Dofinansowanie klubu przez miasto

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#326 Postautor: meesha » 21 lutego 2010, o 12:40

sting126 pisze: Moze dzisiaj?

Może :)

Co niektórym małolatom z nudów przychodzą do głowy różne głupie pomysły, jak chociażby demolowanie przystanków i temu podobne rozrywki. Bardzo ważne jest w moim mniemaniu rozwijanie innych zainteresowań, a sport zwłaszcza tak pochłaniający jak żużel pozwoli na to, żeby były one inne od przeze mnie wspomnianych

No dpbrze, ale to raczej czynne uprawianie sportu i np. codzienne treningi są na tyle absorbujące, ze młody człowiek "nie ma czasu na głupoty". Oglądanie meczu raz na 3 tygodnie nie zajmuje tyle czasu, żeby go nie wystarczało na przysmażenie bobki na ławce pod blokiem :D Dlatego jeśli już coś dotować to budowę boisk, skateparków albo choćby toru do speedrowera (nie ma w Lublinie ani jednego, a przecie prawie każdy dzieciak ma rower i spora część chętnie by się pościgała udając Golloba czy Jeleniewskiego :wink: ).
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#327 Postautor: Bozena » 21 lutego 2010, o 13:02

Tor do speedrowera . Jestem jak najbardziej za :) Wspomniałeś o czynnym uprawianiu sportu. Z tego co widać i słychać nie najlepiej to w czasach obecnych wygląda. Mam znajomych wf-istów z podstawówek i szkół średnich. Wszyscy twierdzą, że tak tragicznie nigdy nie było. Uczniowie wprost unikają zajęć z wf-u, załatwiają lewe zwolnienia lekarskie za wiedzą rodziców oczywiście, nie przebierają się nawet w stroje gimnastyczne i spróbuj zrobić coś takiemu, a panienki są wiecznie niedysponowane :lol:
Pewnie, że jestem za tym, żeby np. zamiast celować w szyby autobusów miejskich młodzi mogli porzucać sobie piłką do kosza na osiedlowym boisku :wink:

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#328 Postautor: ravajas » 21 lutego 2010, o 13:13

mikas pisze:bo moze w przyszlosci nie ukradnie Ci radio z samochodu


a spiker na stadionie co jakiś czas ogłasza komunikat: "właściciel pojazdu o numerze rej. L........., proszony jest do swojego samochodu".
I nie zawsze dodaje, że chodzi o przeparkowanie. ;)

r
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#329 Postautor: mikas » 21 lutego 2010, o 14:02

Bozena pisze:
meesha pisze:To, że raz na 2-3 tygodnie pójdzie na mecz nie oznacza, że Ci radia nie gwizdnie w poniedziałek po meczu albo nawet w niedzielę wracając ze stadionu. Co ma w ogóle jedno z drugim wspólnego???

Jak pójdzie taki na mecz w niedzielę to ukradnie dajmy na to np. jedno radio mniej, bo gwizdnie dopiero to w poniedziałek :lol:
Mikasowi , wydaje mi się chodziło o inną ważną rzecz. Co niektórym małolatom z nudów przychodzą do głowy różne głupie pomysły, jak chociażby demolowanie przystanków i temu podobne rozrywki. Bardzo ważne jest w moim mniemaniu rozwijanie innych zainteresowań, a sport zwłaszcza tak pochłaniający jak żużel pozwoli na to, żeby były one inne od przeze mnie wspomnianych :wink:
Pić i palić raczej na żużlu nikt się nie uczy :wink: Poza tym alkohol też jest dla ludzi, byle by z umiarem i według możliwości :)
Mikas, nie zawsze ksiądz w sutannie chodzi, a z tymi dziećmi to różne przypadki po ludziach chodzą :wink:


Dziekuje Bożena, że im to wytlumaczylas wlasnie dokladnie o to mi chodzilo :)

A tak poza tym to tez jestem zwolennikiem sytuacji gdy takie rzeczy jak sport zawodowy czy koncerty Dody nie sa dotowane z publicznych pieniedzy, jednak skoro zyjemy poki co w takim systemie w jakim zyjemy to wole zeby ta kasa poszla na sport niz koncert Dody ;)

