Lubelski klub w sezonie 2011
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
To, że nie jeździliśmy w składzie "oszczędnościowym" to szastanie kasą. Po, co na mecze z góry wiadomo wygrane było ściągać chłopaków, którzy natłukli kasy na frajerach? To jest niegospodarność. Później zabrakło kasy na decydujące mecze.
Ja bym chciał w Lublinie jeździć... O wiele nie proszę...
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A o czyms takim jak gwarancja startow slyszales?
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
W Lublinie było pięknie a na wyjazdach ..... Na własnym torze nie sztuka wygrywać. Z resztą nie ma do czego wracać, szkoda nerwów. Nowy sezon, nowe nadzieje, oby nie płonne.
Ja bym chciał w Lublinie jeździć... O wiele nie proszę...
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie odpowiedziałeś Ramzes na pytanie:
Dużo piszesz o Sprawce, ale może w końcu napiszesz jakiś konkret?
Oceniać należy efekty.
Efekt jest taki, że mamy jednego z mocniejszych sponsorów wśród wszystkich klubów żużlowych, budujemy skład na pewny awans, w ubiegłym sezonie byliśmy o krok od awansu. - To jest to czego kibic oczekuje i nie rozumiem jako wobec takich faktów można tak najeżdżać na gościa?
OK, pewnie dało się zrobić więcej, pewnie fajniejszy byłby inny mail niż trenujzmistrzem, lepiej byłoby gdyby gość był trochę bardziej ogarnięty w żużlu i gdyby ładnie się ubierał.
Ale przecież te elementy nie wpływają bezpośrednio na wynik sportowy, a kibiców w zasadzie tylko to powinno obchodzić. (albo inaczej - jak jest wynik, to reszta kibiców nie powinna obchodzić).
A o czyms takim jak gwarancja startow slyszales?
Dużo piszesz o Sprawce, ale może w końcu napiszesz jakiś konkret?
Dlaczego? Może po prostu napiszesz?Trzeba z nim pobyć żeby zrozumieć ludzi, którzy niezbyt pochlebnie o nim piszą.
Oceniać należy efekty.
Efekt jest taki, że mamy jednego z mocniejszych sponsorów wśród wszystkich klubów żużlowych, budujemy skład na pewny awans, w ubiegłym sezonie byliśmy o krok od awansu. - To jest to czego kibic oczekuje i nie rozumiem jako wobec takich faktów można tak najeżdżać na gościa?
OK, pewnie dało się zrobić więcej, pewnie fajniejszy byłby inny mail niż trenujzmistrzem, lepiej byłoby gdyby gość był trochę bardziej ogarnięty w żużlu i gdyby ładnie się ubierał.
Ale przecież te elementy nie wpływają bezpośrednio na wynik sportowy, a kibiców w zasadzie tylko to powinno obchodzić. (albo inaczej - jak jest wynik, to reszta kibiców nie powinna obchodzić).
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ramzes pisze:sadychor to smutna postać na tym forum. Chyba go święta mocno przygnębiły.Stąd te smuty pisze ..... Zlitujmy się i darujmy .......... cóż czas świąt.
Sorry, ale właśnie po twoich postach właśnie to TY wydajesz się bardzo smutnym i przygnębionym człowiekiem.
Wylewasz jakieś żale nie wiadomo po co i do czego...
Długo jeszcze ktoś będzie oczerniał Sprawkę, który jako prezes zdążył jedynie co to podpisać kontrakt z Sucheckim?
Trochę już ten temat staje się niesmaczny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ramzes pisze:Były prezes zajął się żużlem po to żeby znaleźć się na tym stołku, na którym obecnie jest. Przecież nie zna się na żużlu. Sprawka? Skąd tu ? No też nie z miłości do tego sportu.(Może powinniście zainteresować się jego poprzednią przygodą ze sportem
) Trzeba z nim pobyć żeby zrozumieć ludzi, którzy niezbyt pochlebnie o nim piszą.
Każdy człowiek który wykonuje jakąś działalność, robi to po to żeby zostać docenionym (osiągnąć pewne cele). Zbyszek chce robić kariere w polityce, więc podniósł żużel. Spoko. Sprawce życzę podobnej drogi i systematycznych awansów życiowych i zawodowych.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jestem ciekaw, dlaczego nie doszli do porozumienia z Fisherem, jakoś w Grudziądzu znalazł miejsce.
Czy Stead będzie lepszy, oi nie wiem.
Czy Stead będzie lepszy, oi nie wiem.
