Co prawda post pod postem, ale postaram odnieść sie tym razem do wypowiedzi mikasa:
mikas pisze:Zaczynam rozumiec ludzi co chodza tylko gdy sa wyniki, bo nie chca sie denerwowac a ogladanie sportu ma byc dla nich przyjemnoscia a nie katorgą. Dla mnie w pewnym momencie ten caly zuzel w lubelskim wykonaniu przestal byc przyjemnoscia i w sumie jedyne co mnie przy nim trzyma to tylko to ze po prostu jest czescia mojego zycia od wielu wielu lat. Gdybym zaczynal chodzic w tym sezonie czy nawet 3-4 sezony temu to by mnie juz chyba dawno na Zygmuntowskich nie bylo. A jak jeszcze zna sie troche szczegolow z ze tak napisze "zakulisowych" dzialan klubu, to czlowieka krew zalewa i sie dziwi ze ten balagan jeszcze w ogole istnieje. Gdy w takich warunkach gdy w skladzie znow pojawia sie "brak zawodnika" itp. klub wyciaga lapy po jeszcze wiecej od kibicow zamiast chociaz w minimalnym stopniu zaangazowac sie w szukanie sponsorow (pozdro dla pana Wojciechowskiego) to jest to wstyd i hanba dla ludzi kierujacych tym klubem, a dla zwyklego kibica ktory ma w sercu ten klub od wielu lat jest to conajmniej wkurzajace. I mam prawo sie wkurzuc jesli widze to co sie dzieje w moim ukochanym klubie i mam prawo do tego zeby nawet w drastyczny sposob (nawet kosztem tego ze cale forum na mnie naskoczy) wyrazic swoja dezaprobate dla kolejnych dzialan ktore zamiast odbudowywac to niszcza ten klub.
Smutno się robi po przeczytaniu takich słów. Może więc ja napiszę coś od siebie. Myślę, że mikas ma dużo racji, chociaż ja osobiście nie mam zamiaru obrażać się na speedway i przestać chodzić na mecze

Zacznę od tego, że należę do kibiców z gatunku tych "na dobre i na złe", a przecież przez lata odkąd chodzę na żużel naprawdę różnie i jeszcze gorzej bywało.
Jeżeli chodzi o szczegóły dla mnie najbardziej wkurzająca jest nie tyle sama cena biletów, co programów na mecz. Wiadomo, że większość zagorzałych kibiców mimo wszystko przyjdzie na Aleje Zygmuntowskie, więc dodatkowe wykorzystywanie nas bezczelnie poprzez takie ceny programów jest zwyczajnie chamskie
Ciekawe, czy klub zarobi więcej przy mniejszej ilości sprzedanych programów ?
Całe szczęście, że nie znam zakulisowych działań klubu, a właściwie to nawet wolę ich nie znać
Chamskie też jest odjeżdżanie meczów w niepełnym składzie. Nawet za czasów LKŻ-u zawsze mieliśmy w składzie juniorów lepiej, czy gorzej jeżdżących łatających dziury. Teraz jest to naprawdę bardzo niepokojące, a od juniorów przecież zależy przyszłość naszego speedwaya.
Najgorszą rzeczą jednak dla mnie jest olewanie kibiców przez zawodników co zawsze da sie zauważyć. Mam tu na mysli jeżdżenie na zasadzie dojechania do mety,strajki, markowanie defektów itp.
Póki co z tym akurat w tym sezonie nie jest jak do tej pory najgorzej (z małymi wyjątkami ) patrząc z perspektywy wieloletniego kibicowania.
Mam więc nadzieję, że przynajmniej zawodnicy docenią kibiców, którzy zdecydują się na wyłożenie niemałej kasy na bilety i zrewanżują się dobrą , a przede wszystkim ambitną jazdą .
Myślę też, że tak naprawdę to mikas i owen też nie wytrzymają i pojawią się na stadionie
