Robert Dados na zawsze w naszych sercach

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#126 Postautor: RadeKas » 25 marca 2004, o 08:35

Robert nas zawiodl... nie mozna temu zaprzeczyc. Ale nie mozemy go odrzucic. On jest po prostu chory. Potrzebuje fachowej pomocy. O zuzlu nie ma narazie mowy.

No i mamy dziure w skladzie. Hmm... chyba Frankow to jedyna mozliwosc...

Gość

#127 Postautor: Gość » 25 marca 2004, o 09:13

no i co z tego ze dziura w skladzie!! Robert walczy o zycie a wy gadacie o dziurze w skladzie!! W Radio podali dzisial podali slowa lekarzy: "nie wykluczamy ze Robert moze nie przezyc, jego stan jest tragiczny" :cry:

sledzio

#128 Postautor: sledzio » 25 marca 2004, o 09:24

wpadlem na taki pomysł zeby zebrać się w pare osób i pójść do szpitala do dadiego a leży na kraśnickiej ale czy by nas wpóścili co o tym myślicie

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#129 Postautor: GIGI » 25 marca 2004, o 09:33

sledzio pisze:wpadlem na taki pomysł zeby zebrać się w pare osób i pójść do szpitala do dadiego a leży na kraśnickiej ale czy by nas wpóścili co o tym myślicie


Nie sÄ…dzÄ™ , napewno nie wpuszczÄ…

Tomal
Posty: 40
Rejestracja: 11 kwietnia 2003, o 10:53
Lokalizacja: Lublin

#130 Postautor: Tomal » 25 marca 2004, o 09:36

Skoro jest tak mało informacji to znaczy, że dziennikarze mają problemy z uzyskaniem ich. A jeśli oni mają problemy - to nikogo innego jeszcze dłuuugo do Roberta nie wpuszczą. A gdyby komuś przyszło do głowy skandowanie czegokolwiek pod szpitalem - to myślę, że też byłby bardzo szybko usunięty (w takich chwilach lekarze robią co mogą, żeby do pacjenta nie dochodziły żadne sygnały z zewnątrz).

Powiedzcie mi: On ma żonę/dziewczynę?

Aha - o jakim treningu piszecie? w Lublinie ma być? Jeśli tak - o której?
Z góry dzięx za informacje
"Najtazsim Hriehom Je Nepit Dobre Pivo"

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#131 Postautor: _piotrusss » 25 marca 2004, o 09:40

Tomal pisze:Aha - o jakim treningu piszecie? w Lublinie ma być? Jeśli tak - o której?
Z góry dzięx za informacje

Z tego co wiem to dzisiaj jest trening o 15:30... ale nie na 100%
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Damon

#132 Postautor: Damon » 25 marca 2004, o 09:53

Szczere wyrazy współczucia... Szkoda mi Roberta, zapowiadał się na prawdę wspaniałego zawodnika, jednak jego słabym punktem od pewnego czasu stała się psychika... Wierze, że Robert dostanie kolejny prezent od życia i go dobrze wykorzysta...

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#133 Postautor: Talib » 25 marca 2004, o 09:59

Panowie, którzy odsądzacie Roberta od czci i wiary!

Spójrzcie na niego jak na człowieka, a nie jak na gwiazdę żużla! Żyjemy w podłych czasach i nieraz ludzie, których byśmy o to nigdy nie posądzali (pieniądze, sława, piękne kobiety) mają ze sobą poważne problemy. Myślę, że jednym z nich jest właśnie Robert. W klubie TŻ Lublin nic ode mnie nie zależy, ale gdyby zależało to bez wahania podłabym Dadosowi rękę i zrobił wszystko aby go z tego gówna wyciągnąć! Nie dlatego, że klub zapłacił za niego duże pieniądze, ale dlatego że to jest CZŁOWIEK, na dodatek NASZ CZŁOWIEK! Może ma słaby charakter, może jest nieodpowiedzialny, ale może również warto mu pomóc, żeby nie było czwartej próby i żeby wreszcie zaakceptował samego siebie takim jakim jest, a przy okazji przyjdzie i dobry wynik na torze. Nie znam Roberta osobiście i chyba nie jestem w stabnie mu wiele pomóc, ale życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia i na ... tor oczywiście w plastronie TŻ Lublin!