Jak awansujemy to będzie cud nad Bystrzycą!!!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
istred pisze:Nie odpowiedziałeś Ramzes na pytanie:A o czyms takim jak gwarancja startow slyszales?
Dużo piszesz o Sprawce, ale może w końcu napiszesz jakiś konkret?Dlaczego? Może po prostu napiszesz?Trzeba z nim pobyć żeby zrozumieć ludzi, którzy niezbyt pochlebnie o nim piszą.
Oceniać należy efekty.
Efekt jest taki, że mamy jednego z mocniejszych sponsorów wśród wszystkich klubów żużlowych, budujemy skład na pewny awans, w ubiegłym sezonie byliśmy o krok od awansu. - To jest to czego kibic oczekuje i nie rozumiem jako wobec takich faktów można tak najeżdżać na gościa?
OK, pewnie dało się zrobić więcej, pewnie fajniejszy byłby inny mail niż trenujzmistrzem, lepiej byłoby gdyby gość był trochę bardziej ogarnięty w żużlu i gdyby ładnie się ubierał.
Ale przecież te elementy nie wpływają bezpośrednio na wynik sportowy, a kibiców w zasadzie tylko to powinno obchodzić. (albo inaczej - jak jest wynik, to reszta kibiców nie powinna obchodzić).
Amen
Zamiast najezdzac non stop na zarzad, patrzmy na wyniki sportowe. Mamy awansowac z 1-go miejsca, a kim i kto poprowadzi klub itd to juz niech nas nie interesuje.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Desmo pisze:Jestem ciekaw, dlaczego nie doszli do porozumienia z Fisherem, jakoś w Grudziądzu znalazł miejsce.
Czy Stead będzie lepszy, oi nie wiem.
Sprawka na którymś spotkaniu mówił, że Grudziądz zaoferował mu sporo więcej niż my mogliśmy dać. Ponadto jak Fisher będzie się prezentował na swoim sprzęcie też tego nikt nie wie. Stead już zdążył poznać kilka II-ligowych torów no i ma swój sprzęt na miejscu w Polsce.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Istred 100 % racji.
Co z tego ze Sprawka nie znal np. Sucheckiego? I bardzo dobrze, przynajmniej sie nie wtraca w tworzenie skladu. Trener mowi jakich zawodnikow chce a Sprawka to podpisuje i tyle. Ja wole taki uklad niz jakby mial np. jakis Skrzydlewski, znawca speedwaya zalatwiac zawodnikow do skladu, czy inny nieogarniety prezes.
Co z tego ze Sprawka nie znal np. Sucheckiego? I bardzo dobrze, przynajmniej sie nie wtraca w tworzenie skladu. Trener mowi jakich zawodnikow chce a Sprawka to podpisuje i tyle. Ja wole taki uklad niz jakby mial np. jakis Skrzydlewski, znawca speedwaya zalatwiac zawodnikow do skladu, czy inny nieogarniety prezes.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
ozzyman pisze:Dla mnie w tym sezonie liczy się tylko awans, jak to Pan Sprawka zrobi i jakimi środkami mało mnie interesuje, aby tylko długów nie narobił. Większe schody zaczną się moim zdaniem jak awansujemy i tutaj trzeba szukać mocnego składu i mądrego zarządzania. Druga liga to tylko przedsionek do poważnego kierowania klubem żużlowym z którym obecne kierownictwo przy tym sponsorze strategicznym powinno sobie poradzić:).
Dokładnie tak. Z tym budżetem, z tymi pieniędzmi i z tym składem brak awansu zająłby bezsprzecznie drugie miejsce w historii kompromitacji w polskim żużlu (pierwsza to spadek z eligi Wybrzeża Gdanśk jak mieli zdobyć mistrzostwo z najwiekszym budżetem w dziejach polskiego żużla - coś około 12 MILIONÓW złotych. Prokurator później nie wychodził z klubu). Nie biorę sobie pod uwagę po prostu innej opcji. Żeby tylko nikt zawodnikom nie przeszkadzał.
A prezes ma wyjatkową okazję w historii lubelskiego żużla, przy tak dużych pieniadzach, zrobienia porządku w klubie i wyczyszczeniu tej stajni Augiasza. Po to żeby po awansie nie zajmować się duperelami ( aczkolwiek bardzo ważnymi na przykład przy licencji) a skoncentrować się już we wrzesniu czy październiku na skompletowaniu super składu do awansu do eligi, bo z tego co pamiętam takie były założenia LW.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dawno już nie było takiej napiny..mam ubaw po pachy 
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A co? Juz asekurujesz zarząd? Czyżby bali sie o awans? Przy dwóch zespołach awansujących?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
jerry78 pisze:Ramzes pisze:sadychor to smutna postać na tym forum. Chyba go święta mocno przygnębiły.Stąd te smuty pisze ..... Zlitujmy się i darujmy .......... cóż czas świąt.
Sorry, ale właśnie po twoich postach właśnie to TY wydajesz się bardzo smutnym i przygnębionym człowiekiem.
Wylewasz jakieś żale nie wiadomo po co i do czego...
Długo jeszcze ktoś będzie oczerniał Sprawkę, który jako prezes zdążył jedynie co to podpisać kontrakt z Sucheckim?
Trochę już ten temat staje się niesmaczny.
Dokładnie niektórzy mogą założyć sobie osobny wątek tudzież forum tytule: "Najazd na pana Sprawkę w sezonie 2011".
Będzie awans to zaczniemy się martwić czy nowy prezes poradzi sobie w I lidze. W II sobie według mnie radzi nie najgorzej i jak zdrowie i forma zawodników dopiszą to awans możemy zapewnić sobie już na początku rundy finałowej i to jest ważne. Poza tym sądzę że częścią obowiązków dyrektora pan D.S podzieli się z resztą zarządu. Jakbyśmy mieli znowu w klubie sporo etatów to byłoby narzekanie, że marnuje się pieniądze sponsora, że jest bałagan itp.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
niespokojny pisze:Istred 100 % racji.
Co z tego ze Sprawka nie znal np. Sucheckiego? I bardzo dobrze, przynajmniej sie nie wtraca w tworzenie skladu. Trener mowi jakich zawodnikow chce a Sprawka to podpisuje i tyle. Ja wole taki uklad niz jakby mial np. jakis Skrzydlewski, znawca speedwaya zalatwiac zawodnikow do skladu, czy inny nieogarniety prezes.
Pokręcona logika. Jednym, często znającym spraw(k)ę odbierasz prawo do krytykowania, a sam w swoim wpisie krytykujesz człowieka o działalności którego czytasz jedynie w prasie...Za grosz konsekwencji.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Hela, to krytykuj - tylko merytorycznie - kawa na ławę: co Sprawka spierdzielił jako prezes lubelskiego klubu?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jako prezes to raczej nic przez te cztery dni spierdzielić nie zdołał 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
No właśnie
też tak myślę, więc dajmy mu póki co spokój, albo faktycznie załóżmy osobny temat i tam oceniajmy jego pracę - jak coś spierdzieli to ja też jestem za krytyką, ale konstruktywną.
Co do składu to ja mam nadzieję, że jednak Drabik jest nadal w kręgu naszych zainteresowań. Jakby tak sobie przeanalizować KSM to siódemka:
1. Puszakowski 9,50
2. Suchecki 2,50
3. Stead 6,50
4. Miesiąc 6,68
5. Drabik 3,82
6. Łukaszewski 2,50
7. Sweetman 6,50
KSM = 35,50
jest najbardziej optymalnym składem. Wystarczy wtedy mieć ze dwóch rezerwowych z KSM = 6,50 i wtedy taki zawodnik może zastąpić dowolnego ze składu od Puzona (9,50) do Sucheckiego (2,50) i nadal mieścimy się w granicach ksm. Nie trzeba będzie wtedy kombinować z opcjami rezerwowych z wyższym i niższym ksm. Nawet jakby tfu, tfu Puzon wypadł i musielibyśmy jechać dwoma polskimi juniorami to też mieścimy się w ksm.
Tak więc nie ma co, Drabik byłby super opcją. Mam nadzieję, że właśnie tak Wilk kombinuje.
Co do składu to ja mam nadzieję, że jednak Drabik jest nadal w kręgu naszych zainteresowań. Jakby tak sobie przeanalizować KSM to siódemka:
1. Puszakowski 9,50
2. Suchecki 2,50
3. Stead 6,50
4. Miesiąc 6,68
5. Drabik 3,82
6. Łukaszewski 2,50
7. Sweetman 6,50
KSM = 35,50
jest najbardziej optymalnym składem. Wystarczy wtedy mieć ze dwóch rezerwowych z KSM = 6,50 i wtedy taki zawodnik może zastąpić dowolnego ze składu od Puzona (9,50) do Sucheckiego (2,50) i nadal mieścimy się w granicach ksm. Nie trzeba będzie wtedy kombinować z opcjami rezerwowych z wyższym i niższym ksm. Nawet jakby tfu, tfu Puzon wypadł i musielibyśmy jechać dwoma polskimi juniorami to też mieścimy się w ksm.