Dyskusji z Czarkiem i innymi UPR-owcami (moj dziadek byl w UPR za czasow gdy dopiero powstawal ;) ) nie podejmuje, bo to nie miejsce na zmienianie systemu. Wystarczy, ze ten system probujemy tu naciagnac w ten sposob, aby chociaz w jakims stopniu przyniosl dla nas korzysci (tzn dla zuzla) ;) Wychodze z zalozenia, ze skoro chorego systemu nie mozna zmienic to trzeba z niego wyciagnac cos dla siebie, bo inaczej nasza dzalke zabierze ktos inny ;)
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#330 Postautor: Cooper » 21 lutego 2010, o 14:59

Gawrzyk pisze:http://www.kurierlubelski.pl/stronaglowna/224047,tadeusz-fijalka-na-prezydenta,id,t.html


Przynajmniej koszykowka by odzyla:)

Ciekawi mnie co zrobi PO - poza Zukiem kazdy z ich kandydatow jest "ryzykowny" i raczej slaby.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#331 Postautor: RadeKas » 21 lutego 2010, o 15:41

Piatek startuje? :lol: Przeciez to miasto zamieni sie w jeden wielki tor motocrossowy jezeli ten czeslaw wygra :lol: .

Ktos wie cos wiecej o tym szefie MPWiK? Warto w niego glos zainwestowac?
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#332 Postautor: papi » 21 lutego 2010, o 15:49

koszykówce na pewno nie da zginąć. Być może przy okazji wesprze inne dyscypliny. A ile dobrego jest w stanie zrobić dla miasta to trudno powiedzieć :roll:

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#333 Postautor: sadychor » 21 lutego 2010, o 20:56

Gosc jest bardzo prosportowy - info z pewnego zrodla, no i firma przynosila niezle zyski; wystarczylo sledzic doniesienia w prasie. Takze pojecie musi miec.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#334 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 21:21

Czy MPWiK mogło nie przynosić zysków? Tak tylko pytam.

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#335 Postautor: sting126 » 21 lutego 2010, o 21:27

Info pewne na 100% ;) a co do meritum - Fijalka ma pojecie o zarzadzaniu duza firma i to niemale. Czy to wystarczy zeby byc dobrym prezydentem? Tego nie wiem, ale nie da sie ukryc, ze kompetencje ekonomiczno-zarzadcze ma wyzsze niz wykladowca akademicki czy pani psycholog. Problemem Fijalki jest to samo co w przypadku Zuka - brak zaplecza politycznego, a bez tego baaaardzo trudno zostac prezydentem (nizsze naklady na kampanie, trudniej przekonac elektorat okreslonej partii). W sytuacji gdy PO nie wybrala jeszcze swojego kandydata, a Zuk jak ptaszki cwierkaja, nie jest zainteresowany prezydentura moze rozsadnie byloby poprzec wlasnie Fijalke? Choc ciezko to sobie wyobrazic z powodu pewnego zgrzytu z odwolaniem go z funkcji prezesa MPWiK... Wystawienie przez PO Fijalki jako kandydata byloby otwartym przyznaniem sie do tego,ze dzialalnosc Wasilewskiego byla zla. A to moze przyniesc wiecej szkody niz korzysci. Szkoda bo Fijalka to facet, ktory zasluguje na szanse.

Torsen pisze:Czy MPWiK mogło nie przynosić zysków? Tak tylko pytam.


Skoro moze od lat MPK to pewnie mogl i MPWiK...
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2010, o 21:28 przez sting126, łącznie zmieniany 1 raz.
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#336 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 21:33

sting126 pisze:
Torsen pisze:Czy MPWiK mogło nie przynosić zysków? Tak tylko pytam.
Skoro moze od lat MPK to pewnie mogl i MPWiK...
Ale ma jakąś poważną konkurencję? Czy tylko taką typu firma Zdzisława Klimka?

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#337 Postautor: sadychor » 21 lutego 2010, o 21:48

Jesli juz Zdzislaw to Czarny i nie, nie jest to konkurencja. Tak slyszalem. I slyszalem tez, ze moze nie przyniesc zyskow. I nie jest to trudne, tak jak w kazdej innej firmie.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#338 Postautor: sting126 » 21 lutego 2010, o 21:50

Torsen pisze:
sting126 pisze:
Torsen pisze:Czy MPWiK mogło nie przynosić zysków? Tak tylko pytam.
Skoro moze od lat MPK to pewnie mogl i MPWiK...
Ale ma jakąś poważną konkurencję? Czy tylko taką typu firma Zdzisława Klimka?


Nie widze zwiazku miedzy dostawca wody i gospodarka sciekami (MPWiK) a firma wynajmujaca dzwigi (firma Z.Klimka)...

Konkurencji MPWiK nie ma (prawie, bo firmy Wod-Rol nie licze, bo liczba jej odbiorcow to margines w porownaniu z MPWiK-iem), ale to nie jest rownoznaczne z tym,ze przedsiebiorstwo (komunalne czy panstwowe) przynosi zyski. Z prostej przyczyny - cene wody ustala Rada Miasta (w uproszczeniu) moze wiec dojsc do sytuacji gdy ta cena zostanie ustalona na zbyt niskim poziomie (nie rownowazacym kosztow). Przez szereg lat tak bylo z Lubzelem - rowniez nie mial zadnej konkurencji, ceny byly ustalane "odgornie" (taryfy akceptowane przez URE), a spolka rokrocznie przynosila kilkumilionowe straty.
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#339 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 22:07

Torsen pisze:
niespokojny pisze:W tym momencie koncze polemike.
Kończysz w tym momencie, jak rozumiem, polemikę, którą prowadziłeś z samym sobą na temat dotowania imprez i budowania infrastruktury, co leży poza tematem dyskusji i na co niejednokrotnie ja i inne osoby zwracały Ci uwagę.
Zamierzam się odnieść do Twojej twórczości merytorycznie, ale po weekendzie. Teraz natomiast polecam Twoje posty uwadze moderatorów. Oto przegląd twórczości z ostatniej doby. Nie wszystko jest obraźliwe, ale wszystko jest wycieczką osobistą, ewidentnie leżącą poza zainteresowaniem forum, nie mówiąc o temacie wątku. Co do zgodności z regulaminem, czy netykietą - nie mnie oceniać.
niespokojny pisze:Niestety wladze w lbn sa tak samo krotkowzroczne jak ty.
niespokojny pisze:ja w twoich wypowiedziach wyczuwam jakas zawisc.
niespokojny pisze:nie chce mi sie tlumaczyc niektorym aroganckim ignorantom (...) nie widzacych nic poza swoim czubkiem nosa. Dla ciebie zrobie wyjatek.
niespokojny pisze:Tutaj na chlopski rozum, zebys moze i ty zrozumial
niespokojny pisze:Nie bede wiec okazywal bezczelnej osobie wiecej szacunku niz na to zasluguje.
niespokojny pisze:wyszla z ciebie arognacja i bezczelnosc.
niespokojny pisze:nie pozjadales wszystkich rozomow
niespokojny pisze:Troche pokory by ci sie przydalo czlowieku.

Naprawdę, nikt na to forum nie wchodzi, żeby czytać takie komentarze pod swoim lub innych forumowiczów adresem.



Szkoda ze nie wiesz kiedy zamilczec. Lamiesz wszystkie bariery smiesznosci. Moglo ci sie jeszcze udac zachowac twarz. Niestety, stalo sie inaczej co mnie zreszta nie dziwi. Przypominam Ci ze to ty byles prowoderem wielu zaczepek i slownych zlosliwosci.

Niczego nie zapominam, Ty natomiast nie rozumiesz banalnie prostych mechanizmów, których ja nie zamierzam Ci więcej tłumaczyć, bo ani nie mam na to czasu, ani mi nie zależy na tym, żebyś rozumiał. Zapominasz też o podstawowych zasadach kultury w słowie pisanym, ale tego też kto inny powinien był Cię nauczyć.
Jeśli nie rozświetla Ci to zagadnienia, daj znać - może być dyskretnie, przyjmę to ze zrozumieniem.


Dalej mi sie nie chce szukac. Szkoda czasu.

Nie zycze sobie zebys mnie ''pouczal'' i ironizowal. Mysle ze pozostali uzytkownicy tez sobie tego nie zycza. Tym bardziej jak sie okazalo to ty masz bardzo male pojecie o tym co mowisz a twoje wywody nie trzymaja sie kupy i rzeczywistosci. Nie wystarczy czytac gazet zeby pojac funkcjonowanie rynku. Zreszta tu nie chodzi nawet o to. Ale jak juz napisalem ciagle chcesz miec ostatnie zdanie a jak ktos sie z toba nie zgadza probujesz z niego zrobic idiote. skorso jestes taki madry i wszystko ci sie sprowadza do banalu to kandyduj do parlamentu wprowadz szerego ustaw, nowelizacji, poprawek i spraw zeby kraj byl mlekiem i miodem plynacy. natomiast nie zycze sobie zebys leczyl swoje kompleksy na mnie. Znajdz sobie kogos innego bo trafiles pod zly adres.
Torsen pisze:Kończysz w tym momencie, jak rozumiem, polemikę, którą prowadziłeś z samym sobą na temat dotowania imprez i budowania infrastruktury, co leży poza tematem dyskusji i na co niejednokrotnie ja i inne osoby zwracały Ci uwagę.


W takim razie ty rowniez prowadziles polemike ze samym soba. kto co i gdzie mi zarzucil. Wszystko dotyczylo dotowaniu zuzla przez miasto a pozostale przyklady mialy pokazac posredni wplyw sportu na gospodarke. Nie bede wiecej z toba dyskutowal bo rzucasz sloganami i lapiesz wszystkich za slowka. Do merytorycznej rozmowy potrzeba argumentow ktorych posiadasz duzy deficyt. szkoda czasu na ciebie.
Pozdrawiam eksperta. bez odbioru.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#340 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 22:41

mikas pisze:Nie znam sie na ekonomii, ale ten fragment mnie przekonał. Ograniczenie dotacji z miasta na kluby nie rozwiaze sprawy przepłacania za uslugi zawodnikow na dluzej niz jeden sezon. Nie ma takiej prostej zasady jak probuje przekonywac Torsen, ze gdy bedzie mniej pieniedzy to zawodnicy beda chcieli mniej i wszystko bedzie tak samo funkcjonowalo tylko o wiele taniej. To nieprawda co w powyzszej wypowiedzi wyjasnil bardzo obrazowo niespokojny.
Czy dziś ktoś w Polsce jeździ na żużlu na granicy opłacalności? Czy może raczej odwrotnie, to kluby mają notoryczne problemy z wywiązaniem się z zaciągniętych wobec zawodników zobowiązań? Bez wątpienia jest miejsce na obniżenie stawek tak, żeby nie angażować pieniędzy publicznych - tyle że nie ma takiej woli. Poza tym, do cholery. Czy jeśli wyeliminowanie środków publicznych doprowadzi tego, że z zawodowego uprawiania żużla zrezygnują zawodnicy jeżdżący za najniższe obecnie stawki, to czy na pewno to byłoby coś złego? Czy to kurczenie się rynku należałoby oceniać negatywnie? Bo mnie z tego rozumowania wychodzi, że jest dziś w żużlu kategoria zawodników, którzy uprawiają go tylko dlatego, że w sport zaangażowane są pieniądze "niczyje", czyli wszystkich - nas i osób, które nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, co to jest żużel.
A jeszcze z drugiej strony...
mikas pisze:A jak nie bedzie kasy to w ostatecznym rozrachunku zuzel stanie sie sportem tylko i wylacznie amatorskim.
Czy jeśli w drugiej lidze odjeżdża się kilkanaście meczów w sezonie, jeden trening w tygodniu (czasem mniej) i godzinę dziennie jakiegoś biegania, czy siłowni, to czy aby na pewno uzasadnionym jest twierdzenie, że tak "obciążony" zawodnik powinien żyć z samego uprawiania sportu? Moim zdaniem nie. I nie przemawia przeze mnie zawiść :lol:
meesha pisze:Oczywiście. Ja bym pewnie w życiu nie pojawił się w Rawiczu, Grudziądzu czy Rybniku gdyby nie to, że mają tam kluby żużlowe. Pytanie tylko czy faktycznie "korzyść" dla tych miast z mojej w nich obecności przy okazji meczów żużlowych usprawiedliwia ładowanie publicznej kasy w dużych ilościach :?: Tu mam wątpliwości...
Ale jak możesz je mieć? Wyłożyli pół bańki, a na każdym z kilku meczów, które u siebie zorganizowali, pojawiło się średnio z 10-15 kibiców gości, z których każdy zjadł obiad za 15 zł i wypił kilka piw po 4 zł sztuka. Opłaca się! ;)
niespokojny pisze:
Torsen pisze:Maleje ilość pieniędzy na rynku, spadają ceny wszystkich, którzy są na tym rynku. W obcych ligach pieniędzy jest mniej, a mimo to się kręcą, zawodnikom opłaca się jeździć tysiące kilometrów na mecze i jeszcze mają z czego sobie sprzęt wyremontować. Tu byłoby tak samo, bo niby dlaczego nie?


