#9983 Postautor: istred » 18 września 2012, o 11:26
Ja bym sędziego bronił.
Cała ta sytuacja to jest efekt produkowania fatalnych przepisów. Fatalnych zarówno merytorycznie jak i redakcyjnie. Taka sytuacja prędzej czy później musiała się zdarzyć, pech chciał, że trafiło na dobrego sędziego.
Ten przepis jest tak źle skonstruowany, że niemożliwa jest jego jednoznaczna interpretacja.
Ja przeczytałem go pewnie z kilkanaście razy i dalej nie wiem jak go czytać.
Jeśli rozumieć go literalnie, to jest on bez sensu, bo wynika z niego, że zawodnik zastępowany musiałby być w parku maszyn, co jest niezgodne z samą specyfiką zastępstwa zawodnika.
Zatem nie wystarczy jedynie znać na pamięć regulamin, czy mieć go pod ręką. Znacznie trudniejsze jest jego interpretowanie, a interpretacja Lisa na pewnie nie jest gorsza od tej przyjętej później. Szczególnie, że żaden z kierowników drużyn nie zasugerował innej niż pierwotnie przyjęta.
Generalnie List jest według mnie kozłem ofiarnym nieudolności władz żużlowych.