Żużlowe różności

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13226 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 13:33

CKM1946 pisze:Przykładu daleko nie trzeba szukać jak w Lesznie. Dobra juniorka to klucz do sukcesu a jak jest przy okazji ze swojej szkółki to już jest zajebiście dla miejscowego kibica. Postawili kiedyś na szkolenie i zbierają tego plony wywożąc medale workami.

OK, a jakiś kolejny przykład...?

Leszno jest na wyjątkiem. Nie mam pojęcia z czego to wynika (mogę jedynie przypuszczać), ale tylko oni potrafili zorganizować swoją szkółkę w taki sposób żeby "rodziła" talenty. Reszta, od Częstochowy z Cieślakiem, przez Wrocław z Dobruckim, po Toruń, w którym przez lata pracował Jan Ząbik (nie wiem czy dalej odpowiada za młodzież) jakoś tych talentów nie ma i jak wielu trenerów czy prezesów wskazuje, problemem nie są pieniądze. Wiadomo, że punktujący juniorzy są wyjątkowo drodzy. Jestem przekonany, że te pieniądze, a nawet większe każdy z trenerów z przyjemnością przeznaczyłby na lokalnego juniora... o ile miałby jakąkolwiek gwarancje, że będzie przywoził jakiekolwiek punkty w lidze.

Fajnie, że Cierniak ma ojca, który się wszystkim zajmuje. Wiktor ma Rafała i jest gdzie jest. Od 3 lat jeździ praktycznie tak samo, robi te same błędy. Trofimov też u nas się w zaden sposób nie rozwinał. I nikt w klubie nie umie im pomóc. Wśród zawodników, którzy mają licencję nie widać nawet odrobiny postępu, ale to juz jak kopanie trupa. To pokazuje jasno, że gdzieś jest problem z prowadzeniem juniorów w naszym klubie. Możemy się bawić w Spartę i kupować co rok/dwa młodych z zewnątrz. Ale nie zawsze jakiś kozak będzie dostępny. A nawet jak będzie, istnieje spora szansa, że u nas przestanie jechać.
Zielona rok temu była w ciemnej dupie, w przyszłym roku też tam będzie.
Popatrzmy na drużyny dysponujące mocnymi juniorami. Poza poruszonymi już Unią i Zieloną Górą są to Lublin, Częstochowa i Wrocław. Wszystkie trzy zespoły są w zasadzie złożone z zawodników sprowadzonych do tych klubów.

Do zdobywania medali kluczem jest silna formacja juniorska, a nie szkolenie zawodników. Mocnych juniorów znacznie łatwiej, a być może i taniej jest kupić niż wyszkolić własnych, co pokazują przykłady klubów tak naprawdę od wielu lat. Wyjątkiem jest tutaj Unia Leszno.

Oczywiście nie kwestionuję szkolenia co do zasady, bo może i w Lublinie się kiedyś trafi wartościowy zawodnik. Jednak nie gloryfikowałbym samego szkolenia i wolałbym żeby klub wydał dużo pieniędzy na juniora, który będzie przywoził punkty niż inwestował te same pieniądze w zawodnika, który będzie ten sport kaleczył, a punktów z tego nie będzie żadnych. To nie menadżer komputerowy, że wystarczy pokilkać i wyszkolimy zawodnika.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2020, o 13:42 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Żużlowe różności

#13227 Postautor: Raf » 20 sierpnia 2020, o 13:38

istred pisze:Poza tym trzeba zadać sobie pytanie co jest celem funkcjonowania klubu w sensie sportowym. Szkolenie juniorów czy zdobywanie medali? Moim zdaniem to drugie.


To zależy o jakiej perspektywie piszemy. Jeżeli chcemy zdobywać medale jednorazowo i potem znowu 25 lat błąkać się na granicy 2 ligi i istnienia klubu, to powinniśmy ładować kasę w najemników ile się da. Jeśli jednak chcemy zrobić klub w stabilnej perspektywie, który w razie problemów finansowych zostanie wsparty wychowankami, to inaczej niż rozwojem szkółki nie da się tego osiągnąć.