Tak więc nie ma co, Drabik byłby super opcją. Mam nadzieję, że właśnie tak Wilk kombinuje.
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2010, o 13:31 przez jerry78, łącznie zmieniany 1 raz.
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nic z tych rzeczy nikogo nie asekuruję..akurat wypadło to pod Twoim postem, ale raczej stwierdziłem ogólnie fakt, że wśród lubelskich kibiców aż się gotuje i nie tylko na naszym forum, lecz ogólnieharry pisze:A co? Juz asekurujesz zarząd? Czyżby bali sie o awans? Przy dwóch zespołach awansujących?
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Hela pisze:niespokojny pisze:Istred 100 % racji.
Co z tego ze Sprawka nie znal np. Sucheckiego? I bardzo dobrze, przynajmniej sie nie wtraca w tworzenie skladu. Trener mowi jakich zawodnikow chce a Sprawka to podpisuje i tyle. Ja wole taki uklad niz jakby mial np. jakis Skrzydlewski, znawca speedwaya zalatwiac zawodnikow do skladu, czy inny nieogarniety prezes.
Pokręcona logika. Jednym, często znającym spraw(k)ę odbierasz prawo do krytykowania, a sam w swoim wpisie krytykujesz człowieka o działalności którego czytasz jedynie w prasie...Za grosz konsekwencji.
A gdzie ja go krytykuje? Prezes nie musi sie znac na zawodnikach. Trener jest od tego, i tak powinno byc w kazdym dobrze dzialajacym klubie. Prezes ktoremu wydaje sie ze na wszystkim sie zna wiecej potrafi zepsuc, niz pomoc. I tutaj pole do popsu ma trener. M.in od tego jest. Prezes ma zalatwiac kase na zawodnikow i organizowac mecze. A historia pokazala, ze jak ktos sie zna na wszystkim to sie nie zna na niczym. Liczy sie efekt koncowy, czyli awans i brak zadluzenia na koniec sezonu. Do tego mozna dodac punktualne rozgrywanie meczow i co mnie jak kibica moze wiecej obchodzic? Jak to zostanie zrobione, jakimi srodkami to juz spraw(k)a Prezesa. Zreszta podaj mi jakies konkretne zastrzezenia, ktore masz do jego osoby bo nie bardzo wiem do czego sie odniesc. Ja mialem ich rok temu sporo np. uciekali nam zawodnicy dogadywani przez Facebooka, ale teraz kontrakty sa takie jak sobie zyczylem to co mnie obchodzi czy przez gg kogos namowili czy Poczta Polska
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
meesha pisze:Jako prezes to raczej nic przez te cztery dni spierdzielić nie zdołał
Meesha, nie badz zgryzliwy:P
ozzyman pisze:Dla mnie w tym sezonie liczy się tylko awans, jak to Pan Sprawka zrobi i jakimi środkami mało mnie interesuje, aby tylko długów nie narobił. Większe schody zaczną się moim zdaniem jak awansujemy i tutaj trzeba szukać mocnego składu i mądrego zarządzania.
Moze mi ktos wyjasnic dlaczego, jako kibice, nie powinnismy tego oczekiwac juz teraz? Czy przy tak silnym sponsorze nie powinnismy podnosic standardow, a nie usprawiedliwiac niska ich jakosc?
istred pisze:OK, pewnie dało się zrobić więcej, pewnie fajniejszy byłby inny mail niż trenujzmistrzem, lepiej byłoby gdyby gość był trochę bardziej ogarnięty w żużlu i gdyby ładnie się ubierał.
Ale przecież te elementy nie wpływają bezpośrednio na wynik sportowy, a kibiców w zasadzie tylko to powinno obchodzić. (albo inaczej - jak jest wynik, to reszta kibiców nie powinna obchodzić).
Istred - manipulujesz. Mnie jako kibica to w ogole nie obchodzi. Uwazam to po prostu za oczywista oczywistosc na stanowisku dyrektora czy prezesa. Nie moja wina, ze niektorym dojscie do tego zajmuje 2 lata. Ja bym nawet przez litosc o tym nie wspominal, ale to ktos inny przytoczyl te kwestie jako odpowiedz na moje pytanie - co udalo sie zmienic przez ostatnie dwa lata rzadow?
Swoja droga, odpowiedzi na to pytanie dalej nie otrzymalem. "Obroncy" zadnych argumentow nie podaja. Oczywiscie poza "dajmy czas, dajmy sie wykazac".
I podkreslam caly czas, ze nie chodzi o sprawy sportowe. Bradzo mi sie podoba budowanie skladu i zlego slowa nie powiem. Choc, gdybym byl zlosliwy jak meesha:) i mial doslownie potraktowac takie o to sformulowania:
MLSpeedy pisze:
Zamiast najezdzac non stop na zarzad, patrzmy na wyniki sportowe.
to tak sobie patrze i widze, ze przez dwa lata nie osiagnelismy nic:) A mozliwosci byly.
Ja nie mam zadnej obsesji - jestem po prostu ciekawy konkretnych rozwiazan. Jestem ciekawy jak nowy prezes poradzi sobie z laczeniem dwoch stanowisk, skoro dotad - zgodzimy sie wszyscy - nie do konca dobrze szlo ze wszystkim na jednym stanowisku. Obawiam sie po prostu, ze pod wzgledem zarzadzania i organizacyjnym ten klub moze niechcacy zrobic krok wstecz (choc patrzac na zeszly seozn pod tym wzgledem to za plecami juz chyba sciana, albo i przepasc). A uwazam, ze pod tym wzgledem powinnismy przewyzszac lige w ktorej sie znajdujemy, a nie rownac w dol do miernego poziomu.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Istred - manipulujesz. Mnie jako kibica to w ogole nie obchodzi. Uwazam to po prostu za oczywista oczywistosc na stanowisku dyrektora czy prezesa. Nie moja wina, ze niektorym dojscie do tego zajmuje 2 lata. Ja bym nawet przez litosc o tym nie wspominal, ale to ktos inny przytoczyl te kwestie jako odpowiedz na moje pytanie - co udalo sie zmienic przez ostatnie dwa lata rzadow?
Swoja droga, odpowiedzi na to pytanie dalej nie otrzymalem. "Obroncy" zadnych argumentow nie podaja. Oczywiscie poza "dajmy czas, dajmy sie wykazac".
I podkreslam caly czas, ze nie chodzi o sprawy sportowe. Bradzo mi sie podoba budowanie skladu i zlego slowa nie powiem. Choc, gdybym byl zlosliwy jak meesha:) i mial doslownie potraktowac takie o to sformulowania:
to tak sobie patrze i widze, ze przez dwa lata nie osiagnelismy nic:) A mozliwosci byly.
Udało się osiągnąć bardzo dużo. Wręcz powiedziałbym, że nigdy w historii nie osiągnęliśmy tak dużo w lubelskim żużlu w dwa lata.
Wystarczy przypomnieć sobie co było dwa lata temu i co jest dziś.
Dwa lata temu - były małe szanse, że w ogóle wystartujemy w lidze.
Dziś - zastanawiamy się nad kontraktowaniem Drabika i przebieramy w pomysłach na budowanie składu i narzekamy, że KSM nas ogranicza. Czy komukolwiek przyszłoby to dwa lata temu do głowy? Gdyby ktoś napisał dwa lata temu, że pod koniec 2010 r. będziemy w tym miejscu gdzie teraz to każdy z piszących tutaj forumowiczów tylko taką osobę wziął za optymistycznego wariata
Obiektywnie trzeba sobie powiedzieć, że dwa lata temu byliśmy w czarnej dupie, teraz budujemy skład na bezproblemowy awans i już pewnie wielu myśli jak za rok awansować do eligi - to duży skok.
Co ze względów sportowych udało się osiągnąć przez dwa lata?
W pierwszym roku udało się załapać do play-off - osiągnięto założony cel - i w zasadzie byliśmy po Łodzi drugą drużyną ligi.
W drugim roku, pomimo kiepskiego składu na początku sezonu byliśmy o włos od awansu budując skład w zasadzie od połowy sezonu - jak dla mnie duży wyczyn.
Jakby ktoś chciał się czepić "słabego składu" - wystarczy przypomnieć sobie jak stawiali przed ubiegłym sezonem bukmacherzy...
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Istred nie to ze krytykuje wladze, ale... w pierwszym roku bylismy czwarta druzyna
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
a tak realnie to trzecią... bo dwumecz z Krosnem o III miejsce tylko zaciemnia fakt, że w tamtym sezonie byliśmy od Wilków lepszym zespołem.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
ludzie... jakie realnie? przegralismy mecz o 3 miejsce? przegralismy
poza tym co to za roznica czy bylismy 3 czy 4 ekipa? nic. awansowal Miszkolc. Lodz jechala dogrywke. My nic nie zyskalismy.
poza tym co to za roznica czy bylismy 3 czy 4 ekipa? nic. awansowal Miszkolc. Lodz jechala dogrywke. My nic nie zyskalismy.

