Oprawa i doping na meczach

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#901 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 15:37

mikas pisze:
Ge(L)o pisze:@mikas
Myslalem, ze kibicem jest sie cale zycie i jako takie kibicowanie sie nie nudzi. Nie wypada ? Tego w ogole nie rozumiem... Jesli pokrzyczenie troche w trakcie meczu "Motor" to wyglupianie sie na sektorze to rowniez pytan nie mam.


Jest sie cale zycie, ale nie cale zycie trzeba drzec morde, jak bede mial 70 lat to tez mam ryja drzec? Na mnie akurat przyszedl juz ten czas, ze z racji mojego wieku i profesji zbyt mi to nie wypada.

Bardzo mi przykro, ale taką wypowiedzią raz zaprzeczasz sam sobie, a dwa zniechęcasz innych starszych fanów do kibicowania, czyli "darcia mordy " jak to określiłeś :(
Twoim zdaniem kibicowanie swojej drużynie nie przystoi Ci z racji Twojego wieku i profesji ?
Tzn. według Ciebie kto ma kibicować ? Mamy wyznaczyć granice wiekowe, uzależniać kibicowanie od profesji ? Czyli co dla niektórych mam rozumieć wypada cicho siedzieć w kącie, żeby nie robić z siebie widowiska , a może lepiej całkiem siedzieć w domu ?
To smutne, że akurat Ty wypisujesz takie rzeczy na forum :(
Swoją drogą na meczach wyjazdowych jak słyszę tworzycie całkiem zgraną i głośną ekipę, więc tym bardziej nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi i jaki to wstyd i ujma na honorze kibicować swojej druzynie na własnym stadionie :?:
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#902 Postautor: Lublin_Fan » 13 lipca 2009, o 16:44

Bozena pisze:Swoją drogą na meczach wyjazdowych jak słyszę tworzycie całkiem zgraną i głośną ekipę, więc tym bardziej nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi i jaki to wstyd i ujma na honorze kibicować swojej druzynie na własnym stadionie :?:


Nakrec mikasa, zeby Tobie rowniez chcial zasponsorowac wyjazd. Wtedy zrozumiesz ;)

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Oprawa i doping na meczach

#903 Postautor: grzesieck » 13 lipca 2009, o 17:07

mikas pisze: Na mnie akurat przyszedl juz ten czas, ze z racji mojego wieku i profesji zbyt mi to nie wypada.


moj dzien stal sie od razu lepszy =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#905 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 17:50

prawie

uwierzyl, ze niebawem zalozy cos a'la sutanna i sie dystansuje

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#907 Postautor: meesha » 13 lipca 2009, o 20:36

Mamy wszystko: zdjecia, nagrania audio i video, zeznania naocznych swiadkow. Tak wiec Mikas lepiej zacznij dopingowac 8) :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Oprawa i doping na meczach

#908 Postautor: go! » 13 lipca 2009, o 20:44

Wysoki Sadzie.. To nieprawda ze gdy bylem w wieku "kolo trzydziestki" to krzyczalem na stadionie zuzlowym w Rzeszowie "sedzia chuj", a nawet gdyby to nie o Wysoki Sad chodzilo - przysiegam!
:P :)

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#909 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 21:42

Lublin_Fan pisze:
Nakrec mikasa, zeby Tobie rowniez chcial zasponsorowac wyjazd. Wtedy zrozumiesz ;)

