istred pisze:Wystawianie do składu co mecz innego zawodnika świadczy o braku koncepcji i pomysłu na prowadzenie drużyny (a to trenera dyskwalifikuje), lub o braku najmniejszej wiedzy na temat zawodników - bo czym jest wystawienie do składu Borodaja? I to jeszcze na twardy tor![]()
Chyba jednak Wilk stawiał na Hauzingera:
Rafał Wilk powiedział a Gazeta Wyborcza pisze:Do składu lubelskiej drużyny na mecz z Orłem powraca Austriak Manuel Hauzinger, który dostanie drugą szansę po nieudanym występie w Opolu. - Manuel jest już gotowy do startów w naszym klubie i mam nadzieję, że nie zawiedzie - mówi trener Wilk.
A że te słowa nie znalazły przełożenia na fakty to już inna sprawa...
Torsen pisze:"Malkontenci" nie są kontenci ze spędzania 3,5 godziny na stadionie, tym bardziej na nudnym meczu, oglądając z niedowierzaniem indolencję naszych.Koper pisze:Inna sprawa, że jak przygotujemy pod siebie tor to znajdą sie na tym forum malkontenci, że tor nie nadaje się do jazdy tak jak to było po meczu z Krakowem.
Też nie byłem kontent z przeciągających się zawodów, ale to wcale nie oznacza że mamy nie przygotowywać toru pod siebie a takim torem jest tor przyczepny jak był na meczu z Krakowem. Cała szopka odstawiona przez meczem z Krakowem przez sędziego i ekipę gości była moim zdaniem zupełnie niepotrzebna i nic nie wniosła poza tym że znacznie przesunęło w czasie moment rozpoczęcia meczu.
Torsen pisze:Ludzie na trybunach generalnie olewają to, czy tor się nadaje, czy nie. Chcą obejrzeć widowisko i wygraną miejscowych - a zatem, w sposób bardziej lub mniej uświadomiony, chcą toru przyczepnego.
Właśnie taki tor był na meczu z Krakowem.
Torsen pisze:Ale równanie go co dwa biegi nie wchodzi w grę, musi się ktoś wreszcie temu skutecznie przeciwstawić.
Na meczu z Krakowem nie było równania co dwa biegi.




