Napisalem, ze w miejsce T. Rempaly widzialbym kogos innego, wiec wedlug mnie jest najslabszy z tych wszystkich zawodnikow, a tym samym pewnie najlatwiej go zakontraktowac.
A jakim argumentem jest przytaczanie zaszlosci z roku 2004 lub wczesniejszych sezonow? Co ma to wspolnego z sezonem 2009? Nawet wynikow z ubieglego roku trudno brac za jakikolwiek pewnik. Przeciez druga liga to zbieranina najgorszych scigantow i wybitnych przecietniakow, ktorym nie wyszedl poprzedni sezon. Jak tu wyrokowac forme takich delikwentow? Jak oceniac ile pkt zrobia goscie, ktorzy bedac rok temu w pierwszej lidze prawie nie jezdzili w niej? Albo lepiej, jak ocenic forme zawodnika, ktory wcale nie jezdzil w Polsce od roku/dwoch?
A wedlug jakich kryteriow oceniac zawodnikow?
Poza tym rok 2004 przytoczylem tylko po to, zeby pokazac ze po przerwie tez mozna niezle jezdzic. A to chyba jest aktualne zawsze. Jest wiele innych przykladow, np. Sledz, choc to inny kaliber zawodnika niz Truminski.
Co Ty piszesz? Jaki Trumiński? Trumiński zapisał się najczarniejszymi zgłoskami w historii lubelskiego żużla, to fakt i nawet Piszcz mu n ie dorówna, ale ja piszę o przegranym meczu w sezonie 2007 z Rybnikiem na naszym torze gdzie Piszcz z Jeleniewskim zdobyli łącznie 3 punkty i o meczu w Poznaniu gdzie Piszcz nie wystąpił z powodu zaległości finansowych, a który to mecz przegraliśmy kilkoma punktami, a z kolei tor był dla niego rewelacyjny...
I zabrakło tych 4 puktów...
I to swiadczy o tym, ze nie nadaje sie na druga lige?