Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Cookie
Posty: 60
Rejestracja: 1 czerwca 2011, o 20:28

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#226 Postautor: Cookie » 13 sierpnia 2012, o 10:31

Hela pisze:
Cookie pisze:Ja jestem zadowolony, nasi pojechali na tyle ile mogli, żałuje że nie miałem okazji obejrzeć meczu.. co tam się musiało dziać :)
Nie obejdzie się pewnie bez lamentu, taczek dla DS, jakichś transparentów, do czego można się tu zresztą przyzwyczaić :D
Jeśli nadal naszym celem jest baraż, to musimy zrobić to samo co Grudziądz w Dauga, inaczej nie ma opcji.


Ale z czego zadowolony?
Mecz przegrany.
Szansa na baraże uciekła dość daleko.
Mecz emocjonujący ze względu na wynik i trochę naszego farta.


Zadowolony? chociażby z tego że byliśmy w stanie 100% Polskim składem nawiązać walkę od 1 do 15 biegu z klasowymi zawodnikami, jacy tam występują. Osiągneliśmy raczej maksimum możliwości tym składem.. czyli jakieś 3 - 4 miejsce. Przed sezonem martwiliśmy się o walke z Łodzią i Ostrowem o utrzymanie, a teraz chcemy "awansu" ?:) Ja rozumiem że apetyt rośnie w miare jedzenia, że potrafiliśmy wygrać z każdym u siebie, ale to się kiedyś skonczyć musiało.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#227 Postautor: Gelo » 13 sierpnia 2012, o 10:46

O ile mi wiadomo to mecz się przegrywa albo wygrywa w wyścigach od pierwszego do piętnastego.

Wyświechtany slogan. Mecz na styku i po prostu takich błędów jakie zrobił Jeleń robić nie wolno. Nikt nie żąda żeby wygrywał z dobrze spasowanym Bjarne czy Antonem. Ale po wygranym starcie dał się wyprzedzić juniorowi, który nie zrobił żadnego punktu. To po prostu wstyd i brak odpowiedzialności za wynik.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#228 Postautor: niespokojny » 13 sierpnia 2012, o 11:36

Podzielam opinie ciasteczkowego. Mamy w skladzie 4 zawodnikow, ktorzy ledwo co wymeczyli awans do I ligi i liczymy ze awansuja do ekstra? Przyjechali wczoraj zawodnicy znani w Lublinie z tv, bo takich zawodnikow sciagajacych sie an naszym torze nie bylo od lat, no i zrobili co swoje. Przed sezonem kazdy chcialby choc Skornickiego, ktory byl w glosowaniu forumowym wysoko. Nie ma co plakac, moze szkoda troche tego barazu bo byla szansa na zapelnienie calego stadionu i powachanie ekstraligi, ale o awansie ta droga i tak mozna by marzyc skoro Pedersen wali komplet, to Nicki, Łaguta, czy Bjerre tez nie powinni miec problemow.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#229 Postautor: Speedway-Mati » 13 sierpnia 2012, o 11:52

Obrazek

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#230 Postautor: $korzen$ » 13 sierpnia 2012, o 12:07

