Bimmer pisze:jacur78 pisze:rayallen pisze:Co nie znaczy, że sprzyja lepszym...

To wlasnie znaczy!
ten kto wygrywa jest lepszy!
Wygralismy w Rzeszowie wiec bylismy lepsi
Jaki ten świat dla niektórych jest prosty. Pozazdrościć.
Dobrze powiedziane Bimmer.
A stwierdzeniem, że zawsze wygyrwa ten kto jest lepszy to niestety się skompromitowałeś
Jak ktoś juz gdzieś pisał: czy Korea była lepsza od Hiszpanii i Włoch na MŚ w 2002 roku? Jeśłi tak uważasz, to nie masz pojęcia o sporcie. Istnieje coś takiego jak pojecie, niezasłużonej przegranej. W sporcie nie zawsze wygrywa lepszy i myśle, że każdy inteligentny człowiek to potwierdzi. Piłka to tez nie jazda figurowa. Wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek, co wcale nie oznacza, ze był lepszym zespołem. Przypomnij sobie mecz POlska - RFN z 74'. dlaczego wszyscy mówią, że byliśmy lepsi, ale jednak przegraliśmy? Dlatego, że Niemcy pieli masę szcześcia. Inna sytuacja. MŚ 1990 rok. Mecz Brazyli a- Argentyna. Przez 90 minut Brazylijczycy niemiłosiernie gnietli rywali. Były chyba ze dwa słupi, poprzeczki, nie uznany gol zdobyty prawidłowo. Przez 90 minut Argentyna nie istniała na boisku. W 89 minucie chyba wyszła jej jedna jedyna kontra i awansowała. Wierz mi, na całym świecie, poza Argentyną, nie było człowieka, ktory wtedy odważyłby się powiedziec, że szczeście sprzyjało lepszym...
Zresztą w zużlu teżnie trzeba daleko szukać. Zeszłoroczne PO i mecz u siebie z Gorzowem. Sledź jedzie tylko jeden bieg i mecz przegrywamy. Przed tegorocznym przujazdem do Lublina, Gorzowianie powoływali się właśnie na to spotkanie. I co?No i od razu spotkali się z kontrofensywą, że wygrali fartem i tylko dlatego, że darek nie odjechał całego meczu. W Rzeszowie była sytuacja analogiczna. Czyli jak to jest? Gorzów wygrywa u nas, ale lepszy nie był, tylko miał szczeście. My wygrywamy w Rzeszowie dlatego że byliśmy lepsi? Znów my ok, oni be....