Pieniądze teraz są, ale to więcej niż pewne, że przyjdzie taki dzień, że będzie ich znacznie mniej. I co wtedy? Taki Woryna spada do 1 ligi i bardzo prawdopodobne, że zostanie w ROWie bo jest wychowankiem. Mimo że w PGEE mógłby zarobić ze 2 razy tyle...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13228 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 13:49

To zależy o jakiej perspektywie piszemy. Jeżeli chcemy zdobywać medale jednorazowo i potem znowu 25 lat błąkać się na granicy 2 ligi i istnienia klubu, to powinniśmy ładować kasę w najemników ile się da. Jeśli jednak chcemy zrobić klub w stabilnej perspektywie, który w razie problemów finansowych zostanie wsparty wychowankami, to inaczej niż rozwojem szkółki nie da się tego osiągnąć.
Proszę Cię... :lol:
Lata 90 te już dawno minęły. Żużel to zawodowstwo i nikt za czapkę śliwek pod hasłem "ratujemy żużel" nie będzie tutaj jeździł. Bez względu czy to Daniel Jeleniewski czy Leon Madsen, żeby startowali trzeba im zapłacić. Rzeszów ma wychowanków i jakoś nie uchroniło ich przed zgaszeniem światła na rok. A ich najlepszy obecnie wychowanek z powodzeniem wspiera lubelski klub w Ekstralidze.

Nie rozumiem też zależności. Jak będziemy szkolić to przetrwamy dziesięciolecia. Jak będziemy kupować zawodników to za kilka lat wylądujemy w II lidze. Skąd taka zależność? :shock: Nie bardzo mogę sobie przypomnieć takie przypadki z bliższej bądź dalszej historii.
W 2004 roku mieliśmy dwóch dobrych juniorów, przywożących regularnie 5:1 i całkiem pokaźną szkółkę jak na dzisiejsze standardy. Kilka lat później musieliśmy odpocząć od żużla.
Z kolei Sparta czy nawet Grudziądz od lat nikogo nie wyszkoliły i z powodzeniem wiele lat startują w Ekstralidze.

Żeby mieć stabilny klub to trzeba go przede wszystkim zabezpieczyć finansowo. Jak będą finanse to nawet nie prowadząc szkółki w ogóle można rywalizować o medale. Bez pieniędzy nawet klub z dziesiątkami wychowanków upadnie.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Żużlowe różności

#13229 Postautor: Raf » 20 sierpnia 2020, o 13:52

Zgoda, tyle tylko, że to nie zawsze jest czarne albo białe ;)

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13230 Postautor: Flagg » 20 sierpnia 2020, o 13:53

istred pisze:Reszta, od Częstochowy z Cieślakiem, przez Wrocław z Dobruckim, po Toruń, w którym przez lata pracował Jan Ząbik (nie wiem czy dalej odpowiada za młodzież) jakoś tych talentów nie ma


Trochę jednak przesadzasz. Czewa miała choćby Gruchalskiego, teraz jest Świdnicki. Toruń nie tak dawno przecież miał na juniorce Przedpełskiego.My możemy o takich wychowankach co najwyżej pomarzyć. Wiadomo, że zawodnicy pokroju Janowskiego, Dudka, Smyka czy Kubery nie zdarzają się co sezon, ale taki junior jak Gruchalski pozostaje dla nas w sferze Si-Fi na chwile obecną. Do 2 ligi musieliśmy ściągać 34-letniego Jeleniewskiego. Ilu ogarnietych zużlowców wydał Lublin od pocztąku lat 90-tych? Dados, Staszek, Piszcz, Jelen i Trumiński. Od bidy podciągnijmy jeszcze Bobera. Z tego grona jedynie Dados miał talent i możliwości, zeby być gwiazdą Ekstraligi. Od niemal 30 lat nie umiemy w Lublinie szkolić i to nie jest przypadek.