To co piszesz to sa zwykle herezje i glupoty.
Ja Ciebie też pozdrawiam.
Zmniejszanie sie ilosci pieniadza na danym rynku powoduje jego kurczenie! A w ujeciu makro do recesji.
Recesja nie zawsze jest niepożądana - czasem jest lekiem na chorą politykę. A pompowanie publicznych pieniędzy - których przecież ewidentnie brakuje bodaj na wszystkie podstawowe potrzeby publiczne - w sport jest chore i to do spodu. Sport nie może jechać na publicznych pieniądzach, szczególnie w biednym kraju. Polski nie stać na posiadanie lepiej opłacanego sportu niż Anglia, Szwecja, Dania itd - i dotacje są na to ostatecznym dowodem.

Nizszy poziom ligi sprowadza sie do jej mniejszej atrakcyjnosci(tu wkraczaja mierniki z marketingu, zebys mi nie zarzucil ze czegos takiego nie ma bla bla bla).
Obecnie poziom polskiej drugiej ligi odpowiada poziomowi pierwszej ligi sprzed góra 3 sezonów. A zatem żużel w Polsce się cały czas rozwija. Jeśli za pieniądze sponsorów - to dobrze, jeśli zaś przy rosnących kwotach (niekoniecznie udziale) zaangażowanych pieniędzy publicznych - to źle. Wydaje się jednak, że nawet biorąc pod uwagę to, o czym pisałeś - że przy wycofaniu części kasy rynek się skurczy, tzn niektórzy (najtańsi) zawodnicy zwiną kram - polskiemu żużlowi nie grozi karkołomny spadek atrakcyjności. Zobacz, jacy zawodnicy będą jeździć w II lidze - czy Twoim zdaniem ich zejście z ceny spowoduje nieopłacalność uprawiania sportu? Odpływ najtańszych zawodników nie wpływa na atrakcyjność.

W przypadku miast to kluby sa ich duza reklama. Jezeli ktos przyjedzie do lbn i mu sie spodoba to jest duze prawdopodobienstwo ze tu wroci.
Ogromne! I może nawet paczkę fajek kupi? Trzymajmy kciuki.
Jezeli juz chodzi o Kmż i w tej chwili mialbym szukac na upartego korzysci za 93 tys od miasta... Zapenienie ludziom pracy - wirazowy, kierownik startu, ochrona, pani w sklepiku, firma drukujaca plakaty i bilety, wieksza liczba klientow w okolicznych knajpach, wieksze zyski orlenu itd itd. Wydawanie pieniedzy przez ludzi napedza gospodarke..
Niestety większość osób wymienionych przez Ciebie, z tego, co kiedyś pisano, nie jest w klubie zatrudniona, a swoje funkcje wykonuje społecznie. Zyski "okolicznych knajp" i Orlenu przemilczę - nie wiem, kto je odwiedza, ani gdzie są, a paliwo zwykle tankuje się tam, gdzie zaczyna go brakować, a nie tam, gdzie jest mecz. Krótko rzecz ujmując, uważam te argumenty za bardzo naciągane, tym bardziej znając lublinian, którzy do rozrzutnych nie należą.
Co do gminy to jestem pewien ze jej zadaniem jest zapewnienie rozrywki w sensie ze mieszkancy powinni miec zapewnione miejsca do spedzania czasu wolnego.
No, coraz lepiej. Fajnie, że jesteś pewien.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#341 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 22:59

niespokojny pisze:Przypominam Ci ze to ty byles prowoderem wielu zaczepek i slownych zlosliwosci.
Ani w zaczepkach, ani w złośliwościach - jeśli nie są one jedyną treścią wypowiedzi - nie ma niczego złego, ani nie jest to sprzeczne z regulaminem forum, czy ogólnie przyjętymi zasadami korzystania z internetu.
Przykłady, które załączasz, jasno obrazują, że nikogo nie obrażam, ani nie odnoszę się w żaden sposób do OSOBY, z którą polemizuję. Ty natomiast w moim kierunku robisz to notorycznie i mam nadzieję, że nie tylko ja zwracam na to uwagę.
Nie zycze sobie zebys mnie ''pouczal'' i ironizowal.
Trochę mało mnie to wzrusza, czego sobie życzysz lub nie. Dopóki nie łamię zasad, możesz najwyżej nie czytać tego, co piszę.
Tym bardziej jak sie okazalo to ty masz bardzo male pojecie o tym co mowisz
Nie wiem i nie wnikam w to, co Ci się okazało. Nie jestem i nigdy nie twierdziłem, że jestem ekonomistą - coś sobie dopowiedziałeś, a ja mogę ponosić odpowiedzialność tylko za to, co robię, a nie za to, co ktoś myśli, że robię. W sprawie mam swoje zdanie i jak widzisz, nie jestem w nim odosobniony. Mylisz się, jeśli uważasz, że czegoś dowiodłeś (poza tym, kim jesteś).

