25.04.10 Lublin - Rawicz

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
OveFundin
Posty: 16
Rejestracja: 9 grudnia 2009, o 12:50

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#326 Postautor: OveFundin » 25 kwietnia 2010, o 21:36

"Tak przygotowany, to może jeździć w lidze amatorów"

relacja z meczu z Rawiczem... http://www.lsport.pl

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#327 Postautor: meesha » 25 kwietnia 2010, o 21:42

SyFy pisze:Widzów: ok 3000 (z czego około 150 z Rawicza)

Dobre :lol:

Przy okazji wielki szacun dla tych kilku rawiczan (czterech bodaje), ktorzy teraz wlasnie sa w drodze do domu za to, ze przyjechali :idea:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#328 Postautor: kibicLBN » 25 kwietnia 2010, o 21:44

meesha pisze:
SyFy pisze:Widzów: ok 3000 (z czego około 150 z Rawicza)

Dobre :lol:

Przy okazji wielki szacun dla tych kilku rawiczan (czterech bodaje), ktorzy teraz wlasnie sa w drodze do domu za to, ze przyjechali :idea:

Nasi dostarczyli im sporo emocji :D
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#329 Postautor: istred » 25 kwietnia 2010, o 21:52

Ja do tej pory nie jestem w stanie pojąć, jakim cudem Rawicz zdobył tyle punktów i trzymał wynik do końca? :shock:
Przecież tam jechał tylko Gołubowskij i udawali że jeżdżą Andersson i Nowaczyk...

Co do toru. Był zdecydowanie lepszy niż w środę. Moim zdaniem dość równy. Problemy wynikały z tego, że było bardzo dużo luźnej nawierzchni i tor był "ciężki" przez co niektórzy zawodnicy sobie nie radzili.
Prawdą jest, że opinia po ostatnich zawodach "poszła w świat" i teraz pewnie każdy będzie się w Lublinie czepiał toru.

Specjalnie dla Indorki i innych, którzy nie byli na meczu.
3 bieg - upadek Sekuli - W drugiej części pierwszego łuku Sekula popełnia błąd i przewraca się. Wszyscy jadą w kontakcie i Puszakowski (choć wydawało mi się, że to był Darkin) kładzie motocykl, ale jest na tyle blisko że wjeżdża Sekuli na plecy. Jak dla mnie wyglądało to bardzo groźnie. Sekulę wywozi karetka do parkingu.

Zdarzenie po biegu 7 (Nigmatzianow i Nowaczyk). W pierwszej odsłonie nasi na 5:1. W dość dziwnych okolicznościach upada daleko z tyłu jadący Musielak. Start do powtórki. Nigmatzianow upada na pierwszym łuku, ale sędzia nie przerywa biegu. Lenar się podnosi i jedzie dalej, ale ponad pół okrążenia za całą stawką. Od trzeciego okrążenia Nowaczyk (defektuje? nie ma siły? nie chce mu się?) nawet w łuki się praktycznie nie składa i Lenar go goni, ale nie daje rady. Później po dojechani do mety jedzie bardzo powoli, a Lenar rozpędzony jest z tyłu. Nowaczyk jedzie środkiem, Lenar chce go minąć przy krawężniku. Nowaczyk odwraca się (wykonuje ruch ręką i kierownicą - tak jakby chciał zjechać - do krawężnika i akurat zahacza go od tej strony Lenar. Upadek wygląda dość groźnie. Karetka zwozi Nowaczyka.
Jak dla mnie ciężko mówić o czyjejkolwiek winie, trochę przypadku, trochę winy obu zawodników. Lenar jechał z tyłu i mógł po szerokiej bezpiecznie Nowaczyka minąć, ale Nowaczyk skręcił nagle na ścieżkę która jechał rozpędzony Lenar.

Pozostałe upadki były niegroźne. Nie wynikały z tego, że jakiś zawodnik wpadł w dziurę. Część wydaje mi się, że była pozorowana przez Rawiczan w celu przerwania biegu, a część np. Edberga polegała po prostu na tym, że wyszedł na zewnętrzną gdzie było dużo luźnej nawierzchni i się zakopał.

O Rawiczu nie ma co pisać. Cokolwiek jechał tylko Gołubowskij (ale też bez fajerwerków). Reszta przywoziła punkty praktycznie na trupach.