A tobie kuba 26 ze względu na takie posty:

"WŁADYSŁAW GOLLOB NIE ŻYJE - POTWIERDZONE, PODAŁO PRZED CHWILĄ RADIO PiK"

"I warto było wydawać tyle kasy na tego szaleńca???"

proponuję zmienić login na kanalia26. Bez obrazy.

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#134 Postautor: _piotrusss » 25 marca 2004, o 10:24

Artykuł z portalu interia.pl :

Ciężki stan Dadosa
25.03.2004 09:31 (aktualizacja 09:38)
Po wczorajszej, trzeciej nieudanej próbie samobójczej Robert Dados przebywa na oddziale jednego z lubelskich szpitali.

Lekarze w dalszym ciągu nie chcą ujawniać informacji na temat stanu zawodnika, choć nieoficjalnie wiadomo, że jest on ciężki.

- Robert od kilku lat miał problemy związane ze swoją psychiką. Dla ludzi z żużlowego światka tajemnicą również nie był fakt, iż w dużej mierze spowodowane było to kontaktem zawodnika z niedozwolonymi środkami. Zresztą problem zażywania tych środków tak naprawdę dotyczy większej ilości zawodników aniżeli samego Roberta. Niektórzy nawet zajmowali się, a może dalej zajmują się ich rozprowadzaniem. Swego czasu były nawet propozycje badania zawodników przed meczami na zawartość niedozwolonych środków. Wszyscy, którzy powinni się tym zająć jednak przymykają na to oczy i udają, że problemu nie ma.

Z tego co wiem najbliższe otoczenie Roberta po dwóch samobójczych próbach starało się robić wiele, aby pomóc mu wyjść na prostą. Najwyraźniej nie udało się. Robert targnął się na swoje życie po raz trzeci. Jeśli chodzi o jego powrót do zdrowia to podejrzewam, że wszystko byłoby "w porządku" gdyby nie słabsza odporność organizmu Roberta. Najważniejsze, że nie są mocno uszkodzone kręgi szyjne co przy próbach wieszania się często się zdarza. Lekarze w Lublinie wierzą jednak, że uda im się przywrócić Roberta do stanu sprzed samobójczej próby - twierdzi jeden z żużlowych działaczy, który pragnie zachować anonimowość.

Zaskoczeni obrotem sprawy są również działacze TŻ Lublin, którzy liczyli, że zawodnik będzie silnym punktem ich zespołu. - Jeszcze kilka dni temu Robert sprawiał wrażenie człowieka, który chce żyć, czekał na sprzęt i szykował się do sezonu. Najważniejsze aby wrócił do zdrowia. W pierwszej kolejności to człowiek, któremu należy pomóc w wyjściu z problemów, a dopiero potem zawodnik. Liczymy się z tym, że w tym sezonie nie będziemy mogli korzystać z usług Roberta - twierdzi działacz TŻ Lublin.

Do Lublina Dados przeszedł za 75 tysięcy złotych wraz z Dariuszem Śledziem. To właśnie w trakcie ubiegłorocznych występów w Atlasie były mistrz świata zasłynął z brawurowej ucieczki motocyklem po Zielonej Górze, tajemniczym kilkudniowym zniknięciem w Szwecji, nie brakowało również wypowiedzi dla telewizji Canal+ po jednym z Grand Prix, którą realizatorzy musieli wycinać.

Teraz zawodnik po raz kolejny walczy o życie i miejmy nadzieję, że w tej walce zwycięży. Rodzi się tylko pytanie czy wszyscy, którzy mogli ostatnio wyciągnąć rękę do zawodnika, wyciągnęli ją we właściwy sposób...
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

eloo

#135 Postautor: GIGI » 25 marca 2004, o 10:52

Dajmy już spokój Robertowi , chyba wszystko co możliwe już było powiedeziane, proponuję zamknąć temat...

