Wyjazd do Łodzi 26.09.

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#451 Postautor: _piotrusss » 28 września 2010, o 14:47

Ge(L)o pisze:Ja myślę, że niektórzy zamiast na mecze to powinni zacząć chodzić do teatru. Albo w Łodzi jak im tak źle było i niesmacznie i w ogóle be usiąść kulturalnie jak najdalej od dopingujących i zachęcających do dopingu. Jakieś miejsce wśród grzecznych, cichych i trzeźwiutkich łodzian na sektorze by się na pewno znalazło.

Nie papadaj w skrajności. Sam kibicowałem z całych sił, ale nie zmienia to faktu, że zachowaniem niektórych osób na trybunie byłem zażenowany. Najzwyczajniej w świecie było mi za nich wstyd. Na szczęście było nas tak dużo, że mimo wszystko zostawiliśmy po sobie dobre wrażenie.

ps. Czy uważasz, że nie można połączyć pasji kibica żużlowego z teatrem?
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#452 Postautor: Gelo » 28 września 2010, o 14:47

i sie znalazło na szczescie

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#453 Postautor: peterix » 28 września 2010, o 14:51

Nie da rady - w teatrze nie można dopingowac w trakcie spektaklu... :wink:
Sorry za OT - Może ktoś znalazł na sektorze w Łodzi twarde czerwone okładki z napisem Speedway i z programem z meczu w Łodzi w środku (czystym). Wiadomość PW = browar postawię :wink:
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#454 Postautor: Torsen » 28 września 2010, o 15:00

Ge(L)o pisze:Ja myślę, że niektórzy zamiast na mecze to powinni zacząć chodzić do teatru.
A skąd wiesz, że nie chodzę? Kolego, robienie mi uwag wobec tego, co napisałem, to szczyt bezczelności. Takiego pokazu chamstwa jak w niedzielę w wykonaniu Lublinian, na stadionie i w jego okolicach, nie widziałem na żużlu nigdy i nie znajduję dla niego żadnego usprawiedliwienia.
Zapewniam Cię, że to nie moje zachowanie było nie na miejscu. Podrośniesz, pomyślisz o wzięciu dziecka na stadion, zrozumiesz.
Albo w Łodzi jak im tak źle było i niesmacznie i w ogóle be usiąść kulturalnie jak najdalej od dopingujących i zachęcających do dopingu. Jakieś miejsce wśród grzecznych, cichych i trzeźwiutkich łodzian na sektorze by się na pewno znalazło.
I na pewno tak będę robił w przyszłości, jeśli jeszcze zdarzy mi się pojechać gdzieś na mecz wyjazdowy. Gelo, o ile dobrze pamiętam, robi tak od lat i pewnie też ma jakieś powody.
Poza tym, nie siedziałem w sektorze przy parkingu, tylko kilkadziesiąt metrów w stronę środka prostej. I tam siedzieli normalni ludzie, tylko dobrą atmosferę i emocje związane z meczem psuli im "prawdziwi kibice" - zbetonieni, pijani lub pod wyraźnym wpływem, marudzący i robiący dziwne wyrzuty.

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#455 Postautor: peterix » 28 września 2010, o 15:08

Zawsze tak jest, że jak jest korzystny wynik na torze i kulturalna atmosfera to WSZYSCY dopingują! Nie ma wtedy podziałów na pikników, ultrasów itp.
Nie można tylko nikogo "namawiać" do dopingu siłą i to przez usta (i ręce) nawalonych "zachęcaczy".
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

ermen
Zawodowiec
Posty: 1284
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#456 Postautor: ermen » 28 września 2010, o 15:08

Nie zawsze sie zgadzam z opiniami Torsena, ale tym razem myślę dokładnie tak samo. Niesmak i żenada - to chyba odczuwałem przede wszystkim.

Jak wygramy to pochlamy, ............, jak zremisujemy to sie naje...........
PROSTAKI!! Alkohol jest dla istot myślących, a ci którzy to mamrotali (trudno to nazwac śpiewem) nie mają prawa uważac się za takich. Krzyczeli to (i nie tylko to o czym pisałem i ja i Torsen) równiez uzytkownicy tego forum. Musicie wiedzieć, że przestaliście być dla mnie partnerami do dyskusji.
Każdemu jego Everest...

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#457 Postautor: Ge(L)o » 28 września 2010, o 15:16

Ja na sektorze nie widziałem większych odchyleń od normy, a stan mojej trzeźwości oceniam jako zadowalający. Zgoda, że było sporo młodych ludzi zmęczonych daleką podróżą, ale zdecydowanie więcej nas było kibiców z dobrym humorem chcących gorąco wspierać drużynę ze swojego miasta i na tych maksymalnie zmulonych i zachowujących się bezmyślnie uwagę zwracali chyba tylko ci kompletnie "grzeczni i kulturalni" (nie wiem jak ich nazwać ;)).
O Gelo znalazł sobie miejsce na sektorze Łodzi. Torsen nie mógł, skoro się tak wstydzi ludzi ze swojego miasta i klubu, którego jest kibicem ? Nigdy nie było agresji na żużlu ? Proszę Cię... Rzucanie butelkami zawsze jest tępione u nas i mam nadzieję, że tak było i tym razem (nie wiem, nie widziałem tej sytuacji na sektorze). Ale wulgarne przyśpiewki pojawiały się od lat po jakichś decyzjach sędziego, których się nie spodziewamy czy po chamskim zachowaniu zawodnika drużyny przeciwnej. Domyślam się, że nie chodzisz na żużel od wczoraj i dobrze wiesz, że jest tak jak piszę. I to dotyczy meczów żużlowych w całej Polsce i Lublin nie jest tu wyjątkiem.
Wstawać nikt nikomu nakazać nie może, ale wielu z nas spodziewało się, że jak ktoś przyjeżdża tyle kilometrów za swoją drużyną (chyba, że ktoś przyjechał podziwiać wirtuozerię zawodników łódzkich) to jakieś emocje mu się udzielają i spontanicznie chociaż wydusi ze swoich nieskalanych wulgaryzmem ust nazwę lubelskiego klubu zamiast w ciszy wpisywać cyferki do programu...

Awatar użytkownika
Piocze
Senior
Posty: 607
Rejestracja: 30 stycznia 2010, o 12:37

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#458 Postautor: Piocze » 28 września 2010, o 15:36

Ge(L)o pisze:Ja na sektorze nie widziałem większych odchyleń od normy, a stan mojej trzeźwości oceniam jako zadowalający. Zgoda, że było sporo młodych ludzi zmęczonych daleką podróżą, ale zdecydowanie więcej nas było kibiców z dobrym humorem chcących gorąco wspierać drużynę ze swojego miasta i na tych maksymalnie zmulonych i zachowujących się bezmyślnie uwagę zwracali chyba tylko ci kompletnie "grzeczni i kulturalni" (nie wiem jak ich nazwać ;)).


Szkoda, że większość nawalonych jak messerschmitty to były osoby około 40, wszem i wobec chwalący się swoim wyjazdowym stażem. Zaiste, piękna reklama wyjazdów. Na szczęście takich osób było niewiele.

Jeśli chodzi o doping, to problemem był brak organizacji - z jednego końca sektora słychać było inną przyśpiewkę, z drugiego inną, a jeszcze ci napruci "wielcy kibice" śpiewali sobie sami... Zabrakło ludzi, którzy by to jakoś ogarnęli.
Tylko proszę bez komentarzy w stylu "jak jesteś taki mądry, to sam poprowadź doping". ;)
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."

magichope
Posty: 10
Rejestracja: 14 września 2010, o 00:33

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#459 Postautor: magichope » 28 września 2010, o 15:42

Ge(L)o pisze:Wstawać nikt nikomu nakazać nie może, ale wielu z nas spodziewało się, że jak ktoś przyjeżdża tyle kilometrów za swoją drużyną (chyba, że ktoś przyjechał podziwiać wirtuozerię zawodników łódzkich) to jakieś emocje mu się udzielają i spontanicznie chociaż wydusi ze swoich nieskalanych wulgaryzmem ust nazwę lubelskiego klubu zamiast w ciszy wpisywać cyferki do programu...