Nasi:
Lenar - waleczny, choć ma fatalne starty. W pierwszym biegu jechał lepiej niż T. Rempała. Później jechał na 5:1, ale przerwali wyścig i w powtórce upadł, ale - fair play - szybko wstał i pojechał dalej, choć moim zdaniem sędzia mógł puścić start jeszcze raz we trzech. Nie ma za bardzo więc jak oceniać.
T. Rempała - dobrze, trzy zwycięstwa, w tym doskonałe rozprowadzenie Barana w nominowanych. Ale bez wyrazu - podobnie jak pod koniec poprzedniego sezonu. Dwa razy przegrał na 5:1, co nie powinno mu się zdarzać, szczególnie ze słabym Rawiczem. Jak dla mnie - dość przeciętnie.
Siergiej Darkin - bardzo przyzwoicie. Walecznie. W pierwszym biegu przegrał z Anderssonem (który jechał drugi bieg w meczu i był spasowany, co dziś akurat miało duże znaczenie) i kiepsko w nominowanych. Ale na mnie pozostawił przyzwoite wrażenie. Swoją rolę wypełnił bardzo dobrze.
Puszakowski - niełapalny. Coś jak Simon Gustafsson w poprzednim sezonie w pierwszym meczu. Przyjeżdżał pół okrążenia przed resztą, w trakcie biegu pozdrawiał kibiców, jeździł na jednym kole.
Baran - moim zdaniem największe rozczarowanie. I to nie tylko za wynik, ale za całokształt. Gwiazda się zrobiła. Na treningu się nie pokazywał... W poprzednim sezonie zarobił sporo. Myślę, że i w tym za podpis wziął pieniądze. Jako kreowany lider powinien mieć porządny sprzęt.
I duży minus za jedną akcję, która wydaje mi się została niezauważona. W pierwszym swoim biegu zdecydowanie lepiej wystartował i jechał Edberg. A Karol na siłę, ambicjonalnie musiał go wyprzedzić - moim zdaniem Edberg w końcu go puścił. Po biegu, Edberg chciał Karolowi podać rękę, a Karol coś pomachał (jakby był wkurzony, że junior mógł przed nim jechać) i nie podał ręki tylko pojechał dalej.
Dwa razy co prawda defektował mu motocykl na drugiej pozycji, ale z takim rywalem lider powinien spod taśmy wychodzić pierwszy i z nikim się nie ścigać.
Kostro - w porządku. Bardzo ambitnie. Co prawda jeszcze przyjeżdża z tyłu, ale będzie lepiej. Myślę, że będziemy mieli z niego pożytek.
Edberg - jak dla mnie chyba największe zaskoczenie. Bardzo dobre panowanie nad motocyklem. W jednym biegu świetnie wyprzedził dwóch zawodników Rawicza, ale chyba trochę się podpalił i wylądował na torze. To jest junior, który jest w stanie walczyć i wygrywać z seniorami innych drużyn, a takiego właśnie juniora brakowało nam w poprzednim sezonie.
Zresztą wystarczy popatrzeć na punktację - te punkty juniorów nie zostały przywiezione na trupach.

Jeszcze kilka rzeczy, o które mogą pozostać niezauważone.
Przykre było, że zawodnicy nie wyjechali do nas po meczu.
Wyjechał Tomek Rempała i Siergiej Darkin. Od razu po 15 biegu kilka okrążeń zrobił Puszak.
Juniorzy i Baran niestety pozostali w parkingu.

Jest dziura po Piszczu. Dziś, gdyby on był, to nawet słabsza dyspozycja Barana by nie przeszkodziła w wygraniu do 35.

Moim zdaniem, Wilk błąd zrobił, że w 12 biegu nie zastosował za Kostrę zmiany na Edberga. Rosena by pewnie pokonał i zamiast 3:3 byłoby 4:2. Później w 13 też mógłby wystąpić.

I ostatnie - żal był słuchać "mądrości" niektórych kibiców (zwłaszcza jednego), który siedział na trybunie na przeciwko startu i wygłaszał swoje teorie...

