grzesieck pisze:ja sie nieswojo czuje jak wokolo siadaja jakies dziewczynki 12-letnie i pijane wasy, ktorzy nawet w rytm klaskac nie potrafia
Wystarczy przyjść troszkę wcześniej i zająć miejsca...
Co do dopingu, to nie ten temat, ale odpiszę tu, a mod przeniesie najwyżej.
Po pierwsze grzesieck ma rację- jedna osoba do prowadzenia dopingu na dole+ bęben. Jak wiadomo sektor dzieli się na 2 części- po lewej "fanklub", a po prawej doświadczeni kibice
No i kwestia samego dopingu. trzeba więcej wyczucia, częstszych zmian repertuaru, a czasem opieprzenia ludzi żeby śpiewali. Czasem "wszyscy wstają" jest niewystarczające, ale jak Mario zachęci, to większość się przyłaczy. I raczej nie jest to kwesta autorytetu "legendy lubelskiego żużla"
I jeszcze co do repertuaru- ile można pytać się "kto wygra mecz?", robić "szkocję" czy krzyczeć "Motor"? Jest "Motorze mój", czy też "Motor Lublin śpiewam", które można przez kilka minut pociągnąć fajnie się bawiąc. Swoją drogą, na dwóch ostatnich meczach prawa strona sektora kilka razy zaczynała tą drugą, ale lewa część nie miała ochoty się przyłączyć...
Wiem, że prawdziwy doping to na wyjazdach
