Koper pisze:Na zuzlu tez sa wierni kibice, gdyby takich nie bylo zuzlowcy jezdziliby po 1995 roku przy pustych trybunach, wcale nie uwazam ze ja jako kibic zuzlowy ustepuje w jakikolwiek sposob wiernoscia dla swojej druzyny od jakiegokolwiek kibica pilkarskiego Motoru. Oczywiscie ze sa tez kibice sukcesu ale tez na zuzlu w Lublinie sa wierni fani, ktorych obrazasz piszac ze dziela ich lata swietlne od kibicow pilki jesli chodzi o wierność, a i zorganizowanie i poswiecenie wcale nie wypada na niekorzysc kibicow zuzla tak ze mozna pisac ze to przepasc lat swietlnych.
.
Racja, jeśli chodzi o wierność - zagolopowałem sie troszkę. Są i wierni kibice żużla - np ja
A teraz odnieś sie do zorganizowania i poświecenia dla klubu. Nawet jeśli chodzi o dzien jutrzejszy - nie da sie zapełnic kibicami nawet 12 osobowego busa na wyjazd (na bardzo dobrze zapowiadający się mecz). Kibice piłkarscy jeżdzą na wyjazdy w baardzo licznych grupach - nawet na mecze z totalnymi wiochami leżacymi gdzies pod Krakowem. I potrafią się zorganizować tak - by zapełnić kilka autokarów. To kibice w dużej części uratowali klub przed totalnym zniknieciem z piłkarskiej mapy Polski (np. kupując piłkarzom stroje, odżywki itd - tak, zrzucali się na to kiedy Motor był na dnie i robią to nadal). Zobacz ile można kupić piłkarskich Motorowych gadżetów - jest z nimi cały sklepik. Pomijam już sam aspekt organizacji młyna i oprawy
W ogole nei rozumiem skąd tyle złości, zawiści i zazdrości do siebie wśród kibiców obydwu dyscyplin. Pomijam już zdanie dzieci których sporo pisze an forum. Ale dorosłym sie dziwie. Nie podoba sie komuś piłka, to niech sie zajmie mocniej sprawami zwiazanymi z żużlem, a nie opluwa kibiców piłkarskich i vice versa.
Jeśli chodzi o chuligaństwo to pseudokibice Motoru nei byli jakimś ewenementem na skale światową. Im tez Motor zawdziecza ciut mneijsza frekwencję na meczach (sporo ludzi bało się przyjść na mecz). Ale teraz z bezpieczeństwem (nie tylko w Lublinie) - powinno być już tylko lepiej.