Awatar użytkownika
MLSpeedy
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2007, o 16:30
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#330 Postautor: MLSpeedy » 25 kwietnia 2010, o 21:53

Moze wynik nie jest dobry, jesli chodzi o bonus ale mecz mi sie podobal pod tym wzgledem, ze nie bylo nudno 8) ciagla nerwowka czy uda sie nie tyle co odrobic ale uzyskac duza przewage. Na Karolu nie ma co wieszac psow, bo to jedno razowy wypadek 8) . Na plus dla mnie to fury Edberga i on sam jak troche wiecej pojezdzi. Minus to niestety przegrywane starty, syf na stadionie, tor i zachowanie Lenara. Dopasujemy sie do toru to i wyniki beda lepsze. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#331 Postautor: gizmo » 25 kwietnia 2010, o 21:54

Ge(L)o pisze:Panowie wiecej luzu :) posmiac sie bylo z czego przynajmniej. Po co tak sie napinac. To tylko sport, zawodnicy raz przegrywaja, raz wygrywaja. Za tydzien albo dwa znow bedziecie gnoic Puzona i wyslawiac Karola.
[...]



gówno nie sport, to co dziś miałem okazje zobaczyć to było jedno wielkie gówno. I może za tydzien bede cieszył się jak głupi i wszystkich wychwalał ale dziś to widowisko było tak smutne jak dupa staruszki. :shock: :| :roll:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#332 Postautor: Gelo » 25 kwietnia 2010, o 21:54

a moze po prostu zastosowac zasade - zwycięzcow sie nie sądzi? jak mamy wygrywac - to nawet dwoma punktami i w kiepskim stylu biorę w ciemno

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#333 Postautor: Cz@rek » 25 kwietnia 2010, o 21:59

Crocop pisze:Mamy 3 opcje Hauzinger,Gatiatow,Zieliński- najlepiej było by zaprosić wszystkich na trening i sprawdzić.

Opcji jest dużo więcej,podobny poziom to także Borodaj (ostatnio 16pkt. na Ukrainie) i mimo wszystko Lenar,ale ten nie jest przygotowany sprzetowo na naszą lige,no i jeszcze 3000 km w tej Ładzie zrobiło swoje...
Co do porządku na stadionie to wynika on w znacznym stopniu z powodu braku koszy, ktore powinien zabezpieczyc właściciel obiektu czyli Mosir.KMŻ tylko wynajmuje obiekt.
Nie panikowałbym też przed kolejnymi meczami,tor był dużo lepszy niż w środę,a że sędzia sędziował dopiero 3 zawody w zyciu samodzielnie i dawał się nabierać na sztuczki niektórych zawodników,to trudno-Rawicz to też nie ta sama drużyna co w latach ubiegłych.Ma solidny skład i jeszcze niejedną niespodzianke zrobią w tym sezonie. 8)

Awatar użytkownika
Flint
Szkółkowicz
Posty: 259
Rejestracja: 27 marca 2009, o 21:08

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#334 Postautor: Flint » 25 kwietnia 2010, o 22:01

istred pisze:Baran - moim zdaniem największe rozczarowanie. I to nie tylko za wynik, ale za całokształt. Gwiazda się zrobiła. Na treningu się nie pokazywał... W poprzednim sezonie zarobił sporo. Myślę, że i w tym za podpis wziął pieniądze. Jako kreowany lider powinien mieć porządny sprzęt.

Jedno pytanie.

Czemu nie wytykaliście Baranowi gwiazdorstwa i brak treningów, gdy w Krośnie robił 9 punktów, albo jak robił 14 punktów w Opolu?
A racja. Dziś pojechał słabo, to jest okazją by się po nim przejechać ! Żal tego nie wykorzystać prawda?
Wszak taka okazja nie zdarza się często..

A z Puszakowskim co było po meczu w Opolu? A teraz nagle kozak..


