Żużlowe różności

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7601 Postautor: istred » 1 września 2010, o 13:48

RadeKas pisze:Haha wiedzialem, ze Cegla bedzie pierwszy do placzu :lol: .

A co w tym śmiesznego skoro został wybrany jako przedstawiciel zawodników?

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#7602 Postautor: RadeKas » 1 września 2010, o 13:51

Smieszy mnie to jak szybko i z jakim swietym oburzeniem odpowiedzial. Co bylo zreszta do przewidzena.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Żużlowe różności

#7603 Postautor: go! » 1 września 2010, o 13:54

Torsen pisze: Czy w innych sportach drużynowych dziwi kogoś, że zawodnik nie może mieć na kostiumie znaczków indywidualnych sponsorów???

A czy Ciebie nie zdziwilo by gdyby druzyna (dajmy na to) pilki recznej wyleciala na parkiet - kazdy w innym stroju? W zuzlu nikogo jakos nie dziwi. Poza tym zuzel to nawet nie prawdziwa druzyna, bo kazdy z zawodnikow "jest zapisany" do 2, 3 lub 4-ech.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7604 Postautor: istred » 1 września 2010, o 14:00

RadeKas pisze:Smieszy mnie to jak szybko i z jakim swietym oburzeniem odpowiedzial. Co bylo zreszta do przewidzena.
A jak miał zareagować? Przecież jego rolą jest dbanie o interesy zawodników.
Uprzedzę ewentualne ataki śmiechu - jego wypowiedzi ze świętym oburzeniem będą zapewne pojawiały się dość często do momentu ostatecznego odrzucenia tego pomysłu - bo i taka jest jego rola.

Czy w innych sportach drużynowych dziwi kogoś, że zawodnik nie może mieć na kostiumie znaczków indywidualnych sponsorów???
A czy w innych sportach drużynowych zawodnicy prowadzą działalność gospodarczą (nie wiem, pytam), czy w innych sportach każdy z zawodników zatrudnia własnych mechaników, ew. masażystów itp. (to już pytanie retoryczne). Żużel to sport trochę pół drużynowy.
Ostatnio zmieniony 1 września 2010, o 14:05 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#7605 Postautor: RadeKas » 1 września 2010, o 14:02

Przeciez napisalem, ze ta reakcja byla do przewidzenia. I wlasnie dlatego mnie smieszy.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7606 Postautor: istred » 1 września 2010, o 14:11

Dziwne masz poczucie humoru.

Swoją drogą zastanawia mnie inna kwestia.
A dokładnie - na ile takie ograniczenie jest zgodne z prawem.

Zarówno zawodnicy jak i kluby to firmy.
Nie mam czasu nad tym siedzieć i się w to zagłębiać, ale do głowy przychodzi mi kilka regulacji, które takie porozumienie wykluczają.
Porozumienia cenowe są niedopuszczalne.
Obawiam się, że urząd konkurencji i konsumentów mógłby mieć coś przeciwko.
Torsen, co Ty o tym sądzisz?

PS. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że pomysł upadnie tak samo szybko jak się pojawił.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Żużlowe różności

#7607 Postautor: Davv » 1 września 2010, o 14:16

Ale co ma do tego UOKIK. Nie chcesz zaakceptować regulaminu - nie startujesz. Stwórz sobie własną ligę i tam śmigaj...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7608 Postautor: istred » 1 września 2010, o 14:22

Uściślając trochę, chodzi na przykład o ten przepis:
Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów:
2. Nadużywanie pozycji dominującej polega w szczególności na:
1) bezpośrednim lub pośrednim narzucaniu nieuczciwych cen, w tym cen nadmiernie
wygórowanych albo rażąco niskich, odległych terminów płatności lub
innych warunków zakupu albo sprzedaży towarów;
5) przeciwdziałaniu ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania
bądź rozwoju konkurencji;
6) narzucaniu przez przedsiębiorcę uciążliwych warunków umów, przynoszących
mu nieuzasadnione korzyści;

Jeszcze np. Konstytucja:
Art. 22.
Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes

Od razu piszę, że się nie zagłębiałem, nie wiem jak te przepisy się mają konkretnie do tej sytuacji.
Pamiętam jedynie, przypadki z taksówkarzami niedawno i bodajże z producentami stali, którzy stosowali podobne porozumienia cenowe.
Producenci stali dostali kary wielomilionowe i ile pamiętam.