Niby nakazać nie może, ale wygrażanie się, podchodzenie do osoby "ze swojej druzyny" i krzyczenie "wstawaj huju" lub "albo kibicujesz albo wypierdalaj" i to nawet w stosunku do dziewczyn/kobiet to duża przesada!Ja i ludzie koło mnie prawie cały czas kibicowaliśmy ale mimo to nawaleni i agresywni kolesie gdy tylko zobaczyli, że siedzimy ( a nastepowało to przeważnie tylko wtedy gdy zapisywaliśmy wyniki) prawie zabierali się do bójek. Kupując bilet nie podpisuje cyrografu, że przez całe 2-3 godziny ani razu nie siąde i każdy powinien to uszanować. Więc apeluje do kolegów z nadmiarem testosteronu, żeby trochę więcej używali rozumu a nie dawali się ponosić emocjom i żeby zajmowali się startami, jazdą tym co się dzieje na torze a nie innymi.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#460 Postautor: meesha » 28 września 2010, o 15:43

Tylko proszę bez komentarzy w stylu "jak jesteś taki mądry, to sam poprowadź doping"

A co innego można napisać :p Nie od dziś wiadomo, że naszą bolączką są trudności z koordynacją dopingu. Przecież jakby nie Grzesiek (prowadzący doping) to już w ogóle by była kaszana. A przecież samo się nic nie zrobi... Szkoda, że Grzesiecek wyemigrował, może we dwóch jakoś by to ogarnęli, ale też pamiętajmy - tak liczebnego wyjazdu nie było jeszcze w historii lubelskiego żużla!!! I tego się nie da z niczym porównać. Należy natomiast wyciągnąć wniski na przyszłość...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#461 Postautor: Torsen » 28 września 2010, o 15:47

Ge(L)o pisze:Ja na sektorze nie widziałem większych odchyleń od normy
Norma, jak widać, rzecz względna.
a stan mojej trzeźwości oceniam jako zadowalający.
Nie wiem, co Cię zadowala i średnio mnie to interesuje. Nie mówię o Tobie. Jeśli jednak Twoim zdaniem osoby, które próbowały "rozkręcać atmosferę" wśród pikników nie odwaliły obory, bluzgając, bełkocząc, chodząc chwiejnym krokiem i ubliżając osobom nieraz znacznie od nich starszym, to sorry, ale nie mamy o czym gadać. Dla mnie to zwykłe buractwo, które nie tylko nie jest "oprawą" (ozdobą?) meczu, ale jest elementem irytującym, zawstydzającym, niepokojącym i po prostu zbędnym.
Zgoda, że było sporo młodych ludzi zmęczonych daleką podróżą
Młodzi ludzie byli wyraźnie zmęczeni czymś zupełnie innym.
ale zdecydowanie więcej nas było kibiców z dobrym humorem chcących gorąco wspierać drużynę ze swojego miasta i na tych maksymalnie zmulonych i zachowujących się bezmyślnie uwagę zwracali chyba tylko ci kompletnie "grzeczni i kulturalni" (nie wiem jak ich nazwać ;)).
Uwagę niestety zwracał na nich każdy, kto miał ich w zasięgu wzroku lub słuchu, a ja miałem dodatkową atrakcję, bo na ich występach siedziałem w loży. Z kobietą. Czaisz? Czy dalej bronisz buractwa?
Wstawać nikt nikomu nakazać nie może, ale wielu z nas spodziewało się, że jak ktoś przyjeżdża tyle kilometrów za swoją drużyną (chyba, że ktoś przyjechał podziwiać wirtuozerię zawodników łódzkich) to jakieś emocje mu się udzielają i spontanicznie chociaż wydusi ze swoich nieskalanych wulgaryzmem ust nazwę lubelskiego klubu zamiast w ciszy wpisywać cyferki do programu...
Jak mecz jest emocjonujący, to podczas biegów wstaję. Jak ktoś wykona fajną akcję, zawsze dostanie ode mnie aplauz. Reszta jest psu na budę i nie biorę w tym udziału. Nie siadam z osobami, które lubią się tak bawić. Może by więc i one uszanowały fakt, że specjalnie usiadłem gdzie indziej - szczególnie, jak są w sztok pijane i od publicznych występów powinny się raczej powstrzymać.