Jak szukamy kozla ofiarnego, to kierujcie sie w strone trenera. Co to wogole byl za tor :? ? Ani razu w tym roku w Lublinie takiego nie bylo i niech mi ktos logicznie wytlumaczy, po jakiego grzyba Marian zmienil cos, co przynioslo nam taki sukces? Jakim cudem chodzil tylko kraweznik? Popatrzcie nawet na pierwsza z brzegu sytuacje Dawid - Nicholls. Siedzialem wyjatkowo na wyjsciu z I luku, Dawid rozpedzil sie i chcial Zorra wziac po szerokiej, nagle zorientowal sie, ze szeroka nie idzie i scinka do kraweznika i szok.... bo co tam robi Nicholls? Tak samo bieg 7... sorry ale na starym torze na ostatnim luku ostatniego okrazenia tak napedzony Misiek lyknac by Bjarne spokojnie. To samo Miesiac w biegu 9, ktory mial juz na ostatnim luku Nichollsa/Skore na widelcu.... wyszedl troche na szeroka i szok.. bo maszyna stanela w miejscu. Po grzyba to bylo? Nasze eksperymenty z torem twardym zawsze koncza sie tak samo... czyli dostaniem w d**e. Tak bylo z Jozefami, tak bylo z Falubazem i tak bylo w 2001 z Krosnem i tak tez bylo i wczoraj. Szkoda, bo Grudziadz pojechal z walizka kasy na Lotwe i ma juz baraz w kieszeni... a nam pozostalo jechac o pietruche i nalapac dlugow na sam koniec sezonu :) aspekt finansowy kapitalny. Bo chyba zdajecie sobie sprawe, ze ludzi bedzie teraz najbidniej o polowe mniej. Co do emocji sportowych wypowiem sie pozniej.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#231 Postautor: Cooper » 13 sierpnia 2012, o 12:39

Bylismy slabsi wczoraj. Co oczywiscie nie oznacza, ze nie moglismy wygrac. Jednak Gniezno pieknie sie zmobilizowalo i mimo lekko slabszej postawy Toninho i slabego wyniku Scotta (Sadychor, zapisz mi tam kolejnego do kolekcji :) ), reszta powalczyla, szczegolnie zaimponowal Skora. Do tego a to Zorro 3 dorzucil, a to juniorzy tez po jednej, no i w efekcie mecz w plecy. U nas kazdy ciut zawiodl (niektorzy nawet bardziej) co w efekcie zlozylo sie na porazke.

Na wielki plus trzeba zaliczyc punktualne rozpoczecie zawodow i start pierwzsego biegu.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#232 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 13:32

Nie rozumiem zupełnie powodów zadowolenia niektórych po wczorajszym meczu. Goście przyjechali jak do siebie, spasowani od pierwszego biegu - to raz. Wklepali nam - to dwa. Kolejny raz przegraliśmy jednym punktem, co tylko potęguje frustrację, bo zmiana kolejności w którymkolwiek z 15 biegów dałaby nam wygraną - to trzy. Mecz był, obiektywnie oceniając, słaby, bo decydował wyłącznie start i rozegranie pierwszego łuku, co nigdy w Lublinie nie miało miejsca - to cztery. Jesteśmy za burtą walki o awans - to pięć. Spadamy z wysokiego konia, więc sezon może się skończyć finansową katastrofą - to pięć.
Mentalność "Polacy, nic się nie stało" jest mi zajebiście obca.

Edit
Horror z dzieciństwa - Bob z Twin Peaks

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#233 Postautor: tezetomaniak » 13 sierpnia 2012, o 13:54

Jakiego wysokiego konia ? :shock: Mieliśmy się utrzymać spokojnie w 1 lidze, a to że niektórzy zaczeli chlapać na prawo i lewo o awansie, to tylko ich problem. Serio myśleliście, że Miesiącem i Baranem można walczyć z Lindbaeckami albo Wattami ?

Tutaj rzeczywiście nic się nie stało, bo Gniezno było faworytem.

Awatar użytkownika
Oskarinho
Junior
Posty: 324
Rejestracja: 9 kwietnia 2012, o 22:45

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#234 Postautor: Oskarinho » 13 sierpnia 2012, o 13:55

Myślę, myślę ... i musze wylać swoje żale. Nie wiem czy nasi działacze odpuścili sobie walke o cokolwiek w tym sezonie, ale robiąc taki tor dają dowód tylko na to że mają już wyje**ne na te Play-Offy. Przecież to co wczoraj jechał Skóra, tak na prawdę nie miał prawa jechać. Za główną przyczynę porażki uważam hu*owe przygotowanie toru (pod Gniezno), po drugie śmiem twierdzić i nie tylko ja, że 12 bieg ustawił mecz, to co zrobił Jeleń to jest paranoja, zero walki, tak jak wystartuje tak jedzie. Fakt faktem, że jedzie się cały mecz, ale jak mieliśmy wczoraj wygrać, jak indywidualnych zwycięstw w naszej drużynie było bodajże 6, a u nich sam Pedersen miał 5 :lol: . Broń boże nie mam nic do Miśka, ale mógł wczoraj troche lepiej pojechać, dwie trójki na naszym torze to jest mało i też wydaje mi się, że jak nie mozemy liczyć na drugą linie to trzeba wymagać więcej od tych co jadą zawsze. Nie zrozumiała dla mnie była też wczoraj nieobecność Łukaszewskiego, tak jak ktoś już wcześniej powiedział powinny być wobec niego wyciągnięte odpowiednie konsekwencje. Kolejne mecze o pietruchę i do Daugi to tylko wycieczka, bo nie sądze po wczorajszym meczu żeby nawiązali tam walke. Wielka szkoda wczorajszego meczu, bo naprawdę mogło być fajnie, ale tak jak już wczśniej wspomniałem, nikomu tu nie zależy na walce o coś więcej. Ograniczanie się do minimum odbije się czkawką. A brak profesjonalizmu w tym klubie to kolejny temat do poruszenia, ale chyba musiałbym tu pisać i pisać ..........

A odnosząc sie do innych wypowiedzi: mecz był piękny, atmosfera itp. To szczerze powiem, że ciężko się cieszyć z tego jak przegrywamy jednym punktem mecz i takie biadolenie to jest tylko ukrywanie wku*wienia.

PS: Jedna rzecz, która mnie pociesza to całkiem, całkiem fajne podprowadzające (szczególnie blondyna :) )

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#235 Postautor: Gelo » 13 sierpnia 2012, o 14:03

nikt by zapewne nie pisnął nawet słówka gdybyśmy byli Ostrowem. Ale to zawodnicy rozbudzili nasze apetyty wygrywając jako jedyna drużyna komplet bonusów. Jasne, że Start ma zawodników kilka półek lepszych. Ale jak się okazało można i Baranem i Miesiącem - tylko trzeba maksymalnie wykorzystać atut własnego toru, bo na wyjazdach jedziemy praktycznie dwójką zawodników czasami dwójką i pół. A mając zawodników tego typu w składzie i robić tor, że zewnętrzna wcale nie chodzi jest lekko mówiąc bez głowy. Skoro już się nie dało zrobić zewnętrznej (bo i tak też mogło być) to trzeba było pozwolić torowi się rozsypać tak, żeby taki Skóra czy Bjarne poczuli łapki na drugim kółku.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#236 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 14:07

tezetomaniak pisze:Jakiego wysokiego konia ?
Z karego, kurna ;)
Po rundzie zasadniczej mieliśmy drugie miejsce, premiowane barażem. Dwa mecze RF i jest po zawodach.
Moim zdaniem jest to właśnie spadek z wysokiego konia.
Mieliśmy się utrzymać spokojnie w 1 lidze, a to że niektórzy zaczeli chlapać na prawo i lewo o awansie, to tylko ich problem. Serio myśleliście, że Miesiącem i Baranem można walczyć z Lindbaeckami albo Wattami ?
Przypomnij mi, proszę, wynik dwumeczu z Gnieznem z rundy zasadniczej, bo nie pamiętam.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#237 Postautor: $korzen$ » 13 sierpnia 2012, o 14:17

Co do emocji sportowych. Mecz bardzo fajny, ale boli mnie ta porazka jak diabli. Nie nastawialem sie na e-lige... ale na baraz juz owszem. Na prawde wierzylem, ze przezyjemy w koncu te chwile, dla ktorych chodzi sie na stadion... ze zobaczymy na Zygmuntowskich Lagute, Harrisa, Nermarka, Zengote... ze znowu sie poczuje chociaz namiastke tej e-ligi w Lublinie. A tak szkoda, zostanie nam odjechac 5 meczy o nic. Bo o ile wierze w wygrana Gniezna w Grudziadzu, czy nasz bonus z Grudziadzem.... to absolutnie nie wyobrazam sobie naszego zwyciestwa na Lotwie. Zabraklo punktow juniorow... zaznaczam, ze fajnie by bylo jakby ktos napisal, dlaczego nie bylo Lukaszewskiego. Szkoda biegu 7, bo przy normalnym torze Misiek lyknal by Bjarne... nie mam co do tego watpliwosci. Ogolnie to nasi zawodnicy za bardzo skupiali sie na murzynie, lekcewazac innych zawodnikow startu. Przyklad to bieg 8, gdzie Stachyra wywiozl Lindbeacka, lekcewazac kompletnie Zorra. Co sie wogole stalo w biegu 11? Stachyra podcial tam Miesiaca? No i naraze sie dosc mocno, ale rowniez uwazam, ze najbardziej dal dupy Jelen w biegu 12. Nie dosc, ze tak jak w biegu 8 Dawid skupil sie tylko na murzynie i nie zalozyl Fajfera, to jeszcze na przeciwleglej prostej stracil 2 pozycje na rzecz Linbeacka po jakims dziecinnym bledzie. Indywidualnemu Mistrzowi Lublina nie przystoi... tymbardziej, ze to byl drugi bieg, w ktorym dal sie powiezc 1:5. Zal tez bylo patrzec na Barana, ktory niczym wsciekly bieg walczyl o 1 pkt... z juniorami. Przykro sie na to patrzy, bo caly czas mam nadzieje, ze Karol pokaze, ze I liga to jego miejsce. No ale chyba nie stanie sie to juz w tym sezonie i chyba juz nie w naszych barwach. Ciezko ocenic Miskowiaka, jechal az 3 razy na Pedersena... za kazdym razem bezkustecznie. Troche szkoda, bo oczekiwalem, ze w 15 biegu tak jak Karlsson w 2004 roku postawi "kropke nad i" ale z drugiej strony Bjarne byl wczoraj tak swietnie spasowany, ze nawet jakbysmy jechali i 30 biegow, to Dunczyk pewnie zdobylby komplet 30pkt.. przy odrobinie szczescia mooooze Misiek tam za 9 czy 10 razem cos by urwal :) No i niestety szkoda, ze akurat dzien konia Bjarne padl na nas. Zastanawialiscie sie, jak ten czlowiek potrafil krecic srednia 2,5pkt w I lidze? Teraz macie odpowiedz, stary dobry Bjarne Pedersen. No ale nic, plan wykonany... szkoda tylko, ze tak szybko zegnamy sie z tymi barazami, bo na prawde wierzylem, ze znowu poczujemy emocje jak w 2004 roku. Owszem, szans nie mielibysmy praktycznie zadnych... ale jednak zal, ze nie przyjdzie nam tego w tym roku przezyc i mialo by go na pewno bardzo pozytywny wplyw na zimowe dzialania klubu. Mecz jak widzicie byl do wygrania, nie rozumiem kombinacji z torem o czym pisalem wczesniej i za co Marian ma u mnie pierwszego powaznego minusa... ale tez nie oszukujmy sie, Gniezno weszlo w odpowiedni rytm. Nie jechalismy juz z placzkami jak Trojanowski, wiec na pewno inna bajka... zwlaszcza, kiedy jedzie sie przeciwko dwom jezdzcom z GP. Cholernie mi szkoda tego meczu, ale jednoczesnie trzeba chlopakom pogratulowac i podziekowac za walke do konca. Kazdy z naszych zawodnikow w mniejszym lub wiekszym stopniu dal ciala, ale takie porazki mozna zaakceptowac i mysle, ze kazdy kibic zdaje sobie z tego sprawe, szkoda tylko, ze ta porazka, ktorej wstydzic sie nie musimy praktycznie przekresla nasze szanse na baraz, co autmatycznie rodzi powazne problemy dla klubu. Szkoda, ale taki wlasnie jest sport. Dla zawodnikow, dzialaczy i kibicow z Gniezna szczere gratulacje.


MARIAN ZAPOMNIJ O BETONIE W LUBLINIE, TO NIE TARNOW !

Awatar użytkownika
GeloSMT
Junior
Posty: 435
Rejestracja: 20 czerwca 2010, o 14:47

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#238 Postautor: GeloSMT » 13 sierpnia 2012, o 14:18

Więc to ja przypomnę Tobie,że w rundzie zasadniczej z Gnieznem dla kilku przyjezdnych grajków tor był wielką niespodzianką bo jechali na nim po raz 1 w życiu i dali się zaskoczyć ale już na wczorajsze zawody wyciągnęli wnioski i nie było tak różowo "poniemajesz"?
Kurka dlaczego niektórzy muszą tak strasznie narzekać jaki to nasz klub zły i beznadziejny ?
Ciesz się z tego co masz w Lublinie, z tego że możesz oglądać zawodników z GP i przede wszystkim z tego,że nasi zawodnicy podejmują walkę jak równy z równym właśnie z kolesiami którzy wożą Golloba za plecami a u nas się pocą.

RAZ JESZCZE BRAWA ZA WALKĘ KOZIOŁKI :D

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#239 Postautor: tezetomaniak » 13 sierpnia 2012, o 14:21

Torsen, wolę na to spojrzeć po całym sezonie. Dwumecze w trakcie sezonu różnie się układają. A tymczasem Gniezno ma nad Lublinem 6 pkt przewagi + jeszcze mecz u siebie. To chyba cały komentarz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#240 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 14:35

GeloSMT pisze:Więc to ja przypomnę Tobie,że w rundzie zasadniczej z Gnieznem dla kilku przyjezdnych grajków tor był wielką niespodzianką bo jechali na nim po raz 1 w życiu i dali się zaskoczyć ale już na wczorajsze zawody wyciągnęli wnioski i nie było tak różowo "poniemajesz"?
Tor wczoraj był zupełnie inny - nie wiadomo dlaczego, ani po co. Chyba miał być zaskoczeniem dla gości, zamiast jak zwykle sprzyjać swoim. W efekcie od pierwszego startu goście byli w gazie i wiadomo było, że w takim układzie nic z tego nie będzie.

Kurka dlaczego niektórzy muszą tak strasznie narzekać jaki to nasz klub zły i beznadziejny ?
To już chyba nie do mnie.

Ciesz się z tego co masz w Lublinie, z tego że możesz oglądać zawodników z GP i przede wszystkim z tego,że nasi zawodnicy podejmują walkę jak równy z równym właśnie z kolesiami którzy wożą Golloba za plecami a u nas się pocą.
Miałem to napisać wcześniej, tym razem już nie pominę uwagi lekko osobistej: sorry, ale moim zdaniem nie masz pojęcia o sporcie.
Każdy tu lubi żużel i cieszy się, że jest on w Lublinie obecny na przeciętnym poziomie. Ale wczorajszy mecz nie może pozytywnie nastrajać, bo nie niósł ze sobą żadnych - ŻADNYCH - pozytywów. Wynik do tyłu, zero możliwości podjęcia walki na trasie, czyli nieatrakcyjne wyścigi, wreszcie odpadnięcie z poważnej rywalizacji. Jak Cię to cieszy, to nie widzę szansy porozumienia.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#241 Postautor: $korzen$ » 13 sierpnia 2012, o 14:35

GeloSMT pisze:Więc to ja przypomnę Tobie,że w rundzie zasadniczej z Gnieznem dla kilku przyjezdnych grajków tor był wielką niespodzianką bo jechali na nim po raz 1 w życiu i dali się zaskoczyć ale już na wczorajsze zawody wyciągnęli wnioski i nie było tak różowo "poniemajesz"?
Kurka dlaczego niektórzy muszą tak strasznie narzekać jaki to nasz klub zły i beznadziejny ?
Ciesz się z tego co masz w Lublinie, z tego że możesz oglądać zawodników z GP i przede wszystkim z tego,że nasi zawodnicy podejmują walkę jak równy z równym właśnie z kolesiami którzy wożą Golloba za plecami a u nas się pocą.

RAZ JESZCZE BRAWA ZA WALKĘ KOZIOŁKI :D


No wlasnie "niepojemaje" ... bo o jakich tutaj mowisz wnioskach, skoro tor byl calkowicie inny niz w I spotkaniu z Gnieznem? Strzelilismy sobie w kolano na wlasne zyczenie, bo zamiast robic kope taka, zeby Skora znow nie mogl zlozyc sie w luk, to zrobilismy w duzym stopniu tor pod Gniezno. Wiec srednio trafny argument.

Gdzie napisalem, ze nasz klub jest beznadziejny?

Ciesze sie, bardzo to deceniam, uwierz mi. Aczkolwiek nie cierpnie takich meczy jak wczoraj, gdzie wystarczylo pewne kwestie rozegrac inaczej a znowu odprawili bysmy z kwitkiem lidera tabeli to raz, a dwa nie lubie lubelskiego minimalizmu, ktory promieniuje z koncowki twojego posta.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#242 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 14:38

tezetomaniak pisze:Torsen, wolę na to spojrzeć po całym sezonie. Dwumecze w trakcie sezonu różnie się układają. A tymczasem Gniezno ma nad Lublinem 6 pkt przewagi + jeszcze mecz u siebie. To chyba cały komentarz.
Napisałeś, że w naszych warunkach nie da się powalczyć z Lindbaeckami, a tymczasem, jak widzisz, można - w rundzie zasadniczej ich ograliśmy. Nie wiem zatem, dlaczego miałbym dziś uznać to za niemożliwe.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#243 Postautor: niespokojny » 13 sierpnia 2012, o 14:59

Bo jechał Nicholls zamiast Lisieckiego, bo ich juniorzy pozbierali sie po kontuzjach, bo Gniezno mialo tym razem juz doswiadczenie z tego toru, bo u nas nie bylo Łukaszewskiego, bo sa po prostu lepsi?
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#244 Postautor: tezetomaniak » 13 sierpnia 2012, o 15:03

Miałem raczej na myśli walkę w trakcie całego sezonu. W pojedynczych meczach czy tym bardziej biegach oczywiście jest to możliwe. Ale Gniezno przyjechało mocno zmotywowane na RF, po "akcji Lublin" no i swoje zrobili.

Uważam, że i tak mieliśmy szczęście w postaci gorszej dyspozycji Lindbaecka i pecha Nichollsa (upadek i uraz ręki, brak deflektora, kontrowersyjne wykluczenie po upadku Stachyry).

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#245 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 15:06

To trzeba było się też zmotywować, a nie pieprzyć we wszystkich mediach, odmieniając przez wszystkie przypadki, że my cel już osiągnęliśmy, a dalej to się bawimy. W domyśle, za cudze pieniądze, ale mniejsza o to w tym miejscu.

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#246 Postautor: max3 » 13 sierpnia 2012, o 15:13

Dlaczego nie było 2 treningów przed tak ważnym meczem i co sie dzieje z Lukaszewskim jak olal nasz klub to niech juz nie przyjeżdża w tym sezonie do Lublina ???

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#247 Postautor: Torsen » 13 sierpnia 2012, o 15:15

niespokojny pisze:Bo jechał Nicholls zamiast Lisieckiego
Zrobił 3,w,1*,w.

bo ich juniorzy pozbierali sie po kontuzjach
Zrobili 6 punktów w 6 startach, bez bonusów.

bo Gniezno mialo tym razem juz doswiadczenie z tego toru
Z tego toru, który był wczoraj, to mieli doświadczenie po pierwszym lepszym treningu u siebie. Znajomość toru z poprzedniego meczu, moim zdaniem, nie miała więc żadnego znaczenia. Albo takie, jak nasza lepsza znajomość toru w Grudziądzu, gdzie przegraliśmy bardziej dotkliwie niż w pierwszym meczu.

bo u nas nie bylo Łukaszewskiego
To trzeba było zrobić, żeby był. Są na to sposoby, a przynajmniej być powinny.

bo sa po prostu lepsi?
To połóżmy się na torze i płaczmy.
Mecze rundy zasadniczej nie wykazały wyższości Gniezna, wręcz przeciwnie. Gdyby nawet nie zważać na wyniki - dla nas pozytywne - to i tak nie są lepsi na tyle, by im oddać mecz. A przygotowując twardy i równy tor położyliśmy jaja na srebrnej tacy. Mimo to, przegraliśmy tylko 1 punktem. Naprawdę uważasz, że nie można było czegoś zrobić lepiej i ten jeden punkt wydrzeć dla siebie?

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#248 Postautor: Cooper » 13 sierpnia 2012, o 15:16

max3 pisze:Dlaczego nie było 2 treningów przed tak ważnym meczem i co sie dzieje z Lukaszewskim jak olal nasz klub to niech juz nie przyjeżdża w tym sezonie do Lublina ???



Trening byl w piatek, ale w sobote np. Misiek sobie tez troche pojezdzil. Mysle wiec, ze to nie bylo kluczowe. Tez przychylam sie do opcji, ze to jest kwestia troche innego toru.

A ws. Lukaszewskigate mam nadzieje, ze klub udzieli oficjalnego info, bo ploty "chodza" rozne i nie ejst to potrzebne by byly powielane.

Jeszcze odnosnie toru, Slaczka podobno zrobil w Lodzi taka kopare dla Gnieznian, ze w pierwszych jazdach spadali z motocykli. Tak wiec, gdy u nas bylo mniej plastelinowo niz zwykle, to po lodzkim telepaniu poczuli sie u nas jak w sanatorium, najlepszy przyklad Skora.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#249 Postautor: niespokojny » 13 sierpnia 2012, o 15:23

Tor byl twardy? Ja kurzu nie widzialem. Czasy tez mowi co innego. A ze nie bylo dziur? Byly ale troche mniejsze, zreszta ja nie jestem zwolennikiem dziurowania toru i walki z motorami. Taki dajmy na to Baran zrobil poprzednio 2 pkt z Gnieznem u siebie, teraz zrobil 3. Polowa skladu liczac juniorow nie nadaje sie na ta lige i taka jest prawda. Poprzednio Pedersen szukal formy a teraz walnal komplet. Gniezno sie obudzilo i to zrobilo roznice.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Piguła
Szkółkowicz
Posty: 221
Rejestracja: 30 listopada 2011, o 09:49

Re: Motor Lublin - Start Gniezno 12.08.12r. g.19.00

#250 Postautor: Piguła » 13 sierpnia 2012, o 15:28

Wydaje mi się, że przygotowanie toru mogło wynikać z dwóch rzeczy po pierwsze z powodu obaw przed deszczem, żeby nie dopuścić do sytuacji, że po opadzie jak przed meczem z Grudziądzem będzie trzeba przekładać mecz, a po drugie, żeby tor nie rozsypywał się podczas meczu.

Oczywiście popieram tych, którzy twierdzą, żeby takiego toru więcej w Lublinie nie było, bo ani to nasz atut ani mecz nie jest ciekawy.