Pewnie że fajną. Ale fajnie by było, że kluby z większym budżetem spadnie a z mniejszym awansuje?Generalnie fajną koncepcja jest, by topowy klub 1-ligowy wydawał przy rewelacyjnej jeździe na sezon do 1,5 mln na same wydatki dla zawodników (bez bonusów, drabinek punktowych, kosztów dojazdu,... i kombinacji)...
Przyjrzyjmy się:
Klub kontraktuje 10 zawodników (5 ze średnią 2-3 i 5 ze średnią 1,5-2): w zaokrągleniu 700tys. zł.
Klub jedzie 20 meczów w sezonie, w każdym wypłaca po 60pkt (stawka oczywiście najwyższa): 1mln zł.
Wszystkie mecze wygrywa, więc wypłaca 20x po 10tys plus 10 razy po 8tys za punkt bonusowy: 300 tys zł.
Daje w sumie 2 mln zł.
Wyliczenie chyba mocno przeszacowane (brak zawodników ze średnią poniżej 1,5 - a takimi często są np. juniorzy; wszystkie mecze wygrane i to dość wysoko, wszyscy jeżdżą za maksymalne stawki), ale niech i tak będzie.
Jak widać przy budżecie 2mln zł można zbudować pierwszoligowy "Dream Team", a taki budżet jest w stanie zebrać chyba każda drużyna pierwszoligowa.
...resztę napisał Harry.