Tak jak napisał Raf, zdobywanie medali tu i teraz jest fajne, szczególnie w naszym przypadku, bo tych medali mamy w historii jeszcze mniej niz sensownych wychowanków, ale 5 baniek z miasta + wsparcie spółek skarbu państwa nie będzie trwać wiecznie. Przyjdą chudsze lata gdy nie będzie kasy na ściaganie Lampartów czy Cierniaków i wtedy fajnie byłoby móc posiłkować się swoimi. Kompletne zaniedbywanie szkolenia mało komu wyszło na dobre. A u nas póki co udają, że coś robią, chwalą się licencjami, a potem taki Sledź, Gosik czy Firmuga jadą na zawody młodzieżowe i ich sukcesem jest ukończenie biegu. Zresztą przyjrzyjmy się wynikom nawet w tych młodszych kategoriach, w 250cc itp. Nie wazne jaka impreza, zawodnicy z Lublina praktycznie zawsze okupują ostatnie miejsca.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13231 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 14:04

Od niemal 30 lat nie umiemy w Lublinie szkolić i to nie jest przypadek.

Tak jak napisał Raf, zdobywanie medali tu i teraz jest fajne, szczególnie w naszym przypadku, bo tych medali mamy w historii jeszcze mniej niz sensownych wychowanków, ale 5 baniek z miasta + wsparcie spółek skarbu państwa nie będzie trwać wiecznie. Przyjdą chudsze lata gdy nie będzie kasy na ściaganie Lampartów czy Cierniaków i wtedy fajnie byłoby móc posiłkować się swoimi. Kompletne zaniedbywanie szkolenia mało komu wyszło na dobre. A u nas póki co udają, że coś robią, chwalą się licencjami, a potem taki Sledź, Gosik czy Firmuga jadą na zawody młodzieżowe i ich sukcesem jest ukończenie biegu. Zresztą przyjrzyjmy się wynikom nawet w tych młodszych kategoriach, w 250cc itp. Nie wazne jaka impreza, zawodnicy z Lublina praktycznie zawsze okupują ostatnie miejsca.
Bo może szkolenie nie jest taką prostą rzeczą jak się powszechnie wydaje? Tu nie wystarczy pierwszego lepszego chłopaka, kazać mu kręcić kółka, pokazać jak operować gazem i wio. Trzeba talentu, chęci, odwagi i samozaparcia, a w dobie wygody i gier komputerowych tylu chętnych nie ma.
Może obecnie w szkółce po prostu nie ma zawodnika, w którego warto byłoby inwestować? Był Peroń... pieniądze wyrzucone w błoto. Był Gosik? Był... i chyba tyle można o nim napisać. Co klub miał z tego, że w nich inwestował? Nic. Można było te pieniądze wydać zdecydowanie lepiej.

Uwierz mi, że jak nie będzie 5 baniek z Ratusza + wsparcie spółek SP to nawet z całą armią wychowanków o medale się bić nie będziemy. Nikt za darmo jeździł nie będzie. W każdym sporcie bez pieniędzy sukcesów nie ma, a w żużlu tym bardziej. Bez wychowanków...? Jak najbardziej.

Zresztą mit magicznego wsparcia spółek Skarbu Państwa to kolejny po "dopingu mechanicznym" idiotyczny temat, w którym bryluje senator. Niech wszyscy sobie przypomną jak kończyły kluby ze wsparciem takich właścicieli jak Grzyb. I to nie tylko w żużlu, ale w wielu innych sportach. Żalenie się, że Motor dostał dotację, albo że jest wspierany przez spółki Skarbu Państwa jest robieniem z siebie błazna w mediach.

A tak w ogóle. Czy uważacie, że wychowanek byłby tańszym zawodnikiem niż przykładowo Lampart? Ja uważam, że droższym, a być może zdecydowanie droższym, bo trzeba doliczyć koszty jego wyszkolenia. Lamparta zakontraktowaliśmy już z niezłymi umiejętnościami i drużyna miała z niego korzyść od samego początku.
Wychowankowi też kontrakt trzeba byłoby opłacić, a jeśli chcielibyśmy żeby osiągał dobre wyniki to i trzeba byłoby dobrze mu zapłacić. Nie znajduję żadnego argumentu na poparcie tezy, że wychowankowi należałby się niższy kontrakt niż np. Lampartowi, co niby miałoby stanowić jakąś korzyść dla klubu.

