Ten człowiek jest tak żałosny, że się niedobrze robi

Pamiętam jak rok temu chciał pójść jednemu z zawodników na rękę i udostępnić część kewlaru przeznaczoną dla klubu dla reklam prywatnych sponsorów zawodnika. Gdyby Ziółkowski mu nie powiedział, że to niezgodne z regulaminem i że inni wzięliby przykład to mielibyśmy zamieszanie.
Kiedyś poszedłem na spotkanie/konferencje zwał, jak zwał. Zadałem bodajże 4 pytania i na żadne nie uzyskałem konkretnej odpowiedzi. A na jedno pytanie prezes odpowiedział kłamstwem, co się od razu wydało przez obecność dziennikarza i była lekka konsternacja.
Byliśmy w najlepszej sytuacji sportowo marketingowej w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku. Dobre wyniki, sporo niespodzianek, zawodnicy dobrze startowali w turniejach, dużo o nas pisali jako mega niespodziance na plus.
I jakie są tego efekty? Nowi sponsorzy? Nie. To może większy wkład sponsorów? Nie. Może powstała spółka? Też nie. U nas nic konkretnego się nie robi w klubie i to jest problem. Taka sytuacja , chwalili nas wszędzie i powinniśmy dalej się rozwijać, a tu myk długi, skład węgla i papy i perspektywa powrotu na wyjazdy do Krosna i Krakowa.
Nie umiemy negocjować z zawodnikami w dodatku. Kluby o niższym budżecie zatrudniają zawodników na podobnym poziomie, zdobywaja nieraz więcej punktów, a my mamy problemy z budżetem

Popatrzcie że w 2011 r. od Bogdanki dostaliśmy 1mln zł. Do tego dochodzi parę groszy z biletów, miasta, niemały grosz od Centrochemu i innych sponsorów. Wcale nie tłukliśmy tak niemiłosiernie wszystkich, meczów było tylko 12. Unikaliśmy przyjazdów Steada bo ponoć miał wysoką stawkę

A my wyszlismy na 0!! Jakim cudem

Jakie musieli mieć stawki nasi zawodnicy, skoro za ok 1/3 tego Rawicz odjechał 16 spotkań i wygrał ligę ?
A może to u nas koszty prowadzenia klubu sa większe niż w ekstralidze?
Jeśli według was coś co funkcjonuje w ten sposób ma szansę trwać dłużej niż rok i my mamy się na to ze spokojem godzić to ja już wymiękam. Jeśli będę mieszkał w Lublinie nadal to będę na mecze chodził, ale już nawet dopingować będzie ciężko (a bardzo to lubię), bo jak dopingować coś co tak działa.
Dziwi mnie że jeszcze
truskawa nie przejrzał na oczy mimo, że jest z niego niegłupi facet.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.