Gardzę takimi kibicami. 8)
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć
przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

speedway20
Posty: 56
Rejestracja: 24 października 2009, o 10:20
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#335 Postautor: speedway20 » 25 kwietnia 2010, o 22:08

Liczy się wygrana i punkty na naszym koncie :D
A mecz był ciekawy, nie powiem :)
Tylko za dużo upadków ale w końcu w tym sporcie to się często zdarza.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#336 Postautor: Ge(L)o » 25 kwietnia 2010, o 22:10

Ale tak bylo, jest i bedzie, ze dla niektorych idole zmieniaja sie co mecz i brakuje wielu kibicom chlodnej glowy. Dzis jeden pojechal lepiej, inny gorzej. Nie bedzie Baran co mecz wozil powyzej 10 pkt, a Puszakowski nie zawsze bedzie dawal ciala. Dzis wyszlo ladnie temu drugiemu i chwala mu za to. Darkin z Rempala przypilnowali wyniku i wygralismy. Edberg pozytywnie.
A lameeent jakbysmy spadali do III ligi. Organizacyjnie faktycznie do tej ligi spadlismy, ale to akurat zadna niespodzianka nie jest.

speedway20
Posty: 56
Rejestracja: 24 października 2009, o 10:20
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#337 Postautor: speedway20 » 25 kwietnia 2010, o 22:13

Popieram. Jeden mecz się lepiej pojedzie drugi gorzej. I po co tyle krzyku ? Trzeba w ogóle cieszyć się z wygranej bo różnie mogło być.


Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#339 Postautor: kibicLBN » 25 kwietnia 2010, o 22:16

Tak jak Puzon (może troszkę słabiej :D ) powinno pojechać jeszcze dwóch naszych zawodników wedle założeń przedsezonowych, a jak było to wszyscy widzieli. Aż się ciężko patrzyło na jazdę Karola. Ja mio to nie popadam w zbiorową panikę i sądzę, że z Wandą będzie lepiej. I nikt nie wydał takiego rozporządzenia, że Trojanowski nie może do nas trafić. Poczekajmy na rozwój sytuacji...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#340 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:17

Jak to powiedzał mój znajomy. Na forum będzie 15 stron lamentu, aż zamkną temat. Nie powinno się osądzać kogoś komu w ogóle nie szedł sprzet wide Karol. Radzilbym panu Wojciechowskiemu wziac sie za organizacje bo takiego syfu dawno nie widziałem.

z czego około 150 z Rawicza


że jak? ja myślałem, że to nasi z nimi siedzą :shock: bo ja widziałem z 4-6
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2010, o 22:20 przez KeslleY, łącznie zmieniany 2 razy.
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#341 Postautor: jerry78 » 25 kwietnia 2010, o 22:19

pavell pisze:
jerry78 pisze:Pykniemy ich... na ich terenie.

moim zdaniem może być problem wyjscia z 30 :D



nie rozumiem dlaczego przypisujesz mi nie moje słowa... :o

owen1989
Senior
Posty: 930
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#342 Postautor: owen1989 » 25 kwietnia 2010, o 22:26

Ge(L)o pisze:A lameeent jakbysmy spadali do III ligi.


Juz w niej jestesmy :P

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#343 Postautor: Torsen » 25 kwietnia 2010, o 22:34

Flint pisze:Jedno pytanie.

Czemu nie wytykaliście Baranowi gwiazdorstwa i brak treningów, gdy w Krośnie robił 9 punktów, albo jak robił 14 punktów w Opolu?
No właśnie dlatego, że je zrobił. Jeśli ktoś robi punkty, to nikogo nie interesuje, czy trenuje, czy nie. Nie widzę w tym nic dziwnego, podobnie jak w tym, że kiedy ktoś odstawia padakę, to pewne pytania trzeba zadać.
A racja. Dziś pojechał słabo, to jest okazją by się po nim przejechać ! Żal tego nie wykorzystać prawda?
Wszak taka okazja nie zdarza się często..
Jeśli sądzisz, że ktoś tu czeka, żeby dowalić Baranowi, to się grubo mylisz. Nikt mu też nie dowalił, bo udział w treningach jest obowiązkiem każdego zawodnika i zwrócenie uwagi na niedopełnianie obowiązków nie jest "przejeżdżaniem się" po kimkolwiek.
Dziś Baran był niespasowany i trzy razy o mało się nie wywrócił w tym samym miejscu - na wyjściu z drugiego łuku. Jechał bardzo niepewnie. Zażartowałem nawet, że powinien dmuchnąć w alkomat, tak bardzo różniła się jego jazda od tego, do czego przyzwyczaił. Zakładając, że wynik takiego badania byłby 0,0 :) pytanie o nieobecność na treningach jest jak najbardziej zasadne.
Gardzę takimi kibicami. 8)
A ja lubię takich kibiców - przytomnych i myślących, a Istred jest jednym z najlepszych przykładów takowych.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#344 Postautor: istred » 25 kwietnia 2010, o 22:35