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Żużlowe różności

#13232 Postautor: GIGI » 20 sierpnia 2020, o 14:12

Zapomniał wół jak cielęciem był. Niech pan Komarnicki sobie przypomni jak budował dream team w Gorzowie. Strasznie boli go dupa ze Motor leje jego ukochaną Staleczke.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13233 Postautor: Gelo » 20 sierpnia 2020, o 14:16

Chyba w tej dyskusji trzeba dojść do wniosku, że obie strony mają rację. A najważniejsze jest, że jedno drugiego nie wyklucza. Klub może się bić o medale a jednocześnie szkolić. Ja jako wieloletni kibic Motoru cierpię na brak sukcesów więc jak miałbym wybrać medal mistrzostw Polski albo dobrego wychowanka - zawsze wybiorę to pierwsze. Ale na szczęście ten wybór jest pozorny. I przykładów daleko szukać nie trzeba. Kiedy my zdobywaliśmy wicemistrzostwo Polski trenerem był Witek Zwierzchowski. Równolegle za szkółkę i pracę z juniorami - od pierwszych jazd poprzez egzamin i potem szlifowanie odpowiedzialny był Ryszard Bielecki. I był to świetny fachowiec do tej roboty. Być może podobnie jest z Unią Leszno. Jasne, że teraz na żużlu jeżdżą ci, którzy mają bogatych rodziców. Ale tu trzeba Romka Jankowskiego, który moze menago wybitnym nie jest ale do wyławiania i szlifowania talentów ma nosa jak mało kto. Do tego z Rawicza zrobili sobie przedszkole dla swoich wychowanków.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13234 Postautor: Flagg » 20 sierpnia 2020, o 14:25

Popadasz ze skrajności w skrajność. Zero jedynkowo. Albo jest kasa na mistrza, albo nie ma jej w ogóle. Nie w tym rzecz. W większości swoich tez masz rację. Bez kasy nikt nie będzie jeździć. Tak jak i bez wychowanków da się zdobywac medale. Ja zwracam uwagę na coś innego. Nie zawsze będziesz w stanie kupić Lamparta czy Cierniaka. Bo a) może nie być akurat takiego na rynku, b) moga nie być zainteresowani c) możemy nie mieć na nich kasy (co nie jest rownoznaczne, ze nie mamy je w ogóle). W takiej sytuacji dobrze jest mieć swojego choćby Karczmarza, Gruchalskiego czy Pawliczaka. Jak się może skończyć jazda z dwoma kevlarami na juniorce przekonał się rok temu Apator, a w tym roku Rybnik. Czy my byśmy się rok temu utrzymali, jakby zamiast Wiktorów jeździli u nas np. Peroń i dajmy na to jakiś Stalkowski? Nie. A akurat my nie mamy raczej zbyt bogatej historii udanego wychodzenia z kryzysów np. spadku do niższej ligi. Sport w Lublinie działa na zasadzie momentu. Jest moment, są sukcesy, są pieniądze. A jak przychodzi kryzys, to sponsorzy zwijają manatki. Być moze teraz będzie inaczej, być może Kępie uda się zbudować podwaliny na długie długie lata, jak to jest w Zielonej czy Gorzowie, gdzie nawet jak jest kryzys, to zawsze znajdzie się ktoś, kto w ten żużel wejdzie. Ale nie chciałbym się o tym przekonywać lecąc z ligi w pierwszym sezonie, gdy w klubowej kasie będzie mniej siana i trzeba będzie budować skład oszczędnościowy.

Natomiast juz abstrachując pod powyższego. Jasne, że szkolenie nie jest taka prostą sprawą. Ale na boga. Wrocek przy całej swojej beznadziejności ma chociaż Liszkę czy Panicza, którzy potrafią coś wiecej niż przejechać na motocyklu 4 kółka. Toruń ma IKSa, teraz coś tam pokazuje Marciniak (Turowski też chyba jest z Torunia), Grudziądz Lotarskiego i Łobodzińskiego. Takie nazwiska moga wzbudzać uśmiech politowania, nie? Tylko, że kazde z tych nazwisk bije naszych wychowanków na głowę. Już nie mówimy nawet o wychowywaniu sobie gwiazd żużlowych. Mówimy o gościach, którzy potrafią coś więcej niż stoczyć dramatyczny bój z motocyklem przez 4 okrążenia. My nawet takich nie potrafimy sobie wychować. I raczej nie uwierzę, że to jest tylko i wyłącznie kwestia talentów zgłaszających się do szkółki.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13235 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 14:33

Tylko to nie ja popadam ze skrajności w skrajność tylko ci co pisali, żeby zamiast na kontrakt na Zmarzlika przeznaczyć pieniądze na szkółkę. Od tego cała dyskusją się wzięła :-P

Oczywiście, że trzeba działać dwutorowo. Szkolić, ale jednocześnie mierzyć w sukcesy sportowe, a inwestując w miernoty tego się nie osiągnie.
Toruń ma IKSa i co z tego? W dużej mierze przez niego spadli z hukiem z Ekstraligi. Ciekawi mnie czy za pieniądze, które w niego wpakowali nie byliby w stanie utrzymać choćby takiego Trofimowa.

Kiedyś też myślałem na zasadzie - szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić. Dziś widzę, porównując jak to wygląda w innych klubach, że droga jaką obrał Kępa wydaje się być lepsza. Pieniądze trzeba wydawać mądrze. Zamiast topić bezsensownie miliony w szkółkę lepiej zakontraktować takiego Cierniaka czy Lamparta. Po prostu korzyść jest z tego większa, a być może i rozwiązanie dla klubu summa summarum tańsze.
Myślę, że jeśli w klubie faktycznie pojawi się zawodnik, który daje szanse na osiągnięcie jakiegoś poziomu sportowego to klub nie będzie na nim oszczędzał. Jeżeli się pojawi...

A już argumenty, że szkółka to zabezpieczenie na przyszłość uważam za kompletnie chybione.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13236 Postautor: Flagg » 20 sierpnia 2020, o 14:51

Ja pisałem, żeby przeznaczyć część kasy nie tyle na szkółkę, co na trenera, który taką szkółke ogarnie, bo niestety, ale Jucha, Kuciapa, Burza czy kto tam jeszcze jest, póki co pokazują, że się do tego nie nadają.

To nie jest kwestia dawania samej kasy, bo jak sam wspomniałeś, w Peronia pewnie trochę włożono i nic z tego nie wyszło. Jak pojawi się talent, to tez nie wątpię, że Kuba grosza szczędzić nie będzie. Ale talent sam z siebie się nie pojawi. Ktoś go musi ogarnąc. Gelo podał przykład Jankowskiego. Zauważ, że kto w Lesznie nie zdałby licencji, ten potrafi jeździć. Nie kazdy jest Kuberą czy Smektałą, ale chłopaki wsiadają na motocykl i jadą i walczą o punkty. Czy to Sadurski czy np. Ścibak. Teraz wyskoczył im Ratajczak. Naprawdę wierzysz w to, że w 50-tysięcznym Lesznie na treningi przychodzą same talenty żużlowe? My tu nie mówimy o osiągnieciu poziomu Ekstraligowego, mówimy o wyszkoleniu juniora, który ma opanowane podstawowe umiejętności jazdy na żużlu. Do tego nie potrzebujesz wybitnego talentu, bo tego jesteś w stanie się po prostu nauczyć. A u nas nie ma po prostu dobrych nauczycieli.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13237 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 15:05

Leszno to nie jest dobry przykład, bo w skali światowego żużla jest wyjątkiem.