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#462 Postautor: Manitou » 28 września 2010, o 16:09

Nie karmić Torsena ;)

Przecież każdy kto choć trochę przebywa na tym forum wie, że dyskusje z tym typem sprowadzają się do odczytania jego argumentów i przyjęcia ich za dogmat. Ot taki charakterek, ego rozbuchane na forum, ale na stadionie pijanemu gówniarzowi boi się powiedzieć, że ten go obraża tym czy owym...

Założyliście już panowie Torsen i ermen teczki tym pijanym użytkownikom forum? Mogą się przydać w niedalekiej przyszłości w merytorycznej dyskusji...

Żeby była jasność - nie bronię buractwa, mnie też żenowały niektóre obrazki z niedzieli, ale równie żenujące są płaczliwe posty na forum publicznym. Byłeś tam, przeszkadzało ci coś? Trzeba było zareagować, a nie teraz jęczy jeden z drugim.

Swoją drogą to dziękujcie Bogu, że żyjecie w dobie internetu i możecie się wyżalić publicznie tutaj. Za komuny pewnie wypisywalibyście eseje w książkach skarg i zażaleń, albo pisali donosy do władzy... :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#463 Postautor: Torsen » 28 września 2010, o 16:21

Manitou pisze:dyskusje z tym typem sprowadzają się do odczytania jego argumentów i przyjęcia ich za dogmat.
Mianitou pisze:Żeby była jasność - nie bronię buractwa, mnie też żenowały niektóre obrazki z niedzieli
Skoro przyjąłeś dogmat, to z kim polemizujesz? Sam ze sobą?
Ot taki charakterek, ego rozbuchane na forum, ale na stadionie pijanemu gówniarzowi boi się powiedzieć, że ten go obraża tym czy owym...
Nikt mnie nie obrażał. I zejdź wreszcie ze mnie, łaskawie.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#464 Postautor: Ge(L)o » 28 września 2010, o 16:25

Nie zauważyłem tak gorszących scen, o których piszesz Torsenie. A siedziałem w podobnym miejscu na sektorze, sądząc po tym co napisałeś (gdzieś koło środka). Jaki z tego wniosek ? Albo mocno koloryzujesz otaczającą Cię rzeczywistość, albo jesteś zbyt wrażliwy na takie atrakcje, albo ja jestem zbyt mało wrażliwy i takie "buractwo" mnie nie rusza. Ot, życie, wokół buraków pełno. A może po prostu nie zwracałem uwagi na takie coś, bo robiłem to, po co pojechałem do Łodzi, czyli starałem się, żeby zawodnicy z Koziołkiem na plastronie czuli mocne wsparcie i wiarę kibiców we wspólny sukces. Jakbyś się trochę uaktywnił to też byś może położył laskę na niegrzecznych młodzieńców.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#465 Postautor: meesha » 28 września 2010, o 16:31

Torsen jak Torsen, ale co musiała czuć biedna polewaczka kiedy tak na nią nakrzyczeliśmy :lol: A niektórzy nawet gwizdali. A fe :D
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

ermen
Zawodowiec
Posty: 1284
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#466 Postautor: ermen » 28 września 2010, o 16:54

Manitou pisze:
Założyliście już panowie Torsen i ermen teczki tym pijanym użytkownikom forum? Mogą się przydać w niedalekiej przyszłości w merytorycznej dyskusji...



Przecież pisałem że nie są dla mnie partnerami do dyskusji. W takim razie po co mam im zakładać teczki? :)
Każdemu jego Everest...

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#467 Postautor: Manitou » 28 września 2010, o 16:55

Faktycznie tak napisałeś. Ale tak na wszelki wypadek jakbyś się kiedyś zapomniał, to miałbyś taką teczuszkę jak znalazł :)

Awatar użytkownika
MLSpeedy
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2007, o 16:30
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#468 Postautor: MLSpeedy » 28 września 2010, o 17:05

A nie mozna skonczyc tej dyskusji? Alkohol byl, jest i bedzie obecny na wyjazdach i nie zmienimy tego. Po prostu nigdy wczesniej nie pojechalo tyle osob, wiec potencjalnych "kiboli". Moze jeszcze oskarzajmy Meeshe, ze organizuje wyjazd i nie wie kogo bierze :lol: ?

Awatar użytkownika
manjolo
Junior
Posty: 319
Wiek: 38
Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#469 Postautor: manjolo » 28 września 2010, o 17:07

największą bzdurą to było podrzucanie Drymla po meczu, a nie pojedyncze wybryki ludzi, którzy przesadzili z alkoholem.
motoru brum

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#470 Postautor: InDorka » 28 września 2010, o 17:07

Zaluje, ze zlamalam dotychczasowa zasade stosowana na meczach wyjazdowych i posadzilam sie wsrod swoich.
Nigdy wiecej...
TYm razem ufajac w sile wielkiej grupy chcialam poskakac i pobawic sie ze swoimi. Nie dosc, ze do dzisiaj bola mnie ramiona od nieustannie lecacej szkocji, nogi od stania przez caly mecz, bo nic nie bylo widac ( na stojaco niewiele wiecej ) ani nic slychac z niedalekiego glosnika, to jeszcze to obciachowe zachowanie "kibicow" . Wstyd dla calej grupy lubelskiej, a moglo byc tak fajnie przy ogromnej grupie ludzi.
Zalowalam, ze nie moge zmienic na inna zoltej bluzki wychodzac ze stadionu i idac przez miasto.
W Lublinie nie podobala mi sie przyspiewka "Cale zycie w II lidze" ( swoja droga jak sie w niedziele czuli chorzysci to spiewajacy?). POza wieloma chamskimi textami , na ktore szkoda slow...prosze mi wytlumaczyc co miala oznaczac przyspiewka "Jestesmy u siebie" ?
Takiego chlewu nie widzialam na naszym stadionie nigdy, a chodze juz nascie lat.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Awatar użytkownika
manjolo
Junior
Posty: 319
Wiek: 38
Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#471 Postautor: manjolo » 28 września 2010, o 17:10

no chlew jak cholera. szkocja (sic), stanie zamiast siedzenia (sic sic) i te ordynarne teksty...


:lol:
motoru brum

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#472 Postautor: peterix » 28 września 2010, o 17:12

Nie o to chodzi... (do MLSpeedy)
Jak twój kumpel robi kichę na wyjeździe, bo przegiął o 2 piwa, to możesz go powstrzymać i usadzić. Jak wtrąci się ktoś obcy grozi to dymem. Obok mnie żaden młodzian nie bluzgał. Krótkie rzeczowe hasło: "zamknij ryja" - jak próbował wystarczyło. :D
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#473 Postautor: Hela » 28 września 2010, o 17:16

Za takie męczeństwo powinni Cie beatyfikować. Naprawde...
Ludzie, jeśli komuś było źle, za głośno, nogi bolały bo trzeba było stać, ręce bolały od klaskania, gardło od śpiewania, smród alkoholu od innych to po prostu trzeba było od tego źródła zła odejść i znaleźć inne miejsce a nie teraz pisać żale na forum.
Z największego sukcesu wyjazdowego lubelskich kibiców sami sobie robimy największą porażkę. Dajcie sobie na wstrzymanie. Moje miejsce było na skraju lubelskiego sektora i bardzo mi się podobało. I doping, i ilość kibiców i oprawa. A ponieważ przeszkadzało mi stanie, klaskanie i krzyczenie trzeba było poszukać sobie lepszego miejsca niż w samym środku 'oka cyklonu' 8) :lol: :)
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#474 Postautor: jerry78 » 28 września 2010, o 17:18

A podobały wam się prowokacyjne gesty w kierunku lubelskich kibiców Jacka Rempały? Elegancko się zachował, posyłając szprycę w lubelskich działaczy? Moim zdaniem zdrowo przegiął.

Awatar użytkownika
MLSpeedy
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2007, o 16:30
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#475 Postautor: MLSpeedy » 28 września 2010, o 17:19

Zapewniam Cie, ze zaden z moich znajomych nie robil wstydu w Lodzi :) Fakt, moze powinno sie czasami wtracic ale wiesz, ze ogolnie to panuje znieczulica. Ja tez moglem podejsc do ludzi i powiedziec im, zeby sie zamkneli ale to nie moja sprawa. Kazdy odpowiada za siebie. Ja wiem na co moge sobie pozwolic i nie bede uciszal ludzi. Mi naprawde jest wszystko jedno czy mysla o nas ( kibicach z Lublina ) jak o kulturalnych osobach czy wrecz przeciwnie: bandyci.