PS. O, i jeszcze to:
z ustawy o ochronie k. i k.

Art. 6.
1. Zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie,
ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające
w szczególności na:
1) ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub
sprzedaży towarów
Ostatnio zmieniony 1 września 2010, o 14:25 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7609 Postautor: Torsen » 1 września 2010, o 14:23

istred pisze:Torsen, co Ty o tym sądzisz?
A co sądzisz np. o określaniu przez izby notarialne stawek minimalnych taks, jakie notariusze mogą pobierać na terenie właściwości danej izby? Dla mnie to zmowa cenowa, a jednak funkcjonuje - a przynajmniej swego czasu funkcjonowało.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7610 Postautor: istred » 1 września 2010, o 14:30

Dobrze, że napisałeś funkcjonowało. Poza tym przypuszczam, że notariusze mają/mieli do tego jakąś podstawę prawną... inna kwestia, że na rynku na którym funkcjonują notariusze nie jest wolnym rynkiem.

Podobne porozumienie mieli swego czasu narzucone aptekarze... domyślam się, że sprawa była analogiczna.

Aptekarzy wzięto na sposób i wykazano, że ta cała ich organizacja jest przedsiębiorcą (dlatego można było zastosować do nich przepisy ustawy). I ustalanie cen się skończyło.

Z żużlowcami i klubami tego problemu nie ma, bo nie ma najmniejszej wątpliwości czy są oni przedsiębiorcami.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Żużlowe różności

#7611 Postautor: Davv » 1 września 2010, o 14:35

Ale działają na zasadzie "stowarzyszenia" do którego wchodząc musisz zaakceptować regulamin taki jaki jest. Nie pasuje Ci jazda w takim układzie to szukaj czego innego. Może wtedy nasze drużyny będą jeździć w czeskiej lub ukraińskeij lidze.

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Żużlowe różności

#7612 Postautor: Kshyhu » 1 września 2010, o 16:15

Torsen, od kiedy zacząłem czytać to forum (a to już trochę czasu) nie przypominam sobie sytuacji, żebym od a do z nie zgodził się z zaproponowaną przez Ciebie w którymkolwiek poście kwestią. Tu jednak nastąpił wyjątek...

Zgadza się, że polska liga żużlowa jest być może przepłacona, co prowadzi w prostej linii do sytuacji, że prawdopodobnie pośrednio sponsorujemy również ligi zachodnie. Ale spójrzmy na to z innej strony - czy gdyby nie pieniądze, jakie w naszej lidze "czają się" na zawodników, moglibyśmy poszczycić się faktem, iż nasza liga jest najsilniejsza na świecie? Zapewne nie i zapewne zaproponowane przez prezesów klubów rozwiązania szybko ten fakt zmienią.

Porównujesz żużel do F1, co nie wydaje mi się być porównaniem do końca trafionym - a oto i dlaczego: F1 jest klasą rozgrywkową samą dla siebie, najdroższą i najbogatszą. Tu byle kto, kto wymyśli sobie założenie teamu nie może zacząć się ścigać. Są też formuły niższe, w których bez problemu mogą wziąć udział konstruktorzy nie posiadający aż takich pieniędzy. I dlatego właśnie uważam, że założenie finansowego "kagańca" na kluby F1 mija się z celem. Masz pieniądze - rozwijaj bolid - działaj! Nie masz pieniędzy? Zapraszamy do niższej klasy wyścigów! Należy pamiętać, że F1 to nie tylko pole do popisu dla zdziwaczałych szejków, którzy śpią na forsie, więc dla rozrywki pakują ją w wyścigi. F1 to przede wszystkim ogromny poligon doświadczalny, bez którego mało które nowoczesne rozwiązania, stosowane dziś w samochodach produkowanych seryjnie, mogłyby zostać wprowadzone! Oszczędzanie tutaj mija się z celem i zabija ducha rywalizacji oraz, nazwijmy go, "ducha przyszłości". Argument Torsena, że tam to jakoś działa nie trafia do mnie absolutnie. Jak już napisałem F1 jest klasą samą w sobie i ciężko wymagać, żeby obrażony ograniczeniami finansowymi Alonso, Massa czy nawet Schumacher odeszli i zaczęli się nagle ścigać w Formule Renault (w której i tak zarobiliby kilkakrotnie mniej). F1 jest jedna i nie ma dokąd pójść. A to, że dzieje się w niej źle... cóż.

