Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

żużel w Lublinie

My ich, czy oni nas?

My ich
126
72%
Oni nas
49
28%
 
Liczba głosów: 175

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#201 Postautor: niespokojny » 22 września 2010, o 22:58

istred pisze:Zawodnik może przyjąć ewentualną karę "na klatę". A praktyka, nawet ta z zeszłego sezonu w naszym klubie, pokazuje z jaką skutecznością klub może nałożyć karę na zawodnika, nawet krajowego - patrz sprawa Piszcza z zeszłego sezonu.
Jakoś Howe czy inni nie mieli problemu żeby nie przyjeżdżać na mecze w Polsce i żadna kara ich nie spotkała.
Inna sprawa, że z tego co wiadomo to klub nie wypłacił należności za poprzednie mecze zawodnikom, w takiej sytuacji nie sądzę żeby klubowi było na rękę karanie kogokolwiek, bo później można tego żałować.


Moze praktyka do Ciebie przemowi:


Tymczasem jak ustaliły SportoweFakty.pl, Joonas Kylmaekorpi został ukarany przez RKM Rybnik karą finansową w wysokości 20 tysięcy złotych. Karę nałożono za niewłaściwe zaangażowanie zawodnika w meczu z GTŻ Grudziądz i naruszenie godności osobistej prezesa Michała Pawlaszczyka. Najbardziej zastanawiająca jest druga część kary. Jak mówią naoczni świadkowie, do zajścia miało dojść w parku maszyn. Prezes Pawlaszczyk w rozmowie z zawodnikami stwierdził, że zawodnicy z Grudziądza chcą odjechać spotkanie z RKM Rybnik. Tymczasem Kylmaekorpi posiadał inne informacje i postanowił, że uświadomi prezesa na temat faktycznego stanowiska grudziądzkich zawodników. Złapał prezesa RKM za rękę i chciał zaprowadzić do boksu, w którym przebywali zawodnicy GTŻ Grudziądz. Prezes uznał to za naruszenie jego godności osobistej.

Kylmaekorpi został ukarany również za to, że odmówił jazdy w spotkaniu. Sam zawodnik twierdzi jednak, że nie odmówił startu w spotkaniu, a stwierdził jedynie (podobnie jak inni zawodnicy RKM), że jazda na tym torze może być niebezpieczna.


I zawodnicy i klub sa rownouprawnionymi uczestnikami rynku tylko w teorii. W praktyce zawodnikow jest bardzo duzo, a pracodawcow malo. Najlepsi nie maja problemow, ze znalezieniem pracy ale zawodnicy pokroju Piszcza juz tak. Przynajmniej za "godziwa" stawke, bo zawodnikow na jego poziomie jest naprawde wielu. Jak jest duze bezrobocie na rynku to pracownikom bardziej zalezy na utrzymaniu dotychczasowego ukladu zatrudnienia niz dajacemu prace. Zreszta na linii pracodawca - pracownik zawsze w lepszej sytuacji jest ten pierwszy. Nabijasz sie z innych czy kiedys pracowali, a sam swoja postawa wzbudzasz watpliwosci.
I zeby nie robi juz i tak dlugiego offtopa przejdzmy do spraw zwiazanych z meczem, a nie postawa Piszcza i przelozenia na ekonomie i prawo.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#202 Postautor: istred » 22 września 2010, o 23:05

I zawodnicy i klub sa rownouprawnionymi uczestnikami rynku tylko w teorii. W praktyce zawodnikow jest bardzo duzo, a pracodawcow malo.
Ta... zawodnicy tak zabiegają o kontrakt, że chętnie zgadzają się na głodowe stawki zaproponowane przez kluby, a kluby wcale nie muszą posuwać się do kroku w którym ustalają górne granice stawek proponowanym żużlowcom :)
Zreszta na linii pracodawca - pracownik zawsze w lepszej sytuacji jest ten pierwszy.
Kolejny niereformowalny.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#203 Postautor: Torsen » 22 września 2010, o 23:12