KrzyÅ›
Junior
Posty: 402
Rejestracja: 6 lutego 2004, o 10:20

#136 Postautor: KrzyÅ› » 25 marca 2004, o 10:56

GIGI pisze:
sledzio pisze:wpadlem na taki pomysł zeby zebrać się w pare osób i pójść do szpitala do dadiego a leży na kraśnickiej ale czy by nas wpóścili co o tym myślicie


Nie sÄ…dzÄ™ , napewno nie wpuszczÄ…


Robert raczej leży na oddziale intensywnej terapii, a wstęp na taki oddział ma tylko personel i ewentualnie rodzina

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

eloo

#137 Postautor: GIGI » 25 marca 2004, o 11:14

Tak na intensywnej lezy , pod monitorami. Potrzeba mu spokoju i dobrej opieki , bądźmy dobrej myśli

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#138 Postautor: _piotrusss » 25 marca 2004, o 13:24

Super Express

Znów targnął się na życie
Robert Dados próbował się powiesić. Żużlowiec w stanie krytycznym leży w szpitalu.
Robert Dados (27 lat) usiłował popełnić samobójstwo.


W tym roku żużlowiec miał bronić barw TŻ Sipma Lublin. Kibice z niecierpliwością oczekiwali pierwszego występu "Dadiego", który właśnie w Lublinie rozpoczynał swoją karierę. W środę zespół miał sparing z tarnowską Unią. Mistrza świata juniorów z 1998 r. zabrakło w składzie pierwszoligowca. Podobno dlatego, że nie zdążył na czas przygotować silników. Według naszych źródeł, władze klubu próbowały w ten sposób ukryć nawrót depresji zawodnika.
- Wszystko zaczęło się kilkanaście dni temu. Dados nie mógł już ze sobą wytrzymać. W ogóle nie trenował. Kulminacją tego był wtorkowy wypadek - wyjawia nasz informator.

Właśnie tego dnia wieczorem Dados został przewieziony na OIOM do lubelskiego szpitala przy al. Kraśnickiej. Przebywa tam do tej pory. Jego stan lekarze oceniają jako krytyczny. Udało się nam dowiedzieć, że Davos na pewno nie podcinał sobie żył ani nie zażył trucizny. Prawdopodobnie chciał się powiesić. To już trzecia próba samobójcza żużlowca.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

pahlavi
Posty: 34
Rejestracja: 1 maja 2003, o 21:33
Lokalizacja: lublin

#139 Postautor: pahlavi » 25 marca 2004, o 17:26

Wiadomość sprzed 1,5 godziny.
Robert nadal jest nieprzytomny.

Martys
Posty: 2
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 18:11
Lokalizacja: Ostrów Wlkp

#141 Postautor: Martys » 25 marca 2004, o 19:51

Robert 3maj sie i nie poddawaj sie!!!!!!!!!!!!!! OSTRÓW WLKP z Tobą
Pozdrawiam wszystkich kibiców TŻ
Piłka nożna, zuzel,

Awatar użytkownika
michas
Posty: 22
Rejestracja: 6 marca 2004, o 10:59
Lokalizacja: LUBLIN

#142 Postautor: michas » 25 marca 2004, o 20:22

na poczatku chcialem przyznac w 100 % racje talibowi ,i chcialem zaproponowac zeby w rzeszowie zrobic prawdziwy doping dla Roberta zeby cala polska uslyszala ze jestesmy z Robertem ze kibice z Lublina sa z nim na dobre i na zle i zawsze tak bedzie mam nadzieje ze tak bedzie

ROBERT DADOS Zawsze z toba !!!!!!!!! Kibice Z Lublina

Awatar użytkownika
jas
Senior
Posty: 757
Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
Kontakt:

#143 Postautor: jas » 25 marca 2004, o 22:04

ja mam taki pomysl. nie wiem moze juz padł ale mozna by ( i tu prosba do osob które maja kontakt z rzeszowem) zagadac i zaatwic zeby przy prezentacji naszej druzyny spiker powiedzial cos w stylu: " w tej chwili w szpitalu w Lublinie przebywa Robert Dados ,byly IMŚJ, doping kibiców pomorze mu w powrocie do zdrowia"
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!

