Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#201 Postautor: GIGI » 4 maja 2014, o 21:18

janek pisze:Wardzała na treningach nie zwraca uwagę kto wygrywa starty i rozgrywa pierwszy łuk, on patrzy tylko kto przyjedzie pierwszy na 1 czy 2 okrążenia i kto ma jaki czas. Nie tędy droga trenerze


Dla mnie to suchar roku :D

Awatar użytkownika
Masi
Senior
Posty: 780
Rejestracja: 28 kwietnia 2009, o 20:26
Lokalizacja: Lublin (Dziesiąta)

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#202 Postautor: Masi » 4 maja 2014, o 21:29

Moran pisze:7. Piosicki - ja nie wiem, no name przyjeżdża i robi 33d, ośmieszył trenujących tu zawodników

Zapamiętajcie to nazwisko, za kilka lat, jeśli tylko nie będzie kontuzji, to będzie czołowy zawodnik e-ligi. Widzicie jak chłopak się składa na motocyklu? Megatalent.
A co do meczu to Misiek niech przestanie pieprz*ć w wywiadach i weźmie się za robotę. Dzisiaj znowu żałosne miotanie się i zmienianie ustawień co bieg. Nie zawiódł tylko Watt i może Andriej. Reszta niech przestanie zwiedzać, a zacznie zapier*alać!
Jeszcze jedno - toru nie robił deszcz, ani komisarz, tylko trener z toromistrzem. Podobno, bo widać tego nie było.
-Jurek Mordel zadowolony...
- No tak...
- Żona w domu także... :D

Awatar użytkownika
spokojny
Junior
Posty: 476
Rejestracja: 6 czerwca 2011, o 18:28

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#203 Postautor: spokojny » 4 maja 2014, o 21:37

Mecz słaby i tyle. Najbardziej mnie martwi pomniejszone grono sponsorów. Czyżby to był efekt uboczny rundy finałowej 2013? Jest bardzo źle, cud że startujemy, Wojciechowski to powtarza a kibiców nawet nie stać na parę oklasków bo "krzykaczowi nie przyklaśniemy". W tych trudnych chwilach powinno się w buty schować zawiści i inne konflikty z klubem, bo naprawdę jeśli się nic nie zmieni to w 2015r. nie wystartujemy. W tej chwili nikt w ogóle nie pamięta co to znaczy brak żużla w Lublinie. Dziś kiedy zapowiadał się bardzo ciekawy mecz, klub ma nieciekawą sytuację finansową to kibiców przychodzi 3000. To ja się pytam. Dla kogo walczyć o ekstraligę? Bardzo mi przykro ale jak to wszystko dupnie to pozostanie jeździć na żużel do Rzeszowa lub Krosna. Czy wy tego nie widzicie? Oby jakoś szczęśliwie udało się ciągnąć wózek tym ludziom, powodzenia!

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#204 Postautor: Maxx » 4 maja 2014, o 21:39

Fajnie, że ktoś zauważył w końcu, że beton nie jest atutem Lublinian. Co więcej: nigdy nim nie będzie. Druga strona medalu jest taka, że cały polski żużel jedzie na betonie z uwagi na nieszczęsne tłumiki, które uśmiercają silniki na przyczepnej nawierzchni. Każdy ma trochę racji. Recepta? Wprowadzić przelotowe urządzenie Dębskiego i zapomnieć o betonie w Lublinie. Pytanie tylko - jak to zrobić?

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#205 Postautor: tezetomaniak » 4 maja 2014, o 21:43

Za rok już będą przelotowe, niekoniecznie Demskiego.

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#206 Postautor: Czarek » 4 maja 2014, o 21:52

spokojny pisze:Bardzo mi przykro ale jak to wszystko dupnie to pozostanie jeździć na żużel do Rzeszowa lub Krosna. Czy wy tego nie widzicie?


