No to wychodzi pytanie na jakiej zasadzie ma ten stadion funkcjonować. Czy będzie wynajęty na stałe Legii i ona będzie ponosiła koszty jego utrzymania, czy jednak miasto będzie ponosiło te koszty, a stadion będzie Legii jedynie udostępniany.
Chyba wszystko wskazuje, że jednak to drugie.
W tym wypadku praktycznie wszystko pozostaje kwestią umowy pomiędzy klubem, a miastem.
Moim zdaniem "koszty utrzymania obiektu" to jest całość wszystkich kosztów z tym związanych.
To co zapłaci Legia to będą pieniądze na pokrycie tych kosztów.
Odnośnie podgrzewania murawy, to nie jest tak jak piszesz. W trakcie meczu akurat ona podgrzewana być nie musi.
Chodzi o odpowiednie przygotowanie płyty boiska, dlatego musi być włączone długo przed meczem, pewnie kilka dni. Tak, żeby ziemia rozmarzła i w miarę wyschła, żeby boisko się nie rozpadło podczas meczu.
Bo przecież, samo podgrzanie zmarzniętej ziemi spowoduje, że zrobi się błoto.
Do tego, pewnie klub będzie chciał potrenować trochę przed meczem, więc dobry stan murawy w zimie (co wiąże się z podgrzewaniem) trzeba będzie utrzymywać co najmniej kilka tygodni.
...a myślę, że są założenia, żeby przez całą zimę utrzymywać dobry stan murawy.
Tu prawdopodobieństwo jest nawet niższe niż przy takim rzucie, bo generalnie nic na to nie wskazuje, by Lublin był w stanie regularnie zapełniać 15- czy tym bardziej

30-tysięcznik.
Ale to nie musi być zapełnianie regularnie.
Tak założyli we Wrocławiu (Stadion 42tys.):
Co założyli urzędnicy?
15 meczów ligowych Śląska Wrocław, na które średnio przyjdzie 18 tys. widzów,
1 spotkanie międzynarodowe reprezentacji Polski, na które sprzedane zostanie 75 proc. biletów, czyli będą to wejściówki dla ponad 31 tys. osób,
1 turniej piłkarski, na mecze którego sprzedane zostanie 15 proc biletów dla ponad 6 tys. osób,
2 inne imprezy sportowe (niepiłkarskie), na które przyjdzie po 4,3 tys. widzów,
2 duże koncerty, na które przyjdzie po 75 tys. widzów (tyle przyszło na Madonnę, czy koncert w Stoczni Gdańskiej),
2 średnie koncerty, na które przyjdzie po 25 tys. widzów (tyle miało być na Guns N' Roses na stadionie Legii),
3 małe koncerty, na które przyjdzie 12 tys. widzów (tyle obejrzało występ Hey w Spodku),
do tego:
- każdy kibic musi średnio wydać 1,5 zł na gadżety oraz 5 zł na katering,
- trzeba wynająć 13 tys. mkw. powierzchni biurowej za średnio 50 zł za mkw.,
- zarobić 5 mln zł za prawa reklamowe,
Ostatecznie stadion ma
zarobić 10 mln zł.
Porównując to proporcjonalnie do stadionu 15-18 tys. To na mecze Motoru powinno regularnie przychodzić nie 15 czy 30 tys, a ok 7 tys widzów. Myślę, że jest to bardzo realna liczba patrząc na frekwencję na meczach choćby pierwszej ligi w innych miastach.
Jakkolwiek, nie ma sensu dyskutować nad konkretnymi kosztami, skoro ich kompletnie nie znamy, nie wiemy jak ma się utrzymanie stadionu na 42 tys, do tego na 15 tys, jakie są koszty organizowania imprez itd.
Jednak zauważ, że stadion ma się zapełnić jedynie przy okazji dwóch dużych koncertów - dodam że bilety mają być w cenie 40-160 zł, czyli dość przystępnej.
Kompletnie inna sprawa, że miasto to nie przedsiębiorca, który ma za zadanie osiągnąć zysk.
Można równie dobrze napisać, że nie powinno się tworzyć parków, bo jesteśmy na nie za biedni.
Nie można popadać w skrajności. Nie stać nas na stadion 30 tys i większy. Ale z drugiej strony nie jesteśmy Bangladeszem. Trzeba po prostu mierzyć siły na zamiary i budować stadion na miarę swoich potrzeb.
Dlatego sądzę, że stadion na 14-20 tyś jest jak najbardziej odpowiedni dla miasta, które ma 400tys mieszkańców i jest największym w tej części Polski (czyli potencjalnej widowni ma kilka milionów).