Shack pisze:Dario jest smiertelnie obrazony na klub i podobno czeka na oficjalne przeprosiny
Padło mu na mózg kompletnie.
mikas pisze:Geest pisze:a co do Åšledzia, to propouje wyslac mu za rok kartke urodzinowa z napisem "we still know what you did last summer"
Myślisz,że jak on nie rozumie co sie do niego mówi po polsku(vide rozmowa z dyrektorem przed meczem w Gdańsku) to po angielsku zrozumie?? Lepiej nie wysyłać, bo może pomysleć że w klubie jest kasa do odebrania na remont busa w nagrode za zasługi dla naszej drużyny![]()
Gawrzyk pisze:a moze po prostu nie ma po co sie odwolywać ??
nie ma sprzetu, nie ma kasy. Na czym mialby jezdzic ???
Na koniu jak husarz ??
istred pisze:Jurek idealnie zrehabilituje się wprowadzając naszą drużynę na początku do baraży, później do ekstraligi. Tak, żeby ładnie zakończyć kariere.

Bimmer pisze:Maxx pisze:Sledź dostał bardzo dużą kasę na przygotowanie sprzętu, ale spożytkował ją w sposób sobie tylko znany,
Ciągle się o tym mówi, a czy tak trudno go z tego po prostu rozliczyć? Ktoś już zwracał tu bardzo słusznie uwagę, że nie znamy do końca literalnego brzmienia kontraktu i jeśli Śledź był zobowiązany do spożytkowania pożyczki np. na "przygotowanie do sezonu", a nie na "zakup nowych motocykli żużlowych", to kupując busa nie złamał umowy. Jeśli zaś kontrakt rzeczywiście mówi o zakupie motocykli, to niech rozliczy się z wydatków.
Skoro facet olał 2 mecze z Rzeszowem a potem nie raczył pojawić się w Gdańsku to jego sprawa, ale nikt nie będzie go przepraszał za to, że daleko w d...pie miał klub.
Znów pudło![]()
Bimmer pisze:Maxx pisze:Sledź dostał bardzo dużą kasę na przygotowanie sprzętu, ale spożytkował ją w sposób sobie tylko znany,
Ciągle się o tym mówi, a czy tak trudno go z tego po prostu rozliczyć? Ktoś już zwracał tu bardzo słusznie uwagę, że nie znamy do końca literalnego brzmienia kontraktu i jeśli Śledź był zobowiązany do spożytkowania pożyczki np. na "przygotowanie do sezonu", a nie na "zakup nowych motocykli żużlowych", to kupując busa nie złamał umowy. Jeśli zaś kontrakt rzeczywiście mówi o zakupie motocykli, to niech rozliczy się z wydatków.I klub miałby przeprosić go za to, że wyciągnął wobec niego konsekwencje za rażący brak profesjonalizmu (czytaj: odpowiedzialnego podejścia)? To chyba jakieś kpiny.
Już pisałem za co (ewentualnie) należą mu się przeprosiny i wcale nie jest to to, co napisałeś. Więc w tym momencie nie polemizujesz ze mną, raczej z samym sobą.
Skoro facet olał 2 mecze z Rzeszowem a potem nie raczył pojawić się w Gdańsku to jego sprawa, ale nikt nie będzie go przepraszał za to, że daleko w d...pie miał klub.
Znów pudło
I nie jest to żadne upraszczanie sprawy a opieranie się na faktach,
Nałożenie kary było obciążone poważnym uchybieniem formalnym (brak wysłuchania i brak zawiadomienia). To też jest fakt, bez względu na wcześniejszą postawę Śledzia, a dokładniej Twoją (czy czyjąkolwiek) jej ocenę.
Za to, że nałożył na niego karę bez wysłuchania wyjaśnień i za to, że o nałożonej karze go nie powiadomił.
Zależy od punktu widzenia. Jeśli w swoim głębokim przekonaniu uważa, że racja jest po jego stronie, to nie decydując się na przeprosiny, czy choćby złożenie odwołania od kary, unosi się właśnie honorem.
A tak na marginesie, jak słyszę, że zaległości finansowe wobec zawodnika wynoszą "tylko" 2.900, innym wisi się więcej, a w ogóle, to nie ma w Polsce klubów, które nie wiszą, to przypomina mi się znany kawał "a u was to Murzynów biją..." Te argumenty nie powinny ujrzeć światła dziennego, bo nijak nie zmieniają faktu, że Śledziowi nie wypłacono pieniędzy zarobionych przezeń na podstawie ważnej umowy.
Tylko nie odnieście mylnego wrażenia, że jestem stronnikiem Śledzia. Nie jestem niczyim stronnikiem, po prostu naświetlam drugi punkt widzenia, bo wiele osób ma denerwujące tendencje do upraszczania spraw, które wcale proste nie są.
Scream pisze:Dziwne - a od kiedy sądzi się intencje a nie postępki. Intencje mogą co najwyżej zmienić wysokość kary, czyt. zmiana kwalifikacji czynu
nawet seryjny morderca ma prawo do obrony zanim posadzi sie go na krzeslo elektryczne.
Gawrzyk pisze:ale przed czym tu sie bronic ??
Nie przyjechal na mecz, nie podal usprawiedliwienia, nie mówił że nie przyjedzie.
W kontrakcie jest zapis co grozi za taki występek. I taka kara go spotkala.
Mógł bronić się tak jak Mordel. Jak widać wystarczy tylko chcieć. Ale Darkowi nie zależy. Zresztą nie miałby na czym jechać.