5.04.2010 Krosno-Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#201 Postautor: Torsen » 6 kwietnia 2010, o 18:15

sting126 pisze:Nikt o tym wczesniej nie wspomnial, ale Puzon w kazdym biegu szedl z eleganckiego lotnego
Ja o tym pisałem już w zeszłym tygodniu na podstawie filmiku z treningu :)

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#202 Postautor: meesha » 6 kwietnia 2010, o 18:18

Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#203 Postautor: grzesieck » 6 kwietnia 2010, o 18:21

ja rowniez nie zauwazylem lotnych Puzona, moze po prostu nie chcialem widziec :P
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#204 Postautor: Cooper » 6 kwietnia 2010, o 18:24

meesha pisze:O nudnym meczu to sobie mogą pisać postronni obserwatorzy, którzy emocjonalnie nie są zaangażowani po żadnej ze stron. Natomiast jak czytam tekst: "Mecz nudny i ci co nie pojechali nie mają czego żałować oprócz przegapionego zwycięstwa" to mi się słabo robi, że takich mamy 'kibiców'. Właśnie dlatego się jeździ za drużyną, żeby przeżywać zwycięstwa, a nie piękne akcje w meczach zakończonych porażką :!:
Nudne to były pierwsze dwa biegi, bo mecz zaczął się "jak zawsze". Za to później w każdym biegu start i pierwszy łuk to eksplozja radości w sektorze gości (ala zarymowałem). Mnie w wyjazdowych meczach więcej do szczęścia nie potrzeba. Ale widocznie niektórzy mają bardziej wysublimowane gusta :lol:


Poniewaz ja chyba pierwszy uzylem okreslenia, ze mecz byl "nudny", to nie pozostaje mi teraz nic innego jak tylko sie wytlumaczyc. Wszystko to co napisales powyzej meesha przezywalem jak najbardziej i to bylo niesamowite (choc akurat o zwyciestwo jakos bylem spokojny). Slowa nudny uzylem jako peiwen skrot myslowy do tego, ze malo bylo walki na torze itd. Ludzie ktorzy widzieli relacje na SF nie maja obrazu meczu, a skoro juz tam bylem to na tyle ile potrafie opisuje co widzialem. Koniec kropka.

Choc nie mam nic przeciwko temu bysmy byli taka Barcelona zuzla i wygrywali mecze powiedzmy 50:40 z zalozeniem, ze w kazdym biegu nasza para wychodzi ze startu na 5:1 w plecy:D
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#205 Postautor: InDorka » 6 kwietnia 2010, o 18:39

Marun pisze: ale dali ch*jowe zdjęcie nasze;/ zamiast dać jakieś jak dopingujemy, robimy szkocje czy coś to dali jak stoimy :|

Marun.......to może trzeba wyciągnąć wnioski z takich mądrości :

1. Myjcie sie dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny
2. Pierzcie chlopcy gacie, bo i wy nie znacie ..........:D :D :D


Dzieki wszystkim za super relacje z Krosna i za to, że nikt nie skrytykował duetu Tadek&Hadek , ze wierzycie w ich rozwoj i przydatnosc dla zespolu.
Dziekuje.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#206 Postautor: niespokojny » 6 kwietnia 2010, o 18:47

meesha pisze:Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...


Mysle ze z Twoim wzrokiem wszystko jak najbardziej ok tylko poprostu zawsze znajda sie malkontenci, ktorym cos bedzie przeszkadzac. A to mecz nudny, a to Puszakowski ukradl start a to slonca nie bylo, a to w kiblu papieru nie bylo, a to jechali w lewo a nie w prawo.... Ludzie moze wyluzujcie troche. Na przeciwleglej siedzieli i lotne dostrzegli :lol: . Przywiozl chlopak komplet, pierweszy byl ze startu to im nie pasi ze za szybko :lol: . Porownajce lepiej z wynikami Jacusia(w Krosnie) wynik Puzona.(wygralismy i nie ma za bardzo po kim jechac?)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#207 Postautor: kibicLBN » 6 kwietnia 2010, o 18:55

Popieram. Mecz niemal jak ze snów :D a tu ludzie wydziwiają. :?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#208 Postautor: sting126 » 6 kwietnia 2010, o 19:21

niespokojny pisze:
meesha pisze:Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...


