Gelo pisze:I niestety układa się tak, że przegrane 8-12 punktowe nic nam nie dają bo w każdej drużynie jest przynajmniej dwóch nygusów, którymi można bronić takiego bonusa.
"Panie, 15 mamy z urzedu, to 24 z taktycznymi nie zrobimy?"
Gelo pisze:I niestety układa się tak, że przegrane 8-12 punktowe nic nam nie dają bo w każdej drużynie jest przynajmniej dwóch nygusów, którymi można bronić takiego bonusa.
Czarek pisze:Flagg pisze:Brak taktycznej w 13 był błędem i tego raczej nikt nie neguje. Ale nawoływanie do dymisji kogokolwiek po jednej błędnej decyzji jest zdecydowanie bardziej żałosne.
To nie był drobny błąd tyle coś o wiele gorszego, bo świadczącego o tym, że ktoś w parkingu nie ogarnia tematu na poziomie podstawowym. Jestem przekonany, że brak odpowiedniej reakcji zaprocentuje w przyszłości podobnymi błędami, ale wtedy dam Wam pole do popisu :)
Czarek pisze:Powiem krótko: "sztab szkoleniowy" za skandal w XIII biegu i Jonsson za brak sprzętu oraz podejście do tego sezonu (zero treningów) do zmiany!
mikas pisze:Dodatkowo osoby które dopiero niedawno zaczęły jeździć nie znają nic poza "Motor Lublin" i kto wygra mecz :/
mikas pisze:Co do dopingu miejscowych mam mieszane uczucia. Z jednej strony atmosfera chwilami porównywalna do tej jak na Zygmuntowskich ( cały stadion robi "Szkocję" i dopinguje też praktycznie cały, z jednym ale... nie mają żadnej grupy prowadzącej doping ( rozpadali się kilka lat temu z tego co pamiętam) i doping inicjuje spiker, co generalnie na minus. Jednak przez to, że ten spiker inicjuje to każdy na stadionie wie od razu co krzyczeć. Mają raptem 1-2 proste "przyśpiewki" + kto wygra mecz i "Szkocja".
Czy przypadkiem nadal nie obowiązuje przepis, że spiker nie może być stronniczy i prowadzić dopingu, kiedyś chyba taki był?
Co do naszego dopingu to był przeciętny, głównie przez to, że nasz sektor był przedzielony dźwiękoszczelną pleksą przez którą kibice za nią siedzący nie słyszeli co inicjują osoby prowadzące u nas doping. Dodatkowo osoby które dopiero niedawno zaczęły jeździć nie znają nic poza "Motor Lublin" i kto wygra mecz :/ Fakt do fali się przyłączaliśmy i po każdym kółku cały stadion bił nam brawo, jakby to było dla nich coś szokującego ;)
mikas pisze:Co do naszego dopingu to był przeciętny, głównie przez to, że nasz sektor był przedzielony dźwiękoszczelną pleksą przez którą kibice za nią siedzący nie słyszeli co inicjują osoby prowadzące u nas doping. Dodatkowo osoby które dopiero niedawno zaczęły jeździć nie znają nic poza "Motor Lublin" i kto wygra mecz :/
CKM1946 pisze:Pojedziecie na wyjazd do Leszna czy Grudziądza to podejrzewam że nie pochodzilibyście sobie już tam na luzie koło stadionu. Chyba największe bydło ekstraligowe które trzymać w klatce dobrą godzinę po meczu żeby się nie rozpełzło wśród miejscowych.
Gelo pisze:Co mnie wkurzyło najbardziej w Czewie (niestety u nas też niektórzy próbują to przemycić) to wstawanie podczas wyścigów.
Torsen pisze:Gelo pisze:Co mnie wkurzyło najbardziej w Czewie (niestety u nas też niektórzy próbują to przemycić) to wstawanie podczas wyścigów.
U nas nie tyle jest to przemycane, co staje się koniecznością. Na stadionie jest komplet, a w dolnych rzędach nic nie widać. Żeby cokolwiek zobaczyć, musisz wstać. Jak wstaniesz, zasłaniasz tym z tyłu. Itd.