Ale OK. Różnica pomiędzy Lesznem a Lublinem jest ogromna. Leszno, a w zasadzie cała tamtejsza część kraju żyje żużlem od lat. Jest kilka klubów, w części świetnie prosperujących, w promieniu pewnie 100 km. Są tradycje żużlowe od lat. Nie ma co porównywać z Lublinem, który w całej swojej historii raz zdobył srebrny medal mistrzostw Polski, spędzając znaczną część swojej działalności poza najwyższą klasą rozgrywkową, a obecny klub funkcjonuje 4 rok. Poza tym w okolicy Leszna funkcjonuje albo funkcjonowało przez wiele lat kilka ośrodków miniżużla, który w Lublinie obecnie dopiero raczkuje. To jest kuźnia talentów. Można prześledzić kariery Zmarzlika, Janowskiego czy Pawlickich i zobaczyć kiedy pierwszy raz usiedli na motocykl żużlowy bądź miniżużlowy. Przecież ci zawodnicy w momencie zdania licencji już świetnie sobie radzili. W Lublinie takich zawodników nie ma. Z czego to wynika? Moim zdaniem z wielu czynników, a brak "ogarniętego" trenera wcale nie jest głównym.
Tu nawet najlepszy na świecie trener nic nie da jeśli do tego sportu trafia 18-latek bez większych umiejętności, a jest chyba kilku takich w naszej "szkółce".

Potrzeba rozwiązań strukturalnych. Szkolenia zawodników 10-12 letnich, którzy w wieku 15 lat będą potrafili się ścigać, a w wieku 16-17 lat będą mogli startować w lidze. Z tego co kojarzę to kilku takich młodych zawodników mamy. Może za kilka (4-6 lat) doczekamy się w końcu jakichś talentów i będzie w kogo inwestować i kogo szkolić w "dorosłym żużlu".

A tak z ciekawości, jakiego dobrego trenera juniorów byś widział? Chodzi mi o nazwisko. Dobrucki...? :) Ktoś jeszcze? :)

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13238 Postautor: Flagg » 20 sierpnia 2020, o 15:23

istred pisze:
Potrzeba rozwiązań strukturalnych. Szkolenia zawodników 10-12 letnich, którzy w wieku 15 lat będą potrafili się ścigać, a w wieku 16-17 lat będą mogli startować w lidze. Z tego co kojarzę to kilku takich młodych zawodników mamy. Może za kilka (4-6 lat) doczekamy się w końcu jakichś talentów i będzie w kogo inwestować i kogo szkolić w "dorosłym żużlu".


Zgadza się, tylko czy klub przez te 4 lata cokolwiek w tej kwestii zrobił? Czy pomoc szkółce ogranicza się do zakupu sprzętu?

Zresztą, to nie tylko kwestia Leszna, również np. Gorzowa, Tarnowa czy choćby Rzeszowa. Tam też w większości zawodnicy, którzy zdają licencję już potrafią jeździć.

A tak z ciekawości, jakiego dobrego trenera juniorów byś widział? Chodzi mi o nazwisko. Dobrucki...? :) Ktoś jeszcze? :)

Na to pytanie Ci nie odpowiem, bo nie wiem. Dlatego napisałem, że o dobrego trenera do szkółki chyba nawet trudniej niż solidnego polskiego seniora na Elige.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13239 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 15:34

Zgadza się, tylko czy klub przez te 4 lata cokolwiek w tej kwestii zrobił? Czy pomoc szkółce ogranicza się do zakupu sprzętu?

Nie mam pojęcia, to pytanie nie do mnie.
Widzę natomiast, że kilka licencji jest, w tym miniżużlowych. Ostatnio na kampie w Gdańsku był jakiś chłopak z Lublina. Więc coś się chyba w temacie dzieje.

Na to pytanie Ci nie odpowiem, bo nie wiem. Dlatego napisałem, że o dobrego trenera do szkółki chyba nawet trudniej niż solidnego polskiego seniora na Elige.
No to dyskusja jest jałowa. Ja w cudotwórców nie wierzę i uważam, że skoro za szkolenie się brało tylu trenerów Studziński, Głogowski, Kuciapa, Jucha... a i zawodników seniorskich, którzy mogą coś podpowiedzieć mamy pod dostatkiem, a sukcesów jak nie było tak nie ma to problem musi leżeć gdzieś indziej.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13240 Postautor: Flagg » 20 sierpnia 2020, o 15:41

istred pisze:No to dyskusja jest jałowa. Ja w cudotwórców nie wierzę i uważam, że skoro za szkolenie się brało tylu trenerów Studziński, Głogowski, Kuciapa, Jucha... a i zawodników seniorskich, którzy mogą coś podpowiedzieć mamy pod dostatkiem, a sukcesów jak nie było tak nie ma to problem musi leżeć gdzieś indziej.


