Ty nigdy nie korzystałeś z usług prawniczych czy tylko dalej chcesz robić wyjątkowo zły PR?
Żaden ( nawet nie koniecznie szanujacy się) ale to żaden prawnik nie odpowie na takie pytanie bez dokładnego przeczytania rzeczonego kontraktu.
harry pisze:o Matko![]()
Ty nigdy nie korzystałeś z usług prawniczych czy tylko dalej chcesz robić wyjątkowo zły PR?
Żaden ( nawet nie koniecznie szanujacy się) ale to żaden prawnik nie odpowie na takie pytanie bez dokładnego przeczytania rzeczonego kontraktu.
Gawrzyk pisze:Pkt 29: za nieprzestrzeganie pierwszenstwa startow w lidze polskiej - od 5000 do 25 000 (w II lidze)
Gawrzyk pisze:Na pierwszy rzut oka sprawa wyglada tak. Kontrakt zawodnika to jedna rzecz, druga to ogolne przepisy sportu zuzlowego. W kontrakcie jest taki paragraf ktory mowi, mniej wiecej tyle "zawodnik zna i akceptuje przepisy i regulaminy obowiazujace w sporcie zuzlowym w 2009 r."
A te mowia jasno.
Torsen pisze:Gawrzyk pisze:Pkt 29: za nieprzestrzeganie pierwszenstwa startow w lidze polskiej - od 5000 do 25 000 (w II lidze)
Pytanie, czy pierwszeństwo to wynika wprost z regulaminu, kogo dotyczy i czy może być uchylone w umowie. Nie chce mi się szukać z przyczyn wskazanych wyżej
Regdal pisze:Skoro prezes i zawodnik uzgadniają,że priorytetem dla kontraktowanego w trakcie trwającego już sezonu zawodnika jest Liga angielska i obaj podpisują się pod pisemnym dokumentem (kontraktem), to czy w grę może wchodzić jakakolwiek kara ? Jak to wygląda od strony prawnej ? ....pytenie do Torsena.
Regdal pisze:(...)Co decyduje ? regulamin ogólny czy konkretna umowa ?
Kiedys slyszalem, ze w prawie zapis szczegolny wyklucza ogolny, czy cos takiego. Moge sie mylic.
$korzen$ pisze:(...)A przeciez w tym regulaminie jest jasno napisane, ze zawodnik narodowosci polskiej jest karany za to, ze stawia wyzej rozgrywki w innej lidze i startuje w niej, mimo, ze zostal powolany w tym samym terminie na mecz ligi polskiej i w mysl tego regulaminu jest zobowiazany w tym meczu wystapic.(...)
piv pisze:Juz mnie ten placz o kase za podpis Piszcza irytuje. Jaki to on zly ze mu tyle zaplacili. Chcieli to zaplacili niczego nie ukradl. Umowy nie znamy wiec po co sie wypowiadac ile meczy mial pojechac a ile nie. GKSZ sprawe powinien rozwiazac i bedzie wiadome kto ma racje..
Czemu nie bylo tylu placzkow i obroncow Piszcza jak jemu sie kasa nalezala i zostal wydydlany bez masla..
sadychor pisze:W takim razie na jakiej podstawie TP dostal kare od Birmingham, bo cos mi sie kolibocze w glowie, ze on nie Anglik czy Szkot (mimo ze kolor wlosow pasuje) a tamten mecz tez nie byl ujety w normalnym kalendarzu
Wystawia się za każdym razem na śmieszność, więc czemu nie miałby i tym razem?ale klub RACZEJ nie wystawialby sie na smiesznosc szykujac kary
No to wyszło kto jest cwaniak i kto kogo chciał oszukać.Na pierwszy rzut oka sprawa wyglada tak. Kontrakt zawodnika to jedna rzecz, druga to ogolne przepisy sportu zuzlowego. W kontrakcie jest taki paragraf ktory mowi, mniej wiecej tyle "zawodnik zna i akceptuje przepisy i regulaminy obowiazujace w sporcie zuzlowym w 2009 r."
Zapewnial, ze opusci tylko I spotkanie. W oparciu o te fakty dostal x za kontrakt i x za punkty. Nagle okazuje sie, ze trzeba to wszystko wsadzic miedzy bajki. Zrozum, tutaj nie chodzi o to, ze ktos chce zrobic z Piszcza kozla ofiarnego. Cala ta sytuacja to rowniez niedopatrzenia kontraktowe naszych dzialaczy. Podpisujac takie umowy trzeba byc precezyjnym i wszelkie mozliwe ewentualnosci brac pod uwage, w omawianym przez nas przypadku rowniez ew. przelozenie spotkan w lidze angielskiej. To wszystko mozna bylo zaklepac w kontrakcie, tyle, ze nasze madre glowy o tym nie pomyslaly.. co w mniejszym lub wiekszym stopniu mogl wykorzystac Tomek, ale na cale szczescie nie ja to musze rozstrzygac.
Skoro prezes i zawodnik uzgadniają,że priorytetem dla kontraktowanego w trakcie trwającego już sezonu zawodnika jest Liga angielska i obaj podpisują się pod pisemnym dokumentem (kontraktem),
$korzen$ pisze:Moze cie irytowac, ja to rozumiem, ale postaw sie w sytuacji ludzi kierujacych naszym klubem. Piszcz mial byc naszym wzmocnieniem na play-off, taki byl cel jego zakontraktowania. Mial byc nasza "sila napedowa" w spotkaniach z Miszkolcem i ew. finale. Zapewnial, ze opusci tylko I spotkanie. W oparciu o te fakty dostal x za kontrakt i x za punkty. Nagle okazuje sie, ze trzeba to wszystko wsadzic miedzy bajki. Zrozum, tutaj nie chodzi o to, ze ktos chce zrobic z Piszcza kozla ofiarnego. Cala ta sytuacja to rowniez niedopatrzenia kontraktowe naszych dzialaczy. Podpisujac takie umowy trzeba byc precezyjnym i wszelkie mozliwe ewentualnosci brac pod uwage, w omawianym przez nas przypadku rowniez ew. przelozenie spotkan w lidze angielskiej. To wszystko mozna bylo zaklepac w kontrakcie, tyle, ze nasze madre glowy o tym nie pomyslaly.. co w mniejszym lub wiekszym stopniu mogl wykorzystac Tomek, ale na cale szczescie nie ja to musze rozstrzygac. Jednakze tak jak wspomnialem, stawianie naszego klubu w takim swietle jak robi to min. Regdal jest po prostu krzywdzace.
Gdzie?regulaminu, w którym wyraźnie jest napisane, że priorytetem dla zawodnika jeżdżącego z polską licencją jest liga polska
istred pisze:Podpisałem w związku z tym co pisał Harry.
Że Piszcz oszukał klub, bo nie powiedział, że ważniejsza dla niego jest liga angielska, a klub niby o tym nie wiedział.
Wpisując do kontraktu priorytet ligi angielskiego "powiedział" o tym.gdyby Piszcz powiedział, ze jak mu sie przytrafi awaryjny mecz w Anglii na nasz drugi półfinał, to Lublin oleje ciepłym moczem
Gawrzyk pisze:Dostalem tez wiadomosc od Messinga ze dostal pismo o zawieszeniu i karze (po polsku z ktorego nic nie rozumie ).