A kto z nich robi nadludzi?Mieliby status lidera niemal w kazdym zespole, ale czy to są jacyś nadludzie, którym rozkładamy czerwony dywan? Myślisz, ze jak nasi staną z nimi pod taśmą, to będą sie tylko modlić o to, zeby nie stracić pół okrążenia? Jasne, nie róbmy z nich leszczy, ale tez wznośmy do poziomu nieosiągalnego dla naszych rajderów.
Tak samo jak żaden z naszych zawodników nie będzie bać się rywalizacji z Doylem tak Kościuch, Holder czy Holta nie będą bać się Miesiąca czy Michelsena.
Zresztą... nasi zawodnicy też nie "modlili się żeby nie stracić pół okrążenia" w rywalizacji z Kuberą, Pawlickim czy Lidseyem i co z tego? Zlali naszych wyraźnie.
Dyspozycja i potencjał obu zespołów są zbliżone, wobec czego oczekiwanie jakiegoś pogromu jest kompletną abstrakcją. Tym bardziej, że Motor też niewiele pokazał w tym sezonie. "Porażki po walce" to jednak trochę za mało, żeby robić z siebie mistrza świata i okolicy.
I żeby nie było. Od początku sezonu typuję Toruń jako głównego rywala w walce o utrzymanie i nie wyobrażam sobie porażki Motoru w tym meczu.
