mikas pisze: Może warto właśnie zabiegać najpierw u tych firm, aby to one same później granty w postaci sponsorowania klubu żużlowego miastu proponowały? Z drugiej strony też od razu poprawiłby się ich wizerunek w momencie gdy same coś proponują a nie gdy jest to na nich wymuszane przez miasto.
Hmm, wiesz co mikas, przeczytalem ten Twoj post (serio

) i mimo pierwszego poblazliwego usmiechu co do Twojej slodkiej naiwnosci, w drugim odruchu doszedlem do wniosku, ze to calkiem sensowne jest. Jakby to sprawnie rozegrac, to...hmmm, mozna by wiele ugrac.
Warto pamietac, ze politykom najbardziej zalezy na tym jak sa postrzegani przez ludzi. Wiec moze by zrobic tak (opis w skrocie):
uderzyc do przykladowego Echa, powiedziec o zuzlu, ze trzeba kasy itd., bla bla bla, namowic ich na inicjatywe w tej kwestii, puscic wywiad w prasie z jakims dyrektorem z Echa, ktory napomknie o tym, ze gdyby miasto zgodzilo sie na inwestycje sa w stanie wesprzec niezla kasa caly lubelski sport (zuzel to za malo, ale powiedzmy jeszcze pilke i kosza) itp. itd. ; nastepnie zrobic wywiad z radnym z PiS ktory sie tak opiera tej inwestycji i zadac mu pare pytan w stylu "czy sobie zdaje sprawe z tego, ze blokujac takie inwestycje dopuszcza do upadku sportu? itd. itp."
Oczywiscie, wczesniej kluby musialyby sie postarac o jakies gwarancje z Echa, zeby nie zostac wykorzystanym tylko jako karty przetargowe.