Mysle ze z Twoim wzrokiem wszystko jak najbardziej ok tylko poprostu zawsze znajda sie malkontenci, ktorym cos bedzie przeszkadzac. A to mecz nudny, a to Puszakowski ukradl start a to slonca nie bylo, a to w kiblu papieru nie bylo, a to jechali w lewo a nie w prawo.... Ludzie moze wyluzujcie troche. Na przeciwleglej siedzieli i lotne dostrzegli :lol: . Przywiozl chlopak komplet, pierweszy byl ze startu to im nie pasi ze za szybko :lol: . Porownajce lepiej z wynikami Jacusia(w Krosnie) wynik Puzona.(wygralismy i nie ma za bardzo po kim jechac?)


Ty oczywiscie na meczu nie byles, ale wiesz lepiej...
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#209 Postautor: niespokojny » 6 kwietnia 2010, o 19:27

Nie bylem ale jak ktos przywozi komplet to sprawa jest dla mnie jasna.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#210 Postautor: kibicLBN » 6 kwietnia 2010, o 19:28

"Zero ambicji , zero walki, zero honoru. Dobrze że mecz przerwali bo Lublin by nas rozniósł w strzępy jak szmate. żreszt i tak to zrobił."

Oto komentarz jednego z kibiców krośnieńskich po wczorajszym meczu, mimo że jest z SyFów to jednak poprawia humor ;)
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#211 Postautor: JAG » 6 kwietnia 2010, o 19:33

cieszac sie ze zwyciestwa mozna to robic nie dolujac przy tym kibicow przegranej druzyny... nie wiem po co to wstawianie komentarzy z SF...
gratuluje naszym riderom,trenerowi,całemu teamowi;p...
krosniakom życze zeby wyciagneli wnioski z przegranej i nie odwracali sie od druzyny!
:),czasami :(

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#212 Postautor: kibicLBN » 6 kwietnia 2010, o 19:38

Bońku czy ja im źle życzę?? 8) Chyba nie. Jeśli tak to odebrałeś to sprostuję: Cieszę z pewnego zwycięstwa wywiezionego z "zaczarowanego Krosna" :) A nasi kumple z podkarpacia niech jeżdżą i walczą dalej, tylko żeby przed nas w tabeli nie wskoczyli :lol:
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#213 Postautor: Ge(L)o » 6 kwietnia 2010, o 19:42

Niech Krosno teraz wygrywa i awansuje do czworki, zeby to zwyciestwo mialo znaczenie :D Juz na starcie rundy finalowej bedziemy mieli wtedy 5 punktow (o ile wygramy z Krosnem u siebie).

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#214 Postautor: harry » 6 kwietnia 2010, o 19:44

sting126 pisze: Na plus dla naszych tez to, ze tor wcale nie byl latwy, teoretycznie twardy, ale mocno dziurawy - mimo to nikomu sie rece nie otwieraly (jak np. Szostkowi), takze kolejny aspekt pozytywny.

Dlaczego teoretycznie? Tor był jak beton.
Ręce co najmniej jednemu naszemu się otwierały. To akurat było widać i potwierdził to człowiek w parkingu. Ale to może być objaw pierwszego meczu.
Ktos (Hans?) pisal,ze dziwne ze nie jechal Staszek bo tor pod niego. Krosnianie przekazywali naszym kibicom, ze Pawel kompletnie sobie nie radzil na treningach i przegrywal ze wszystkimi seniorami - stad decyzja,ze nie pojechal.

Zapomnieli dodać albo nie wiedzieli tego że na treningu tor był zupełnie inny. Robiły sie głębokie koleiny i było duzo luźnej nawierzchni a za takimi warunkami Stacho nie przepada. Za to na betonie takim jaki był wczoraj... to jego raj
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#215 Postautor: grzesieck » 6 kwietnia 2010, o 19:58

harry pisze:Ręce co najmniej jednemu naszemu się otwierały. To akurat było widać i potwierdził to człowiek w parkingu. Ale to może być objaw pierwszego meczu.


TP?
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#216 Postautor: Torsen » 6 kwietnia 2010, o 20:00