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#342 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 23:06

Znowu bardzo prosta konstrukcja. Ty patrzysz na rynek tylko w krotkim okresie. W krotkim okresie konsekwencje beda takie ze na rynku pozostana zawodnicy ktory tylko stac na zmniejszenie kosztow. Golloby i Pederseny itd. Taki przecietny zawodnik mocno dostanie po du... Bo skro najlepsi beda mniej zarabiac to oni rowniez. Teraz przyjmijmy ze zawodnikom placi sie malo w nasptenym sezonie. Kazdy klub ustalil max place na tym samym poziomie. Wtedy nawet Lbn stac na dobrych zawodnikow. Reszta ktora sie nie zalapala bo nikt ich nie chcial przy starych stawkach a za nizsze stawki ktore sa im teraz proponowane nie oplaca im sie jezdzic bo sa ponizej albo na skraju progu rentownosci. Zarzucaja kariere i ida do normalnej pracy alebo wychowuja mlodziez itd. Sezon przejechany. Co sie dzieje w nastepnych czyli w dlugim okresie? A no to ze zostalo malo zawodnikow na rynku i kluby o kazdego walcza. Licytuja sie, przebijaja bo nie maja tu zbyt duzego wyboru. Ci ktorzy nie beda chcieli przeplacac upadna bo nikt nie bedzie chcial u niech jezdzic. A jesli zatrudnia amatorow to czeka ich sportowa degradacja przez spadek do nizszych lig, odplyw kibicow, sponsorow i utrata rentownosci i plynnosci finansowej czyli i tak upadek sportu. Twoje myslenie jest logiczne ale w krotkim okresie. Natomiast zawsze trzeba brac pod uwage dlugookresowe konsekwencje. I kazda firma przygotowujaca biznesplan robi dlugookresowe strategie. W krotkim okresie jest niewielkie pole manewru.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#343 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 23:23

Zreszta na podsumowanie powiem Ci ze w wolnorynkowym modelu twoja filozofia nie ma prawa bytu. Wczesniej napisalem o co chodzi.

Twoje wpisy odnosza sie bezposrednio do rozmowcy. I te przyklady ktore przytoczylem sa tego dowodem. Sugerowanie ze ktos jest glupi bo nie moze(rowniez rzekomo) zrozumiec czegos podczas gdy ty rzekomo rozumiesz jest obrazaniem i uwlaczaniem drugiej osobie. I niczym sie nie roznia o ile nie sa gorsze i bardziej chamskie od mojej badz co badz subiektywnej opini. Ale ankiety w tej kwesti nie bedziemy robic.
Torsen pisze:Dopóki nie łamię zasad, możesz najwyżej nie czytać tego, co piszę.


Pierwszy raz zgadzam sie z toba w 100%. Skorzystam z tego.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#344 Postautor: Cooper » 21 lutego 2010, o 23:34

Torsen pisze:Czy MPWiK mogło nie przynosić zysków? Tak tylko pytam.


Ja bym zapytal inaczej - czy MPWiK powinno przynosic zyski?:)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#345 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 23:36

niespokojny pisze:W krotkim okresie konsekwencje beda takie ze na rynku pozostana zawodnicy ktory tylko stac na zmniejszenie kosztow. Golloby i Pederseny itd.
Bez przesady - nie tylko czołówkę światową stać na jazdę za niższe pieniądze, niż obecnie.
Co sie dzieje w nastepnych czyli w dlugim okresie? A no to ze zostalo malo zawodnikow na rynku i kluby o kazdego walcza. Licytuja sie, przebijaja bo nie maja tu zbyt duzego wyboru.
Ale w tych licytacjach nie pojadą dalej, niż je na to stać - jeżeli będzie z góry wiadomo, że mają tyle, ile mają czarno na białym w umowach sponsorskich plus dochód z biletów, gadżetów itd. Wyeliminowanie z gry miast, które można zaszachować, że jak nie dadzą kasy, to będą odpowiedzialne za upadek żużla w mieście (co notorycznie robi się w Lublinie) właśnie uleczy sytuację, bo nikt nie zagra wyżej, niż go stać. Jeśli po odejściu cieniasów, zawodników będzie mniej niż trzeba, by obsadzić wszystkie składy, to i tak ligi nie będzie, a jeśli więcej, to będą musieli skorygować (obniżyć) swoje wymagania finansowe, bo mimo skurczenia, nadal to kluby będą miały ostatnie słowo.
Po drugie, może być i tak, że zawodnicy, którzy pozostaną, nie podwyższą swoich wymagań, ponieważ już dziś ich oczekiwania finansowe nie zależą w żaden sposób od stawek najsłabszych (najtańszych) zawodników, bo ci nie są dla nich konkurencją. Mówiąc obrazowo i przesadnie: tani Michaluk nie wpływa na oczekiwania finansowe Golloba, ponieważ nie jest dla niego alternatywą. Wyeliminowanie Michaluka nie powoduje wzrostu oczekiwań finansowych Golloba.

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#346 Postautor: sting126 » 21 lutego 2010, o 23:40

niespokojny pisze:Twoje myslenie jest logiczne ale w krotkim okresie. Natomiast zawsze trzeba brac pod uwage dlugookresowe konsekwencje. I kazda firma przygotowujaca biznesplan robi dlugookresowe strategie. W krotkim okresie jest niewielkie pole manewru.


90% zuzlowcow i 100% prezesow klubow mysli "krotkookresowo". Ci pierwsi na zasadzie "wyrwe 200 tys. z Lublina, a jak upadnie to mam ich w dupie pojde gdzie indziej, a jak nie bedzie gdzie to bede robil cos innego", ci drudzy "wywalimy dwie banki na zawodnikow, moze przyjdzie duzo kibicow, moze dorzuci miasto, a po sezonie cos sie wymysli". Dlatego wszystkie Twoje ekonomiczne wywody sa jak najbardziej prawidziwe i uzasadnione (biznesowo), ale nijak sie maja do realiow sportu zuzlowego w Polsce... I, o ironio, doskonale obrazuje to przyklad Torsena, ktory pisal (w uproszczeniu), ze jesli byloby mniej kasy w sporcie (po obcieciu dotacji), to zawodnicy zeszliby z wymagan finansowych. Jest masa przykladow (Suchecki, Czerwinski, Marcinkowski, Hlib, w zeszlym sezonie Piszcz, wczesniej Klimek, Truminski) zawodnikow, ktorzy mimo ze nie znalezli zatrudnienia ze swoimi chorymi i nieadekwatnymi do umiejetnosci wymaganiami finansowymi - nie obnizyli ich. A kilku z nich (Truminski, Marcinkowski, Klimek, przez pewien czas Hlib) poszlo na powolywana wyzej "kase do Tesco"...
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#347 Postautor: Torsen » 21 lutego 2010, o 23:44

niespokojny pisze:Zreszta na podsumowanie powiem Ci ze w wolnorynkowym modelu twoja filozofia nie ma prawa bytu.
No tak, istotą wolnego rynku są miejskie dotacje.

Twoje wpisy odnosza sie bezposrednio do rozmowcy. I te przyklady ktore przytoczylem sa tego dowodem. Sugerowanie ze ktos jest glupi bo nie moze(rowniez rzekomo) zrozumiec czegos podczas gdy ty rzekomo rozumiesz jest obrazaniem i uwlaczaniem drugiej osobie.
Sugerowanie, że ktoś jest głupi? No proszę Cię. Już mówiłem, że mogę odpowiadać tylko za to, co robię, a nie za to, co ktoś myśli, że robię. Przenosząc to na grunt wypowiedzi, którą masz na myśli ("nie rozumiesz banalnie prostych mechanizmów, których ja nie zamierzam Ci więcej tłumaczyć"), nie możesz mnie obarczać winą za to, że uważasz, że zasugerowałem, że jesteś głupi. Ja tylko stwierdziłem to, co stwierdziłem, czyli że nie rozumiesz, a mnie się nie chce tłumaczyć. Jeśli z tego wynika dla Ciebie, że twierdzę, iż jesteś głupi, to naprawdę nie moja wina.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#348 Postautor: papi » 21 lutego 2010, o 23:51

otóż to. Ja się nie udzielałem w takim stopniu jak niespokojny czy Torsen, ale dążyłem do tego co napisał Gawrzyk. Nie dostaną kasy z miasta to pójdą szukać gdzie indziej. A jeśli uda im się ją zdobyć to przez szacunek dla swoich wysiłków powinni zachować ostrożność przy jej rozdysponowaniu. A tak dostają mannę z nieba i co roku jest to samo - płacze, szantaże i narzekania jakie to władze są złe

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#349 Postautor: istred » 21 lutego 2010, o 23:54