To najlepsze rozwiązanie jeśli tak mają wyglądać spotkania. Poszedłbyś na mecz piłki nożnej gdyby ktoś zlikwidował bramki? Tym samym jest beton na żużlu. Znam kilka osób, które przestały chodzić na Zygmuntowskie po klubowej deklaracji dotyczącej twardej nawierzchni i następne kilka, które olały ten cyrk po meczu z Rzeszowem. Ja wypisuję się po dzisiejszej antypropagandzie speedwaya.
PS. Widziałem mecz Tarnów-Gorzów. było jeszcze gorzej. Kibice Unii to masochiści. Podniecać się od lat takim g...em dla samych tylko występów w E-lidze...
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Sober
Senior
Posty: 659
Rejestracja: 4 kwietnia 2004, o 12:03
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#207 Postautor: Sober » 4 maja 2014, o 22:32

Pozwole sobie zacytowac siebie:
Davidsson woli przyczepne tory? No nie wiem, mnie on zawsze bardziej kojarzyl sie z betoniarzem-startowcem, ktory raczej unika walki na dystansie. Gniezno uwielbia jezdzic na betonach i wiadomo to nie od dzisiaj. Uwazam, ze mozemy niezle strzelic sobie w stope robiac taki sam tor jak na Rzeszow. Bjarne - owszem, pojedzie wszedzie bez wzgledu na to, jaka nawierzchnie przygotujemy. Jedynie Misiek i Watt maja realne szanse z nim powalczyc. Dlatego kluczowa bedzie postawa reszty gnieznian, ktorym trzeba jak najbardziej uprzykrzyc zycie w niedziele.

Jesli do konca sezonu bedziemy jezdzic na takim torze, jak dzisiaj... to lecimy z tej ligi z hukiem. Z Rzeszowem mielismy o tyle farta, ze oni na co dzien jezdza na przyczepnej nawierzchni i nie spodziewali sie az tego asfaltu. Przyjechalo Gniezno i jechalismy wyjazdowy mecz, mimo porownywalnej potencjalem kadry.

PS. Do kibicow spiewajacych na C - radzilbym troszke poprawic doping, bo 30 chlopakow z Gniezna bylo glosniejszych i wyrazniejszych niz caly Wasz sektor.

Mateusz111
Junior
Posty: 379
Rejestracja: 8 kwietnia 2005, o 20:57
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#208 Postautor: Mateusz111 » 4 maja 2014, o 22:32

GIGI pisze:
janek pisze:Wardzała na treningach nie zwraca uwagę kto wygrywa starty i rozgrywa pierwszy łuk, on patrzy tylko kto przyjedzie pierwszy na 1 czy 2 okrążenia i kto ma jaki czas. Nie tędy droga trenerze


Dla mnie to suchar roku :D


Ja natomiast, chciałbym pogratulować trenerowi odważnej decyzji wstawienia Frankowa za Lamparta.
Jeszcze rano przyjąłem to z zażenowaniem, a tu mogłaby być miła niespodzianka. Drugoligowy Franków w jednym biegu, zrobił tyle ile ekstraligowy Lampart przez cały mecz i na prawdę szkoda tej kontuzji, bo mógłby się przydać na tym betonie.
Można było się po kilku treningach spasować do betonu? Wystarczyło, żeby Miśkowiak, tak jak zapowiadał w wywiadach, przyjechał i potrenował. Franków dał radę.
Chciałbym też pochwalić Kudriaszowa, może nie konkretnie za ten mecz, ale za cały początek sezonu. Bardzo dobra druga linia, waleczny, nieodpuszczający biegów - aż chce się go oglądać.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#209 Postautor: jerry78 » 4 maja 2014, o 22:53

Wróciłem niedawno do Lublina, zapoznałem się z lekturą i powiem krótko. Fajnie, że nie dane mi było być dzisiaj na meczu.
Ale przed meczem czułem, że taka amatorka musi się tak skończyć. 2 tygodnie do meczu i Watt, Woodward, Misiek zero treningu, Kudriaszow, Franek i juniorzy po jednym treningu. Z drugiej strony przecież Pedersen, Davidsson, Tarasenko i reszta też nie trenowała tutaj, no i Piosicki, który chyba pierwszy raz w życiu tutaj jechał. To tylko świadczy o tym jakich mamy zawodników. Oni chcieli walczyć o "czwórkę"? To niech zapomną i zaczną walczyć o utrzymanie. Czas na pobudkę.

