Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A, to wszystko wyjaśnia. Chociaż Torsen pisze, że Fisher po meczu wrócił do Anglii i przyleciał we wtorek drugi raz. Nie wierzę, aby dokładał ze swoich. Chyba, że jestem małej wiary. Może Bartosh coś więcej wie?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Powiem tak, choć to i tak musztarda po obiedzie. Załóżmy, że komuś rozsypał się silnik po niedzielnym meczu. Oczywiście nikt tego nie ujawni bo byłoby to irracjonalne. W ciągu dwóch dni poskładać sprzęt nie jest łatwo a wręcz niemożliwe. Uważam, że ten termin był błędem. Druga sprawa to fakt, że doskonale znali specyfikę toru w Rybniku i można było coś ze sprzętem pokombinować. Trzeba było chcieć. Jestem przekonany, że co niektórzy z naszych widzieli już Rybnik w drugiej lidze i tutaj zgubnie zadziałała zbytnia pewność siebie. Ktoś się może ze mną nie zgodzić oczywiście ale mam jakieś takie nieodparte wrażenie, że rywal został nieco zlekceważony.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Panu Sprawka dziekujemy !!! do widzenia (Dariusz Sprawka) 
Ostatnio zmieniony 13 października 2010, o 23:04 przez Artii, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Łoptymista pisze:http://www.kurierlubelski.pl/opinie/wywiady/319563,zuzel-to-loteria-mowi-dyrektor-lubelski-wegiel-kmz,id,t.html
milej zabawy
Ubaw po pachy. Oszczędności z przełozenia meczu to najwyżej 300zł.
Wypozyczenie silnika to dwa tysiące złotych a z obsługą mechanika trzy tysiące złotych.
Fisher i ewentualnie Nieminen nic nie wiedzieli o niebraniu pieniędzy za dojazd do Rybnika.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
-
mariusz1987
- Junior
- Posty: 398
- Rejestracja: 4 września 2010, o 11:14
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Patrząc na okoliczności meczu w Rybniku to faktycznie wygląda jakby lekceważyli rywala, pare tysięcy złotych na wypożyczenie troche sprzętu np z tarnowa to chyba niewielka cena za cel obrany i realizowany przez cały sezon??? 
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Lekceważenie I-ligowca to absolutny szczyt głupoty. Mimo wszystko aż tak źle to z nimi nie było.
To w takim razie może warto by zacząć rozpatrywać wariant że komuś bardzo nie zależało na awansie?
To w takim razie może warto by zacząć rozpatrywać wariant że komuś bardzo nie zależało na awansie?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Lekceważenie I-ligowca to absolutny szczyt głupoty. Mimo wszystko aż tak źle to z nimi nie było.
To w takim razie może warto by zacząć rozpatrywać wariant że komuś bardzo nie zależało na awansie?
Nie można wykluczyć również takiej opcji. Ale z drugiej strony byłyby to dość poważne zarzuty. Ja jednak obstaję przy tym, że zlekceważono Rybnik. Może nie tak zupełnie ale...
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Zmieniają nazwę klubu w Łecznej na GKS Lubelski Węgiel Łęczna S.A. widać tu pewną analogię do naszej nazwy.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /981749619
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /981749619
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
4 miejsce w polskiej lidze:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... unii-lesz/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... unii-lesz/
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To był zamach...Maxx pisze:Nie można wykluczyć również takiej opcji. Ale z drugiej strony byłyby to dość poważne zarzuty. Ja jednak obstaję przy tym, że zlekceważono Rybnik. Może nie tak zupełnie ale...harry pisze:To w takim razie może warto by zacząć rozpatrywać wariant że komuś bardzo nie zależało na awansie?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
soniak pisze:Wywiad ze Sprawką
Ciekawe co sprawia, ze ten pan czuje sie tak pewnie? Ze w przyszlym sezonie bedzie wespol z Wilkiem nadal pracowac dla naszego klubu?
Management LW jest zapewne przyzwyczajony do wyciagania konsekwencji z nieudanych pociagniec taktycznych. Mam nadzieje ze w tym przypadku bedzie podobnie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Byłem wcześniej też tego zdania, że konsekwencje trzeba wyciągnąć i rozliczyć zarząd ale w pewnym momencie dotarło do mnie, że sponsor dołączył w TRAKCIE SEZONU a drużyna budowana była wcześniej i nie bardzo można rozliczać za brak awansu. Próba została podjęta i było blisko ale niestety nie udało się. Inaczej wyglądałaby sytuacja gdyby sponsor dołączył przed sezonem. Wówczas wysoki budżet przed sezonem pozwoliłby zakontraktować być może lepszych zawodników i cel mógłby być tylko jeden. Mam nadzieję, że do następnego sezonu przystąpimy z takiej pozycji a założony plan awansu zostanie osiągnięty.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A mnie to jakoś nie dziwi. Już tyle sie naczytałem o rewelacjach pana Sprawki w mediach że jak widze kolejny wywiad to go olewam. Wam też radzę, niewątpliwie zaoszczędzicie sobie kolejnych siwych włosów na głowie.
Pozdrawiam !
Pozdrawiam !
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sugerujesz, że nasi nie byli ani w kursie, ani na ścieżce?Torsen pisze:To był zamach...
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Tak. Do tego doszło przegięcie. Tzn. przeciągnięcie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
asid pisze: sponsor dołączył w TRAKCIE SEZONU a drużyna budowana była wcześniej i nie bardzo można rozliczać za brak awansu. Próba została podjęta i było blisko ale niestety nie udało się. Inaczej wyglądałaby sytuacja gdyby sponsor dołączył przed sezonem. Wówczas wysoki budżet przed sezonem pozwoliłby zakontraktować być może lepszych zawodników i cel mógłby być tylko jeden.
To wszystko co piszesz, to masz racje. Ja abstrachuje od wyniku sportowego i w przypadku awansu - a moze tym bardziej - bylbym takze za odwolaniem Sprawki z jego stolka. W I lidze zjedli by go na sniadanie, strawili i wydalili w pierwszym meczu. Mi chodzi tylko o kompletnie chybione decyzje, brak elementarnej wiedzy o zuzlu, nagminny brak logicznej taktyki, nieznajomosc przepisow i cala (nie mala) reszte...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Podsumowując jeszcze ten sezon na podstawie statystyk, trzeba przynać, że mieliśmy dwóch liderów z prawdziwego zdarzenia: Puszakowskiego (działacze naprawdę z nim trafili) i Barana. Ponadto Karol ma najlepszą średnią ze wszystkich drugoligowców na wyjeździe, u nas zawaliły mu średnią dwa mecze: z Rawiczem i Łodzią (nieszczęsne wykluczenia).
Brawa dla nich i miejmy nadzieję, że zarząd zrobi wszystko, żeby ich w pierwszej kolejności zatrzymać na najbliższy sezon.
Brawa dla nich i miejmy nadzieję, że zarząd zrobi wszystko, żeby ich w pierwszej kolejności zatrzymać na najbliższy sezon.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Dość wybiórczo patrzysz na średniePodsumowując jeszcze ten sezon na podstawie statystyk, trzeba przynać, że mieliśmy dwóch liderów z prawdziwego zdarzenia: Puszakowskiego (działacze naprawdę z nim trafili) i Barana.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No widzisz, spojrzałem na pierwszą 5-tkę 
A tak poważnie to z Drymla żaden lider, który zawala najważniesze mecze w sezonie.
A tak poważnie to z Drymla żaden lider, który zawala najważniesze mecze w sezonie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
go! pisze:To wszystko co piszesz, to masz racje. Ja abstrachuje od wyniku sportowego i w przypadku awansu - a moze tym bardziej - bylbym takze za odwolaniem Sprawki z jego stolka. W I lidze zjedli by go na sniadanie, strawili i wydalili w pierwszym meczu. Mi chodzi tylko o kompletnie chybione decyzje, brak elementarnej wiedzy o zuzlu, nagminny brak logicznej taktyki, nieznajomosc przepisow i cala (nie mala) reszte...
Za postawę Sprawki obwiniałbym również prezesa który nie potrafił nad wszystkim zapanować. Już dawno powinien uderzyć pięścią w stół i powiedzieć jasno co o tym myśli. Pan Darek zdecydowanie wykraczał poza swoje kompetencje i przez to chyba nie skupiał się w 100% na tym co do niego należało.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
E tam zawala.
Pojechał jeden mecz na trzy najważniejsze, z chorobą, przywiózł 6 pkt w 5 startach co daje 3 wynik indywidualny, lepszy niż Rempały. Z Rybnikiem pewnie przywiózł by około kompletu w Lublinie i co najmniej trzeci wynik w Rybniku.
Oczywiście, zawiódł wszystkich oczekiwania, ale nie można go traktować jako źródło wszelkiego zła.
Jakby nie było porządną średnią wyjeździł i to głównie meczami w pierwszej czwórce, czyli z najsilniejszymi rywalami.
Pojechał jeden mecz na trzy najważniejsze, z chorobą, przywiózł 6 pkt w 5 startach co daje 3 wynik indywidualny, lepszy niż Rempały. Z Rybnikiem pewnie przywiózł by około kompletu w Lublinie i co najmniej trzeci wynik w Rybniku.
Oczywiście, zawiódł wszystkich oczekiwania, ale nie można go traktować jako źródło wszelkiego zła.
Jakby nie było porządną średnią wyjeździł i to głównie meczami w pierwszej czwórce, czyli z najsilniejszymi rywalami.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Tylko że w tej pierwszej czwórce dwie drużyny od początku rundy finałowej jechały o nic - a z pozostałych dwóch jedna z nich to my 
Nie oszukujmy się - Dryml, biorąc pod uwagę cele, jakie przyświecały jego zakontraktowaniu, okazał się kompletną porażką. Średnią natłukł na drużynach bardzo słabych, słabych lub jadących o nic, a prawdziwą swoją wartość pokazał w meczu w Łodzi, kiedy jego występ pierwszy raz miał znaczenie i kiedy mógł (i powinien był!) zrobić różnicę. A był zmieniany z taktycznej.
Nie oszukujmy się - Dryml, biorąc pod uwagę cele, jakie przyświecały jego zakontraktowaniu, okazał się kompletną porażką. Średnią natłukł na drużynach bardzo słabych, słabych lub jadących o nic, a prawdziwą swoją wartość pokazał w meczu w Łodzi, kiedy jego występ pierwszy raz miał znaczenie i kiedy mógł (i powinien był!) zrobić różnicę. A był zmieniany z taktycznej.