Ja również na meczu nie byłem i mówiąc o czołganiu się Puszaka miałem na myśli lubelski trening, który sfilmowano, a linki do filmików wrzucono na forum. Jak ktoś nie wierzy, to niech sobie obejrzy.
Pretensje do osób mówiących o "nudnym meczu" są całkowicie pozbawione sensu. To żadne malkontenctwo. Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu, tylko że mecz był nudny - a to zawsze oznacza to samo: brak walki na torze. Jeśli ktoś zamierza polemizować z faktami - że w Krośnie (ponoć) nie było walki - to już jego problem. Ale naskakiwanie na osoby, które przez to dały w OCZYWISTY sposób do zrozumienia, ni mniej, ni więcej, tylko że o wynikach decydował start, jest kompletnie bez sensu i samo ma na pewno więcej wspólnego z malkontenctwem, niż rzekome malkontenctwo, które tropi i które próbuje krytykować.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#217 Postautor: grzesieck » 6 kwietnia 2010, o 20:08

bo to tylko niektorym wolno pisac o nudnym meczu, ja wczoraj popelnilem takiego oto posta:

zwyciestwo bardzo spokojne i tak naprawde to nudne, ale jak sie oglada to na zywo to emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS


i nikt nie mial do mnie pretensji : D

;)
METHANOL ADVENTURE TEAM

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#218 Postautor: harry » 6 kwietnia 2010, o 20:28

Przegapione :wink: 8)
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS" :shock: :shock:
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu" :shock: :shock:

Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

miedziany
Senior
Posty: 811
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#219 Postautor: miedziany » 6 kwietnia 2010, o 20:33

Moze faktycznie zle sie wyrazilem wczesniej o "nudnym meczu", chodzilo mi po prostu o to ze Krosno pojachalo padake... w sumie dobrze ze trafilismy na nich na poczatku sezonu. Mam nadzieje ze sie szybko odbuduja i beda w 4.

Reasumujac ciesze sie ze byle na tym meczu.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#220 Postautor: Torsen » 6 kwietnia 2010, o 20:59

Ale nie słyszałeś smutnego reportera Radia mojRzeszów, coś pięknego :)
A skoro o tym, czy mecz jest nudny, czy porywający, mają decydować wyłącznie emocje, to czy wiesz Harry, jak zajebiście emocjonujące potrafi być oczekiwanie na odświeżenie się strony relacji z meczu na sportowychfaktach? :lol:

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#221 Postautor: ravajas » 6 kwietnia 2010, o 21:32

harry pisze:Przegapione :wink: 8)
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS" :shock: :shock:
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu" :shock: :shock:

Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu


To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?

To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsen :)

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#222 Postautor: Hans » 6 kwietnia 2010, o 22:02

Chłopski filozof jeden z drugim. Na ekstraligę jeździć jak nie pasuje :wink:

U nas i tak nigdy nie będzie tak, że po meczu będziemy piać z zachwytu pod każdym względem, zawsze ktoś znajdzie jakieś "ale" :wink:

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#223 Postautor: niespokojny » 6 kwietnia 2010, o 22:14

ravajas pisze:
harry pisze:Przegapione :wink: 8)
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS" :shock: :shock:
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu" :shock: :shock:

Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu


To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?

To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsen :)

r




Nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma stwierdzeniami. No chyba ze Ci sie podobaja brzydkie kobiety 8)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#224 Postautor: ravajas » 6 kwietnia 2010, o 22:14

Hans pisze:Chłopski filozof jeden z drugim. Na ekstraligę jeździć jak nie pasuje :wink:


ależ na ekstralidze tez nudy: Unia rozniosła motomyszy jak niegdyś my. Tez mi coś! 8)

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin

#225 Postautor: harry » 6 kwietnia 2010, o 22:20

ravajas pisze:To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?

To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsen :)r

Ale po co to piszesz? Jak mecz jest dla kogoś nudny to nudzi się na meczu. Jego problem. Jakby wynik tego meczu był odwrotny to byłbym pierwszy, który by napisał że ten mecz to flaki z olejem. A tak drżałem do ostatnich metrów każdego biegu, emocje takie jakby Gollob zdobywał mistrzostwo świata w Grand Prix 8) :lol: . I ja mam powiedzieć że mecz nudny bo się nie mijali na torze??? Mi wystarczyło, ze niektórzy ledwo trzymali się na motocyklach i w każdej chwili mogliśmy stracić pozycje w tak ważnym spotkaniu. Serce łomotało jak głupie a tu ktoś, kto nie był na meczu tłumaczy mi że mecz nudny.
Nie jeden taki mecz przeżyłem, ze już gratulowałem naszym zwycięstwa a tu klops tak jak w 1987 w Grudziadzu gdzie cały mecz prowadziliśmy a mecz przegraliśmy 30 metrów przed metą kiedy jadącemu na pierwszej pozycji Kępie pękł łańcuch.
Ktoś kto nie przeżyje wielu takich chwil nie zrozumie jak na żużlu kruche jest prowadzenie, szczególnie na obcym wrogim torze.
I to są te emocje, którym nie mieści się w głowie, ze można taki mecz nazwać nudnym.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski