To właśnie plasuje ten sport wśród sportów zaściankowych i hamuje jego rozwój.
Do gumki w sumie nic bym nie miał... gdyby nie częste awarie maszyn startowych, które są problemem dla wszystkich - telewizji, ligi, klubów, zawodników, na kibicach kończąc. Przy tym kilkunastominutowe dywagacje czy ruszyli równo, czy któryś ruszał się na starcie, czy któryś ukradł start, który był pierwszy na mecie... Mamy 2020 rok, od kilkudziesięciu lat latamy w kosmos, takich dyskusji nie powinno być już dawno, bo da się je wyeliminować przy użyciu powszechnie dostępnej technologii.
Ja z kolei uważam, że to duży błąd. Drabik będzie zawieszony i to jest oczywiste dla wszystkich. To co robi jego pełnomocnik to typowa gra na czas. Oczywiście ma prawo się odwoływać i niech to robi, ale albo POLADA albo liga powinny podjąć decyzję żeby zawodnika zawiesić do czasu wyjaśnienia postępowania. Jeśli Drabik pojedzie z Lublinem to jego zawieszenie zacznie się w połowie sezonu co spowoduje jeszcze większe problemy i dyskusje - czy odejmować jego punkty z poprzednich spotkań czy nie? Jeśli nie to będzie jawnie niesprawiedliwe, że Drabik z jednymi zespołami jechał, a z innymi nie pomimo, że jego sytuacja w gruncie rzeczy była taka sama.Wracając do tematu: cieszę się, że jedzie Drabik (i powinien jechać cały sezon). Jak wygrywać, to pełnymi składami.
