Nigdy nie wycofaliśmy się z negocjacji z nim.
I co to znaczy "trwałe podwaliny". Co to ma być i jak to sobie wyobrażasz???
harry pisze:Przecież to podstawa negocjacji. Jeden robi za złego a drugi za dobrego
![]()
.
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Cooper pisze:Heh, no tak tylko czemu w tym przypadku Dirty Harry jest tym dobrym?![]()
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
harry pisze:I co to znaczy "trwałe podwaliny". Co to ma być i jak to sobie wyobrażasz???
Gelo pisze:To chyba proste - tam w klubie sa ludzie ktorzy mają łeb do interesów. Te podwaliny to właśnie tacy ludzie.
harry pisze:Widzę promyk nadziei w tych ciemnościach ale jeszcze za wcześnie o tym pisać.
Zgadza się, Lublin juz dawno po czymś takim zadziobaliby a następnie rozszarpałyby kruki i wrony, ale Ostrów wywinał się i do tego wzmocnił.mikas pisze:O to jest dobre pytanie. Ja do tej pory nie mogę zrozumieć fenomenu tego co dzieje sie obecnie w Ostrowie. Ten klub po aferze tak naprawdę według mnie miał 1% szans na przetrwanie w I lidze, a Ci jak niby nic się nie stało kupują Harrisa, Gomólskiego itd. Wniosek jest taki, że musiały być tam właśnie te tajemnicze "trwałe podwaliny" ale czym one tak naprawdę są i jak to funkcjonuje to nie mam pojęcia
Cos w tym jest. Mike Widera powiedział jasno, nie bedzie odrodzenia ligowego zuzla w Swietochlowicach dopoki MIASTO NIE BEDZIE PRZYCHYLNE ŻUŻLOWIharry pisze:Tu chodzi o coś zupełnie innego. Długo nad tym myślałem i dopiero szczere rozmowy w tym roku z kilkoma prezesami dało mi jako taką odpowiedź. TU NAJWAżNIEJSZE JEST MIASTO. PREZYDENT. ATMOSFERA.
Tu chodzi o coś zupełnie innego. Długo nad tym myślałem i dopiero szczere rozmowy w tym roku z kilkoma prezesami dało mi jako taką odpowiedź. TU NAJWAżNIEJSZE JEST MIASTO. PREZYDENT. ATMOSFERA.
Bez tego nie będzie nic. To prezydent i jego świta zabiega o sponsorów dla całego sportu danego miasta. To prezydent wytwarza atmosferę i kierunek inwestycji wielkiego biznesu. Bez jego i jego świty, nacisku dyplomatycznego nikt i nic nie zainwestuje w sport kulturę itd w żadnym mieście. Jeżeli ktoś myśli, ze u nas nie ma ludzi bogatych, którzy mogliby pociągnąć ten wózek to się myli.
harry pisze:Negocjujemy z Cooperem![]()
![]()
![]()
Nigdy nie wycofaliśmy się z negocjacji z nim.
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Grudziądz tez wchodzi do takiej strefy ekonomicznej:Lublin_Fan pisze:Jeśli chodzi o inwestycje (a przede wszystkim planowane) to Grudziądz nie dorasta nam do pięt. Samych planów na galerie handlowe mamy coś około dziesięciu. Do tego dochodzi strefa ekonomiczna, gdzie ulokuje się kilkanaście sporych firm znacząco wpływajacych na PKB całego województwa (miejsca jest mniej niż chętnych, więc ciśnienie jest spore).
mikas pisze:A co do drugiej części Twojej wypowiedzi to weź pod uwagę, że równocześnie Ostrów ma też mniej wydatków. Tam nie idą np. takie wielkie pieniądze na kulturę, muzea, zabytki, setki klubów sportowych i tysiące różnych innych rzeczy które w naszym mieście pochłaniają kasę z budżetu, bo wszyscy wyciągają ręce i chcą dostać dla siebie. U nas trzeba postawic szopkezrobic kilka imprez w roku na placu zamkowym z jakimis gwiazdami, kilka lodowisk, boiska szkolne, pływalnie, sale gimnstyczne itd. itd. (wiem wiem wiekszosci tych rzeczy tez sie nie robi w dostatecznym stopniu, ale to jest kolejny powód tego, że żużel jeszcze długo będzie w tej kolejce po miejską kase na odległym miejscu, bo są inne priorytety)
harry pisze: TU NAJWAżNIEJSZE JEST MIASTO. PREZYDENT. ATMOSFERA.
Sama tylko SIPMA w roku 2006 osiagneła zysk NETTO 16 MILIONóW Zł. to starczyłoby na dwa kluby.
sting126 pisze:
Zawsze jednak mozna spojrzec z drugiej strony. Jednoczesnie budzet Ostrowa jest zapewne kilkakrotnie mniejszy niz ten lubelski. Wiec mimo ze mniej potrzeb to jednak rowniez mniej srodkow na ich zrealizowanie.