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#210 Postautor: Maxx » 4 maja 2014, o 22:57

Warto zauważyć, że ten dzisiejszy beton był równiutki jak stół. Zero nierówności i zagadek = punkt dla przeciwnika. Najbardziej brak walki na dystansie. Nie o taki żużel jednak chodzi. Zero walki, zero mijanek. Start i koniec. Taki speedway mamy. I pora chyba powiedzieć sobie jasno, że na takim torze przerżniemy wszystko. Brak wystarczającej liczby treningów wystarczy.

Awatar użytkownika
Fantys
Zawodowiec
Posty: 1023
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, o 11:24

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#211 Postautor: Fantys » 4 maja 2014, o 23:13

Cooper pisze:Lampartowi dobrze ławka zrobi. A Franek te 3 lampartowe punkty powinien zrobić :) W jednym biegu 8)



Cooper i słowo się rzekło,najlepsza średnia w lidze szkoda ze zawody zakończył po jednym biegu.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#212 Postautor: Gelo » 4 maja 2014, o 23:15

Zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Mamy drużynę, która nominalnie miała walczyć o utrzymanie i chyba trzeba się z tą myślą pogodzić. Start bazuje na tym, że nikt ich nie doceniał ale chyba od tego meczu to się zmieni. Tak dobrze spasowanej drużyny gości nie było w Lublinie od kilku ładnych lat. Winowajców naszej porażki jest kilku. Pierwszy to Misiek. Lider drużyny nie może tak startować. Taśma w górę a on jest dwa motocykle za resztą. Miał trenować indywidualnie i nie dość, że nic z tego to nawet nie pojawił się na pseudotreningu przedczworaj. Jedyny który przepracował ten czas to Franek - i chwała mu za to. A Misiek - koszmarne starty, uporczywe wjeżdżanie w tą samą koleinę na wyjściu z pierwszego łuku, dźwiganie na koło i zapraszanie wręcz rywali do wyprzedzania. Drugi winowajca to Woodward. To, że jest to facet na 8 punktów wie każdy. Ale jak z taką jazdą on śmie mówić, że ten sezon jest ostatnim etapem przed ekstraligą? Wyjątkowa bezczelność. Chłopie - z czym do ekstraligi? Facet ma w każdym roku dwa mecze w których jest zupełnie bezradny. A od reprezentanta Australii można oczekiwać, że nie będzie idiotycznych tłumaczeń, że się nie lubi twardych torów. Kolejna rzecz to treningi - dlaczego taki Bjarne od lutego może jeździć na każdym treningu/sparingu w Gnieznie a u nas ściągnięcie obcokrajowców jest nie do pomyślenia? Ja wręcz kazałbym trenować pod rygorem kary. Co do toru - na miejscu Wardzały ukróciłbym rządy komisarzy i bronowałbym ile wlezie bez względu na konsekwencje. Taki tor jak dziś, z czasami z lat 80-tych to zakładanie pętli na szyję - nie istnieje ani Miśkowiak, ani Woodward ani Lampart. To świadome pozbawianie się i tak wątpliwych atutów. Reasumując - oczekuję poważnego otrzeźwienia, treningów CAŁEJ DRUŻYNY i rehabilitacji za olewanie nas kibiców - wygrana w Łodzi będzie wystarczającą rekompensatą za dotychczasowe niedbalstwo.
Ostatnio zmieniony 4 maja 2014, o 23:18 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Fantys
Zawodowiec
Posty: 1023
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, o 11:24

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#213 Postautor: Fantys » 4 maja 2014, o 23:17

Gelu Ty poważnie mówisz o zwycięstwie w Łodzi ?