Ale wróćmy do żużla, bo za dużo chyba napisałem o F1 ;) Jak wszyscy pewnie wiemy, a ktoś zauważył to na poprzedniej stronie, polska liga żużlowa traktowana jest jako dojna krowa, której niewiele należy dać w zamian. Nagminna jest sytuacja, w której ktoś nie przyjeżdża na mecz do Polski, bo ma w tym terminie mecz w Anglii (pamiętajmy, że za znacznie mniejsze pieniądze!). Z tym należałoby coś zrobić, a musi się przecież dać. Skoro chcesz jeździć w najsilniejszej lidze światowej - niech będzie ona twoim priorytetem! Kwoty zaproponowane przez prezesów klubów pierwszo- i drugoligowych rzeczywiście w dalszej perspektywie zepchną ten sport do amatorki, ewentualnie "kombinowanego pseudozawodowstwa" - wszak sposobów na obejście tych regulacji jest więcej, niż samych regulacji ;) Jeśliby jednak miało być zgodnie z przepisami, to czy wyobrażacie sobie jak diametralnie różniłyby się poziomy wszystkich trzech lig? Czy rozgrywanie jakiegokolwiek barażu miałoby chociaż minimalny sens?

Warto byłoby pomyśleć, jak zreformować żużel tak, by budżety były przynajmniej w niewielkim stopniu kontrolowane i wypłaty na bieżąco egzekwowane. W obecnej sytuacji jest to wyłącznie zakaz wydawania pieniędzy dla bogatych tylko dlatego, że nie mają go biedni, co przypomina mi nic innego jak tylko pretensje do garbatego, że ma dzieci proste... ;) 8)
Motor mocnyj!

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#7613 Postautor: ravajas » 1 września 2010, o 16:44

istred pisze:Producenci stali dostali kary wielomilionowe i ile pamiętam.

chodziło o cementownie
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#7614 Postautor: ravajas » 1 września 2010, o 16:51

a mnie przychodzi do głowy pewna myśl: dlaczego nie można by wprowadzić obowiązku posiadania przez klub formuły komercyjnego przedsiębiorstwa? przecież wtedy zawodnik, któremu nie spłacono wynagrodzenia pozywałby taki klub do sądu i konsekwentnie dążył od odzyskania należności. Jeśli klub miałby się od tego zawalić to cóż... Kto podpisywał kosmiczne kontrakty bez pokrycia? Mam wrażenie, że w Polsce niestety WYŁĄCZNIE bolesny przykład byłby w stanie ostudzić głowy prezesów przy podpisywaniu kontraktów.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Żużlowe różności

#7615 Postautor: Hela » 1 września 2010, o 17:36

Temat jest wielopłaszczyznowy i mocno skomplikowany, dlatego trochę przynudzę 8)
Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że działanie ograniczające koszty jest potrzebne. Jeśli się tego nie zrobi w perspektywie paru lat zostanie nam kilka klubów. Moim zdaniem ograniczenie w takiej formie może nie przejść, ale od czegoś trzeba zacząć. Zawodnikom również powinno na tym zależeć bo w przeciwnym wypadku wkrótce mogą stracić miejsca pracy. Wiadomo, że będą protestować. Każdy by protestował, gdyby żył jak pączek w maśle, a nagle ktoś chciałby to masełko zabrać.

Żeby do analizy sytuacji podejść całościowo, najpierw należy zdać sobie sprawę z tego, dlaczego ten sport jest tak drogi. Zawodnicy prawie zawsze argumentując wysokość kontraktów podają koszty sprzętu. Zgadza się, to duże obciążenie, ale w wielu przypadkach, nagminnie w pierwszej i drugiej lidze zawodnicy jeżdżą na kilkuletnich silnikach, po remontach, przeglądach, poprawkach, wymianie podstawowych części. Ba, wielu z nich, szczegolnie w niższych ligach osiąga rewelacyjne wyniki na silnikach nie z poprzedniego, a z sezonu kilka lat temu 8) Potrzeba kupna kompletnie nowych silników przed każdym sezonem to bajeczka dla naiwnych. Wspominał o tym np. Plech w swojej autobiografii kiedy opisał jak to Chrzanowski zrobił klub na szaro.

Ale wracając do sedna. Problem będzie istnieć i drożyzna części żużlowych będzie głównym argumentem dla zawodników dopóki produkcja tych części to będzie manufaktura. W świecie żużlowym liczy się tylko kilka firm i one dyktują ceny. Póki nie zajmie się tym światowa korporacja - z cenami będzie bardzo ciężko. A szybko się nie zajmie, ponieważ rynek jest zbyt skromny.

Teraz ciekawostka. To, że da się zejść z cen części np. tłoków i obalić monopol GM oraz Viseco udowodniła firma z Polski. Wypuściła na rynek tłoki, które są tańsze od w/w o 25% oraz pozwalają na dłuższą pracę (około 8 godzin) zachowując cechy tych najlepszych. Jeździ już na nich wielu zawodników. Czy w związku z tym zawodnicy zejdą z cen sprzętu a co za tym idzie kontraktów? Oczywiście, że nie. Będą ciągnąć w swoją stronę bo to jest ich biznes. Każdy by tak robił, dlatego odgórne zasady muszą być wprowadzone.
Gdzie dalej można poszukać oszczędności? Spróbować wprowadzić zmiany regulaminowe które tym zaskutkują np. jedna opona na jeden mecz. Czy to ma sens? Nie wiem, niech się wypowiedzą zawodnicy. Może się okazać, że na jednej oponie nie da się przejechać zawodów, utrata przyczepności może być niebezpieczna itp. Ale wspominał o tym kiedyś Skórnicki jako pomysł na pozostawienie paru tysięcy w kieszeni. Zawodnik na mecz potrzebuje 3 opony (strona na bieg), gdy jeździł na jednej oszczędzałby około 400 zł. Na przestrzeni sezonu to 8000 zł. Biorąc pod uwagę całą drużynę to ponad 50 000 zł. 8-zespołową ligę to już 400 000 zł. Sporo?

Można również pomyśleć nad mądrzejszą eksploatacją tego co najwięcej kosztuje czyli silników. Nigdy to mi nie przyszło do głowy i jest utopią, ale po przeczytaniu wpisu Torsena o ograniczonych testach w F1 zapaliła mi się taka żarówka. Przecież żużlowe treningi to takie testy. Zawodnicy zajeżdżają sprzęt który z powodzeniem mógłby dłużej służyć podczas meczów ligowych. Często da się słyszeć od obcokrajowców, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto i oni w ogóle nie trenują. Zaraz pojawi się argument, że trzeba bo to sport, trzeba zapoznać się z torem, dopasować itp. Etam, taki Dryml czy Rymel przyjeżdża i wygrywa jak chce. Czy nawet Gustafson, który startuje u nas pierwszy raz pobija rekord toru. Dobrzy nie mają z tym kłopotów. Ale wiem, że to pomysł, którego nie da się zrealizować.
Jeśli chodzi o powierzchnią reklamową tylko dla klubów. Popieram. Będą przeciw temu bardzo mocno protestować zawodnicy bo to dla nich czysty zysk, dochód bez żadnych kosztów. Będą przeciw temu protestować menadżerowie zawodników bo zabierze im to łatwą prowizję. Ale moim zdaniem do tej pory sytuacja była chora. Przekładając na nasze życie – gdyby pracownik podczas wykonywania pracy dla swojego pracodawcy robił przy okazji jakieś zlecenia na lewo, ba! Konkurencyjne! po niższej cenie niż oferuje pracodawca to takiego pracownika szef wywaliłby z roboty bardzo szybko. Trochę przykład przejaskrawiony, ale tak to wygląda. Co ważne, nikt w tej koncepcji nie zabrania zawodnikom pozyskiwania indywidualnych sponsorów. Zawodnicy mogą to robić. Mogą być twarzami firm, nosić czapeczki, reklamować chipsy w TV itp. Chodzi jedynie o powierzchnię na kevlarze i sprzęcie. Tutaj prezesom można od razu podpowiedzieć rozwiązanie – w innych ligach, w zawodach towarzyskich gdzie nie reprezentują swojego polskiego klubu niech jeżdżą ubrani jak chcą i reklamują wtedy swoich sponsorów.

Kolejny temat to stawki zawodników. W pierwszej lidze te 800 zł + premie (o tym niektórzy zapominają) nie jest jakieś rewelacyjne, ale pewnie da się w tego wyżyć. Z tego co mówią prezesie takie stawki jeszcze pare lat temu obowiązywały w pierwszej lidzie dla najlepszych zawodników. Teraz to średnie stawki, ale dla drugiej ligi. Gdzie my zatem zaszliśmy? Dramatem może okazać się druga liga. Musiałby się wypowiedzieć jakiś żużlowiec, ale wydaje mi się, że za te pieniądze niewiele można będzie zdziałać. Chociaż to i tak większe stawki niż w Anglii czy Szwecji  (wiem, że tam jest więcej zawodów). Ale może dlatego ta liga spełniłaby się jako miejsce do szkolenia młodszych zawodników, a nie dorabiania na starość zawodników typu Świst, Rempała, Pawliczek czy innych niespełnionych talentów. Co ważne, zawodnikom zależałoby na wyniku bo od tego uzależnione będzie ich wynagrodzenie (czy w tej samej lidze, czy po awansie wyżej). Stawka 400 zł może wydawać się dziwna i pewnie tylko żużlowcy mogą ocenić czy da się za to jechać czy nie. Ale biorąc pod uwagę różnych zawodników, w różnych ligach może się okazać, że da się z tego wyżyć.

Oczywiście tutaj może się zrodzić inny problem – dlaczego hamować kluby które w trakcie sezonu znajdą się w takiej sytuacji jak nasz, lub po spadku z 1 ligi pozyskają możnego sponsora. Moim zdaniem jest wyjście z takiej sytuacji. Należałoby wprowadzić system dzikich kart, które można sobie wykupić zarówno w pierwszej jak i ekstralidze. Przecież jeśli nie awansujemy w tym roku to po wprowadzeniu ograniczeń dla KMŻ będzie to dramat. Nie można marnować takiego potencjału (sponsora) który może się przysłużyć całej dyscyplinie. Jeśli kogoś stać niech jeździ w pierwszej lidze. Jeśli kogoś stać jeszcze bardziej, niech jeździ w ekstralidze.

Podsumowując – zmiany popieram. Jeśli zawodnicy chcą zarabiać bardzo dobrze niech sami będą bardzo dobrzy i jeżdżą w ekstralidze. Tam nie ma ograniczeń.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7616 Postautor: boxing » 1 września 2010, o 21:28

Co do regulaminu finansowego - idea ograniczania horrendalnych stawek dobra, ale trudna do realizacji. Sami prezesi pewnie w nia nie wierza i widza dziesiatki obejsc. Rempala moze "ubijac tor do treningu", Baran moze go "bronowac", a Puzon moze byc "konsultantem dla szkolki" - wszyscy na umowe-zlecenie. Do tego kazdy z nich moze podpisac "umowe reklamowa ze sponsorem klubu". I co komu po ograniczeniu kontraktowego do 75tys. W opisany wyzej sposob mozna zaplacic kazde pieniadze.
No i stawki w drugiej lidze gdyby regulamin wszedl w zycie... 400zlx15 pkt=6000zł. Powiedzmy, ze zostanie w niej 6 zespolow - druzyna pojedzie 10 meczow. To po 10 kompletach zuzlowiec zarobi 60000zl. A koszty zakupu, eksploatacji sprzetu, dojazdow, oplacenia mechanikow, skladek ZUS skoro zuzlowcy sa na dzialalnosci gospodarczej - i okaze sie, ze nawet najlepsi doloza do interesu. Nawet najlepsi mlodzi beda mieli problem, zeby zainwestowac w sprzet i probowac pojsc lige wyzej zeby sie rozwijac - bo z takich stawek nic im nie zostanie.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7617 Postautor: istred » 1 września 2010, o 21:58

chodziło o cementownie
Mi akurat chodzi o producentów stali (http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,808 ... enowy.html) choć to nie UOKiK tylko UE ukarała. Ale cementownie i wiele innych firm zostało ukaranych za takie praktyki.
a mnie przychodzi do głowy pewna myśl: dlaczego nie można by wprowadzić obowiązku posiadania przez klub formuły komercyjnego przedsiębiorstwa? przecież wtedy zawodnik, któremu nie spłacono wynagrodzenia pozywałby taki klub do sądu i konsekwentnie dążył od odzyskania należności.
Każdy klub jest przedsiębiorcą. Wtedy? A teraz nie może pozwać? Każdy zawodnik, jeśli klub mu wisi kasę może spokojnie iść i walczyć w sądzie... Status przedsiębiorcy, którym de facto kluby są, nie ma tu nic do rzeczy.
Przekładając na nasze życie – gdyby pracownik podczas wykonywania pracy dla swojego pracodawcy robił przy okazji jakieś zlecenia na lewo, ba! Konkurencyjne! po niższej cenie niż oferuje pracodawca to takiego pracownika szef wywaliłby z roboty bardzo szybko. Trochę przykład przejaskrawiony, ale tak to wygląda.
Przykład nie jest przejaskrawiony, tylko zupełnie błędny. Wielu relacje klub - zawodnik, traktuje jak pracodawca - pracownik, a TAK NIE JEST.
Zarówno klub jak i zawodnik to PRZEDSIĘBIORCY.
Trafniejsze porównanie to relacja: Piekarnia - Sklep spożywczy.
Czy w porządku by było, gdyby wszystkie sklepy spożywcze w mieście się umówiły, że kupią pieczywo tylko wtedy gdy dostawcy piekarni oddadzą im na wszystkich samochodach, będących własnością dostawców, całą powierzchnię samochodu pod reklamy?

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Żużlowe różności

#7618 Postautor: ravajas » 1 września 2010, o 22:12

istred pisze:Każdy klub jest przedsiębiorcą. Wtedy? A teraz nie może pozwać? Każdy zawodnik, jeśli klub mu wisi kasę może spokojnie iść i walczyć w sądzie... Status przedsiębiorcy, którym de facto kluby są, nie ma tu nic do rzeczy.

Byłem przekonany, że kluby (wyłączając ekstraligowe i może kilka innych) działają na zasadzie stowarzyszeń. A te - jak pokazuje praktyka - kiedy nie mają pieniędzy na spłatę to bankrutują, bądź doprowadzają do ugody z zawodnikami polegającej na... umorzeniu należności.
Chodzi mi o takie rozwiązanie, które nie pozwalałoby na tego typu praktyki
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Żużlowe różności

#7619 Postautor: Hela » 1 września 2010, o 22:16

Podtrzymuję, ale modyfikuję. Przejaskrawiony, nie błędny.

Pracownik, ale na zasadzie własnej działalności gospodarczej czy tak jak ma wiele osób na stanowiskach kierowniczych - na kontrakcie. To bardziej pasuje do tej sytuacji niż porównanie do etatu.

Co do regulaminu finansowego - idea ograniczania horrendalnych stawek dobra, ale trudna do realizacji. Sami prezesi pewnie w nia nie wierza i widza dziesiatki obejsc. Rempala moze "ubijac tor do treningu", Baran moze go "bronowac", a Puzon moze byc "konsultantem dla szkolki" - wszyscy na umowe-zlecenie. Do tego kazdy z nich moze podpisac "umowe reklamowa ze sponsorem klubu". I co komu po ograniczeniu kontraktowego do 75tys. W opisany wyzej sposob mozna zaplacic kazde pieniadze.
No i stawki w drugiej lidze gdyby regulamin wszedl w zycie... 400zlx15 pkt=6000zł. Powiedzmy, ze zostanie w niej 6 zespolow - druzyna pojedzie 10 meczow. To po 10 kompletach zuzlowiec zarobi 60000zl. A koszty zakupu, eksploatacji sprzetu, dojazdow, oplacenia mechanikow, skladek ZUS skoro zuzlowcy sa na dzialalnosci gospodarczej - i okaze sie, ze nawet najlepsi doloza do interesu. Nawet najlepsi mlodzi beda mieli problem, zeby zainwestowac w sprzet i probowac pojsc lige wyzej zeby sie rozwijac - bo z takich stawek nic im nie zostanie.


Widzę, że wszyscy robią złe założenie już na początku, że prezesi będą próbować oszukiwać. Może jestem człowiekiem małej wiary, ale mi się wydaje, że wszyscy dorośli w końcu do takiej reorganizacji. I w ich interesie będzie trzymanie się ustalonych zasad, ba nawet jest koncepcja systemu kontroli. To wszystko świadczy o tym, że nie będą do pozorowane ruchy ale realne działania.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7620 Postautor: istred » 1 września 2010, o 22:23

Po część jest tak jak piszesz.
Kluby rzeczywiście często działają w formie stowarzyszeń, ale prowadzą działalność gospodarczą - co oznacza, że są przedsiębiorcami.

Ale co do zasady się z Tobą zgadzam. Też uważam, że właściwa droga to zmuszenie klubów do maksymalnej wypłacalności. Ewentualnie, skoro mają tyle pieniędzy, do wprowadzenia obowiązku wydawania 10-20% budżetu na szkolenie młodzieży...
Pracownik, ale na zasadzie własnej działalności gospodarczej czy tak jak ma wiele osób na stanowiskach kierowniczych - na kontrakcie. To bardziej pasuje do tej sytuacji niż porównanie do etatu.
Jak na zasadzie własnej działalności gospodarczej to nie pracownik. Pracownik to osoba świadcząca pracę na podstawie umowy o pracę.Tylko.

Ale OK, niech będzie "kontrakt".
Porównanie dalej nie pasuje, bo jeśli człowiek z człowiekiem (przedsiębiorca z przedsiębiorcą) zawiera kontrakt to co do zasady ów kontrakt nie zabrania mu "wykonywania zleceń na lewo" (o ile dobrze ten zwrot rozumiem).
Piszesz dalej "zleceń konkurencyjnych". Nie wydaje mi się, żeby zawodnik użyczając powierzchni na kevlarze prowadził działalność "konkurencyjną", a już na pewno nie, gdy chodzi na przykład o Drymla, który ma sponsorów z Czech czy Anglii.
Ostatnio zmieniony 1 września 2010, o 22:33 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Żużlowe różności

#7621 Postautor: boxing » 1 września 2010, o 22:30

Hela pisze:Widzę, że wszyscy robią złe założenie już na początku, że prezesi będą próbować oszukiwać. Może jestem człowiekiem małej wiary, ale mi się wydaje, że wszyscy dorośli w końcu do takiej reorganizacji. I w ich interesie będzie trzymanie się ustalonych zasad, ba nawet jest koncepcja systemu kontroli. To wszystko świadczy o tym, że nie będą do pozorowane ruchy ale realne działania.

Raczej jestes czlowiekiem duzej wiary - ja mysle, ze prezesi licza, ze beda cwansi od innych.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Kalhorn
Junior
Posty: 330
Rejestracja: 10 kwietnia 2005, o 19:27

Re: Żużlowe różności

#7622 Postautor: Kalhorn » 1 września 2010, o 22:43

Hela pisze:Widzę, że wszyscy robią złe założenie już na początku, że prezesi będą próbować oszukiwać. Może jestem człowiekiem małej wiary, ale mi się wydaje, że wszyscy dorośli w końcu do takiej reorganizacji. I w ich interesie będzie trzymanie się ustalonych zasad, ba nawet jest koncepcja systemu kontroli. To wszystko świadczy o tym, że nie będą do pozorowane ruchy ale realne działania.


Hela:To jasne, że wszyscy będą chcieli "oszukiwać". :) Grzechem by było nastawiać się na tzw. "czysta gre". Osobiście jako kibic mam nadzieję, że jednak klub dobrze się przygotuje (o ile propozycje przejdą) do tej batalii cwaniacko-transferowej i mimo, że do tej pory olewa jakiekolwiek zjazdy klubów, jest przygotowany do nadchodzącego okresu transferowego.

Żaden regulamin nie załatwi kontroli finansowej nad tym wszystkim, tak żeby to było a'la NBA czy F1. Zwłaszcza jeśli zasady funkcjonowania ligi są robione "na hurra", z uzasadnieniem, że wcześniej było źle, ale nowego coś "walniemy" ( ;) ) to będzie może OK.

Generalnie fajną koncepcja jest, by topowy klub 1-ligowy wydawał przy rewelacyjnej jeździe na sezon do 1,5 mln na same wydatki dla zawodników (bez bonusów, drabinek punktowych, kosztów dojazdu,... i kombinacji)...

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Żużlowe różności

#7623 Postautor: Hela » 1 września 2010, o 22:56

Piszesz dalej "zleceń konkurencyjnych". Nie wydaje mi się, żeby zawodnik użyczając powierzchni na kevlarze prowadził działalność "konkurencyjną", a już na pewno nie, gdy chodzi na przykład o Drymla, który ma sponsorów z Czech czy Anglii.


W części masz rację. Przykład bardziej pasuje do lokalnego rynku sponosrów. Z czego klub pozyskuje pieniądze? M.in. z reklam. Z czego pieniądze ma zawodnik? M.in. z reklam. O co więc konkurują? O reklamodawców. Jakich? Takich działających na tym rynku. Ta sama grupa docelowa, ta sama usługa. Są więc naturalną konkurencją.

Nie chce mi się głębiej wchodzić w temat i dzielić włos na czworo szukając różnych analogii. Nie mam na to za bardzo ani czasu ani ochoty. Podsumowując: Popieram działania prezesów. Oby im się udało. A zawodnicy sobie poradzą. W najgorszym przypadku odpadną ci najsłabsi. Koniec tematu z mojej strony. Pozdrawiam :)
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Żużlowe różności

#7624 Postautor: harry » 1 września 2010, o 23:00

Ludzie! Zejdźcie na ziemię. Im bardziej sie nad tym zastanawiam to coraz bardziej dochodzę do wniosku, ze to utopia jednak.
Taki przykład: Kilka klubów chce pozyskac bardzo dobrego zawodnika z Danii. Każdy może zapłacić maxa 800zł za punkt, za drogę nie ma kasy. Chętnych jest kilka klubów z Wielkopolski i Lublin. No i co? Jaki zawodnik do nas przyjdzie jak za frajer ma dołożyć do każdego meczu 1000km? Ten system nas eliminuje z walki o najlepszych zawodników. Na miejscu prezesa juz bym myślał jak to obejść jak wejdzie Bogdanka i zażyczy sobie awansy do eligi.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Żużlowe różności

#7625 Postautor: GIGI » 1 września 2010, o 23:05

Harry zapomniałeś że kiedyś lotnisko w Świdniku ma powstać. Wiem że z tego portu będą korzystały pewnie moje dzieci ale przecież o tym się mówi i podobno jakieś projekty już są ;)