$korzen$ pisze:Istred, to ze pilkarski Motor nie moze awansowac nie jest wina miasta i miejskich pieniedzy tylko pilkarzy, bo to oni graja na boisku. Od kilku motorozjebow slyszalem, ze wiekszosc tych pseudo-kopaczy ma "stale" wyplaty bez wzgledu na wyniki osiagane na boisku. Patologia. Ale do czego zmierzam? a no do tego, ze mimo 3 lat pilkarskiej kompromitacji nadal moga liczyc na kupe hajsu z miasta. Hajsu o ktorym my mozemy pomarzyc nawet pomimo faktu, ze jestesmy obecnie sportowa wizytowka Lublina. Zuzel po takich 3 latach zostalby zaorany i zrownany z gleba. Obaj sie chyba tutaj zgodzimy?
Jezeli Kepa i Wieckowski beda dalej robic to co robia, to nikt nie odwazy sie odsunac ich od wladzy. Kibice by na to nie pozwolili.
Rowniez w nich wierze, ale 7-8-9-10 baniek budzetu to juz jest bardzo duze wyzwanie jak na Lublin. Obaj o tym wiemy. Zakladajac spolke miejska mamy jakies 5-6 baniek z urzedu. 2-3 Banki od ekstraligi za transmisje w tv oraz jakies 3-4 banki z miasta. Dodajac Azoty - Bogdanke - Speed Car - Perle, frekwencje i szereg innych sponosorow mozna cos fajnego faktycznie zbudowac. Ale odejmij sobie te 3-4 banki z miasta i juz robi sie problem. A ze trzeba sie bedzie tlumaczyc jakims komisjom? No sorry Istred, to nie jest przedszkole

Ja argumentów dotyczących tłumaczenia się komisjom nie podnosiłem :)
Co do Twoich wyliczeń to nie wiem jak obliczyłeś te 5-6 baniek. Dla mnie równie dobrze może być to 10 baniek jak 1 mln.
Generalnie - jak widać - zarząd bardzo umiejętnie konstruuje budżet i mu to wychodzi. Dlatego ja nie wnikam w jaki sposób ten budżet zapewniają. Znają się na tym znacznie lepiej ode mnie i nie zamierzam ich recenzować. Wierzę, że i w ekstralidze byliby w stanie zbudować odpowiedni budżet.
Patrzysz bardzo krótkowzrocznie, a moim zdaniem tak to nie działa jak napisałeś. Można powiedzieć, że ostatnie dwa sezony są "tłuste", ale nie zawsze musi tak być. Prędzej czy później drużyna przegra, albo nie osiągnie założonego celu - życie.
Poza tym trzeba zauważyć jaka opcja obecnie rządzi w mieście i z jakiej opcji wywodzi się Więckowski. To też się może zmienić i to całkiem niedługo, jak pupile Czarka dojdą do władzy to może nie być im po drodze z Więckowskim. Poza tym, skoro coś jest własnością miasta to uwierz mi, że znajdzie się wiele osób, które coś z tego będą chciały mieć - czy to zbić kapitał polityczny czy po prostu zgarnąć na boku jakąś pensyjkę. Tak to niestety działa.
Trzeba też widzieć, że to jest twór stworzony od podstaw przez Kępę i Więckowskiego i nie byłbym tego taki pewien czy w tym momencie tak chętnie by się go pozbywali przekazując władzę miastu (nawet jakby mieli czasowo pozostać na stanowiskach).
Zawsze byłem zwolennikiem tego, żeby miasto weszło w spółkę żużlową. Przede wszystkim dlatego, że na wypadek chudych lat (a takie - z przerwami - były przez ostatnich ponad 20 lat) ktoś miał obowiązek utrzymywać ten grajdół i ryzyko, że żużla w Lublinie nie będzie byłoby znacznie ograniczone.
Teraz, gdy za klub wziął się Kępa widzę więcej ryzyka w wejściu miasta w spółkę niż korzyści.
Uważam, że wystarczające byłoby zbudowanie (wyremontowanie) przez miasto stadionu, który później będzie musiał być wykorzystywany. Wobec tego miasto i tak by miało presję żeby żużel w Lublinie był.
Uważam, że ten milion czy nawet dwa więcej (a to są wyłącznie nasze dywagacje, bo nigdzie nie jest powiedziane, że takiego samego wsparcia nie uda się uzyskać poprzez promocję), w dłuższej perspektywie nie są warte ryzykowania zmiany sposobu zarządzania klubem.
Co do braku awansu piłkarskiego Motoru to oczywiście, że po boisku biegają piłkarze, ale ktoś ich zatrudnia, ktoś zatrudnia trenera, ktoś ustala systemy wynagradzania (na co sam wskazujesz, że są źle niemotywacyjne), ktoś w końcu jest odpowiedzialny za pozyskiwanie pieniędzy nie tylko z miasta, ale i ze źródeł zewnętrznych. Kto? Zawsze na końcu zarząd. Więc nigdy nie jest tak, że w przypadku braku sukcesów sportowych winni są wyłącznie zawodnicy.