niespokojny pisze:Wlasnie predzej Piszcz szantazuje klub. Bo wychodzi na to ze jak klub mu nie dal zarobic w ostatnim meczu na amatorach to on teraz nam nie zalatwi L4.
Ale zaczęło się od tego: albo schodzisz z ceny, albo nie jedziesz - i to tuż przed prezentacją. To są metody esbeckie. Wiem z pierwszej ręki, że gdyby ktoś zachował minimum przyzwoitości i załatwił tę sprawę wcześniej, nie byłoby żadnego problemu. Ale jak się człowieka stawia w takiej sytuacji, że jest już przebrany i gotowy do jazdy, a tu okazuje się, co się okazuje, to nie można mieć pretensji, że ten człowiek się wkurza.
Przedstawienie lewego zwolnienia lekarskiego jest karalnym poświadczeniem nieprawdy. Czyli, w tym przypadku, jest ewidentną łaską zawodnika. Jeśli ktoś Cię traktuje w ten sposób, nie chce Ci się wyświadczać mu łaski. I to nie jest żaden szantaż, tylko prosta konsekwencja skandalicznego postępowania ze strony Klubu.
borysAZS pisze:Torsen: tak to są humory, bo jakoś wszyscy zawodnicy mogli zaakceptować propozycję klubu bez echa, a najsłabszy zawodnik pierwszego składu musi znowu jakiś szum robić wokół swojej osoby...
Szum zrobił Klub, który nagłośnił tę sprawę, nie pierwszy raz, moim zdaniem, strzelając sobie samobója.
Nie wiesz (ja również), kiedy pozostali zawodnicy dowiedzieli się, że jadą za mniejsze pieniądze, ale możliwe, że wcześniej. W końcu np. Dryml dowiedział się z takim wyprzedzeniem, że miał czas zawrócić z drogi - być może pozostali dowiedzieli się w tym samym czasie i po zastanowieniu zgodzili się. Piszcz usłyszał o tym tuż przed wyjściem do prezentacji. Nie czujesz tej subtelności?
Swoją drogą... Dryml zawrócił, czyli również nie zgodził się na jazdę za psie pieniądze. Dlaczego do niego nikt nie ma pretensji? Dlatego, że wiadomo, że jedzie za znacznie większe stawki i korzystnym dla Klubu jest niewystawianie go przeciwko Kłopotom i innym. Ale mechanizm jest dokładnie ten sam, a czy efekt nie będzie jeszcze gorszy, niż odmowa ZZ, to już nikt nie wie i tak naprawdę nie dowie się, dopóki nie skończy się mecz. Może być i tak, że Dryml się wkurzył i na mecz nie przyjedzie, albo przyjedzie i odstawi padakę, tłumacząc się półpaścem siedemnasty mecz z rzędu.
niespokojny pisze:
istred pisze:Tak, próbował wymusić.
Wyobraź sobie odwrotną sytuację.
26 września - Łódź. Godzinę przed meczem Dryml decyduje się na "renegocjację" umowy. Mówi tak - pojadę w tym meczu, ale jako że jest to najważniejszy mecz, presja jest duża, a ja planuję sobie kupić dom to proponuję stawki takie co teraz x2, inaczej pakuję graty i wracam do Czech.
Sam sobie odpowiedz czy to jest w porządku.


Wtedy klub moglby dopier.... taka kare, ze sezon by mu wyszedl na 0 :lol: .
W takim razie "sankcją" nie byłby powrót do Czech, tylko zrobienie taśmy, defektu, 2 punktów i upadku. Lepiej?
Istred przedstawił to bardzo obrazowo, czego Mu gratuluję. To jest dokładnie ten sam mechanizm, tylko w drugą stronę.
Poza tym mieszaja Ci sie role. To zawodnicy sa dla klubu a nie odwrotnie. Odwrotnie to za komuny bylo.
Może za komuny było odwrotnie, ale teraz też nie jest tak, że zawodnicy są dla klubu. Teraz jest tak, że zawodnicy są dla klubu, a klub dla zawodników. Dlatego właśnie strony te zawierają cywilnoprawne umowy, których "należy dotrzymywać".
Zreszta nie ma co tu dyskutowac. Z Piszczem sa ciagle jakies problemy. I tylko z nim.
To z tym Klubem są ciągle jakieś problemy, a Piszcz jest ciągle ich ofiarą.
Nie z Puzonem z Torunia
Żebyś się nie zdziwił.
jako wychowanek Motoru Lublin powinien wykazywac najwieksza lojalnosc.
Na tej samej zasadzie powinien się cieszyć największą lojalnością lubelskiego klubu, ale jakoś nigdy tak nie jest.
Z Krosnem wystapil Piszcz a mogl wystapic Rymel. Dostal Tomek szanse? Dostal. Latwy pieniadz wpadl. A przeciez klub mogl jechac mistygaczem i jendrejem, bo ten mecz nie mial zadnego! Zadnego znaczenia nawet jakbysmy dostali do 15.
Wstawienie Piszcza było idealnym rozwiązaniem dla Klubu, a nie żadną łaską. Sprawdził zawodnika, zapłacił znacznie mniej niż Rymelowi i zachował twarz.
I jak ktos taki madry i cwany, ze zarzad powinien przewidziec budzet to niech zalatwi kilka milionow zl na tluczenie wszystkich do 20.
Obliczenie wydatków na zawodników pokroju Drymla (w drugiej lidze) jest banalne - to matematyka z zakresu szkoły podstawowej. Nie trzeba jasnowidza, by "przewidzieć budżet". 13 punktów w każdym meczu razy stawka za punkt razy liczba meczów. Załatwianie milionów to działka dla zarządu. Nie załatwili, nie powinni byli kontraktować. Jeszcze się zdziwią, jak do ich - członków zarządu - drzwi zapuka komornik. Bo niestety członkowie zarządów stowarzyszeń prowadzących działalność gospodarczą odpowiadają osobiście za jego zobowiązania. I po co było szarżować?