Zarty zartami, ale bez przesady :wink:
Prawde mowiac to meesha tak zachecal zagorzalych fanow na wyjazd, ze bylam juz "jedna noga w Krosnie" :D
Teraz jednak po tym co napisal jeden z moich ulubinych forumowiczow mocno sie zastanawiam, czy to wypada :(
Moze nawet powinnam przeniesc sie na inny sektor, chociaz jakos "przyroslam" do tego nad rzeka ?
Tak sobie mysle, ze jakos nikomu nie zawadzam "pod zegarem" na koszu, "dre ryja" razem z chlopakami od lat. Chyba sie juz do mojej obecnosci w tym sektorze wszyscy przyzwyczaili. Zauwazylam, ze nawet moje stale miejsce zawsze jest wolne i czasem jakies dzien dobry mnie doleci tu i tam:D
Pochwale sie tez, ze na wyjezdzie jednego z chlopakow wybawilam z opresji przed szalikowcami wciagajac go do busa. Jedynie szalik Startu stracil :(
Nie jest moim zamiarem atakowaniem mikasa, ktorego b.lubie, ale mam nadzieje, ze tak naprawde to tylko mu sie tak wyrwalo z tym swoim komentarzem, albo zmieni zdanie kiedys, z czasem...? :D

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#911 Postautor: bkapusta » 13 lipca 2009, o 21:57

Ja tam nawet mikasa rozumiem [nie wierze, ze to napisalem:P].
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#912 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 22:01

sting126 pisze:Mysle,ze Mikas zostal troche zle zrozumiany. Ja go popieram - nie kazdemu wypada drzec ryja na sektorze kibicow. I nie chodzi o wiek, raczej upatrywalbym powodu w nazwijmy to "pozycji spolecznej". Wyobrazacie sobie dyrektora banku, posla, znanego chirurga czy prezesa duzej firmy dracego sie na sektorze? Ja niekoniecznie i w tym sensie to rozumiem, a i lista przytoczona przeze mnie tez raczej niepelna.



mam zdjecie wicemarszalka woj.lubelskiego z trabka i dracego sie na meczu zuzlowym

wypada kazdemu
zalezy co sie krzyczy i jaki czlowiek ma stosunek do siebie samego

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#914 Postautor: Łoptymista » 13 lipca 2009, o 22:12

byl na meczu z faBulazem

krzyczal rozne rzeczy

a co to za problem, zeby ludzie dopingowali bez bluzgow?

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#916 Postautor: meesha » 13 lipca 2009, o 22:31

Chcialbym tylko zauwazyc, ze mieszacie dwie rozne rzeczy. Co innego jest przylaczyc sie do dopingu, ktory ktos prowadzi, a co innego samemu ten doping "krecic". W tym drugim przypadku nie dziwie sie Mikasowi, ze mu "nie wypada", natomiast w tym pierwszym nie widze problemu, zeby chocby ksiadz czy posel krzyczal kibicowskie przyspiewki (jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe :) ). Kazdy zreszta ma swoja wlasna miare do tego co mu wypada robic, a co nie i nikogo nie nalezy zmuszac. Mnie na przyklad nikt nie zmusi do spiewania na lubelskim stadionie "Mrugajacych gwiazdek" bo nie czaje kompletnie wrzucana na Falubaz, z ktorym nie jedziemy w meczu. Z tym "maniem w dupie Rzeszowa" tez bym sie wyluzowal, bo nie sadze zeby to bylo mile dla trenera-rzeszowiaka albo jednego z naszych najlepszych zawodnikow (tez z Rzeszowa)...
Ja jestem zwolennikiem pozytywnego dopingu (nie mylic z wrzutami na sedziego po niesprawiedliwej decyzji :wink: )
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#918 Postautor: Bozena » 13 lipca 2009, o 23:52

Moja opinia odnośnie dopingu jest dokladnie taka jak meeshy.
Moge sie tez powstrzymac od wrzucania na sedziego :wink: Znam jednak taka starsza fanke koszykowki, ktora zaatakowala sedziego bijac go po glowie torebka, czego oczywiscie nie pochwalam :D
Ze stingiem nie do konca sie zgodze, bo zapalonym kibicem speedwaya, czesto pokazywanym w akcji byl swojego czasu obecny europosel Czarnecki i jakos ujmy na honorze mu to nie przynioslo :wink:
Podkabluje przy okazji mojego znajomego notariusza (jest starszy od mikasa 2 razy ), ktory kibicowal naszej druzynie na jednym z tegorocznych zawodow bez bluzgow oczywiscie :)
Nawiasem mowiac pierwszy raz widzialam go na meczu zuzlowym po zamieszczeniu przeze mnie plakatu na nk. :D
Tak naprawde to akurat poltycy to kiepski przyklad, bo na miejscu niektorych ja spalilabym sie ze wstydu, ale z innych powodow :oops:

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Oprawa i doping na meczach

#919 Postautor: go! » 14 lipca 2009, o 00:00

meesha pisze:jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe

Chyba "obelzywe" Panie purysto :)
A swoja droga to bardzo fajne slowo, juz lekko zapomniane :)

Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Oprawa i doping na meczach

#920 Postautor: Egon » 14 lipca 2009, o 00:08

Bozena pisze:Tak naprawde to akurat poltycy to kiepski przyklad, bo na miejscu niektorych ja spalilabym sie ze wstydu, ale z innych powodow :oops:

Dokladnie wolalbym sto razy zeby ktos zobaczyl mnie jak "dre ryja" na stadionie niz jak przewalam sie pijany po korytarzach sejmowych czy chociazby ulica.. Zgadzam sie z Misza i Bozena co do pozytywnego dopingu :) Chociaz nieraz samo sie przeklina po niektorych akcjach i w przyplywie emocji ;)
go! pisze:
meesha pisze:jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe

Chyba "obelzywe" Panie purysto :)
A swoja droga to bardzo fajne slowo, juz lekko zapomniane :)

Fakt wydaje sie ze w aktach prawnych wystepuje forma "obelzywe" ale nie poslugujemy sie tu jezykiem prawnym lub prawniczym tylko potocznym a tu jak najbardziej obie formy sa dobre :)
Motor! Motor! Tylko Motor!

J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Oprawa i doping na meczach

#921 Postautor: go! » 14 lipca 2009, o 00:14

Egon pisze:Fakt wydaje sie ze w aktach prawnych

Jak juz jestesmy w temacie to pozwole sobie jeszcze na maly OT :)
Mi bardzo sie podoba powod wlepienia mandatu za sikanie w Saskim:
Za nieobyczajny wybryk :)

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#922 Postautor: meesha » 14 lipca 2009, o 00:16

go! pisze:
meesha pisze:jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe

Chyba "obelzywe" Panie purysto :)
A swoja droga to bardzo fajne slowo, juz lekko zapomniane :)

Obelzywe tez, ale to nie wyklucza obrazliwych, czyli takich ktore moga spowodowac obraze u kogos :P Np. "sedzia kalosz" jest obrazliwe, ale juz nie bardzo obelzywe 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Oprawa i doping na meczach

#923 Postautor: go! » 14 lipca 2009, o 00:18

meesha pisze:Obelzywe tez, ale to nie wyklucza obrazliwych, czyli takich ktore moga spowodowac obraze u kogos :P Np. "sedzia kalosz" jest obrazliwe, ale juz nie bardzo obelzywe 8)

dobra, dobra cwaniaczku... :)

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1182
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Oprawa i doping na meczach

#924 Postautor: InDorka » 14 lipca 2009, o 00:34

sting126 pisze: Wyobrazacie sobie dyrektora banku, posla, znanego chirurga czy prezesa duzej firmy dracego sie na sektorze?

W koncu kazdy z nas ma jakas profesje....ale ja np. swoja zostawiam w niedziele w domu :)
Na stadionie jestesmy kibicami, a nie chirurgami, poslami czy dyrektorami banku. Jesli glosny doping nie jest pijanym belkotem, nie widze powodu do powsciagliwosci w wyrazaniu emocji.
Chocby dzisiaj na stadionie w Peterborough - pieknie wygladal polski kibic w mocno srednim wieku, krzyczacy i wywijajacy szalikiem. Jesli nastepnego dnia zalozy toge sedziowska - czy przez to dzisiejsze kibicowanie bedzie mniej powazny ?
Przypuszczam, ze nie sadze :)
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Oprawa i doping na meczach

#925 Postautor: mikas » 14 lipca 2009, o 13:23

sting126 pisze:Mysle,ze Mikas zostal troche zle zrozumiany. Ja go popieram - nie kazdemu wypada drzec ryja na sektorze kibicow. I nie chodzi o wiek, raczej upatrywalbym powodu w nazwijmy to "pozycji spolecznej". Wyobrazacie sobie dyrektora banku, posla, znanego chirurga czy prezesa duzej firmy dracego sie na sektorze? Ja niekoniecznie i w tym sensie to rozumiem, a i lista przytoczona przeze mnie tez raczej niepelna.


meesha pisze:Chcialbym tylko zauwazyc, ze mieszacie dwie rozne rzeczy. Co innego jest przylaczyc sie do dopingu, ktory ktos prowadzi, a co innego samemu ten doping "krecic". W tym drugim przypadku nie dziwie sie Mikasowi, ze mu "nie wypada", natomiast w tym pierwszym nie widze problemu, zeby chocby ksiadz czy posel krzyczal kibicowskie przyspiewki (jesli nie zawieraja slow powszechnie uznawanych za obrazliwe ). Kazdy zreszta ma swoja wlasna miare do tego co mu wypada robic, a co nie i nikogo nie nalezy zmuszac.


Dokladnie o to mi chodzilo.
Jeszcze niedawno sam mialem takie przekonanie, że cale moje zycie zostawiam poza bramami stadionu gdy przekraczam jego "progi" i nikomu nic do tego. Jednak rzeczywistosc i sytuacje z jakimi sie spotykalem brutalnie zweryfikowaly moje myslenie. Niestety jakim Cie widza za takiego Cie maja, a ludzie praktycznie nigdy nie patrza na caloksztalt tylko na urywki czy fragmenty zachowania. Drąc ryja na stadionie uchodzi sie raczej za czlowieka malo powaznego i nie kazdemu to wypada. Takze, co wazniejsze, nie kazdy taka osobe jest w stanie obdazyc zaufaniem w innej sferze zycia, w ktorej ktos nawet moze byc w tym co robi bardzo dobry, ale jednak inne sytuacje rzutuja na jego postrzeganie. Jeszcze gdy sie juz duzo osiagnelo i ma wyrobiona dobra opinie i marke poprzez wiele lat pracy to pol biedy, ale gdy jest sie na dorobku to pewnie niewiele osob zdaje sobie sprawe jak wielki wplyw takie sytuacje moga miec na to co robimy.
Na pewno bede sie przylaczal do dopingu, bo chociazby emocje na torze powoduja, ze nie mozna sie temu oprzec, ale caly mecz "drzec ryja" to juz niestety nie dla mnie, nawet pomijajac to ze mi sie nie chce ;)


P.S. Przy calym szacunku Bozena, na pewno jestem zlym obserwatorem, ale nie przypominam sobie Ciebie abys dopingowala podczas meczow zuzlowych w jakis rzucajacy sie w oczy i glosny sposob, dlatego dziwie sie ze mnie nie potrafisz zrozumiec.
Prawde mowiac, wiele razy nawet probowalem Cie znalezc gdzies kolo miejsc na ktorych siedzi byly fanklub, bo od dawna mam ochote z Toba porozmawiac i poznac Cie osobiscie, ale jakos nie moge Cie dostrzec ;) To oczywiscie nie jest zarzut do Ciebie a do mojej wady wzroku, ale mimo wszystko osoby ktore sie angazuja w doping ponad przecietna sa raczej bez problemu zauwazane ;)
Ostatnio zmieniony 14 lipca 2009, o 13:29 przez mikas, łącznie zmieniany 2 razy.
MOTOR LUBLIN
Obrazek