Awatar użytkownika
maestro
Posty: 13
Rejestracja: 23 sierpnia 2003, o 10:15
Lokalizacja: Lublin

#144 Postautor: maestro » 26 marca 2004, o 10:05

Taką informację można dzisiaj przeczytać na WP:


Złe wieści dochodzą ze szpitala wojewódzkiego w Lublinie. Trafił tu żużlowiec Robert Dados (27 l.), który we wtorek wieczorem próbował się powiesić. Indywidualny mistrz świata juniorów z 1998 roku żyje, ale jego stan jest bardzo poważny. Zawodnik jest podłączony do respiratora, a jego mózg ciągle nie pracuje - informuje "Fakt".

Jak mówi Faktowi ojciec żużlowca Stanisław Dados, nic nie wskazywało na to, że może zdarzyć się taka tragedia. - Robert cieszył się z tego, że wrócił do Lublina, że znowu będzie tutaj jeździł. Może ostatnio był za spokojny, ale tłumaczył, że chce trochę odpocząć. Wyciszyć się przed sezonem. Wierzyłem mu. To przecież moje dziecko. Nie wiem, dlaczego to zrobił. Odpowiedź na to pytanie zna tylko Robert - mówi drżącym głosem Stanisław Dados, trzęsącymi się rękoma odpalając kolejnego papierosa.

Nikt nie wie, jak doszło do tego wypadku. Tym bardziej, że Robert jak większość żużlowców, jest zamkniętym w sobie indywidualistą. Do tego bardzo dumnym i ambitnym. - Zawsze sam próbował radzić sobie ze swoimi kłopotami. Nie chciał od nikogo pomocy. Nawet wstydził się swoich wizyt u psychologa i psychiatry. Uważał, że sam da sobie radę, a przecież nie tacy mocarze nie radzili sobie z życiem - tłumaczy ojciec zawodnika.

Robert Dados już w styczniu i lutym ubiegłego roku próbował sobie odebrać życie. Wtedy jednak jego stan nie był tak poważny, jak teraz. - Lekarze robią, co w ich mocy, ale Robertowi niewiele można teraz pomóc. Jego mózg nie pracuje. Nie wiadomo też, czy i kiedy w ogóle zacznie. Trzeba cierpliwie czekać, bo nic innego nam nie pozostaje. Choć nadzieja jest niewielka - mówi ze łzami w oczach ojciec Roberta.

Awatar użytkownika
maestro
Posty: 13
Rejestracja: 23 sierpnia 2003, o 10:15
Lokalizacja: Lublin

#145 Postautor: maestro » 26 marca 2004, o 10:06

Robert trzymaj siÄ™ !!!

Tomal
Posty: 40
Rejestracja: 11 kwietnia 2003, o 10:53
Lokalizacja: Lublin

#146 Postautor: Tomal » 26 marca 2004, o 10:27

pieprzyć "fakt"...
"Najtazsim Hriehom Je Nepit Dobre Pivo"

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#147 Postautor: motorlublin » 26 marca 2004, o 10:43

Niestety, ale tak mniej więcej wygląda prawda. Jest źle...

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#148 Postautor: Scream » 26 marca 2004, o 10:54

Fakt wyznaje zasade "krew na pierwszej stronie" wiec to nei jest gazeta ktorej mozna w jakiejkolwiek sprawie zaufac.
Tym bardziej ze z tego co sie orientuje gdy mozg przestaje pracowac to juz koniec, prace serca mozna zastapic technika, prace mozgu nie.

Trzymajmy kciuki za Roberta i wierzmy ze niedlugo bedzie razem z nami dopingowal kolegow na torze.

łukasz

#149 Postautor: Å‚ukasz » 26 marca 2004, o 11:39

lepiej nie piszmy co jest jak mozg nie pracuje a co jest jak pracuje bo to nie forum neurologiczne. najwazniejsze zeby jak najszybciej robert wyszedl z tego stanu!!!! :cry: :cry: :cry:
jezu to jest przerazajace...
ROBERT WRACAJ DO NAS!!!

Awatar użytkownika
kaar
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 25 maja 2003, o 22:16
Lokalizacja: Lublin

#150 Postautor: kaar » 26 marca 2004, o 11:59

moim zdaniem pownnismy 4 kwietnia przed meczem z grudziadzem zrobic jakis napis w stylu - "Robert jestesmy z toba" i przez kilka minut skandowac jego imie co wy na to? pozdr.