale na papierze my też mieliśmy zawodników blokujących GKMowi szansę zdobycia przewagi, którzy teoretycznie prawie na pewno wygrają itp.
Torsen pisze:Bo nie po to o nadchodzących meczach wypowiadają się ludzie znający się na sporcie, żeby skonstatować, że każdy wynik jest możliwy, bo to tylko sport.
(...)
Nie zgadzam się w ogóle z założeniem, że rozmiar porażki decyduje o tym, czy przegrany miał szanse wygrać. Tak, miał matematyczne. Tak, miał przy założeniu czynników losowych, takich jak defekt, taśma, upadek, błędna decyzja sędziego itp.
Grudziądz miał zawodników blokujących nam możliwość zdobycia przewagi - ktoś zaprzeczy?
Grudziądz miał zawodników, którzy jadąc w końcu w parze "prawie na pewno" wygrają - ktoś zaprzeczy?
Jeśli nie, to w czym upatrywaliście szans? W przypadkach losowych. A nie na tym polega poważna rozmowa o sile drużyn i ich szansach w bezpośrednim starciu.
Łoptymista pisze:Doczytaj mój post do końca. Dziękuję. :)
istred pisze:Mamy tu też jednego takiego forumowicza, który zawsze wiedział najlepiej, bo już tyle lat się żużel interesował. Nigdy jednak nie chciał swojej wiedzy zweryfikować bawiąc się w typowania.
grzesieck pisze:W niedziele, po meczu z Falubazem, wejdzie na forum i, w zaleznosci od wyniku, napisze:
(...)