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#214 Postautor: Gelo » 4 maja 2014, o 23:19

Jak nie w Łodzi i Rybniku to gdzie? Ja oczekuję, że panowie podejdą do tematu przynajmniej ambitnie. Dzisiaj pojechali bez jaj, ambicji, spasowania i chęci.
Ostatnio zmieniony 4 maja 2014, o 23:20 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#215 Postautor: niespokojny » 4 maja 2014, o 23:19

Żenująca postawa naszych zawodników. DO tej pory nie zwiódł jedynie Watt i Andriej. O Miśkowiaku nie chciałem wcześniej pisać bo każdemu może się przytrafić wpadka, ale dzisiaj przegiął pałę. Wyglądał jak jakiś amator. Starty Miesiąca, na trasie jak Madej. Najpierw wiezie go jakiś Piosicki swieżo po kontuzji i to na jego torze. Później Tarasienko go ośmiesza. Ale to co robił z nim Pedersen to już tylko mięsem można rzucać. Zamiast zamykać drogę przy płocie to mu zostawia cały pas, dzięki czemu Bjarne ogrywa i jego i Watta. Swoją drogą to ten tor dla Duna jest chyba stworzony. W złym świetle Miśkowiaka stawia też nieobecność na treningu. Miał być liderem a jedzie jak jakiś Szczepaniak. Pora się ogarnąć. Nikt nie wymaga samych kotletów ale te 11 w 5 biegach powinno być jak się jedzie w parze z juniorem. A jak w następnych meczach nie będzie to może nie być I ligi w Lublinie.

Patrzyłem dzisiaj na wyniki Adamczaka i Jamroga. Obaj byli dużo gorszymi juniorami od Lamparta, a teraz kocur może im łyżwy czyścić. Przydałby nam się taki zawodnik z taką formą jak Ci dwaj pierwsi.

No i został Woodward. Porażka totalna. Ja bym go wywalił ze składu, dopóki na trening nie przyjedzie. Dzisiaj zawstydził go Mariusz Franków, który od dwóch lat nie brał udziału w żadnych poważnych zawodach. Można sobie pluć w brodę że nie wzięliśmy Larsena, albo Hougaarda. Na twardym torze gość nie istnieje. I ten żenujący pierwszy bieg. Zawsze zero! Dzisiaj najsłabszy zawodnik meczu, zaraz za naszymi juniorami. No nie przystoi tak jeździć, jak się chce pchać do ekstraligi.

Mamy trochę szczęścia że Harris jedzie straszny piach. Jak się nie obudzi to powinniśmy się utrzymać. Stoczymy walkę z Rybnikiem i Łodzią o utrzymanie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Dobromir
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 16 marca 2003, o 10:46
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#216 Postautor: Dobromir » 4 maja 2014, o 23:36

niespokojny pisze:
Mamy trochę szczęścia że Harris jedzie straszny piach. Jak się nie obudzi to powinniśmy się utrzymać. Stoczymy walkę z Rybnikiem i Łodzią o utrzymanie.


Wątpie żeby się obudził, ale boje się czy Rybnik wpadnie na pomysł żeby np. wypożyczyć Jabłońskiego z Czewy, bo u nas to na pewno nikt o tym nie pomyśli... bo mamy jeszcze Tomka Piszcza.

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#217 Postautor: Speedway-Mati » 4 maja 2014, o 23:42

Kilka wypowiedzi po meczu dla Sportowych Faktów:

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/43680 ... o-wypowied
Obrazek

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#218 Postautor: Maxx » 4 maja 2014, o 23:42

Szkoda Franka, w pierwszym swoim biegu chłop pojechał konkretnie. Co do Miśka powiem tyle, że nie ma zawodnika na betonie. Davey ile mógł, tyle zrobił. Woodward - cieniutko, jak na reprezentanta kraju kangurów. Kudriaszow - chłopak jedzie. Reszta - no cóż, nie bądźmy okrutnikami...
Beton zabija. Panie Wardzała, zerwij pan z betonem w Lublinie.
A swoją drogą, czy nie za beton Marian stracił zatrudnienie w Tarnowie?

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#219 Postautor: Speedway-Mati » 4 maja 2014, o 23:46

Maxx pisze:Panie Wardzała, zerwij pan z betonem w Lublinie.


Może i by zerwał, tylko co w sytuacji jak przyjedzie jeden czy drugi komisarz i będzie kazał ubijać na potęgę?
Ma się później tłumaczyć w śmieszny sposób, że na treningu mieliśmy przyczepnie bo tak Nam pasuje, a na meczu było ubite, bo tak sobie komisarz zażyczył?
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#220 Postautor: Gelo » 4 maja 2014, o 23:54

kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. A taki tor jak dzisiaj na Grudziądz Bydgoszcz a nawet Łodz to jest jak komunikat "zapraszamy do Lublina - zlejcie nam dupska bo u nas jedzie półtora zawodnika"

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#221 Postautor: jerry78 » 4 maja 2014, o 23:57

Speedway-Mati pisze:Może i by zerwał, tylko co w sytuacji jak przyjedzie jeden czy drugi komisarz i będzie kazał ubijać na potęgę?
Ma się później tłumaczyć w śmieszny sposób, że na treningu mieliśmy przyczepnie bo tak Nam pasuje, a na meczu było ubite, bo tak sobie komisarz zażyczył?


Powinni tyle trenować, żeby w ciemno wiedzieć jak się przełożyć na przyczepny a jak na twardy tor.
Punktem wyjścia zawsze powinien być taki tor jaki nam najbardziej pasuje, czyli przyczepny. Do dobrze zrobionego toru przyczepnego żaden komisarz nie ma prawa się przyczepić.
Wyjątkowe sytuacje jak jazda na ubitym torze ze względu na status meczu zagrożonego także powinny być wytrenowane NA TRENINGU.
A u nas 2 tygodnie czasu i jeden pseudotrening to człowieka krew zalewa.
Ostatnio zmieniony 5 maja 2014, o 00:06 przez jerry78, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#222 Postautor: Gelo » 5 maja 2014, o 00:00

dokładnie - jak się chce robić twardy tor, wiedząc jakimi zawodnikami się dysponuje, to powinno się trenować pięć razy w tygodniu. A u nas to co się odbyło w piątek - to żenada jakiej dawno nie było - trenowali ci którzy nie jadą w meczu...

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#223 Postautor: Speedway-Mati » 5 maja 2014, o 00:13

To wszystko prawda. I cały czas jest powtarzana kwestia, że powinno się więcej trenować a wiadomo jak wygląda ta kwestia w Lublinie od dłuższego czasu. Szkoda gadać, bo i tak jeden czy drugi kibic nie ma na to większego wpływu. Domowy tor staje się przeszkodą dla wielu nie do pokonania to o czym tu mowa.
Obrazek

miedziany
Senior
Posty: 811
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#224 Postautor: miedziany » 5 maja 2014, o 01:15

Spokojnie- rok temu, dwa lata temu, x lat temu pisaliśmy tutaj to samo. Nie wyszło trudno. Wiem że stoimy ujowo z kasą, że skład słabszy, że liga silniejsza, ale jeszcze w tej lidze namieszamy, tak jak przez dwa ostatnie sezony. Zimny prysznic na łeb, jak co sezon. A tor- to już Wardzały problem, zobaczymy co wymyśli

Awatar użytkownika
Moran
Junior
Posty: 348
Rejestracja: 20 czerwca 2011, o 00:23

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45

#225 Postautor: Moran » 5 maja 2014, o 01:49

Był Jeleń, Kuciapa, Miesiąc i Baran i lamenty że dla nich za twardo,
Są za nich Watt, Miśkowiak, Lampart i Franków i też za twardo.
W przyszłym roku weźmiemy np Szepaniaka, Chrzana, Puzona i Skórę,
Zawsze będzie za twardo czy za ślisko jeśli się nie będzie trenować.
Na wynik w meczu pracuje się na treningach, totalny laik zauważy
że KMŻ tę pracę wykonuje najgorzej w lidze od dwóch lat.
Inne drużyny pasują się nawet do nawierzchni których spodziewają
się na wyjeździe, a w Lublinie amatorstwo, przegraliśmy już kilka spotkań
przez ignorancję i tumiwisizm, w tym roku skład nie jest na walkę o utrzymanie,
Rybnik wygląda fatalnie, ale oni będą dążyć do poprawy i gryźć tor na treningach
żeby wygrywać coś u siebie.
Przy tej fuszerce i tak mamy szczęście, defekt Larsena z Rzeszowem
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze