Ja o tym pisałem już w zeszłym tygodniu na podstawie filmiku z treningusting126 pisze:Nikt o tym wczesniej nie wspomnial, ale Puzon w kazdym biegu szedl z eleganckiego lotnego
5.04.2010 Krosno-Lublin
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
ja rowniez nie zauwazylem lotnych Puzona, moze po prostu nie chcialem widziec 
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
meesha pisze:O nudnym meczu to sobie mogą pisać postronni obserwatorzy, którzy emocjonalnie nie są zaangażowani po żadnej ze stron. Natomiast jak czytam tekst: "Mecz nudny i ci co nie pojechali nie mają czego żałować oprócz przegapionego zwycięstwa" to mi się słabo robi, że takich mamy 'kibiców'. Właśnie dlatego się jeździ za drużyną, żeby przeżywać zwycięstwa, a nie piękne akcje w meczach zakończonych porażką![]()
Nudne to były pierwsze dwa biegi, bo mecz zaczął się "jak zawsze". Za to później w każdym biegu start i pierwszy łuk to eksplozja radości w sektorze gości (ala zarymowałem). Mnie w wyjazdowych meczach więcej do szczęścia nie potrzeba. Ale widocznie niektórzy mają bardziej wysublimowane gusta
Poniewaz ja chyba pierwszy uzylem okreslenia, ze mecz byl "nudny", to nie pozostaje mi teraz nic innego jak tylko sie wytlumaczyc. Wszystko to co napisales powyzej meesha przezywalem jak najbardziej i to bylo niesamowite (choc akurat o zwyciestwo jakos bylem spokojny). Slowa nudny uzylem jako peiwen skrot myslowy do tego, ze malo bylo walki na torze itd. Ludzie ktorzy widzieli relacje na SF nie maja obrazu meczu, a skoro juz tam bylem to na tyle ile potrafie opisuje co widzialem. Koniec kropka.
Choc nie mam nic przeciwko temu bysmy byli taka Barcelona zuzla i wygrywali mecze powiedzmy 50:40 z zalozeniem, ze w kazdym biegu nasza para wychodzi ze startu na 5:1 w plecy:D
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Marun pisze: ale dali ch*jowe zdjęcie nasze;/ zamiast dać jakieś jak dopingujemy, robimy szkocje czy coś to dali jak stoimy :|
Marun.......to może trzeba wyciągnąć wnioski z takich mądrości :
1. Myjcie sie dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny
2. Pierzcie chlopcy gacie, bo i wy nie znacie ..........
Dzieki wszystkim za super relacje z Krosna i za to, że nikt nie skrytykował duetu Tadek&Hadek , ze wierzycie w ich rozwoj i przydatnosc dla zespolu.
Dziekuje.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
meesha pisze:Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...
Mysle ze z Twoim wzrokiem wszystko jak najbardziej ok tylko poprostu zawsze znajda sie malkontenci, ktorym cos bedzie przeszkadzac. A to mecz nudny, a to Puszakowski ukradl start a to slonca nie bylo, a to w kiblu papieru nie bylo, a to jechali w lewo a nie w prawo.... Ludzie moze wyluzujcie troche. Na przeciwleglej siedzieli i lotne dostrzegli
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Popieram. Mecz niemal jak ze snów
a tu ludzie wydziwiają. 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
niespokojny pisze:meesha pisze:Cholera, czas zmienić okulary na mocniejsze. Puzona nie widziałem, żeby się czołgał, za to podręcznkikowo start "ukradł" Franc w pierwszym biegu...
Mysle ze z Twoim wzrokiem wszystko jak najbardziej ok tylko poprostu zawsze znajda sie malkontenci, ktorym cos bedzie przeszkadzac. A to mecz nudny, a to Puszakowski ukradl start a to slonca nie bylo, a to w kiblu papieru nie bylo, a to jechali w lewo a nie w prawo.... Ludzie moze wyluzujcie troche. Na przeciwleglej siedzieli i lotne dostrzegli. Przywiozl chlopak komplet, pierweszy byl ze startu to im nie pasi ze za szybko
. Porownajce lepiej z wynikami Jacusia(w Krosnie) wynik Puzona.(wygralismy i nie ma za bardzo po kim jechac?)
Ty oczywiscie na meczu nie byles, ale wiesz lepiej...
Czas na zmiany :]
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Nie bylem ale jak ktos przywozi komplet to sprawa jest dla mnie jasna.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
"Zero ambicji , zero walki, zero honoru. Dobrze że mecz przerwali bo Lublin by nas rozniósł w strzępy jak szmate. żreszt i tak to zrobił."
Oto komentarz jednego z kibiców krośnieńskich po wczorajszym meczu, mimo że jest z SyFów to jednak poprawia humor
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
cieszac sie ze zwyciestwa mozna to robic nie dolujac przy tym kibicow przegranej druzyny... nie wiem po co to wstawianie komentarzy z SF...
gratuluje naszym riderom,trenerowi,całemu teamowi;p...
krosniakom życze zeby wyciagneli wnioski z przegranej i nie odwracali sie od druzyny!
gratuluje naszym riderom,trenerowi,całemu teamowi;p...
krosniakom życze zeby wyciagneli wnioski z przegranej i nie odwracali sie od druzyny!
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Bońku czy ja im źle życzę??
Chyba nie. Jeśli tak to odebrałeś to sprostuję: Cieszę z pewnego zwycięstwa wywiezionego z "zaczarowanego Krosna"
A nasi kumple z podkarpacia niech jeżdżą i walczą dalej, tylko żeby przed nas w tabeli nie wskoczyli 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Niech Krosno teraz wygrywa i awansuje do czworki, zeby to zwyciestwo mialo znaczenie
Juz na starcie rundy finalowej bedziemy mieli wtedy 5 punktow (o ile wygramy z Krosnem u siebie).
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
sting126 pisze: Na plus dla naszych tez to, ze tor wcale nie byl latwy, teoretycznie twardy, ale mocno dziurawy - mimo to nikomu sie rece nie otwieraly (jak np. Szostkowi), takze kolejny aspekt pozytywny.
Dlaczego teoretycznie? Tor był jak beton.
Ręce co najmniej jednemu naszemu się otwierały. To akurat było widać i potwierdził to człowiek w parkingu. Ale to może być objaw pierwszego meczu.
Ktos (Hans?) pisal,ze dziwne ze nie jechal Staszek bo tor pod niego. Krosnianie przekazywali naszym kibicom, ze Pawel kompletnie sobie nie radzil na treningach i przegrywal ze wszystkimi seniorami - stad decyzja,ze nie pojechal.
Zapomnieli dodać albo nie wiedzieli tego że na treningu tor był zupełnie inny. Robiły sie głębokie koleiny i było duzo luźnej nawierzchni a za takimi warunkami Stacho nie przepada. Za to na betonie takim jaki był wczoraj... to jego raj
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
harry pisze:Ręce co najmniej jednemu naszemu się otwierały. To akurat było widać i potwierdził to człowiek w parkingu. Ale to może być objaw pierwszego meczu.
TP?
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Ja również na meczu nie byłem i mówiąc o czołganiu się Puszaka miałem na myśli lubelski trening, który sfilmowano, a linki do filmików wrzucono na forum. Jak ktoś nie wierzy, to niech sobie obejrzy.
Pretensje do osób mówiących o "nudnym meczu" są całkowicie pozbawione sensu. To żadne malkontenctwo. Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu, tylko że mecz był nudny - a to zawsze oznacza to samo: brak walki na torze. Jeśli ktoś zamierza polemizować z faktami - że w Krośnie (ponoć) nie było walki - to już jego problem. Ale naskakiwanie na osoby, które przez to dały w OCZYWISTY sposób do zrozumienia, ni mniej, ni więcej, tylko że o wynikach decydował start, jest kompletnie bez sensu i samo ma na pewno więcej wspólnego z malkontenctwem, niż rzekome malkontenctwo, które tropi i które próbuje krytykować.
Pretensje do osób mówiących o "nudnym meczu" są całkowicie pozbawione sensu. To żadne malkontenctwo. Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu, tylko że mecz był nudny - a to zawsze oznacza to samo: brak walki na torze. Jeśli ktoś zamierza polemizować z faktami - że w Krośnie (ponoć) nie było walki - to już jego problem. Ale naskakiwanie na osoby, które przez to dały w OCZYWISTY sposób do zrozumienia, ni mniej, ni więcej, tylko że o wynikach decydował start, jest kompletnie bez sensu i samo ma na pewno więcej wspólnego z malkontenctwem, niż rzekome malkontenctwo, które tropi i które próbuje krytykować.
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
bo to tylko niektorym wolno pisac o nudnym meczu, ja wczoraj popelnilem takiego oto posta:
i nikt nie mial do mnie pretensji : D

zwyciestwo bardzo spokojne i tak naprawde to nudne, ale jak sie oglada to na zywo to emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS
i nikt nie mial do mnie pretensji : D
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Przegapione
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS"
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu"
Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS"
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu"
Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Moze faktycznie zle sie wyrazilem wczesniej o "nudnym meczu", chodzilo mi po prostu o to ze Krosno pojachalo padake... w sumie dobrze ze trafilismy na nich na poczatku sezonu. Mam nadzieje ze sie szybko odbuduja i beda w 4.
Reasumujac ciesze sie ze byle na tym meczu.
Reasumujac ciesze sie ze byle na tym meczu.
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Ale nie słyszałeś smutnego reportera Radia mojRzeszów, coś pięknego 
A skoro o tym, czy mecz jest nudny, czy porywający, mają decydować wyłącznie emocje, to czy wiesz Harry, jak zajebiście emocjonujące potrafi być oczekiwanie na odświeżenie się strony relacji z meczu na sportowychfaktach?
A skoro o tym, czy mecz jest nudny, czy porywający, mają decydować wyłącznie emocje, to czy wiesz Harry, jak zajebiście emocjonujące potrafi być oczekiwanie na odświeżenie się strony relacji z meczu na sportowychfaktach?
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
harry pisze:Przegapione![]()
![]()
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS"![]()
![]()
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu"![]()
![]()
Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu
To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?
To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsen
r
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Chłopski filozof jeden z drugim. Na ekstraligę jeździć jak nie pasuje 
U nas i tak nigdy nie będzie tak, że po meczu będziemy piać z zachwytu pod każdym względem, zawsze ktoś znajdzie jakieś "ale"
U nas i tak nigdy nie będzie tak, że po meczu będziemy piać z zachwytu pod każdym względem, zawsze ktoś znajdzie jakieś "ale"
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
ravajas pisze:harry pisze:Przegapione![]()
![]()
Ja to nie rozumiem i już nie zrozumiem takich haseł:
"zwyciestwo bardzo spokojne" a "emocje sa takie jakby to Gollob jechal o zloto IMS"![]()
![]()
albo
"tylko że mecz był nudny" i jednocześnie "Nikt przecież nie napisał, że się nudził na meczu"![]()
![]()
Jeżeli tak się emocjonuję to nie jestem spokojny, jeżeli mecz nudny to się nudzę na meczu
To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?
To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsen
r
Nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma stwierdzeniami. No chyba ze Ci sie podobaja brzydkie kobiety
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
Hans pisze:Chłopski filozof jeden z drugim. Na ekstraligę jeździć jak nie pasuje
ależ na ekstralidze tez nudy: Unia rozniosła motomyszy jak niegdyś my. Tez mi coś!
r
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: 5.04.2010 Krosno-Lublin
ravajas pisze:To może ja spróbuje na innym przykładzie. Harry, czy widzisz różnicę między sformułowaniami: "Ta kobieta jest brzydka" a "Ta kobieta mi się nie podoba" ?
To właśnie taką różnicę mam na myśli ja. I Torsenr
Ale po co to piszesz? Jak mecz jest dla kogoś nudny to nudzi się na meczu. Jego problem. Jakby wynik tego meczu był odwrotny to byłbym pierwszy, który by napisał że ten mecz to flaki z olejem. A tak drżałem do ostatnich metrów każdego biegu, emocje takie jakby Gollob zdobywał mistrzostwo świata w Grand Prix
Nie jeden taki mecz przeżyłem, ze już gratulowałem naszym zwycięstwa a tu klops tak jak w 1987 w Grudziadzu gdzie cały mecz prowadziliśmy a mecz przegraliśmy 30 metrów przed metą kiedy jadącemu na pierwszej pozycji Kępie pękł łańcuch.
Ktoś kto nie przeżyje wielu takich chwil nie zrozumie jak na żużlu kruche jest prowadzenie, szczególnie na obcym wrogim torze.
I to są te emocje, którym nie mieści się w głowie, ze można taki mecz nazwać nudnym.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