Ale tak bylo, jest i bedzie, ze dla niektorych idole zmieniaja sie co mecz i brakuje wielu kibicom chlodnej glowy. Dzis jeden pojechal lepiej, inny gorzej. Nie bedzie Baran co mecz wozil powyzej 10 pkt, a Puszakowski nie zawsze bedzie dawal ciala.
Cóż, Baran właśnie był kreowany na lidera drużyny. Ba, na najlepszego zawodnika II ligi. Takich wpadek nawet Jacek Rempała nie miał w poprzednim sezonie, a wrzuty na niego szły nawet jak robił 10+.
Za fury odpowiada zawodnik. Tylko i wyłącznie. Jeśli jedna nie idzie, to się przesiada na drugą, nie gorszą. Szczególnie jeśli nie jest juniorem czy innym uzupełnieniem składu.

PS. Dzięki Torsen. Zrobiło mi się bardzo miło :)
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2010, o 22:37 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#345 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:36

2 nowe silniki mu się rozsypały... :?
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#346 Postautor: _piotrusss » 25 kwietnia 2010, o 22:41

Ależ lamenty i płacze. Po części się zgadzam bo dla przykładu sam stałem ponad godzinę przy wejściu zanim mnie wpuścili. Ale z drugiej strony kilka osób pisało, że na pewno nikomu kto przyszedł pierwszy raz się to nie podobało... Ja przyprowadziłem trzy osoby i wszystkie nie mogą się już doczekać przyszłej niedzieli, mimo pewnej dozy sceptycyzmu przed zawodami.

Ja tragedii wielkiej nie widzę bo:
- tor był robiony praktycznie przed zawodami, więc ciężko mówić o atucie gospodarza, gdy nie było na tej nawierzchni choćby jednego poważnego treningu,
- ogromne problemy ze sprzętem naszego zdaje się najlepszego zawodnika przed tym meczem, co już odebrało nam z 10 "pewnych" punktów,
- kontuzja Piszcza ciągle jest problemem i trzeba dalej szukać łatki na tę dziurę,
To wszystko połączone z dobrą postawą Gołubowskija i Anderssona dało taki a nie inny wynik. Może spójrzmy na to z innej strony? Pomimo tych wszystkich przeciwności, nasi potrafili się zmobilizować, współpracować (sprzęt Edberga dla Karola) i wygrać jednak to spotkanie. Jeśli uda się doprowadzić do porządku tor, załatać choćby częściowo dziurę po Tomku, a żaden inny "lider" nie będzie miał tak kiepskiego dnia jak dzisiaj Karol, to będzie w porządku i wyjdziemy na prostą.

Poza tym:
- muzyka na plus
- ilość ludzi na plus
- kasa klubowa na plus ;)
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#347 Postautor: meesha » 25 kwietnia 2010, o 22:44

2 nowe silniki mu się rozsypały...

Oznacza to trzeba zmienic dealera :P

Ogolnie rzecz biorac konczacy sie weekend sprowadzil nas na ziemie - najpierw padaka w Opolu, a dzis meczarnie z Rawiczem. Trzeba szybko wyciagnac wnioski i dokonac jakichs zmian, bo jesli tak dalej bedzie to marzenia o wysokiej lokacie trzeba bedzie odlozyc na sezon 2011 :/

- ilość ludzi na plus

2500 osob to jednak nieco malo jak na pierwsza kolejke...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#348 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:47

Oj meesha meesha :P
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#349 Postautor: meesha » 25 kwietnia 2010, o 22:48

A moglbys rozwinac swoja "wypowiedz" :?: :D
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
KeslleY
Junior
Posty: 311
Rejestracja: 19 kwietnia 2010, o 14:23
Lokalizacja: Lublin

Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz

#350 Postautor: KeslleY » 25 kwietnia 2010, o 22:50

oj meesha meesha :P nie pij tyle. może być ? :D
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."