Mecz nudny, ale bywaly gorsze - takie, ze 15 biegow bylo od startu do mety bez mijanek. Dzisiaj Dawid troche powalczyl - przyjemnie sie patrzylo na jego szybkosc na dystansie i "lykanie" rywali. Ze 3 lata temu byl to startowiec-przypadkowiec - jechal tylko jak wyszedl ze startu, a nie zawsze sie udawalo "wystrzelic". Teraz lepiej walczy niz rusza spod tasmy.
Tercet Jelen - Tomek - Dawid bardzo dobrze - choc rywal nadzwyczaj slaby. Kauko jak dla mnie co najwyzej przecietnie - na slabiutkiego rywala wystarczylo, ale... To co najwyzej druga linia, piaty zawodnik do skladu na bardzo slabego przeciwnika. "Sredni zawodnik" na "slabego rywala", "slaby zawodnik" na "rywala sredniego" i "zaden zawodnik" na przeciwnikow z czolowki pierwszej ligi. Dwa tygodnie temu, gdy startowal na Darkowym motocyklu nie chcialem go oceniac. Dzisiaj najlepsze wrazenie zrobil ominieciem lezacego Gomolskiego. Fatalne wrazenie za ostatni start.
Lotysze, o ile sie nie wzmocnia przed barazem, nie powinni byc trudna przeszkoda. Ale jak sie wzmocnia, moze byc roznie. Dodac im do skladu Nermarka (ladnie w Szwecji i nasze tory nie beda dla niego zagadka), Comptona i Wodjakowa i na wyjezdzie mozna przegrac. Wolalbym zamiast takich emocji spokojne utrzymanie.
Dziwia mnie negatywne wpisy na Wojciechowskiego i troche gwizdow na stadionie. Chyba jedyny polityk regularnie odwiedzajacy zuzlowy stadion . Chyba jedyny tak mocno zwiazany z klubem. Czlowiek, ktoremu klub bardzo duzo zawdziecza. Zrobil ile mogl dla klubu. A ze teraz jego pozycja polityczna jest zadna - to i niewiele moze. I trudno oczekiwac cudow. Wojciechowski nalezy do tych politykow, ktorym jeszcze ufam. I wierze, ze gdy jego pozycja pojdzie w gore - to nie zapomni o naszej - i swojej - druzynie.
Pozdrawiam