Ilość nie oznacza jakości. Czy którykolwiek z wymienionych przez Ciebie ma sukcesy na polu pracy z młodzieżą? Czy którykolwiek z nich, po nieudanej przygodzie w Lublinie, poszedł do innego ośrodka i się wykazał? Nie. No właśnie.

Ja nie mam zadnych nazwisk, bo nie siedzę w temacie az tak głeboko. Ale może warto by było, by ktoś z klubu udał się np. do takiego Rzeszowa czy Gorzowa i zorientował się na jakich zasadach odbywa się szkolenie młodzieży w tych ośrodkach i kto za to odpowiada. A potem spróbował ściągnąc go do Lublina.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13241 Postautor: Gelo » 20 sierpnia 2020, o 15:43

Stachyra Paluch

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13242 Postautor: papi » 20 sierpnia 2020, o 15:48

Jednym z najciekawiej rozwijających się juniorów w ostatnich latach był brat Kuby - Kacper Kepa. Zdaje się, że miał on doświadczenie motocrossowe, a coś kojarzę (byc może ktoś to tutaj pisał), że Marek Kępa zakazał "nauk" u Stachyry. Wydaje mi się więc, że każdy przypadek jest inny, a nasza wiedza trochę zbyt mała. Łatwo wskazać, że źle jest u nas czy w Grudziądzu, ale stworzenie systemu to nie tylko dobry trener, minizuzel/motocross w młodym wieku, ale talent i pewnie jeszcze parę innych rzeczy. Więckowski o szkoleniu w sportach motocyklowych ma pojęcie pewnie i pod kątem praktycznym i organizacyjnym, chyba nie musimy szukać daleko żeby stworzyć podstawy

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13243 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 15:49

Ale kogo taki Gorzów wydał na świat przez ostatnie... 20 lat? Trafił im się Zmarzlik i tyle.
Kto jeszcze? Karczmarz? Cyfer? :)
Tarnów? Rzeszów? To jakieś kuźnie talentów? :)
Lampart wyszkolony za pieniądze rodziców jest w Lublinie, Cierniak wyszkolony przez ojca zaraz też gdzieś czmychnie. Curzytki w ogóle jakiś wyścig odjechały w barwach macierzystego klubu? Poza tym oni akurat szkolić się będą w innym klubie, zobaczymy z jakim efektem.
A wcześniej kogo te ośrodki wydały na świat? Chyba Miesiąca...

Zatem nie róbmy sobie żartów i nie stawiajmy Rzeszowa czy Tarnowa (chociaż tam zaczęło się to zmieniać, głównie za sprawą szkółki Kołodzieja) jako jakiegoś wzoru w szkoleniu juniorów.

papi pisze:Jednym z najciekawiej rozwijających się juniorów w ostatnich latach był brat Kuby - Kacper Kepa.

To było prawie 20 lat temu... tak, wszyscy się starzejemy.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2020, o 15:52 przez istred, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13244 Postautor: papi » 20 sierpnia 2020, o 15:56

15 :)
Ale tak, szmat czasu, a był to chyba ostatni junior (może jeszcze Oskar), który robił wrażenie i widać było jak się rozwija. Jako 3 Klimek, którego kariera toczyła się glownie dzięki dużym inwestycjom ojca i mamy pełny obraz naszych juniorów. Przez 1,5 dekady - 3 zawodnikow, z czego jeden z zuzlowej rodziny i jeden mający olbrzymie wsparcie finansowe, bez którego skończyłby jeszcze szybciej

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13245 Postautor: istred » 20 sierpnia 2020, o 16:11

Zgadzam się w pełni.
Kacper to był talent, postępy było widać gołym okiem na treningu na trening. I jeszcze te pojedynki z nadzieją lubelskiego żużla - Klimkiem... :)

Pamiętam również że starty Jeleniewski poprawił po treningach z Markiem Kępa, bo Stachyra nie potrafił tej wiedzy przekazać przez kilka lat.

Awatar użytkownika
Fantys
Zawodowiec
Posty: 1023
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, o 11:24

Re: Żużlowe różności

#13246 Postautor: Fantys » 21 sierpnia 2020, o 07:39

Przecież my mieliśmy tyle talentów że głowa mała Bałabuch , Kosiński , Wrona , Michaluk (mój idol do dziś ), Polak itd itp . Tego ostatniego pamiętam pojedynki z Mroczką , i jego wywrotkę podczas biegu na płyte boiska. W tym że Mroczka jeździ dalej , a o Michaluku już nikt nie pamięta.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Żużlowe różności

#13247 Postautor: Flagg » 21 sierpnia 2020, o 08:07

istred pisze:Tarnów? Rzeszów? To jakieś kuźnie talentów? :)
Lampart wyszkolony za pieniądze rodziców jest w Lublinie, Cierniak wyszkolony przez ojca zaraz też gdzieś czmychnie. Curzytki w ogóle jakiś wyścig odjechały w barwach macierzystego klubu? Poza tym oni akurat szkolić się będą w innym klubie, zobaczymy z jakim efektem.
A wcześniej kogo te ośrodki wydały na świat? Chyba Miesiąca...


Idąc tym tokiem rozumowania, to zaraz Sparta będzie wzorem szkolenia młodzieży...Drabik, Curzytki, Gała, Dróźdź.

Lamparty czy Curzytki czy nam się podoba czy nie wywodzą się ze szkółki Stali Rzeszów, podobnie jak np. Wojdyło. I mozemy się smiać z tych nazwisk, ale jak pisałem wcześniej - doczekajmy się takiego choćby Wojdyły ze szkółki Motoru, to potem będziemy mogli smiać się z Rzeszowa. Tak samo z Gorzowem - dowolny junior, który zdał licencję w barwach Motoru od 2017 rku życia może Bartkowiakowi, Jasinskiemy, a pewnie i Pytlewskiemu póki co kevlar czyścić.

A gadanie, że Lampart wyszkolił się w Lublinie...no widzimy efekt tego szkolenia. Chłopak jeździ w Lublinie od 3 lat, a chyba swój najlepszy sezon miał w pierwszym roku startów. Od tego czasu w jego postepie specjalnie progresu nie widać. Nad równieśnikami przewagę robił głównie dzięki startom i sprzętowi, bo umiejętnościami jazdy na trasie to zjada go co najmniej połowa juniorów w Elidze.

Choć wczorajszy występ Firmugi w Rybniku daje pewne nadzieję, że jednak nie jest to kolejna licencja na sztukę.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#13248 Postautor: dannie » 21 sierpnia 2020, o 10:22

istred pisze:Zgadzam się w pełni.
Kacper to był talent, postępy było widać gołym okiem na treningu na trening. I jeszcze te pojedynki z nadzieją lubelskiego żużla - Klimkiem... :)

Pamiętam również że starty Jeleniewski poprawił po treningach z Markiem Kępa, bo Stachyra nie potrafił tej wiedzy przekazać przez kilka lat.


Pomyślcie, że taki Kacper Kępa czy Rafał Klimek teraz byliby uznawani za przyszłych IMŚJ (ten drugi sam się za takiego uważał, ale mniejsza o to ;) ). Naprawdę poziom, który ówcześnie prezentowali spokojnie zapewniłby im teraz miejsca w składzie niejednej drużyny ekstraligowej. A wspomniany Kacper odjechał chyba ze 2 mecze w karierze z tego, co pamiętam.

Inne czasy.
Obrazek

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#13249 Postautor: istred » 21 sierpnia 2020, o 11:26

I w jednym jechał 4 okrążenia przed... Lindbaeckiem? Nie pamiętam czy to dowiózł czy został wyprzedzony na ostatnim wirażu.
...po kilku miesiącach treningów.

zarfe
Szkółkowicz
Posty: 216
Rejestracja: 25 września 2006, o 19:32

Re: Żużlowe różności

#13250 Postautor: zarfe » 21 sierpnia 2020, o 11:29

Z tego co pamiętam to nie dowiózł bo na kresce wyprzedził go .. Zorro Zetterstrom :)