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#204 Postautor: niespokojny » 22 września 2010, o 23:13

A jakie to niby uklady sa miedzy klubem a zawodnikami?

Piszcza nie chcieli w Lodzi i Krakowie, przed sezonem. Widac nie jest ani dobry ani tani. Swoja nielojalnoscia robi sobie zla opinie w polskiej lidze i jak tak dalej bedzie robil to zostaje mu tylko Anglia.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Crocop
Posty: 140
Rejestracja: 27 stycznia 2010, o 20:21
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#205 Postautor: Crocop » 22 września 2010, o 23:21

Tak wogóle to kto powiedział że Dryml zawrócił z trasy?? Przecież było mówione pare dni przed meczem że go zabraknie bo dzień wcześniej ma zawody i może nie zdążyć czy tam woli sobie odpocząć.
My jesteśmy tu gdzie wtedy,oni tam gdzie stało zomo ;]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#206 Postautor: Torsen » 22 września 2010, o 23:26

Crocop pisze:dzień wcześniej ma zawody i może nie zdążyć czy tam woli sobie odpocząć.
Po kilka PEWNYCH tysięcy ojro każdy by zdążył, a odpoczynek przełożył na następny dzień. Nie po to postawił warunek w postaci gwarancji startów, żeby sobie odpoczywać, albo nie zdążać.
A kto powiedział o tym zawracaniu z trasy, to już nie pamiętam.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#207 Postautor: niespokojny » 22 września 2010, o 23:33

Torsen nie wyrywaj zdan z kontekstu pod swoja analogie.
Torsen pisze:Wstawienie Piszcza było idealnym rozwiązaniem dla Klubu, a nie żadną łaską. Sprawdził zawodnika, zapłacił znacznie mniej niż Rymelowi i zachował twarz.


To ja Ci juz odpowiedzialem ze idac tym tokiem rozumowania, klub mogl wystawic Zielinskiego za jeszcze mniejsza kase. Albo Borodaja. Sprawdzilby zawodnika i zachował twarz.

Torsen pisze:Może za komuny było odwrotnie, ale teraz też nie jest tak, że zawodnicy są dla klubu. Teraz jest tak, że zawodnicy są dla klubu, a klub dla zawodników. Dlatego właśnie strony te zawierają cywilnoprawne umowy, których "należy dotrzymywać".


Ja tu nie mowie o uwarunkowaniach prawnych, pod ktore wszystko podciagasz jak leci, tylko o pozycji na rynku. A w lepszej pozycji jest zawsze klub a dlaczego to juz wczesniej napisalem.

Druga sprawa. Jezeli rzeczywiscie mu klub powiedzial tuz przed prezentacja o czym nie wiedzialem to sie jego postepowaniu nie dziwie. I jest wytlumaczony. Ale moglby jednak nie szantazowac L4, bo klub mu w tym roku juz nie raz laske zrobil. Wiedzac w jakiej jest formie i za jaka stawke jedzie puscil go w kilku meczach o nic a mogl skorzystac z tanszego rozwiazania w postaci np. Zielinskiego czy Hadka itd. I to jest ta lojalnosc ktora klub wykazal. Zgodzi sie na ZZ dostanie kase, dobre imie i wszyscy beda zadowoleni.
W takim razie "sankcją" nie byłby powrót do Czech, tylko zrobienie taśmy, defektu, 2 punktów i upadku. Lepiej?
Istred przedstawił to bardzo obrazowo, czego Mu gratuluję. To jest dokładnie ten sam mechanizm, tylko w drugą stronę

Co do Drymla. Moze tak zrobic ale co mu to da? Na zlosc odmrozi sobie uszy? Tylko smord i zla opinia w kolejnym klubie i na dodatek stracony zysk za punkty i premie. Zawodnicy z naszego klubu i tak nie sa w zlej sytuacji bo jezdzili do tej pory regularnie i mieli placone w przeciwienstwie do innych klubow. Gdyby za ten jeden mecz sie obrazili to bylby skandal! Bo trzeba patzyc nie tylko na wlasne podworko ale tez na innych potencjalnych pracodawcow. A tam jest jeszcze gorzej, wiec naprawde nie ma co wybrzydzac.


Torsen pisze:Cytuj:
Nie z Puzonem z Torunia
Żebyś się nie zdziwił


Czyzbys sam stosowal zasade: Wiem ale nie powiem?

Na koniec dodam, ze nie wiem czy ktos czyta to wszystko, ja przewaznie nie czytam choc tym razem dalem sie wciagnac w napinke. Dlatego trzeba powiedziec finito :lol: .

Jezeli Piszcz sie nie zgodzi na ZZ to trzeba probowac w Fishera.
Robi komplety w Anglii czyli technike ma dobra. Gorzej pewnie ze sprzetem. Ale ten mozna odplatnie wynajac. Osobiscie dla mnie wystawienie go jest mniejszym ryzykiem niz Sitera. Moze byc jokerem albo najwyzej pojechac jak Czech.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Crocop
Posty: 140
Rejestracja: 27 stycznia 2010, o 20:21
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#208 Postautor: Crocop » 22 września 2010, o 23:35

Skoro w prasie pisano że go zabraknie to wiedzieli o tym wcześniej więc nie sądzę że wogóle się wybierał do Lublina.

Mademoiselle

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#209 Postautor: Mademoiselle » 22 września 2010, o 23:36

ważne żeby Dryml i Sweetman dojechali na czas..

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#210 Postautor: Kshyhu » 22 września 2010, o 23:37

niespokojny pisze:klub mu w tym roku juz nie raz laske zrobil

:shock: :shock: :shock:
Motor mocnyj!

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#211 Postautor: jerry78 » 22 września 2010, o 23:39

Mademoiselle pisze:ważne żeby Dryml i Sweetman dojechali na czas..


Sweetman ma być już późnym wieczorem (w nocy) w Łodzi, przespać się w hotelu i w południe jechać meczyk, Dryml na pewno też będzie na czas.
Ostatnio zmieniony 23 września 2010, o 08:44 przez jerry78, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Crocop
Posty: 140
Rejestracja: 27 stycznia 2010, o 20:21
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#212 Postautor: Crocop » 22 września 2010, o 23:43

[/quote] Nie po to postawił warunek w postaci gwarancji startów, żeby sobie odpoczywać, albo nie zdążać.[/quote]
A mecz z Ostrowem u nas pamiętasz jak Lukas dzień wcześniej startował w Lonigo ?? jakoś wolał wtedy odpocząć lub nie zdążyć.
My jesteśmy tu gdzie wtedy,oni tam gdzie stało zomo ;]

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#213 Postautor: _piotrusss » 22 września 2010, o 23:51

istred pisze:Kolejny niereformowalny.
Wybacz istred, ale galopujesz.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... ca-sezonu/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... irmingham/
Dwa przykłady na to, że zawodnik w razie odmowy startu w meczu (jeśli nie ma zagwarantowane tego w kontrakcie) może i (jak pokazuje praktyka) przeważnie jest ukarany. Jeśli tylko klub się tego będzie domagał. Karę może nałożyć federacja, lub "pokrzywdzony" zespół. Tak więc proszę, nie odsyłaj mnie do świata tysiąca Torsenowych objaśnień, wyjaśnień i rozjaśnień prawnych, podczas gdy wnioski te padają przy pierwszym zetknięciu z rzeczywistością. Ok, może z punktu czysto prawnego zawodnik uprawiający żużel nie jest pracownikiem... Ale w praktyce za odmowę występu zawodnicy są karani.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#214 Postautor: istred » 22 września 2010, o 23:55

Z tym, że takim zakazem startów może zostać ukarany tylko polski zawodnik. Drymla o ile pamiętam nie da się tak ukarać.
Kara finansowa też była wymierzona - Wojciechowski wyjaśnił w odpowiedziach na pytania, że "sprawa została załatwiona".
Jakkolwiek - to akurat jest naprawdę mało ważne. Dryml podany był za przykład określonego postępowania.
Torsen napisał jak inaczej mogłoby to wyglądać - t, d, 0, -.
Ale w praktyce za odmowę występu zawodnicy są karani.
Bardzo rzadko i zazwyczaj te "kary" ostatecznie nie są realizowane - zakaz startów dla Piszcza w Anglii był wyjątkiem.
W tym roku Bjerre odmówił startów. I co? I jeździ, ma się dobrze.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#215 Postautor: niespokojny » 22 września 2010, o 23:58

istred pisze:Z tym, że takim zakazem startów może zostać ukarany tylko polski zawodnik. Drymla o ile pamiętam nie da się tak ukarać.


I tu znowu blad. Zawieszony moze byc tylko polski zawodnik, ale ukarany juz kazdy - finansowo.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#216 Postautor: Hela » 23 września 2010, o 08:28

Dryml zawrócił, czyli również nie zgodził się na jazdę za psie pieniądze.


Ale skąd taka wiadomość? Przcież już kilka dni przed meczem były artykuły w prasie, że jego zabraknie w meczu. Wiesz na pewno, że Lukas jechał do Lublina z Niemiec, dostał propozycje obniżenia kontraktu i odmówił jazdy? Jeśli tak to bardzo kiepsko w kontekście meczu w Łodzi. Ktoś może zaprzeczyć, że tak było? Aż nie chce się w to wierzyć.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#217 Postautor: Torsen » 23 września 2010, o 10:28

Szczerze mówiąc, nie wiem, skąd mi się to wzięło :) Ale na bank ktoś coś takiego mówił lub pisał. Nie zamierzam nikogo wprowadzać w błąd.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#218 Postautor: jerry78 » 23 września 2010, o 10:31


Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#219 Postautor: Torsen » 23 września 2010, o 10:34

_piotrusss pisze:Dwa przykłady na to, że zawodnik w razie odmowy startu w meczu (jeśli nie ma zagwarantowane tego w kontrakcie) może i (jak pokazuje praktyka) przeważnie jest ukarany. Jeśli tylko klub się tego będzie domagał. Karę może nałożyć federacja, lub "pokrzywdzony" zespół. Tak więc proszę, nie odsyłaj mnie do świata tysiąca Torsenowych objaśnień, wyjaśnień i rozjaśnień prawnych, podczas gdy wnioski te padają przy pierwszym zetknięciu z rzeczywistością. Ok, może z punktu czysto prawnego zawodnik uprawiający żużel nie jest pracownikiem... Ale w praktyce za odmowę występu zawodnicy są karani.
Ale co ma karanie do bycia pracownikiem? :roll: Że to niby jakaś analogia do kar porządkowych z kodeksu pracy? :)
Sorry, ale nie wiem, dlaczego powołujesz się na jakieś moje wywody, rzekomo sprzeczne z praktyką. Zawodnik nie jest pracownikiem, kropka. Koniec wywodu.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7782
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#220 Postautor: kibicLBN » 23 września 2010, o 12:46

jerry78 pisze:Myślisz, że uda się 2x dojechać do mety Brakowi Zawodnika? ;)

No właśnie chłopak w tamtym roku jechał w Łodzi, punktów nie zebrał, może się odblokuje :lol:
Jeśli nasi działacze zakontraktują Fishera na ten mecz to zaskoczenie łodzian może być więcej niż wielkie ;).
Żałuje że mnie tam nie będzie, mam nadzieję że gdzieś będą fotki trybun i może filmik z oprawy.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
kowal
Posty: 49
Rejestracja: 17 kwietnia 2009, o 19:15

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#221 Postautor: kowal » 23 września 2010, o 12:53

Rozumiem ,że Fisher przyjmie w rozliczeniu węgiel , bo przecież nie macie kasy.
Jutro to dzisiaj, tyle, że jutro.

Awatar użytkownika
manjolo
Junior
Posty: 319
Wiek: 38
Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#222 Postautor: manjolo » 23 września 2010, o 12:55

pewnie sprzeda mecz za dobrą i fachową usługę pogrzebową i wieniec kwiatów, więc nie ryzykowałbym.
motoru brum

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#223 Postautor: jerry78 » 23 września 2010, o 12:56

Dwie rzeczy, które doszły do mojego słuchu odnośnie tego meczu to to, że:

1. Ma być transmisja na żywo tego meczu na stronach naszej internetowej TVL
2. Został załatwiony obserwator na ten mecz

ps. zaznaczam, że to info niepotwierdzone w 100%.

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#224 Postautor: sting126 » 23 września 2010, o 12:58

Z obserwatorem trzeba poczekac na komunikat PZM, we wtorkowym nie ma wzmianki o obserwatorze na nasz mecz.
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#225 Postautor: niespokojny » 23 września 2010, o 13:03

jerry78 pisze: Ma być transmisja na żywo tego meczu na stronach naszej internetowej TVL


Ale pieknie by bylo. Sesja mnie zatrzymala w domu a tak przynajmniej lepsze stopklatki niz sam suchy wynik :)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych