Popek pisze:Ja mialbym wieksze pretensje do trenera o to ze nie szukal goscia
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.
Popek pisze:Ja mialbym wieksze pretensje do trenera o to ze nie szukal goscia
Zaratustra pisze:
Pamiętajmy, że już po kilku biegach było po zawodach, więc rezerwy taktyczne niczego prawdopodobnie by nie zmieniły.
jerry78 pisze:Popek pisze:Ja mialbym wieksze pretensje do trenera o to ze nie szukal goscia
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.
jerry78 pisze:Popek pisze:Ja mialbym wieksze pretensje do trenera o to ze nie szukal goscia
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.
Popek pisze:podobno juz w nastepnym meczu Łodzi ma jechać Michalski zamiast Wawrzyniaka
kilar pisze:jerry78 pisze:Popek pisze:Ja mialbym wieksze pretensje do trenera o to ze nie szukal goscia
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.
Czyli szukal. No, ale nie znalazl. Wiec efekt ten sam, jakby nie szukal. Juniorow mamy typowo 2ligowych, wiec az sie prosi, zeby zalatwic goscia. Bo bedzie ciezko, nawet na naszym torze.
mikas pisze:Na stadionie w Łodzi mowiono, ze szukal i znalazl , ale prezes stwierdzil ze jak zwykle na nic go nie stac i goscia nie bedzie, bo aspekt finansowy nie bedzie kapitalny
sieny pisze:Jestem srogo zawiedziony postawa naszej drużyny w meczu w Łodzi. Wszystko już zostało napisane- podsumowując Korneliussen nie jest czarnym koniem ani żadnym asem, ale trzeba mu dać szansę pokazania się w Lublinie. Co do Jeleniewskiego to musi się zrehabilitować w to wierzę, bo nie sądzę żeby taki zawodnik miał kłopoty sprzętowe. Są w kadrze jeszcze m.in. Baran, Woodward czy Fisher, więc każde potknięcie "pewniaków" w składzie powinno skutkować wypróbowaniem właśnie tych oczekujących.
kilar pisze:mikas pisze:Na stadionie w Łodzi mowiono, ze szukal i znalazl , ale prezes stwierdzil ze jak zwykle na nic go nie stac i goscia nie bedzie, bo aspekt finansowy nie bedzie kapitalny
Wiesz na stadionie wiele mozna uslyszec, ale czy takie informacje sa wiarygodne ? Ja kiedys slyszalem, ze Drymlowi bardzo podoba sie w Lublinie i nie wyobraza sobie jezdzic gdzie indziej. A jak potem wyszlo, to kazdy wie.