Marketing mix w klubie żużlowym

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#576 Postautor: Torsen » 22 lipca 2012, o 22:15

Przecież klub i drużyna to co innego, dodatkowo u nas mają różne nazwy, więc o co chodzi? Klub nie może wygrać meczu, bo w nim nie występuje :)
Piguła pisze:jak się wypowiadasz to zawsze mówisz z punktu widzenia prawnika
Zawsze? No bez jaj. A w tym wątku to wręcz ani razu.

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#577 Postautor: meesha » 22 lipca 2012, o 23:25

Torsen pisze:
meesha pisze:W środowisku kibiców takie same barwy = te same kolory w takiej samej kolejności. I jest to tak oczywiste, że aż przykro takie rzeczy na forum podobno kibiców tłumaczyć...
Poważnie? A to co jest?

Obrazek


Nie "jest" a "było" to po pierwsze. A po drugie to była flaga w naszych barwach, gdyż - o ile mi wiadomo - w Polsce czyta się od lewej do prawej. Zatem początek "odczytu" jest po lewej stronie nad linią poziomą w połowie wysokości i tak w kółko: żółto-biało-niebiesko, żółto-biało-niebiesko itd.

Równie dobrze można twierdzić, że mamy (my, Polacy) taką samą flagę jak Indonezja oraz Monako, a nawet Japonia, bo przecież jest biały i jest czerwony. Daj spokój...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#578 Postautor: Koper » 22 lipca 2012, o 23:27

Torsen pisze:
Koper pisze:aż boję się pytać jaka podstawa prawna stoi Twoim zdaniem za tym aby uważać, że Mario Stypuła=klub ;) ale przyznam, że mnie zaskoczyłeś że nagle wyskoczyłeś z osobą Mario Stypuły, podczas gdy dyskusja dotyczyła gadżetów klubowych :)
Nie widzę sprzeczności - mówiliśmy o tym, na ile klub chce / może / powinien ignorować swoje rzeczywiste atrybuty na rzecz tych urojonych przez kibiców.
Co do Stypuły, to jest spikerem zawodów, zatrudnionym przez organizatora, którym jest Klub. Za to, co mówi podczas zawodów, odpowiada nie kto inny tylko właśnie Klub. Gdyby jakiś sponsor, PZM, GKSŻ, czy ktokolwiek inny miał z tymi tekstami jakiś problem, to z kim by, Twoim zdaniem, rozmawiał? Ze Stypułą?


Mario Stypuła jest spikerem nie od wczoraj i jesteś chyba pierwszą osobą ktora wieszczy że jakiś sponsor, PZM, GKSŻ czy ktokolwiek inny (może Ty?) miałby mieć z jego tekstami jakiś problem. A z kim moim zdaniem by wówczas rozmawiał? Zapewne nie z Mario Stypułą osobiście, przy czym w przeciwieństwie do Ciebie nie widzę żadnego problemu w spikerce jaką prowadzi Mario, a jeśli nawet zaprzestałby zadawać zacytowane przez Ciebie pytanie, lub też zachęcać do robienia tzw. szkocji to kibice myślę że sami są w stanie ten temat ogarnąć.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7617
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#579 Postautor: istred » 22 lipca 2012, o 23:37

Ciężko mi dostrzec jakikolwiek sens w tej dyskusji, bo i sobie nawet nie koniecznie zaprzeczacie.
Formalnie żużlowego klubu o nazwie Motor nie ma i nikt przecież tego nie kwestionuje.
Grupa kibiców natomiast, po kilkukrotnej zmianie nazwy klubu doszła do wniosku, że z nowymi nazwami nie czuje się w żaden sposób związana i nie czuje do nich jakiegokolwiek sentymentu (co w środowisku kibicowskim jest bardzo ważne) i postanowiła, bez względu na oficjalną nazwę, nawiązywać do klubu z tradycjami i nazywać startującą drużynę Motor. Można by powiedzieć, że taką ksywkę nadała obecnemu klubowi ;)
I tyle, cała filozofia.

...i nie miałem zamiaru uczestniczyć w tej dyskusji, ale przyszło mi do głowy ciekawe porównanie.
Przecież jeszcze niedawno kraj, w którym mieszkamy nazywał się Polska Rzeczpospolita Ludowa. Dziś mieszkamy w państwie o nazwie Rzeczpospolita Polska. Czy czujesz Torsen, żebyś w ostatnich 20 kilku latach gdzieś się przeprowadzał, albo mieszkał w zupełnie innym państwie? A formalnie przecież tak właśnie jest.

Tylko o tym co to za państwo faktycznie decydują ludzie. Ich poczucie tożsamości, tradycja. Dokładnie tak samo jak w żużlu. Motor to tradycja i kibice się z tą nazwą utożsamiają. Gdyby się utożsamiali z nazwą Ogniwo to by dzisiejszy klub też był tak przez nich nazywany.


Co do samych gadżetów to klub powinien wyważyć interesy - czy lepiej uwydatniać nazwę sponsora czy lepiej korzystać wartość marki "Motor".
Być może warto byłoby przekonać sponsora, że rezygnując z nazwy, na rzecz tradycyjnej, z którą utożsamiają się kibice też może bardzo dużo zyskać.
Chyba do takiego właśnie wniosku doszli w Zielonej Górze czy Gorzowie, gdzie po latach (kilku w przypadku Gorzowa czy kilkunastu w przypadku Zielonej) wrócono do nazwy tradycyjnej, a sponsorzy obyli się bez mieszania w nazwie czy herbach klubu.
Ale i obecna sytuacja jest OK. Klub używa nazwy swojej, a kibice swojej. I wychodzi, że wszyscy są zadowoleni i wszyscy się wzajemnie akceptują (tu można poszukać wytłumaczenia dla spikera) - taki kompromis :)

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#580 Postautor: Koper » 22 lipca 2012, o 23:49

Można istred jeszcze dodać że logo TŻ Lublin jak i KMŻ Lublin są łudząco podobne do Twojego avatara...czyli jednak nie do końca jest tylko i wyłącznie dyskontynuacja o której pisze Torsen, przynajmniej w sensie wizerunkowym...bo że kontynuacji być nie może w sensie finansowym to do tego nie potrzebujemy żadnej dyskusji.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#581 Postautor: Torsen » 23 lipca 2012, o 16:32

meesha pisze:
Torsen pisze:
meesha pisze:W środowisku kibiców takie same barwy = te same kolory w takiej samej kolejności. I jest to tak oczywiste, że aż przykro takie rzeczy na forum podobno kibiców tłumaczyć...
Poważnie? A to co jest?

Obrazek


Nie "jest" a "było" to po pierwsze.
Nie wnikam, bo to ponoć temat tabu. Z resztą, co za różnica?

A po drugie to była flaga w naszych barwach, gdyż - o ile mi wiadomo - w Polsce czyta się od lewej do prawej. Zatem początek "odczytu" jest po lewej stronie nad linią poziomą w połowie wysokości i tak w kółko: żółto-biało-niebiesko, żółto-biało-niebiesko itd.
:lol: Tak oto Meesha wytłumaczył, jak czytać paski i gdzie jest początek okręgu. Nie no, chyba już nie mam pytań.

Równie dobrze można twierdzić, że mamy (my, Polacy) taką samą flagę jak Indonezja oraz Monako, a nawet Japonia, bo przecież jest biały i jest czerwony. Daj spokój...
Taką samą flagę? A kto mówił o takiej samej fladze? Mowa była o takich samych barwach i tak, mamy takie same barwy jak Indonezja, Monako i Japonia.

Koper pisze:
Torsen pisze:Co do Stypuły, to jest spikerem zawodów, zatrudnionym przez organizatora, którym jest Klub. Za to, co mówi podczas zawodów, odpowiada nie kto inny tylko właśnie Klub. Gdyby jakiś sponsor, PZM, GKSŻ, czy ktokolwiek inny miał z tymi tekstami jakiś problem, to z kim by, Twoim zdaniem, rozmawiał? Ze Stypułą?

Mario Stypuła jest spikerem nie od wczoraj i jesteś chyba pierwszą osobą ktora wieszczy że jakiś sponsor, PZM, GKSŻ czy ktokolwiek inny (może Ty?) miałby mieć z jego tekstami jakiś problem.
Nie wierzę, że to, co napisałem, można było w ten sposób zrozumieć. To raczej dowód Twojego pieniactwa.
Jak widzisz, jest tam słowo "gdyby", a opisana po nim sytuacja ma być podpowiedzią co do tego, czy można Stypułę w jakiś sposób powiązać z Klubem. Otóż można. Wszystko, co Stypuła robi jako spiker obciąża Klub.

A z kim moim zdaniem by wówczas rozmawiał? Zapewne nie z Mario Stypułą osobiście
Oczywiście. Rozmawiałby z przedstawicielem Klubu. Po co zatem iść w zaparte, że Stypuła nie ma z Klubem nic wspólnego, skoro to nieprawda i dobrze o tym wiesz?


istred pisze:Formalnie żużlowego klubu o nazwie Motor nie ma i nikt przecież tego nie kwestionuje.
Grupa kibiców natomiast, po kilkukrotnej zmianie nazwy klubu doszła do wniosku, że z nowymi nazwami nie czuje się w żaden sposób związana i nie czuje do nich jakiegokolwiek sentymentu (co w środowisku kibicowskim jest bardzo ważne) i postanowiła, bez względu na oficjalną nazwę, nawiązywać do klubu z tradycjami i nazywać startującą drużynę Motor.
Ponawiam zatem pytanie o sytuację, w której kolejny żużlowy klub pojawiłby się w Lublinie nie po upadku poprzedniego, a równolegle. Który wówczas "byłby Motorem" i dlaczego? Odpowiedz mi tylko na to jedno pytanie.

...i nie miałem zamiaru uczestniczyć w tej dyskusji, ale przyszło mi do głowy ciekawe porównanie.
Przecież jeszcze niedawno kraj, w którym mieszkamy nazywał się Polska Rzeczpospolita Ludowa. Dziś mieszkamy w państwie o nazwie Rzeczpospolita Polska. Czy czujesz Torsen, żebyś w ostatnich 20 kilku latach gdzieś się przeprowadzał, albo mieszkał w zupełnie innym państwie? A formalnie przecież tak właśnie jest.
Porównanie jest tyleż ciekawe, co kompletnie nietrafne, ponieważ sytuacja przez Ciebie opisana jest dokładnym przeciwieństwem tego, co robią kluby sportowe w celu uniknięcia długów. RP jest następcą prawnym PRL ze wszystkimi tego konsekwencjami, również z długami. Ewentualnie nie jest nawet następcą prawnym, ale dokładnie tym samym podmiotem (prawa międzynarodowego), tyle, że ze zmienioną nazwą - nie orientuję się. Jakkolwiek - dokładne przeciwieństwo tego, o czym piszemy.

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marketing mix w klubie żużlowym

#582 Postautor: meesha » 23 lipca 2012, o 16:47

Taką samą flagę? A kto mówił o takiej samej fladze? Mowa była o takich samych barwach i tak, mamy takie same barwy jak Indonezja, Monako i Japonia.

Naprawdę nie potrafisz pojąć, że w pewnym środowisku jakim są kibice aby użyć zwrotu "takie same barwy" to muszą one występować w tej samej kolejności. "Barwy klubowe" to nie to samo co "barwy" ogólnie według słownika.

Tak oto Meesha wytłumaczył, jak czytać paski i gdzie jest początek okręgu. Nie no, chyba już nie mam pytań.

I słusznie, skoro o tematach "kibicowskich" masz takie samo pojęcie jak ja o mongolskim balecie...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4423
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11