I w ten sposob dochodzimy do sedna - Ty jestes kibicem, Gelo - widzem. I z tego wynika roznica. Dla Ciebie wazne jest,ze lokalna druzyna bedzie startowac, dla Gela - by ta lokalna druzyna prezentowala poziom jaki on chce ogladac.
Otoz to, tyle ze tego typu fora dyskusyjne jak to, na ktorym sie wlasnie znajdujemy sluza przede wszystkim kibicom, a nie widzom

I niepotrzebnie wiklasz sie w jakies skomplikowane porownania do kinematografii. Wezmy na przyklad mnie i pilke nozna. Nie jestem kibicem, nie chodze na mecze, ale moze kiedys jak Motor bedzie gral w Lidze Mistrzow to sie wybiore obejrzec takie widowisko. Ale w tym momencie na forum pilkarskim nie mam czego szukac jako zwykly widz. I rowniez nie interesuje mnie skad dzialacze biora pieniadze, dlaczego nie kontraktuja lepszych zawodnikow itp. Jak zagraja w LM to przyjde, jak nie to szkoda mojego czasu i pieniazkow

na takie dziadostwo. Czujesz roznice

Poza tym zuzel to specyficzny sport, czasem ciekawsze widowisko potrafia stworzyc drugoligowcy niz swiatowa czolowka. Tu nie jest wazne, ze ktos wykreci rekord toru, tylko to, zeby stawka byla na tyle wyrownana, ze bedzie jazda w kontakcie a nie start i gesiego do mety jak to czesto bywa chocby w GP. Dlatego ja nie rozumiem takiego podejscia, ze II liga = dziadostwo, tak wcale byc nie musi. Czego przykladem moze byc zachwyt gorzowiakow podczas ubieglorocznego meczu w Pile

Coz, moze i na mnie przyjdzie taka pora, ze stetryczeje i zaczne marudzic i wybrzydzac. Oby niepredko do tego doszlo, czego sobie i wszystkim zycze w zwiazku ze zblizajacym sie Nowym Rokiem

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...