Teraz przyjmijmy ze zawodnikom placi sie malo w nasptenym sezonie. Kazdy klub ustalil max place na tym samym poziomie. Wtedy nawet Lbn stac na dobrych zawodnikow. Reszta ktora sie nie zalapala bo nikt ich nie chcial przy starych stawkach a za nizsze stawki ktore sa im teraz proponowane nie oplaca im sie jezdzic bo sa ponizej albo na skraju progu rentownosci. Zarzucaja kariere i ida do normalnej pracy alebo wychowuja mlodziez itd. Sezon przejechany. Co sie dzieje w nastepnych czyli w dlugim okresie? A no to ze zostalo malo zawodnikow na rynku i kluby o kazdego walcza. Licytuja sie, przebijaja bo nie maja tu zbyt duzego wyboru. Ci ktorzy nie beda chcieli przeplacac upadna bo nikt nie bedzie chcial u niech jezdzic. A jesli zatrudnia amatorow to czeka ich sportowa degradacja przez spadek do nizszych lig, odplyw kibicow, sponsorow i utrata rentownosci i plynnosci finansowej czyli i tak upadek sportu.
Czyli w końcu przyznałeś, że wycofanie publicznych pieniędzy ze sporty nic nie zmieni, bo - jak piszesz - w dłuższym okresie sytuacja wróci do status quo.

I jeszcze jedno: przyjmujesz dwa błędne założenia.
1. Pieniądze publiczne wypłyną raz, a nie będą wypływały co roku. Zmniejszenie budżetów klubów będzie jednorazowe i spowoduje pewną korektę, a nie jakiś proces.
2. Zawodnicy, nawet ci słabsi nie jeżdżą na granicy opłacalności co udowadnia Piszcz, Rajkowski czy szereg zawodników, którzy startują w Anglii, Danii czy Szwecji. Koszty są przecież te same, albo nawet większe.

I nie graj jakiegoś ekonomisty, bo we wszystkich wpisach pokazujesz, że albo nie masz elementarnej wiedzy albo brakuje ci minimalnej zdolności logicznego myślenia.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Dofinansowanie klubu przez miasto

#350 Postautor: niespokojny » 21 lutego 2010, o 23:57

Torsen pisze:Ale w tych licytacjach nie pojadą dalej, niż je na to stać - jeżeli będzie z góry wiadomo, że mają tyle, ile mają czarno na białym w umowach sponsorskich plus dochód z biletów, gadżetów itd. Wyeliminowanie z gry miast, które można zaszachować, że jak nie dadzą kasy, to będą odpowiedzialne za upadek żużla w mieście (co notorycznie robi się w Lublinie) właśnie uleczy sytuację, bo nikt nie zagra wyżej, niż go stać.


W takim razie mozna szachowac w neiskonczonosc? Dlaczego teraz kluby nie kontraktuja takich zawodnikow na jakich ich stac(mi sie jednak wydaje ze kontraktuja takich na jakich ich jednak stac)? Czyzby mialy potezne dlugi a maisto je bezprzerwy splacalo? dlaczego otrzzymuja licencje mimo ze jak sugerujesz jezdza na kredyt.

Torsen pisze:Bez przesady - nie tylko czołówkę światową stać na jazdę za niższe pieniądze, niż obecnie.


Sadze ze masz lepsze informacje z pierwszej reki. Nie moge w takim razie na ten temat dyskutowac gdyz ja nie mam wgladu w kontrakty zawodnikow II ligi. W kazdym badz razie wg modeli ekonomicznych okreslilem sytuacje i konsekwencje poprawnie. Niestety przez brak dostepu do poufnych informacji nie moge jej zweryfikowac. Druga kwestia to to ze te 93 tys nie wiele pomoga zuzlowi. Nie wiele pomoga rowniez innym dziedzinom. no chyba ze by sie je przeznaczylo na schroniska albo pomoc bezdomnym. Wg mnie miasto powinno zapewnic byt klubom poszczegolnych dyscyplin. Nikt nie poruszyl tematu ze sukcesy klubow powoduja popularyzacje danego sportu i zachecaja mlodziez do jego uprawiania. a wiec sport spelnia funkcje spoleczne i przyczynia sie do zmniejszania chociazby przestepczosci. Taka polityke spoleczna stosuje sie na calym swiecie. Acha i jak tu co niektorzy smieja sie z tego ze miasto powinno zapewnic mieszkancom miejsca do spedzania czasu wolnego. tak jest w rzeczyswistosci. dlatego buduje sie teatry, kina, opery, stadiony, plywalnie itd.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych